Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Do użytkowników piecy na eko groszek

01 Gru 2010 22:56 103793 60
  • Poziom 9  
    Witam. Interesuje mnie ile eko groszku zużywają Wasze piece. Mój to Kotłostal k-ret 25kw przy temp. -10 stary dom nie ocieplony spala mi ok 50kg na dobę, powierzchnia grania to 180m2 temperatura na piecu 50 st C w pomieszczeniach ok 20st C. Jak to u Was wygląda??
  • Fotowoltaika
  • Poziom 16  
    Witam
    U mnie to wygląda następująco mam również 25kw przy powierzchni Vivo-r z zasobnikiem 160 kg i jak zasypię go do pełna wystarcza na 5 dni i 12 godzin średnio a czasem nawet na 6 dni gdy temperatura w nocy nie przekracza -15. A z tego co pamiętam przy temp nastawionej 60stopniC powinien palić 4,5 kg/h według producenta.

    Ale przyczyny nie zawsze trzeba szukać w piecu w zeszłym sezonie miałem podobne problemy bo kupiłem lipny groszek który mało kalorii miał i ogólnie palenie nie było jego przeznaczeniem a raczej wysypanie nim kwietników:) .

    Kolejną przyczyną może być ustawione zbyt duże wzmocnienie kotła co najczęściej objawia nie przeciąganiem temp. zadanej.

    A jeszcze wspomnę ze temp na piecu u mnie w dzień jest 60 stopniC a w nocy zmniejszam na 48 stopni C . Przy czym ja mam sterownik GECO G-406 P08 a nie oryginalnie montowane chińczyki.
  • Poziom 12  
    Witam. Ja mam kociol z Żywca też 25kW. Przy tych mrozach co teraz to zużycie 140kg 4-5 dni. Przy tym cieplejszym okresie jaki byl w Październiku i pierwszej polowie Listopada to 140kg na 7-8 dni. Wspomne jeszcze, że palę narazie tym Czeskim ekogroszkiem który jest mniej kaloryczny.
  • Poziom 22  
    Czytając te possty nie żałuję że założyłem gaz koszty podobne ( u mnie tona eko-groszku 760zł) no i 0 roboty!!!!
  • Poziom 9  
    Witam to ja narzekam że mój dużo pali ja mam kocioł z Pleszewa firma ''Stalkot''zbiornik mam 160 kilo i starcza mi to gdzieś około 8 dni przy mrozach -15 ale przy sterowniku żeby ustawi parametry spalania .....siedziałem z tydzień tak jak i w tym roku tak i w ubiegłym.A przy temp.0 to nawet do 14 dni .Pozdrawiam
  • Fotowoltaika
  • Poziom 9  
    jaro353 napisał:
    Witam to ja narzekam że mój dużo pali ja mam kocioł z Pleszewa firma ''Stalkot''zbiornik mam 160 kilo i starcza mi to gdzieś około 8 dni przy mrozach -15 ale przy sterowniku żeby ustawi parametry spalania .....siedziałem z tydzień tak jak i w tym roku tak i w ubiegłym.A przy temp.0 to nawet do 14 dni .Pozdrawiam


    a możesz opisać dokładniej instalacje i dom w którym jest ona zainstalowana??
    podać moc kotła powierzchnię czy ocieplony dom
  • Poziom 20  
    Mam dom parterowy o powierzchni ok 160m2 .Przy obecnych mrozach (-10 -15 st)
    zużywam ok 35kg sowieckiego miału w cenie na dzień dzisiejszy 520zł za tonę. Piec "Sławków" z podajnikiem szufladowym .Z ekogroszku zrezygnowałem po pierwszym sezonie ze względu na cenę. Miał pali się ładnie bez zatykania podajnika ,jedynie ruszta czyszczę często bo raz na dwa tygodnie.
  • Poziom 9  
    qryszard napisał:
    Mam dom parterowy o powierzchni ok 160m2 .Przy obecnych mrozach (-10 -15 st)
    zużywam ok 35kg sowieckiego miału w cenie na dzień dzisiejszy 520zł za tonę. Piec "Sławków" z podajnikiem szufladowym .Z ekogroszku zrezygnowałem po pierwszym sezonie ze względu na cenę. Miał pali się ładnie bez zatykania podajnika ,jedynie ruszta czyszczę często bo raz na dwa tygodnie.


    To bardzo oszczędnie ja mogę tylko pomarzyć o tak niskim spalaniu, ciekawe od czego to zależy ale ja skłaniam sie ku sterownikowi ja mam ognik plus pid 2
  • Poziom 20  
    To nie wina sterownika , tylko efekt przemarzania ścian. Ocieplenie ścian zwraca się w ciągu kilku , może kilkunastu sezonów.
  • Poziom 9  
    qryszard napisał:
    To nie wina sterownika , tylko efekt przemarzania ścian. Ocieplenie ścian zwraca się w ciągu kilku , może kilkunastu sezonów.

    tylko u mnie to koszt 45tys PLN wiec to raczej troszkę dłużej ale wiem że na pewno warto
  • Poziom 12  
    Do Jaro 353.

    Mam pytanko. Po takim tygodniowym nastawianiu parametrów sterownika co powiesz o czasch nastawuw w zależności do gatunku węgla. Jakie masz relacje czasów przedmuchu do podawania. Gdzieś kiedyś znalazlem, że powinno to być 3:1. Czyli np: 30sek podawania i 90sek przerwy a nadmuchem. Czy tobie też tak wychodzi? Może jednak dajesz dluższy czas podawania. Ja na tym czeskim zauważylem, że czas podawania musi być zdecydowanie większy niż czas przerwy np: 110sek podawania a czas przerwy 65sek. Napisz jakieś wnioski i podpowiedzi.
  • Poziom 9  
    mikad80 napisał:
    Do Jaro 353.

    Mam pytanko. Po takim tygodniowym nastawianiu parametrów sterownika co powiesz o czasch nastawuw w zależności do gatunku węgla. Jakie masz relacje czasów przedmuchu do podawania. Gdzieś kiedyś znalazlem, że powinno to być 3:1. Czyli np: 30sek podawania i 90sek przerwy a nadmuchem. Czy tobie też tak wychodzi? Może jednak dajesz dluższy czas podawania. Ja na tym czeskim zauważylem, że czas podawania musi być zdecydowanie większy niż czas przerwy np: 110sek podawania a czas przerwy 65sek. Napisz jakieś wnioski i podpowiedzi.

    Powiem Ci że w tym sezonie zmieniłem oprogramowanie sterownika na PID II i mam pełną automatykę co nie wyszło mi na dobre bo mogę tylko obniżyć czas podawania paliwa i moc dmuchawy ale nie mam ingerencji w częstotliwość podawania paliwa i troszkę mi się nie dopala :cry:
  • Poziom 11  
    mikad80 napisał:
    Do Jaro 353.

    Mam pytanko. Po takim tygodniowym nastawianiu parametrów sterownika co powiesz o czasch nastawuw w zależności do gatunku węgla. Jakie masz relacje czasów przedmuchu do podawania. Gdzieś kiedyś znalazlem, że powinno to być 3:1. Czyli np: 30sek podawania i 90sek przerwy a nadmuchem. Czy tobie też tak wychodzi? Może jednak dajesz dluższy czas podawania. Ja na tym czeskim zauważylem, że czas podawania musi być zdecydowanie większy niż czas przerwy np: 110sek podawania a czas przerwy 65sek. Napisz jakieś wnioski i podpowiedzi.


    Wprawdzie nie jestem jaro ale odpowiem.
    Czasy postój : podawanie wynoszace 3:1 to bzdura, choć nie rzadko spotkać się z nią można nawet wśród instalatorów. Najważniejsze jest tak nastawić parametry aby tworzył się kopczyk, a zarazem niedopalone węgliki nie wypadały poza retortę.
  • Poziom 22  
    mikad80 napisał:
    Do Jaro 353.

    Mam pytanko. Po takim tygodniowym nastawianiu parametrów sterownika co powiesz o czasch nastawuw w zależności do gatunku węgla. Jakie masz relacje czasów przedmuchu do podawania. Gdzieś kiedyś znalazlem, że powinno to być 3:1. Czyli np: 30sek podawania i 90sek przerwy a nadmuchem. Czy tobie też tak wychodzi? Może jednak dajesz dluższy czas podawania. Ja na tym czeskim zauważylem, że czas podawania musi być zdecydowanie większy niż czas przerwy np: 110sek podawania a czas przerwy 65sek. Napisz jakieś wnioski i podpowiedzi.

    Ustawienie prawidłowych czasów podawania zależy głównie od paliwa, dlatego pytanie jakie czasy są nakorzystniejsze jest pytaniem na które niema dobrej odpowiedzi. Paląc w kotle podajnikiem, nakorzystniej jest zakupić jednorazowo opał na całą zimę, nauczyć się ustawiać ( tu można skorzystać z porad bardziej doświadczonych kolegów na forum) i samemu ustawić takie czasy aby paliwo było jak najekonomiczniej spalane.
  • Poziom 2  
    Witam!
    No to i ja swoje trzy grosze.

    Dom częsciowo ocieplony (brakło środków na ocieplenie całego - pozostało 40% ścian + strop na strychu), budynek niepodpiwniczony ze strychem. Pow. użytkowa 260 m2 (parter, I piętro i 30 m2 na poddaszu). Piec 25 kW Neotech (niestety palnik zwykły retorowy - jeszcze nie Master, które już produkują, choć przymierzam się do wymiany), ekogroszek - Holding Katowice (mieszanka Juliana i Kazimierza). Instalacja miedź, grzejniki Regulus.
    I teraz "zabawy" z nastawami:
    Dmuchawa przysłonięta na 90 % (przy większym odchyleniu przysłony płomień biały i drobinki węgla "wydmuchiwane z retora; komin gorący) teraz płomień żółto-pomarańczowy i komin w "miarę nie za gorący")
    Czas podawania węgla: 13 s. (przy krótszym nie potrafił podbić temp. o 6 stopni w mniej niż 10-12 cyklach, przy dłuższym zaczynał kopcić i nie dopalać)
    Czas przerwy (nadmuchu): 46 s. (przy krótszym nie dopalał węgla i zrzucał z retora, przy dłuższym płomień się zmniejszał i cykle wydłużały do 14 - 16)
    Temp. na piecu: 64 stopnie.
    w domu 21 - najbardziej oddalony pokój, (na parterze 23)
    ZUŻYCIE (temp -7 w dzień, -13 w nocy): 45 - 50 kg.

    Oczywiście mogę podać parametry serwisowe (wydłużyłem np. histerezę z 2 do 6 itp.) do dalszej dyskusji.
    I jeszcze jedna ciekawa obserwacja, wynikająca raczej ze sprawności instalacji, a nie samego pieca: na wyjściu mam monoblok pompy (35) z zaworem czterodrożnym (ze skalą od 0 do 6). Gdy trzymałem temp. na piecu 70 stopni, a dławiłem właśnie na zaworze, to zużycie było takie samo, choć w domu miałem problem osiągnąć 21 stopni. Nawet poprzednia pompa (55) na drugim stopniu nie pomagała. Teraz pompa słabsza (zawsze to mniejsze zużycie prądu - nie 39 W na I stopniu a 24 W - w skali sezonu grzewczego ok 50 kW oszczędności), zawór otwarty na maksa, a temp zmniejszona na piecu do 64 stopni, pozwala na to, aby dogrzać najbardziej oddalony pokój, przy mrozach nie zwiększam temp, pieca, a jedynie przełączam pompę na drugi stopień na 3 - 4 godz. rano - wcześniej na noc dławiłem zawór o jeden stopień na zaworze, co skutkowało wyziębieniem domu; utrzymywanie zaworu na noc i na dzień powodowało wzrost zuzycia paliwa do 60 kg. na dobę. Róźnica temp. na wyjściu z pieca i powrocie - 12-16 stopni. Co ciekawe na najbardziej oddalonym od pieca grzejniku - temp, wody na wejściu do grzejnika (zainstalowałem termometr) 44 stopnie (na drugim stopniu pompy wzrasta do 47, a różnica temp. wyjścia i powrotu do pieca - 8-10 stopni)

    Jestem otwarty na wszelkie obserwacje, sugestie i podpowiedzi. Wierzę, że doświadczenia innych, pozwolą również i mnie zejść do zużycia na poziomie 35 - 40 kg. na dobę.
    Ew. sugestie, jak zwiększyć temp, w domu - na pierwszym piętrze, bez zmniejszenia na parterze (regulacja na termostatach grzejnikowych nie wchodzą w grę- lokatorzy ze względu na wiek i tak będą co chwilę odkręcać na maksa, jak tylko poczują, że grzejniki są letnie, a nie popatrzą na termometr w pokoju - taki urok "starej daty" ;-)

    Pozdrawiam forumowiczów, oczekując na sugestie.
  • Poziom 9  
    qcar napisał:
    Witam!
    No to i ja swoje trzy grosze.

    Dom częsciowo ocieplony (brakło środków na ocieplenie całego - pozostało 40% ścian + strop na strychu), budynek niepodpiwniczony ze strychem. Pow. użytkowa 260 m2 (parter, I piętro i 30 m2 na poddaszu). Piec 25 kW Neotech (niestety palnik zwykły retorowy - jeszcze nie Master, które już produkują, choć przymierzam się do wymiany), ekogroszek - Holding Katowice (mieszanka Juliana i Kazimierza). Instalacja miedź, grzejniki Regulus.
    I teraz "zabawy" z nastawami:
    Dmuchawa przysłonięta na 90 % (przy większym odchyleniu przysłony płomień biały i drobinki węgla "wydmuchiwane z retora; komin gorący) teraz płomień żółto-pomarańczowy i komin w "miarę nie za gorący")
    Czas podawania węgla: 13 s. (przy krótszym nie potrafił podbić temp. o 6 stopni w mniej niż 10-12 cyklach, przy dłuższym zaczynał kopcić i nie dopalać)
    Czas przerwy (nadmuchu): 46 s. (przy krótszym nie dopalał węgla i zrzucał z retora, przy dłuższym płomień się zmniejszał i cykle wydłużały do 14 - 16)
    Temp. na piecu: 64 stopnie.
    w domu 21 - najbardziej oddalony pokój, (na parterze 23)
    ZUŻYCIE (temp -7 w dzień, -13 w nocy): 45 - 50 kg.

    Oczywiście mogę podać parametry serwisowe (wydłużyłem np. histerezę z 2 do 6 itp.) do dalszej dyskusji.
    I jeszcze jedna ciekawa obserwacja, wynikająca raczej ze sprawności instalacji, a nie samego pieca: na wyjściu mam monoblok pompy (35) z zaworem czterodrożnym (ze skalą od 0 do 6). Gdy trzymałem temp. na piecu 70 stopni, a dławiłem właśnie na zaworze, to zużycie było takie samo, choć w domu miałem problem osiągnąć 21 stopni. Nawet poprzednia pompa (55) na drugim stopniu nie pomagała. Teraz pompa słabsza (zawsze to mniejsze zużycie prądu - nie 39 W na I stopniu a 24 W - w skali sezonu grzewczego ok 50 kW oszczędności), zawór otwarty na maksa, a temp zmniejszona na piecu do 64 stopni, pozwala na to, aby dogrzać najbardziej oddalony pokój, przy mrozach nie zwiększam temp, pieca, a jedynie przełączam pompę na drugi stopień na 3 - 4 godz. rano - wcześniej na noc dławiłem zawór o jeden stopień na zaworze, co skutkowało wyziębieniem domu; utrzymywanie zaworu na noc i na dzień powodowało wzrost zuzycia paliwa do 60 kg. na dobę. Róźnica temp. na wyjściu z pieca i powrocie - 12-16 stopni. Co ciekawe na najbardziej oddalonym od pieca grzejniku - temp, wody na wejściu do grzejnika (zainstalowałem termometr) 44 stopnie (na drugim stopniu pompy wzrasta do 47, a różnica temp. wyjścia i powrotu do pieca - 8-10 stopni)

    Jestem otwarty na wszelkie obserwacje, sugestie i podpowiedzi. Wierzę, że doświadczenia innych, pozwolą również i mnie zejść do zużycia na poziomie 35 - 40 kg. na dobę.
    Ew. sugestie, jak zwiększyć temp, w domu - na pierwszym piętrze, bez zmniejszenia na parterze (regulacja na termostatach grzejnikowych nie wchodzą w grę- lokatorzy ze względu na wiek i tak będą co chwilę odkręcać na maksa, jak tylko poczują, że grzejniki są letnie, a nie popatrzą na termometr w pokoju - taki urok "starej daty" ;-)

    Pozdrawiam forumowiczów, oczekując na sugestie.



    Powiem szczerze że chciał bym tak mieć. Ja grzeję 180m2 temp na kotle 50 stopni w pomieszczeniu ok 20-21 i dobowe spalanie na poziomie 55-60kg:cry: Dodam ze budynek nieocieplony wymienione okna i nic poza tym. Może ktoś ma jakieś sugestię dla mnie jak obniżyć koszty??
  • Poziom 10  
    Mam dom nowy 120 m2, poddasze, wszędzie tylko podłogówka. Zużywam 22 kg/dobę przy temperaturach zewnętrznych -10 od kilku dni. Przy najcięższych mrozach (-25 kilka dni) spalałem 30 kg/dobę. Kociol SAS 17 kW z zaworem 4d, temp. zadana 74st. (realnie 71-78), temperatura zasilania podłóg regulowana przez sterownik pogodowy: od 26 (jesień) do 33 st. (wczoraj).
  • Poziom 1  
    qcar napisał:
    Witam!
    No to i ja swoje trzy grosze.

    Dom częsciowo ocieplony (brakło środków na ocieplenie całego - pozostało 40% ścian + strop na strychu), budynek niepodpiwniczony ze strychem. Pow. użytkowa 260 m2 (parter, I piętro i 30 m2 na poddaszu). Piec 25 kW Neotech (niestety palnik zwykły retorowy - jeszcze nie Master, które już produkują, choć przymierzam się do wymiany), ekogroszek - Holding Katowice (mieszanka Juliana i Kazimierza). Instalacja miedź, grzejniki Regulus.
    I teraz "zabawy" z nastawami:
    Dmuchawa przysłonięta na 90 % (przy większym odchyleniu przysłony płomień biały i drobinki węgla "wydmuchiwane z retora; komin gorący) teraz płomień żółto-pomarańczowy i komin w "miarę nie za gorący")
    Czas podawania węgla: 13 s. (przy krótszym nie potrafił podbić temp. o 6 stopni w mniej niż 10-12 cyklach, przy dłuższym zaczynał kopcić i nie dopalać)
    Czas przerwy (nadmuchu): 46 s. (przy krótszym nie dopalał węgla i zrzucał z retora, przy dłuższym płomień się zmniejszał i cykle wydłużały do 14 - 16)
    Temp. na piecu: 64 stopnie.
    w domu 21 - najbardziej oddalony pokój, (na parterze 23)
    ZUŻYCIE (temp -7 w dzień, -13 w nocy): 45 - 50 kg.

    Oczywiście mogę podać parametry serwisowe (wydłużyłem np. histerezę z 2 do 6 itp.) do dalszej dyskusji.
    I jeszcze jedna ciekawa obserwacja, wynikająca raczej ze sprawności instalacji, a nie samego pieca: na wyjściu mam monoblok pompy (35) z zaworem czterodrożnym (ze skalą od 0 do 6). Gdy trzymałem temp. na piecu 70 stopni, a dławiłem właśnie na zaworze, to zużycie było takie samo, choć w domu miałem problem osiągnąć 21 stopni. Nawet poprzednia pompa (55) na drugim stopniu nie pomagała. Teraz pompa słabsza (zawsze to mniejsze zużycie prądu - nie 39 W na I stopniu a 24 W - w skali sezonu grzewczego ok 50 kW oszczędności), zawór otwarty na maksa, a temp zmniejszona na piecu do 64 stopni, pozwala na to, aby dogrzać najbardziej oddalony pokój, przy mrozach nie zwiększam temp, pieca, a jedynie przełączam pompę na drugi stopień na 3 - 4 godz. rano - wcześniej na noc dławiłem zawór o jeden stopień na zaworze, co skutkowało wyziębieniem domu; utrzymywanie zaworu na noc i na dzień powodowało wzrost zuzycia paliwa do 60 kg. na dobę. Róźnica temp. na wyjściu z pieca i powrocie - 12-16 stopni. Co ciekawe na najbardziej oddalonym od pieca grzejniku - temp, wody na wejściu do grzejnika (zainstalowałem termometr) 44 stopnie (na drugim stopniu pompy wzrasta do 47, a różnica temp. wyjścia i powrotu do pieca - 8-10 stopni)

    Jestem otwarty na wszelkie obserwacje, sugestie i podpowiedzi. Wierzę, że doświadczenia innych, pozwolą również i mnie zejść do zużycia na poziomie 35 - 40 kg. na dobę.
    Ew. sugestie, jak zwiększyć temp, w domu - na pierwszym piętrze, bez zmniejszenia na parterze (regulacja na termostatach grzejnikowych nie wchodzą w grę- lokatorzy ze względu na wiek i tak będą co chwilę odkręcać na maksa, jak tylko poczują, że grzejniki są letnie, a nie popatrzą na termometr w pokoju - taki urok "starej daty" ;-)

    Pozdrawiam forumowiczów, oczekując na sugestie.



    Witam
    i ja wtrącę swoje 3 grosze.
    Ja we wrześniu 2010 r zmieniałem całkowicie CO (rury na miedź i grzejniki żeberkowe aluminiowe) oraz piec.
    Piec mam firmy Metal Fach z Sokółki o mocy 25kW, zasobnik o pojemności 150 kg, sterownik Eco Max 700.
    Przy spalaniu groszkiem ruskim (a sprzedany jako polski) piec nie mógł dobić do 40 stopni.
    Przy zmianie na polski zaczęło się ładnie wszystko palić, i tak.
    przy ustawieniu na automat (FUZZYLOGIC) wszystko sam sterował ale nie dopalał mi całkowicie groszku i zasobnik starczał na 4 dni, po zmianie na nastawy ręczne całkowicie mi wypala groszek , paliwo też starcza na 4 dni.
    ustawienia jakie mam to: czas podawania 15 sek, czas przerwy 110 sek, moc nadmuchu na 50% z 50% zasłoniętą przysłoną.

    jak zmienię czas przerwy na 100 sek, pięknie dobija mi temp do 55 stopni, jak wydłużę czas przerwy do 110-115 temp na piec dochodzi do 52 stopni. Mam zawór 4-drogowy całkowicie otwarty. Histereza na piec 2 stopni, na CWU 4 stopnie

    Próbuję od 2 tygodni ustawić aby dobijał zadaną temp przy całkowitym spalaniu groszku i jakoś nie mogę ustawić. .

    Pozdrawiam
  • Poziom 1  
    witam

    Mam piec Berski 25kw z podajnikiem ślimakowym i paleniskiem kaskadowym, drugie palenisko tradycyjne, stałe (wykorzystywane tylko latem). Zasobnik 120 kg. i bojler 270 litrów.
    Dom ma powierzchnie 190m kw. jeszcze nie ocieplone ściany, ściany z pełnej cegły z dylatacją.

    Temperatura nie spada poniżej 26 st. C na parterze, na piętrze wolimy chłodniej (22 st. C. Dół w całości ogrzewanie podłogowe, góra konwektory, instalacja z tworzywa sztucznego.

    Zużycie dobowe to 40kg śląskiego eko-groszku w czasie mrozów, przy temp. oscylujących w granicach zera - 20 kg.
    Czas podawania ustawiony na 9 sek, potem przerwa 35 sek, nadmuch na 8 przy 12 stopniowej skali. Temperatura kotła 60, CWU - 50.

    Idealne spalanie zauważam przy paliwach gorszej jakosci (czeski eko). Polski wysokokaloryczny groszek mam od 2 tygodni i zaczęły się kłopoty z ustawieniami. Trochę się to bryli i część żaru spada z paleniska. Nie sprawdzałem jeszcze z miałem lub owsem, choć słyszałem że rezultaty są niewiarygodne. Ewentualnie proszę o opinię.
    pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Witam
    Mam piec Heiztechnik Qekoduo 25KW ze sterownikiem Ekomax 800. Przy obecnych mrozach spalanie kształtuje się w okolicach 28kg/dobę. Powierzchnia ogrzewania 187m2, Podłogówka ustawiona na 34, piec ustawiony na 63st. Przy fuzzylogic zauważyłem, że nieco koksuje, przy otwartej na maxa i przysłonietej przesłonie. Chociaz to nie problem,zbyt duzy, bo mam retortę obrotową. Wegiel z kopalni Julian, pali sie wybornie. Dla porównania kupilem kilka worków ze znanego hipermarketu, który to nie chciał sie palić. Trzeba było wchodzic w tryb ręczny i dawac na maxa powietrze. Na razie nie jest speecjalnie włączany zasobnik CWU, więc generalnie przy załączonej pompie spalanie powinno nieco wzrosnąć
  • Poziom 2  
    Witam,
    mam piec firmy Zgoda - Wieprz marki Iskra 35 kW z podajnikiem tłokowym na eko-groszek i miał.Przy temperaturze zewnętrznej około 0*C,domu około 300 m2 z ociepleniem styropianem 5 cm,mam spalanie czeskiego eko-groszku około 50 kg na dobę. Kiedy wcześniej miałem miał węglowy 28 MJ/kg z kopalni Szczygłowice to schodziło mi średnio o połowę mniej.
  • Poziom 1  
    kaminar napisał:
    witam

    Mam piec Berski 25kw z podajnikiem ślimakowym i paleniskiem kaskadowym, drugie palenisko tradycyjne, stałe (wykorzystywane tylko latem). Zasobnik 120 kg. i bojler 270 litrów.
    Dom ma powierzchnie 190m kw. jeszcze nie ocieplone ściany, ściany z pełnej cegły z dylatacją.

    Temperatura nie spada poniżej 26 st. C na parterze, na piętrze wolimy chłodniej (22 st. C. Dół w całości ogrzewanie podłogowe, góra konwektory, instalacja z tworzywa sztucznego.

    Zużycie dobowe to 40kg śląskiego eko-groszku w czasie mrozów, przy temp. oscylujących w granicach zera - 20 kg.
    Czas podawania ustawiony na 9 sek, potem przerwa 35 sek, nadmuch na 8 przy 12 stopniowej skali. Temperatura kotła 60, CWU - 50.

    Idealne spalanie zauważam przy paliwach gorszej jakosci (czeski eko). Polski wysokokaloryczny groszek mam od 2 tygodni i zaczęły się kłopoty z ustawieniami. Trochę się to bryli i część żaru spada z paleniska. Nie sprawdzałem jeszcze z miałem lub owsem, choć słyszałem że rezultaty są niewiarygodne. Ewentualnie proszę o opinię.
    pozdrawiam


    witam
    w moim przypadku jest bardzo podobnie- ten sam piec podobna instalacja. Mam więc pytanie czy udało się wyeliminować kłopoty z ustawieniami dla polskiego ekogroszku ponieważ nie ukrywam też mam z tym małą zagwozdkę, dodatkowo małe pytanko natury technicznej "Czy na palenisku masz zamontowaną, przytwierdzoną opaską cegłę szamotową". Piszę o tym ponieważ znalazłem takie informacje na stronie producenta kotła i jak myślę montaż tej cegły powoduje skierowanie płomienia bliżej w okolice rur przechodzących przez środek pieca, a tym samym może powodować zmniejszenie zużycia opału. Co o tym myślisz?
  • Poziom 21  
    Popieram wypowiedź kolegi A-Mail w całej rozciągłości . U mnie pomimo większej powierzchni , bo ok. 200 m2 i wysokości pomieszczeń 3 m. razem z CWU miesięczny koszt gazu wynosi 1100 zł co jak widzę jest porównywalne z systemem węglowym . Dom oczywiście ocieplony lecz bez nowoczesnych "cudów" , a piec to zwykły Termet typu TermoComfort NB4V z dodatkowym bojlerem 300 l.
  • Poziom 10  
    dual napisał:
    Popieram wypowiedź kolegi A-Mail w całej rozciągłości . U mnie pomimo większej powierzchni , bo ok. 200 m2 i wysokości pomieszczeń 3 m. razem z CWU miesięczny koszt gazu wynosi 1100 zł co jak widzę jest porównywalne z systemem węglowym . Dom oczywiście ocieplony lecz bez nowoczesnych "cudów" , a piec to zwykły Termet typu TermoComfort NB4V z dodatkowym bojlerem 300 l.


    To zależy ja na to popatrzeć. Niby nieco więcej, ale przy całym okresie grzewczym to sumarycznie zbierze się niezła kwota, podejrzewam ponad 1500zł

  • Poziom 24  
    andyk` napisał:


    To zależy ja na to popatrzeć. Niby nieco więcej, ale przy całym okresie grzewczym to sumarycznie zbierze się niezła kwota, podejrzewam ponad 1500zł


    Nie, ponieważ gdy jest cieplej na zewnątrz ogrzewanie gazem wychodzi taniej niż węglem/groszkiem...
    Bilans roczny wychodzi na "0", + brak roboty i czysta kotłownia.
  • Poziom 16  
    A jak się mają do tego pompy ciepła:
    http://forum.muratordom.pl/showthread.php?193...%BCa%C5%82uje-%C5%BCe-ma-PC-i-dlaczego/page19

    ciekawa debata

    sorry pomyliłem wątki. Ja mam defro 2-gi sezon i modlę się codzinnie o gaz. Zurzycie od 14 października do teraz (do mrozów -20) na poziomie 20kg/dobę podajnik na 5 do 5,5 doby teraz podajnik na 4 doby. Temp na piecy wystarczy 45 ale szkoda pieca i woda użytkowa zimna więc ganiał na 50. Od początku tych -20 (od tygodnia) dmucha na 55. Dom 135m2 pow uż. styr 15cm, wylewka 10cm poddasze ocieplone styropianem 15cm + strop. Podłogówka w 2 łazienkach, kuchni i wiatrołapie. Do dibła niedopałków bryli węgiel jest twardy jak stal. Planuje zamknąć sezon w 3,5 tony do końca marca. Jak czytam o zużyciu na poziomie 50kg/dobę to chyba na syberii albo dom kompletnie nieocieplony.
  • Poziom 10  
    Zgadzam się z czystą bezobsługową kotłownią. teraz gdy niedawno zamieszkałem do rzeczywiście trochę doskwiera mi brak tych zalet.
    Ale ja nie miałem wybory, gdyż nie mam w pobliżu rurki :(
  • Poziom 2  
    A u mnie jest tak:

    Heiztechnik Q Eko Duo 17 KW, ok. 140m2, ocieplenie styropianem 15cm, bojler 120l., ekogroszek ponoć bardzo dobry 28MJ

    Zużycie latem - tylko ciepła woda - 6,25kg/dobę, czyli pełny zasobnik (5 worków) na 20 dni

    Zużycie zimą, przy obecnych mrozach (-10 do -20 st.C) dochodziło nawet do 25 kg/dobę, tzn. worek dziennie.

    W domu mam ok. 19-21 st.C, więc zużycie chyba nie jest złe? Może ktoś na tym piecu ma lepsze rezultaty??

  • Poziom 24  
    Bardzo dobre zużycie. Jest tak jak wspominałem - przy ogromnych mrozach zyskasz w porównaniu do gazu, w lecie stracisz (6kg * 30 dni = 180kg czyli koszt około 150zł, gazem wyszło by około 100zł razem z abonamentami)
  • Poziom 2  
    No tak, tylko latem mógłbym grzać wodę prądem, bo w bojlerze mam grzałkę. Wtedy mogłoby mi się bardzo opłacać. Nie wiem tylko, czy faktycznie się opłaci, bo nie mam pojęcia, ile za ten prąd na bojlerze zapłacę dla 5 użytkowników.