Witam!
Posiadam Forda Escorta z 1991 roku ze silnikiem o pojemności 1.4. Problem zaczął się wraz z zimą.
Problem numer jeden: auto stojąc na biegu jałowym potrafi sam ze siebie wrzucić sobie prawe 4 tysiące obrotów, kilka, kilkanaście sekund utrzymuje się taki stan po czym wraca na normalne jałowe.
Problem numer dwa: auto spala 17 (tak, siedemnaście) litrów PB na 100 kilometrów. Od czego może być taki ogromny wynik ? Paliwa raczej nie gubi, bo nie zauważyłem nic takiego.
Z miejsca przychodzi mi sonda lambda do sprawdzenia - jeżeli chodzi o paliwo, natomiast problem z obrotami to silniczek krokowy. Dobrze myślę czy te Fordy mają tu jeszcze coś do sprawdzenia / zrobienia ?
Dziękuję, pozdrawiam.
Edit: co prawda są podobne tematy, np. ten -> https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1304411.html aczkolwiek to dotyczy sporo nowszych roczników i nie wiem czy te motory się czymś różnią.
Posiadam Forda Escorta z 1991 roku ze silnikiem o pojemności 1.4. Problem zaczął się wraz z zimą.
Problem numer jeden: auto stojąc na biegu jałowym potrafi sam ze siebie wrzucić sobie prawe 4 tysiące obrotów, kilka, kilkanaście sekund utrzymuje się taki stan po czym wraca na normalne jałowe.
Problem numer dwa: auto spala 17 (tak, siedemnaście) litrów PB na 100 kilometrów. Od czego może być taki ogromny wynik ? Paliwa raczej nie gubi, bo nie zauważyłem nic takiego.
Z miejsca przychodzi mi sonda lambda do sprawdzenia - jeżeli chodzi o paliwo, natomiast problem z obrotami to silniczek krokowy. Dobrze myślę czy te Fordy mają tu jeszcze coś do sprawdzenia / zrobienia ?
Dziękuję, pozdrawiam.
Edit: co prawda są podobne tematy, np. ten -> https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1304411.html aczkolwiek to dotyczy sporo nowszych roczników i nie wiem czy te motory się czymś różnią.