Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pafal 12EA5gr - brak wskazań licznika

06 Gru 2010 01:04 8067 4
  • Poziom 1  
    Jakieś 1,5 roku temu wymieniono nam wadliwy licznik energii elektrycznej na nowy marki Pafal 12EA5gr. W październiku przy próbie odczytu wskazań zauważyłem, że licznik nie wyświetla żadnych wartości na wyświetlaczu elektronicznym, także po naciśnięciu czarnego przycisku. Zaznaczam, że żadna dioda nie miga, ani nie świeci światłem ciągłym, przy czym prąd jak najbardziej był. Zostało to zgłoszone do ZE i po 2 tyg. łaskawie pojawił się monter, który stwierdził nienaruszone plomby, zmienił licznik na inny, a wadliwy zabrał do ekspertyzy (oczywiście nie miał wymaganego plastikowego worka). Licznik został przekazany do producenta w celu odczytania wskazań i tutaj pojawia się zastanawiająca kwestia - z tego co się orientuję można odczytać wskazania z pamięci licznika, tak też na początku poinformował mnie pracownik tejże firmy produkującej liczniki, za jakieś pół godziny okazało się, że niby jednak nie można. Ekspertyzy do tej pory nie dostaliśmy ani my, ani ZE, które jednakże naliczyło sobie (bezpodstawnie moim zdaniem) niedopłatę w wysokości ponad 1000 zł, mimo płacenia na czas rachunków prognozowanych, które i tak były o wiele większe, niż faktyczne zużycie. W zeszłym roku mieliśmy nawet sporą nadpłatę, przez co podarowano nam 2 miesiące opłat. Producent liczników ściśle współpracuje z wrocławskim ZE, który jest jego głównym klientem, a owa niedopłata jest niby to wyliczoną średnią z ostatnich dwóch lat. Mam pytanie, czy ktoś może orientuje się, czy rzeczywiście w takiej sytuacji nie można odczytać wskazań, czy mogę ubiegać się o zawieszenie płatności do czasu otrzymania wyników ekspertyzy, ubiegać się o zbadanie licznika przez inną firmę, co jest powodem usterki i jak się odwołać? Zużyłem prądu za max 100zł, nie chcę płacić 1000
  • Poziom 22  
    Obawiam się że dużo pan nie zdziała w kierunku zlikwidowania tej niesłusznie naliczonej kwoty. Pamięć w tym liczniku da się odczytać ale to zależy od tego co jest powodem uszkodzenia bo jeżeli wyświetlacz padł to stany zapisują się w pamięci i można je odczytać za pomocą złącza optycznego. Elektromonter powinien zostawić panu protokół z wymiany. Do odczytu licznika nie potrzeba wysyłać go aż do firmy produkującej chyba że chcą coś ukryć. Ja na pana miejscu wysłał bym pismo do zakładu z prośbą o wyjaśnienie sytuacji.
  • Poziom 22  
    Takie to są cudowne elektroniczne liczniki, nie dość że mają tylko 8 lat ważności (zwykłe z tarczą miały 15lat) to jeszcze jak padną nie widać żadnych stanów.

    Niestety jak taki licznik sie zepsuje to odczytanie stanów w fabryce jest sprawą losową, np jeżeli padł od pioruna to nikłe szanse.

    Co do naliczenia to ZE ma prawo do 2 lat wstecz, przeanalizowali twoje zużycie z okresu kiedy licznik był dobry i ze wskazań obecnego sprawnego licznika, następnie wyliczyli średnią i dostałeś rachunek.
  • Moderator - Elektryka
    Jeśli chodzi o grzebanie w pamięci liczników Pafala to ZE ma niewielkie możliwości. Dostęp jest zabezpieczony kluczem sprzętowym najniższego poziomu i można jedynie zmienić taryfę, ustawić datę i czas oraz pare innych nieprzydatnych pierdół. O grzebaniu w rejestrach wskazań można zapomnieć.
    Raczej wątpię, że liczniki z uszkodzonymi wyświetlaczami idą do producenta w celu odczytania pamięci. Znam przypadki że licznik indukcyjny po burzy miał tylko okopconą szybkę od wewnątrz i po zdjęciu obudowy możnaby odczytać stany, to jednak nikt się w to nie bawił tylko z automatu - licznik uszkodzony, stany nieczytelne, naliczenie na podstawie średnich zużyć. Tak samo pewnie jest z elektronicznymi.
    Jeśli chodzi o zapakowanie do worka i "ekspertzę" to taka sytuacja ma miejsce gdy zachodzi podejrzenie, że to klient manipulował przy liczniku, czyli nielegalny pobór. Gdy z góry wiadomo, że licznik padł nie z winy klienta nie ma wora ani ekspertyzy.
    Swoja drogą wiem, że takich przypadków jest multum - liczniki z 2006 i 7 roku padają jak muchy i ZE urabiają się po łokcie żeby je powymieniać. Ale cóż, sami chcieli i z tego co wiem nadal biorą pafalowskie badziewie.
  • Poziom 22  
    Maiałem do czynienia z takim licznikiem gdzie nie liczył od początku ,wiec nie ma nic w pamieci z licznika można odczytac ale jak znikło wskazanie i to nie zawsze i wtedy wylicza sie średnie zużycie za okres co od ostatniego odczytu do dnia dzisiejszego. A co będzie jak wymienia na liczniki ze zdalnym odczytem i przejmnie to całkiem oca firma nie związana z dostawca a do tego zmierzają.