Witam,
jadąc dziś samochodem (opel astra F 92r. 1,6 benzyna) pojawił mi się problem.
Otóż gdy zatrzymałem się pod światłami samochód stał oczywiście na biegu jałowym
silnik chodził normalnie po czym przygubił obroty i zgasł.
Powtórzyło się to kilku krotnie nie tylko gdy stał lecz również hamując gdy samochód był wysprzęglony - też zwolnienie obrotów i gaśnie.
Musiałem dodawać gazu aby był w obrotach i by nie gasł.
Aparat zapłonowy był zakładany w lipcu (co prawda ze szrotu lecz nie miał luzów na cewce żeby się zapłon przestawił) minej więcej z tydz. wcześniej były wymienione świece. Przewody wys. napięcia ok. roku. Akumulator świeżo po ładowaniu.
Proszę was o pomoc
z góry dziękuję.
jadąc dziś samochodem (opel astra F 92r. 1,6 benzyna) pojawił mi się problem.
Otóż gdy zatrzymałem się pod światłami samochód stał oczywiście na biegu jałowym
silnik chodził normalnie po czym przygubił obroty i zgasł.
Powtórzyło się to kilku krotnie nie tylko gdy stał lecz również hamując gdy samochód był wysprzęglony - też zwolnienie obrotów i gaśnie.
Musiałem dodawać gazu aby był w obrotach i by nie gasł.
Aparat zapłonowy był zakładany w lipcu (co prawda ze szrotu lecz nie miał luzów na cewce żeby się zapłon przestawił) minej więcej z tydz. wcześniej były wymienione świece. Przewody wys. napięcia ok. roku. Akumulator świeżo po ładowaniu.
Proszę was o pomoc
z góry dziękuję.