Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Junkers ZSB 22-3c palnik CO działa na okrągło

zombi666 03 Gru 2010 21:41 11094 24
  • #1 03 Gru 2010 21:41
    zombi666
    Poziom 9  

    Witam
    Posiadam kocioł jak w tytule bez żadnego dodatkowego sterownika. Zastanawia mnie praca mojego kotła jeśli chodzi o ogrzewanie. Przy temperaturze zewnętrznej rzędu -2 stopnie w górę piec potrafi osiągnąć zadaną pokrętłem temperaturę. Po czym wyłącza się na ustawiony czas taktowania (fabryczne 3 minuty) i odpala ponownie. Niby wszystko jest ok ale podczas grzania moduluje palnikiem w taki sposób, że im bliżej zadanej temperatury tym bardziej zmniejsza płomień przez co ostatnie dwa stopnie ciągną się według mnie stanowczo za długo. Jednym słowem palnik działa jak się wydaje bezsensownie długo zamiast w miarę sprawnie osiągnąć określoną temperaturę i wyłączyć się. Teraz gdy temperatury spadły poniżej i znacznie poniżej -5 grzanie trwa chyba bez zatrzymania. To znaczy niezależnie od ustawienia temperatury na pokrętle kotłuje w miarę sprawnie do dwóch stopni poniżej, potem osiągając jeden stopień poniżej zadanej kotłuje w nieskończoność. To znaczy powiedzmy zadaję 60 stopni on osiąga 58 dogrzewa do 59 i z taką temperaturą działa cały czas. Na tyle ile starczyło mi cierpliwości obserwowałem przez wiele minut i nie widziałem aby piec się w ogóle wyłączał. Co jakiś czas zaglądam do kotłowni i widzę że temperatura na wskaźniku jest ciągle taka sama. Ilość spalonego gazu będzie pewnie gigantyczna i ze strachu nie chcę sprawdzać licznika gazu bo dostanę zawału. Dodam jeszcze, że dzieje się tak zarówno na drugim biegu pompy obiegowej jak i pierwszym. Co zrobić z piecem aby zaczął oszczędzać gaz i pracować na zmianę z wyłączeniami.

    Dodano po 2 [godziny] 13 [minuty]:

    Uprzedzając ewentualne pytania dodam parę szczegółów. Posiadam pięciopokojowego bliźniaka o powierzchni mieszkalnej 170 m2 + 38 metrów garaż, w którym także jest grzejnik (włączony czy nie włączony grzejnik w garażu zdaje się nie mieć zauważalnego wpływu na działanie pieca). Piec Cerapur Smart jak i grzejniki Purmo zostały zamontowane przez dewelopera. Mój przyjaciel projektant od instalacji sanitarno - wentylacyjno - grzewczych liczył moc grzejników w stosunku do kubatury pokojów i wygląda na to, że instalacja jest dobrana w miarę prawidłowo. Piec raczej też ma odpowiednią moc. Próbowałem kombinować z mocą znamionową pieca (ustawienie serwisowe 1A) ale czy ustawiam na 70 % mocy czy na pełną moc (U0) modulowanie palnika nie zmienia się. Piec najwyraźniej bardzo nie lubi dawać większej mocy podczas grzania CO czego nie mogę powiedzieć o grzaniu CWU. Tutaj nawet gdy zmniejszam ustawienie mocy znamionowej (ustawienie serwisowe 1B) na 75% to zarówno po wskazaniu temperatury na wyświetlaczu widać jak i po prostu słychać, iż palnik daje prawdziwego czadu. Piec jest nowy ma rok czasu od zainstalowania, dom też jest nowy, ocieplony, a wprowadziłem się w grudniu 2009 roku.

  • Fibaro
  • #2 03 Gru 2010 21:55
    12B
    Specjalista - systemy grzewcze

    Praca kotła jak najbardziej normalna. Po to w kotle jest modulacja by dopasowywać moc do zapotrzebowania . Im zakres modulacji będzie większy tym bardziej kocioł będzie regulował mocą grzewczą dzięki czemu będzie się rzadziej załączał co wbrew pozorom wpływa na obniżenie zużycia gazu.
    Proponuję poczytać o zasadach pracy kotłów kondensacyjnych.

    Cytat:
    Co zrobić z piecem aby zaczął oszczędzać gaz

    Zakupić ,zamontować prawidłowo zaprogramować automatykę do kotła. Proponuję automatykę pogodową.

    "Bawienie" się funkcjami serwisowymi nie mając pojęcia co one zmieniają i jak to wpłynie na pracę kotła może tylko pogorszyć sprawę

  • #3 04 Gru 2010 09:41
    kkiabwiel
    Poziom 2  

    Mam podobny ploblem z piecem Junkres euroline. Nie wyskakuje żadny błąd, a piec chodzi na okrągło, nie mogąc dogrzać do żądanej temp., tak jakby nie działało wogóle pokrętło nastawy temp.,po wyłączeniu i włączeniu nie ma żadnego zwiększonego płomienia tylko się zapali i na min.grzeje. C.w.u jest normalnie grzana jak wcześniej, piec reaguje na nastawy pokrętłem. Dodam, że wężownica nie jest zanieczyszczona kamieniem, ani zawór trójdrożny, bo sprawdziłem i przeczyściłem. Jedynie co pomaga do zwiększenia temp wody c.o wychądzącej z pieca to zkryzowanie zaworu na wyjsciu, ale tak nie może piec chodzić, i wówczac płomień również się nie zwiąksza.
    Może ktoś spotkał się z podobną awarią proszę o podpowiedz.

  • #4 04 Gru 2010 11:08
    zombi666
    Poziom 9  

    12B napisał:
    Praca kotła jak najbardziej normalna. Po to w kotle jest modulacja by dopasowywać moc do zapotrzebowania. Im zakres modulacji będzie większy tym bardziej kocioł będzie regulował mocą grzewczą dzięki czemu będzie się rzadziej załączał co wbrew pozorom wpływa na obniżenie zużycia gazu.
    Proponuję poczytać o zasadach pracy kotłów kondensacyjnych.
    Cytat:
    Co zrobić z piecem aby zaczął oszczędzać gaz

    Zakupić ,zamontować prawidłowo zaprogramować automatykę do kotła. Proponuję automatykę pogodową.

    "Bawienie" się funkcjami serwisowymi nie mając pojęcia co one zmieniają i jak to wpłynie na pracę kotła może tylko pogorszyć sprawę


    Dzięki za informację ale jako laik lecz człowiek płacący rachunki za gaz mam cały czas wątpliwości. Jeśli dla Junkersa jest to praca prawidłowa czy to znaczy, że po podłączeniu pogodówki FW 100 z czujnikiem zewnętrznym praca palnika pieca będzie wyglądała tak samo to znaczy piec będzie wolał non stop modulować płomień zamiast pracować w interwałach? Generalnie pytam o to wszystko dlatego, iż wspomniany przeze mnie przyjaciel projektant ma u siebie także kocioł kondensacyjny o zbliżonej mocy tyle, że Viessmanna. Pomimo iż ma większy dom od mojego o kilkadziesiąt metrów praca jego kotła wygląda nieco inaczej. To znaczy niezależnie od ustawianej przez niego krzywej grzewczej (piec ma podłączony czujnik zewnętrznej temp. ale nie ma czujnika pokojowego) jego piec dogrzewa wodę do potrzebnej temp. w ciągu 2 - 3 minut po czym wyłącza się i tak w kółko. Pomimo, iż podobno mój piec jest dość oszczędny a znajomy oprócz CO oraz CWU korzysta także z kuchenki gazowej (ja mam płytę elektryczną) rachunki u mnie są o jakieś 15% nawet do 30% wyższe.
    Mówisz, że piec rzadziej się załączając zużywa mniej gazu. Ale jak może zużywać mniej gazu skoro rzadsze załączanie oznacza u mnie w praktyce, że piec w ogóle się nie wyłącza. Rozumiem gdyby długie utrzymywanie ognia przez palnik rekompensowane było dłuższymi przerwami w pracy a co mi to daje skoro przerw w pracy nie ma.
    Poza tym po co w takim razie w kotle jest funkcja taktowania skoro piec woli palić cały czas mniejszym płomieniem niż dogrzewać i robić sobie przerwy.
    Trochę jest to dla mnie nielogiczne, no chyba że podłączenie pogodówki zmieni sposób pracy pieca. Oczywiście można zawsze powiedzieć, że podobnie jazda samochodem dodając gwałtownie gazu i hamując powoduje większe spalanie niż utrzymywanie stałej prędkości. Ja to wiem ale patrząc na rachunki nie jestem pewien czy taka analogia w stosunku do mojego pieca jest słuszna.

  • #5 04 Gru 2010 13:13
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Na jakich parametrach ustawiłeś taktowanie a na jakiej histerezę ,bo te dwa parametry się łączą (powinien to zrobić serwisant przy uruchomieniu).A pogodówka np. FW100 lub 200 to podstawa.

  • #6 04 Gru 2010 15:33
    zombi666
    Poziom 9  

    akwedukt napisał:
    Na jakich parametrach ustawiłeś taktowanie a na jakiej histerezę ,bo te dwa parametry się łączą (powinien to zrobić serwisant przy uruchomieniu).A pogodówka np. FW100 lub 200 to podstawa.


    Dwaj różni serwisanci byli taki kompetentni, że gdy się tu wprowadziłem przez dwa miesiące i kilka ich wizyt na zmianę nie potrafili dojść do tego dlaczego piec wyłącza się z powodu błędu EA i dlaczego kondensat cieknie do środka pieca a ściana kominowa kondensatem aż przesiąka na wylot. Wymienili mi przy tym niepotrzebnie mnóstwo części łącznie z komputerem sterującym co oczywiście nic nie poprawiło. Dopiero ja sam musiałem się zabawić w naprawiacza, poczytać fora internetowe, zdemontować rury wychodzące z pieca i poprawić uszczelki przy kołnierz na piecu bo spaliny przez nieszczelność montażową przedostawały się do rury zasysającej powietrze do spalania i tam się skraplały. W pół godziny sam zrobiłem to czego oni nie potrafili tyle czasu. Ale do rzeczy. Z musu przeglądając funkcje serwisowe zauważyłem, że facet dokonujący uruchomienia (niestety leżało to w gestii dewelopera i nie było mnie przy tym więc pewnie pieczątka jest wbita a usługa zrobiona na odwal się) nie ustawił kompletnie nic zostawiając piec z gołymi ustawieniami fabrycznymi. Tak więc histereza jest fabryczna 10K a taktowanie eksperymentalnie zmieniłem na 4 minuty. Tyle, że piec jeśli się w ogóle wyłącza robi to na tyle rzadko, że taktownie chyba nie ma znaczenia. Przy 3 minutach było to samo. Ale właściwie co mi po histerezie jak piec niechętnie osiąga zadaną temperaturę. Co mnie jeszcze denerwuje to to, że przy sporych rachunkach w domu jest generalnie chłodno, na dole temperatura oscyluje w granicach 19 stopni a na górze 18 mimo nowego budynku i 15 centymetrowego ocieplenia ze styropianu. Przy -10 wydaje się, że osiągnięcie temperatury na dole rzędu 21 stopni byłoby praktycznie nieosiągalne.
    Wczoraj wieczorem przy -16 stopniach na zewnątrz miałem szansę przyjrzeć się pracy kotła kondensacyjnego u przyjaciela. Nie wiem dlaczego wcześniej pisałem, że to Viessmann bo to jest to Buderus. W każdym razie gdy go obserwowałem jego piec odpalał palnik przy 38 stopniach po czym w ciągu nie więcej niż 15 - 20 SEKUND podgrzewał do 68 i się wyłączał dopóki temperatura znowu nie spadła do 38. Skoro on także ma piec kondensacyjny i płaci na prawdę niskie rachunki to może taka praca jest jednak oszczędniejsza niż modulowanie palnikiem na minimum i grzanie gez końca?

  • #7 04 Gru 2010 18:09
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Ma i to duże znaczenie,dzwoń na numer serwisanta z książki gwarancyjnej i niech to poprawi.

  • Fibaro
  • #8 06 Gru 2010 11:05
    zombi666
    Poziom 9  

    akwedukt napisał:
    Ma i to duże znaczenie,dzwoń na numer serwisanta z książki gwarancyjnej i niech to poprawi.


    Rozmawiałem właśnie z serwisantem widniejącym na pieczątce gwarancyjnej i który uruchamiał kocioł. Co ciekawego powiedział serwisant? Ano to, że może przyjechać prywatnie i zrobić spisanie parametrów za opłatą. Wyśmiałem propozycję i zgłosiłem sprawę do Junkersa jako niedopatrzenie serwisanta. Ale serwisant przez telefon powiedział jeszcze wiele innych rewelacji. Najważniejsze to jest to, że według niego regulacja samej armatury czyli "spaliny / powietrze / ciśnienie gazu" to jedyna potrzebna regulacja do wspaniałego działania pieca. Według niego zmiana parametrów fabrycznych nastawień jest niepotrzebna i nawet NIEWSKAZANA bo przecież teraz piec wystarczająco świetnie pracuje i piec sam wie najlepiej jak ma działać. Jako dowód na poparcie swojej genialnej teorii powiedział, że "przecież wszystkie piece, które uruchamiał do tej pory na moim osiedlu zostawiał ustawione fabrycznie i nie było potrzeby zmieniać bo pracowały prawidłowo."
    Bardzo przepraszam ale jeśli tacy są fachowcy Junkersa to wiem jak będzie wyglądała jego wizyta. Przecież ci ludzie nie mają bladego pojęcia jak to na prawdę ustawiać, żeby ustawić prawidłową pracę.
    Poradź mi proszę co mam takiemu serwisantowi powiedzieć jak się niedługo pojawi i będzie mi usilnie wciskał i udowadniał, że najlepiej dla mnie będzie jak on się nie będzie dotykał do nastaw serwisowych. Przecież jak on nie wie co ma zrobić a ja będę nalegał na regulację to bez fachowej wiedzy tak mi wszystko pokręci, że piec zacznie działać 2 razy gorzej niż do tej pory.

  • #9 06 Gru 2010 20:12
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Sorry ale regulację w okresie gwarancji są odpłatne,jeśli chcesz dobrego serwisanta z twojego regionu dzwoń na 801-300-810

  • Fibaro
  • #10 07 Gru 2010 13:29
    zombi666
    Poziom 9  

    akwedukt napisał:
    Sorry ale regulację w okresie gwarancji są odpłatne,jeśli chcesz dobrego serwisanta z twojego regionu dzwoń na 801-300-810


    Nie mam dziś najlepszego dnia co z góry zaznaczam i przepraszam jeśli kogoś dotknę ale miły nie będę. Pewnie będę także niesprawiedliwy ale widzę, że na elektrodzie w dziale ogrzewania często królują porady specjalistów a w tym także niestety twoje kolego akwedukt w skrócie ujmując "zamów serwis i płać", co mnie niezwykle irytuje. Często wyczuwam w wypowiedziach nutę złośliwości kiedy jeden fachowiec z drugim na pytania i różne stwierdzenia użytkowników piszą coś w rodzaju "Jeśli nie chcesz wezwać serwisu znaczy, że wiesz jak to zrobić i sobie poradzisz. Jednocześnie przypominam, że nowy piec, którego kupno pewnie cię czeka po takiej naprawie jest bardzo drogi. Poza tym jak coś schrzanisz to i tak będziesz musiał wezwać fachowca, który potem weźmie od ciebie dwa razy więcej". Bardzo też lubię ironiczne zdanie na koniec "Życzę owocnej pracy". Portal powstał w celu wymiany doświadczeń i dawania rad a nie kwitowania każdego niemal problemu stwierdzeniem wezwij serwis. Jeśli się nie chce pomóc a bardziej chce się pokazać swoją wyższość i udowodnić "laikom", że za fachową wiedzę koniecznie trzeba płacić to na prawdę nie ma obowiązku wypowiadania się na forach. Jest wiele przypadków kiedy serwis z pewnością nie jest potrzebny tyle, że fachowcy tego bardzo nie lubią bo przez to podważa się ich fachowość, unikalność wiedzy tajemnej i niezbędność w każdej sytuacji. Mam zresztą w mojej sprawie jedno ale. Skoro serwisant powinien był zrobić regulację przy uruchomieniu a tego nie zrobił albo przez własne wygodnictwo albo przez niekompetencję to z jakiego powodu uważasz, że mam płacić za poprawę tej usługi teraz? Sam serwisant przyznał się, że nie dotykał nastawień bo przecież piec działał więc jest wszystko ok. Telefon do serwisu umiem znaleźć ale z zasady nie płacę za czyjąś niefachowość, lenistwo albo próbę naciągnięcia mnie na koszty. Ostatnio zresztą wygrałem sprawę sądową przeciwko "świetnemu fachowcowi" od kompleksowej zabudowy kuchni co go będzie kosztować trzydzieści tysięcy złotych + odsetki i koszty sądowe zamiast polubowne osiem jak mu wcześniej proponowałem. Ale co ja tam wiem przecież jako laik się nie znam. Wiem oczywiście, iż w okresie gwarancyjnym płaci się za regulację bo to normalne przy eksploatacji urządzeń i tego nie zamierzam negować, jednak nie w tym konkretnym przypadku i nie po uruchomieniu przez fachurę na odwal się.

    Dla ciekawych podam przykład opłacalności i konieczności wezwania serwisu do mojej zepsutej niedawno pralki.
    Coś tam zaczęło rzęzić i pralka przestała nagle prać. Znudzony serwisant telefonicznie powiedział, że dziś to nie może jutro czy raczej pojutrze będzie miał czas poza tym nie wie czy części da radę szybko załatwić. Prawdopodobna przyczyna uszkodzenie pompy, koszt około 200-300 zeta z dojazdem i częścią. W kilkanaście minut w internecie dowiedziałem się jak pralkę rozkręcić i samemu sprawdzić. Zrobiłem to i faktycznie poszła pompa. Znalazłem numer pompy na obudowie i na allegro sprawdziłem cenę nowej pompy - 115 zeta. Taniej, prawda. Ale nie dało mi to spokoju. Znowu zajrzałem na forum i sprawdziłem jak rozebrać pompę i wyjąć z obudowy silnik. Sprawdziłem, da się to zrobić. Rozebrałem, znalazłem symbol silnika. W hurtowni części niedaleko silnik był w sprzedaży. Następnego dnia kupiłem i wymieniłem w 20 minut. Koszt naprawy 12 (słownie dwanaście) złotych z watem za część + moja niespecjalnie trudna praca. Konkluzja: Oszczędność czasu (zrobione dużo szybciej i bez łaski) oraz ogromna oszczędność pieniędzy. Zamiast 300 złotych zapłaciłem 12 czyli zaoszczędziłem 288 złotych. Może dla niektórych to mało i gra niewarta świeczki. Ktoś inny powie, że mogłem coś uszkodzić i musiałbym nową pralkę kupować. Pewnie, że mogłem ale mam dwie ręce i mózg z którego staram się korzystać aby zyskać a nie stracić. Pozdrawiam.

  • #11 07 Gru 2010 22:10
    12B
    Specjalista - systemy grzewcze

    Oczywiście regulacja parametrów pracy kotła ma duże znaczenie dla jego optymalnej pracy , ekonomi zużycia , komfortu użytkownika. Podczas pierwszego uruchomienia serwisanci pozostawiają kocioł na parametrach fabrycznych nie z powodu swojego lenistwa czy niedopatrzenia ( jak to Pan zaznaczył) ale głównie dlatego że ani użytkownik ani instalator, deweloper nie wiedzą jak kocioł będzie pracował na danej instalacji. danym budynku/mieszkaniu, jakie są wymagania , przyzwyczajenia i życzenia przyszłego właściciela. Nastawy parametrów serwisowych jak Pan zapewne zauważył w instrukcji obsługi są nastawami indywidualnymi wprowadzanymi dla konkretnej instalacji i konkretnych potrzeb.
    Pisze Pan :

    Cytat:
    Przecież ci ludzie nie mają bladego pojęcia jak to na prawdę ustawiać, żeby ustawić prawidłową pracę.

    Ale jaka praca jest prawidłowa? Dla Pana jak mniemam wg. tego co Pan pisze taktowanie palnika byłoby prawidłowe. Inny użytkownik mógłby określić taką pracę jak totalne nieporozumienie.
    Serwisant zaproszony przez Pana może ustawić kocioł tak by pracował dobrze na Pańskiej instalacji jednak może to zrobić przede wszystkim w oparciu o Pańskie obserwacje i życzenia. Wszak to Pan zna potrzeby swoje i swojego domu najlepiej.
    Dlatego też nadal proponuję zamontować jakąś automatykę do sterowania kotłem ponieważ w większości przypadków optymalizuje ona lub wręcz przejmuje nastawy serwisowe dopasowując je stale do aktualnych potrzeb.
    Jednak jak napisał na tym forum kolega stasiu99 "regulatory nie są do zmniejszania zużycia gazu, tylko do zwiększenia komfortu" Wg. mojego zdania w wielu przypadkach przyczyniają się do jednak do tego. Oczywiście automatyka powinna być dobrze ustawiona i dopasowana do konkretnych potrzeb.

  • #12 08 Gru 2010 16:44
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Stać cię na meble za 30tyś a żałujesz ok. 700zł na regulator no nie.

  • #13 08 Gru 2010 23:07
    śliczny
    Poziom 9  

    Z twoim podejściem do sprawy zombi666, w ten mroźny styczniowy dzień, kiedy kocioł odmówi ci posłuszeństwa, myślę że serwisanci będą cię omijać szerokim łukiem.

  • #14 10 Gru 2010 14:54
    zombi666
    Poziom 9  

    śliczny napisał:
    Z twoim podejściem do sprawy zombi666, w ten mroźny styczniowy dzień, kiedy kocioł odmówi ci posłuszeństwa, myślę że serwisanci będą cię omijać szerokim łukiem.


    Tym się nie martwię. W mojej okolicy jest tuzin firm serwisowych z uprawnieniami Junkersa plus w ostateczności jeden znajomy serwisant, który te uprawnienia dopiero co zrobiłi i sam sugerował, że może serwisować mój piec. To nie te czasy, że się pan fachowiec obrażał na klienta a klient musiał go błagać o przebaczenie bo innego w promieniu 50 kilometrów nie było. Zamówiony serwisant był i się nie obraził. Wszystko pomierzył, sprawdził i bardzo miło nam się pogawędziło. Pospisywał w dokumentach to czego nie zrobił wcześniej, ustawił parametry których wcześniej nie ruszał (ze zdziwieniem np., że program pompy CO był przez nich wcześniej źle ustawiony). Tak więc spokojnie panowie. Jak mam rację to walczę o swoje. Gdybym racji nie miał nie kłóciłbym się ze zwykłej przyzwoitości.

    Dodano po 19 [minuty]:

    akwedukt napisał:
    Stać cię na meble za 30tyś a żałujesz ok. 700zł na regulator no nie.


    Jeśli mogę na coś zwrócić uwagę na przyszłość to wydaje mi się, że roztrząsanie zasobów finansowych inwestorów jest zupełnie nie na miejscu. Różne są koleje losu i raz się jest na wozie raz pod. Zresztą nie wszyscy lubią płacić za coś co mogą zrobić samemu i to często lepiej bo robią to dla siebie. Gdybym zaraz po kupnie i wykończeniu domu nie liczył się z kasą to nie obchodziły by mnie rachunki za prąd, gaz i nie interesowałbym się forami internetowymi tylko wziął serwisanta i zapłacił za wszystko co on sobie wymyśli. Tak zrobił właśnie mój sąsiad, który niedawno zabulił 1000 zł za FW 100 z montażem. Jak kogoś stać bardzo proszę, taki sam sterownik można kupić na allegro nie za 700 jak mówiłeś ale za 530 zł a czasem nawet poniżej 500. Tysiąc zeta z czego jak mniemam około 500 za samo podpięcie 4 kabelków i poustawianie według instrukcji kilku czy kilkunastu parametrów (a nie jakąś tajemną wiedzę z głowy) wydaje się najdelikatniej mówiąc przesadzone. Dodatkowo chyba lepiej jest znać sposoby pracy własnego urządzenia bo to ja będę je użytkował przez kilka lat i ja będę płacił zawyżone rachunki jeśli coś w nich zostało źle oszacowane a nie Serwisant, ktróry weźmie kasę za montaż i pojedzie w diabły.

  • #15 11 Gru 2010 12:58
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Nie cztery tylko dwa i życzę sukcesów przy nastawach krzywej grzewczej .Powiedziałem ok.700zł.Nie spotkałem na allegro poniżej 500.

  • #16 12 Gru 2010 11:59
    zombi666
    Poziom 9  

    akwedukt napisał:
    Nie cztery tylko dwa i życzę sukcesów przy nastawach krzywej grzewczej .Powiedziałem ok.700zł.Nie spotkałem na allegro poniżej 500.


    A jednak nie dwa tylko cztery. Nie widziałem jeszcze pogodówki bez czujnika zewnętrznego a jak wieść gminna niesie on też wymaga podłączenia przez kabel dwużyłowy. No chyba, że ktoś nie uznaje tego czujnika jako części integralnej systemu sterowania za pomocą regulatora pogodowego. Co do ceny sklepy internetowe faktycznie sprzedają powyżej 527 + koszty przesyłki ale jeszcze niedawno był gość sprzedający na allegro za 449 zł nowy, nieużywany i nierozpakowany ale zakupiony niepotrzebnie w komplecie wraz z jego kotłem. Zanim się zorientowałem regulator został sprzedany. Jeśli chodzi z kolei o nastawy krzywej grzewczej to możesz oczywiście w swoim stylu życzyć mi złośliwe powodzenia ale nie zmieni to faktu, że jestem w 100% pewien iż serwisant nie ustawiłby krzywej inaczej niż fabryczne średnie 1.3 dla grzejników płytowych, zainkasował kasę i tyle bym go widział. Tyle to sam umiem a nawet więcej potrafię sprawdzić doświadczalnie i ocenić czy przy tej krzywej mam za ciepło czy za zimno i jakie przy tym mam dobowe zużycie gazu co niewątpliwie będę robił gdy już sobie to ustrojstwo zamontuję. Aby ocenić prawidłowość pracy i nastaw serwisant musiałby ze mną trochę pomieszkać albo odwiedzać mnie kilka razy co parę dni.

  • #17 13 Gru 2010 16:58
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    A kto ci kazał czujnik AF podpinać do sterownika w kotle jest jego miejsce.Twierdzisz że dasz radę z krzywą a nie wiesz jak podpiąć głupi czujnik.Jeszcze jedno ,podpięty sterownik jako część systemu bez wpisu w kartę gwarancyjną nie ma gwarancji.

  • #18 13 Gru 2010 17:36
    12B
    Specjalista - systemy grzewcze

    akwedukt napisał:
    Jeszcze jedno ,podpięty sterownik jako część systemu bez wpisu w kartę gwarancyjną nie ma gwarancji.

    I tu się kolega niestety myli.
    Automatyka (między innymi) nie posiada odrębnej książki gwarancyjnej więc jeśli jest zamontowana podczas pierwszego uruchomienia to serwisant ją wpisuje w książkę kotła.
    Jeśli natomiast klient zakupił ją sobie później i zamontował ( wcale nie musi tego zrobić serwis !!!!) to gwarancja jest 2 LATA od daty zakupu na podstawie dowodu zakupu.
    Oczywiście montaż musi być prawidłowy a automatyka ( zasobnik , zestaw pompowy , zwrotnica...itp.). nie może być uszkodzona podczas montażu.

  • #19 14 Gru 2010 08:56
    zombi666
    Poziom 9  

    akwedukt napisał:
    A kto ci kazał czujnik AF podpinać do sterownika w kotle jest jego miejsce.Twierdzisz że dasz radę z krzywą a nie wiesz jak podpiąć głupi czujnik.Jeszcze jedno ,podpięty sterownik jako część systemu bez wpisu w kartę gwarancyjną nie ma gwarancji.


    Nie rozumiem za bardzo co chcesz powiedzieć. Jedno wiem, że chcesz udowodnić swoją wyższość ale coś ci się chyba pokręciło z podłączaniem zewnętrznego czujnika temperatury. Czujnik podłącza się dwoma jednożyłowymi kabelkami do złącza na elektronice kotła tak samo jak za pomocą dwóch jednożyłowych kabelków w innym miejscu tego samego złącza wpina się regulator, który później z tego czujnika korzysta. Jak pamiętam z matematyki pierwszej klasy podstawówki 2 kabelki + 2 kabelki = 4 kabelki ale pewnie jako niefachowiec się mylę.
    Krzywa grzewcza to nie jakaś tajemna mikstura z oczu kota i pazurów jaszczurki złapanej o północy przy pełni księżyca tylko zależność temperatury zasilania od temperatury zewnętrznej. Wystarczy zrobić to co fachowiec czyli ustawić jak zaleca producent i kontrolować czy temperatura w domu jest taka jaką chce czy nie i ewentualnie modyfikować. Udowodnij mi, że serwisant będący u mnie przez maksimum godzinę aby to podpiąć, nie wiedzący jak w praktyce mój dom reaguje na nastawy i jakie są zwyczaje mojej rodziny ustawi mi wszystko tak idealnie, że nie trzeba się będzie dotykać. Ustawi fabrycznie w stosunku do moich grzejników i tyle go będę widział to więcej niż pewne bo lepiej tak ustawić i mieć alibii w postaci zaleceń producenta niż na siłę eksperymentować i narazić się na niezadowolenie użytkownika. Co do gwarancji, gwarancja na produkt jest kiedy go kupuję. Jeśli się zepsuję to go oddam do naprawy albo zareklamuję jak każdy inny.
    No i powtórzę raz jeszcze, że obowiązku pomagania ludziom pytającym na forum nie było i nie ma. Jeśli jednak się nie chce pomagać to przynajmniej wypadałoby nie wprowadzać świadomie w błąd, nie straszyć albo nie gmatwać.

  • #20 28 Sty 2012 01:23
    Fidelis
    Poziom 16  

    akwedukt napisał:
    ....bez wpisu w kartę gwarancyjną nie ma gwarancji.

    To nic. Gwarancja gwarancją, a klienta dalej/niezależnie chroni ustawa o niezgodności towaru z umową :D

    Dodano po 12 [minuty]:

    zombi666 napisał:
    (...) Co do gwarancji, gwarancja na produkt jest kiedy go kupuję. Jeśli się zepsuję to go oddam do naprawy albo zareklamuję jak każdy inny.


    No nie - gwarancja jest, albo jej nie ma w ogóle. Gwarancja, to swobodne oświadczenie sprzedawcy lub producenta. Gwarancję możesz nie dostać w ogóle, mieć na 1 rok, albo na 50 lat i tylko przy spełnieniu warunków, które "narzuci" Gwarant.
    Natomiast przez bite 2 lata chroni Cię niezależnie ustawa o niezgodności towaru z umową.

    BTW
    Post raczej archiwalny, na który trafiłem przypadkowo, ale nie mogłem oprzeć się, aby napisać, że bardzo podoba mi się (z drobnymi wyjątkami) pracowitość, konsekwencja, upór, dociekliwość zombi666, oraz "obrona" swojego stanowiska i swojego uzasadnionego widzimisię :D

  • #21 07 Lut 2012 15:13
    marcines123
    Poziom 1  

    Ja posiadam regulator junkersa FW200 , są 2 obiegi (grzejniki na górze i podłogówka na dole) , zawór trójdrożny ,moduł IPM - męczę się z tym już rok.
    Zawór albo całkiem otwarty i na górze zimno albo całkiem zamknięty i wtedy na dole zimno.., czy nie da się zaworu ustawić na stałe np 60proc otwarty?? Byłoby ok..

  • #22 07 Lut 2012 21:41
    Fidelis
    Poziom 16  

    A coż tam mówią instrukcje? Na jaki bieg masz ustawioną pompę CO w piecu?

  • #23 12 Paź 2012 22:29
    kierownik2004
    Poziom 1  

    Witam.
    Jestem ciekawy jak sie problem skończył, czy była to może wina ustawień serwisowych opcji 9a? Czy może jeszcze coś innego?

  • #24 20 Sty 2013 20:45
    kazek1561
    Poziom 11  

    A może ktoś podpowie co ja powinienem zmienić w ustawieniach swojego kotła. Mój kocioł ZWE 24 - 3 MFK w/g serwisantów ma się dobrze. Ostatnio odłączyłem regulator pokojowy (mam sublokatorów zmieniających moje nastawienia) i ustawiłem kocioł na stałe grzanie. Po wielu eksperymentach najmniejsze zużycie 12 - 15m3 na dobę (w tym ok 300l ciepłej wody) uzyskałem ustawiając moc grzania pokrętłem tem.na 1,5. W domu (200m2) jest 21st,w wikendy 3 z 6 pokoi są nie ogrzewane. Problem jest w tym, że przy tym ustawieniu piec włącza się na 3min. grzeje do ok 53-56st. stygnie też w granicach 3-3,5 min. do tem 39st i ponownie startuje, czyli w godzinie startuje z 10 razy. Czy te częste starty mogą uszkodzić kocioł?,można jakoś zmienić ustawienia, aby na grzejniki podać wodę o tem ok. 50st. z rzadszym załączaniem? Nie wiem też czy zrobiłem dobrze, pracę pompy z 2 zmieniłem na 1( w instr. kotła wyczytałem, że zakres 2 przewidziany jest do pracy z regulatorem pokojowym, a 1 bez.
    Do tej pory kocioł sterowany był regulatorem pokojowym, zużycie gazu przy tej samej tem. i obecnym komforcie było wyższe.

  • #25 30 Lip 2013 19:41
    mowczarek
    Poziom 2  

    Powinienieś dalej szukać odpowiedniej dla budynku krzywej grzewczej. Zmniejszaj krzywą grzewczą do momentu kiedy w budyku temperatura będzie niższa od zadanej/porządanej. Wówczas staraj się ją skorygować "pochyleniem" krzywej grzewczej. Jeśli to nie pomoże to trzeba podwyższyć krzywą i znów obserwować i ew. skorygować jej pochylenie. Krzywą trzeba analizować dla wszystkich pór roku, w których występuje okres grzewczy.
    Żeby załapać tendencję trzeba prowadzić notatki. Proces doboru krzywej i korekty jej pochylenia może trwać sezon grzewczy lub jak w moim przypadku nawet trzy.
    Mój domek ma tylko 100 m2 (kubatura 285m3), zasobnik 120l. Kocioł atmosferyczny stojący (żeliwny) Vaillant ma ustawioną krzywą grzewcza 0,3 z korektą +3 st. Kelvina. W najcięższe mrozy np. -24 st. C, średnia temperatura zasilania na kotle nie przekracza 42 st. C. (przy zadanej fabrycznie (domyślnej) histerezie temp. zasilania +/- 4 st. K). Pompa obiegu c.o. elektroniczna ustawiona na stałe obroty na 2-gi bieg.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo