Panowie nie chcialem nikogo obrazic ze wy naciagacze....poprostu u mnie w miescie sa mechanicy ze masakra tzn-kolega mial zjechana swiece a wymienili prawie wszystko i niezle go skasowali....
a wracajac do tematu to podczas jazdy wlaczaly sie prawie wszystkie swiatelka ostrzegawcze na desce...po odjeciu gazu wszystko ustepowalo....dzialo sie to raz na jakis czas....a wczoraj rano auto stojace w garazu odmowilo i nie odpalilo....wczesniej tez tak robilo ale za 2 kreceniem ,gadal,.....nie mam pojecia co jest grane dlatego prosze was o pomoc.....
wiem ze to moja wina bo powinienem isc od razu na kontrole ale z pieniazkami ciezko....wiec bardzo byl bym wdzieczny za jakiekolwiek podpowiedzi....
pozdrawiam......
a wracajac do tematu to podczas jazdy wlaczaly sie prawie wszystkie swiatelka ostrzegawcze na desce...po odjeciu gazu wszystko ustepowalo....dzialo sie to raz na jakis czas....a wczoraj rano auto stojace w garazu odmowilo i nie odpalilo....wczesniej tez tak robilo ale za 2 kreceniem ,gadal,.....nie mam pojecia co jest grane dlatego prosze was o pomoc.....
wiem ze to moja wina bo powinienem isc od razu na kontrole ale z pieniazkami ciezko....wiec bardzo byl bym wdzieczny za jakiekolwiek podpowiedzi....
pozdrawiam......