Witam.
Problem polega na tym, że zimą autko odpala praktycznie na dotyk ale po około minucie gaśnie i potem go odpalić się nie da. W zeszłym roku miałem ten sam problem. Na chłopski rozum to tak jakby paliwo gdzieś zamarzało. Nalałem denaturatu żeby spalił wodę ale jak widać nic to nie dało.
Problem polega na tym, że zimą autko odpala praktycznie na dotyk ale po około minucie gaśnie i potem go odpalić się nie da. W zeszłym roku miałem ten sam problem. Na chłopski rozum to tak jakby paliwo gdzieś zamarzało. Nalałem denaturatu żeby spalił wodę ale jak widać nic to nie dało.