dzień dobry wszystkim
miałem dzisiaj taką sytuacje że odpaliłem auto przejechałem we wskazane miejsce i kiedy wracałem i chciałem ponownie odpalic auto, stacyjka odmówiła posłuszeństwa tzn przekręcił się kluczyk tylko trochę tak że się kierownica odblokowała ale dalej nie dało sie przekręcić ani trochę. Próbowałem zapasowym kluczykiem i dalej nic, psikałem wd40 (może to pomoglo). Ogólnie koło godziny zabawy,próbowania,uderzania no i w końcu zaskoczyło. Przyjechałem pod dom wyjąłem kluczyk i włożyłem i nie ma problemu.
Czy to może oznaczać że mam coś do wymiany? wolałbym nie mieć takiej sytuacji gdzieś w trasie a jeżdżę dużo.
Proszę o odpowiedź, pozdrawiam
miałem dzisiaj taką sytuacje że odpaliłem auto przejechałem we wskazane miejsce i kiedy wracałem i chciałem ponownie odpalic auto, stacyjka odmówiła posłuszeństwa tzn przekręcił się kluczyk tylko trochę tak że się kierownica odblokowała ale dalej nie dało sie przekręcić ani trochę. Próbowałem zapasowym kluczykiem i dalej nic, psikałem wd40 (może to pomoglo). Ogólnie koło godziny zabawy,próbowania,uderzania no i w końcu zaskoczyło. Przyjechałem pod dom wyjąłem kluczyk i włożyłem i nie ma problemu.
Czy to może oznaczać że mam coś do wymiany? wolałbym nie mieć takiej sytuacji gdzieś w trasie a jeżdżę dużo.
Proszę o odpowiedź, pozdrawiam