Widze,że koledzy są jacyś przewrażliwieni na punkcie tamtego pomiaru. Czy ja mówiłem, że podczas tamtego pomiaru stwierdziłem, że to alarm??????? NIE! Więc prosze mi nie wkładać w usta słów, których nie wypowiedziałem! Tamten pomiar zdaniem waszego kolegi z tego forum miał tylko jego zdaniem ustalić czy coś jje prąd na postoju. Ja sam zlokalizowałem źródło poboru prądu z małą pomocą poprzedniego włąściciela, który mi wyjawił, że jak posiadał ten samochód, to na noc zdejmował dodatni zacisk, bo alarm doił aku. Postanowiłem to sprawdzić aby się upewnić. Wystarczyła zwykła kontrolka z żaróweczki i dwóch przewodów zakończonych szpilkami, którymi można wkówać się w przewód. Po dwóch godzinach sprawdzania gdzie prad przepływa po przekręceniu kluczyka, a gdzie płynie bezpośrednio z akusa wyszło właśnie, że tylko alarm pobiera prąd na postoju (w znacznym stopniu). Dało mi to 99% pewności. A skoro koledzy jesteście tak wszechwiedzący, że nigdy w życiu nie działaliście na oślep by dojść do celu to gratuluję! Moim zdaniem liczy się efekt pracy, bo co z tego, że będe taki wspaniałomyślny jak Wy "elektronicy" i będę korzystał z miliona schematów połączeń skoro da mi to ten sam efekt co działanie na oślep. Po za tym jestem mechanikiem, nie elektronikiem, a w mechanice często trzeba działać na oślep aby dojść do celu, bo nie wszystko można wyczytać ze schematów. Pozdrawiam