Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TestoTesto
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator czemu w aucie potrzebne są aż ok. 110A

06 Gru 2010 14:59 10823 41
  • Poziom 9  
    Witam,

    zastanawiam się ostatnio po co w aucie montowane są alternatory po 100A i więcej. Nawet zakładając że mamy diesla gdzie akumulator jest dużej pojemności powiedzmy 70Ah to i tak do jego ładowania potrzebuje 7A (tak wyczytałem że ładuje się 10% z wartości pojemności). A zatem gdzie ucieka reszta prądu?

    Ile pożerają świece?
    i ogólnie elektronika w samochodzie w miarę dobrze wyposażonym.

    z góry dzięki za wyjaśnienie moich wątpliwości.
  • TestoTesto
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    I akumulator wychłostany na mrozie. Po drugie, to co masz na tabliczce nie znaczy, że dany alternator jest w stanie tyle prądu oddawać w trybie ciągłym.
  • Poziom 14  
    klimatronik ksenony zestaw hi fi dużej mocy i wiele elektrycznych bajerów

    Moderowany przez Błażej:

    Akuratnie ksenony biorą mniej, niż tradycyjne żarówki. I z okazji Mikołajek masz ode mnie w prezencie kilka ........... i ,,,,,,,,,,,,,,,,, oraz [CAPS]. Przydadzą ci się.

  • Poziom 25  
    I jak jest miejsce pod maska to czesto znajdziemy tez w wiekszych dieselkach ,np.terenowych,dwa akumulatory :)
  • Poziom 12  
    Nieco się dziwię, że osoby związane z motoryzacją, nie potrafią wytłumaczyć tematu. Sposób ładowania aku w pojazdach odbywa się na zasadzie stałego napięcia około 14,4V, przez co prąd ładowania "nie jest tak istotny", bo szybko maleje (np. po uruchomieniu silnika, początkowy, chwilowy, osiąga nawet 30-40A - sam mierzyłem). Po paru minutach 5-10A. Przy silnikach diesla, aku mają większą poj., to i prąd ładowania jest potrzebny większy. Określenie "nie jest tak istotny" dotyczy tylko momentu po rozruchu. W regulatorach alternatorów są układy zabezpieczenia (zmniejszają prąd wzbudzenia) przed nadmiernym prądem. Na wielkość aku ma wpływ przede wszystkim rozrusznik (od 0,7-3kW i więcej), potem oświetlenie (100-300W, nie licząc własnych dodanych) "obsługa elektroniki (w tym wskaźniki, ster.silnika, komputer)" wentylator chłodnicy (120-300W) dmuchawa wentylacji (60-240W)ogrzewanie szyb, świeca żarowa (diesel - używana jest przed rozruchem, ale bierze nawet 10A), radio, zapalniczka. Alternatory mają zazwyczaj 600-1800W. W ciężarówkach pobory i moce są 30-60% większe. Alternator musi zaspokoić i to z rezerwą całe zapotrzebowanie, bo w przeciwnym razie rozładuje akumulator w czasie jazdy i pojazd stanie. Każde dodawanie odbiornika powinno być skalkulowane z możliwością alternatora.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    A co chcesz Juras, toż on od maszyn drogowych...
    Brać go na celownik? W sumie już go mam na muszce.:D
  • Użytkownik obserwowany
    Tak to jest -- tylko koleś nie wie że żeby ograniczać prąd trzeba go najpierw zmierzyć --- i niech pokaże ten element.

    A na wielkośc akku ma wpływ tylko rozruch. Potem alternator przejmuje pałeczke.
  • Poziom 32  
    Witam , Romuś wielkość aku jako wypadkowa chwilowegj zdolnośći do podania np. 700A a gabaryty maja mniejsze znaczenie, smdbob toć kol Motronic opisał wsio w pierwszej odpowiedzi, przyjacielu to ty masz dużą muszke że całego smdboba zmieścisz :D .
  • TestoTesto
  • Poziom 26  
    Ftrafiam pszypadkiem czasem.:D Wftriacz jestem kwalifikowany.
    P.S. Szkoda, że Juras to już nie Juras, tylko moderator Pan Jurek.
  • Poziom 26  
    Gość jak był tak jest. Ma łeb na karku. Chodzi mi o to, że brak mi jego stylu. Tego starego, rozumiesz przyjacielu?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 18  
    Witam.

    W swojej gwieździe E 270 mam alternatorek 200A. I nie jest to za dużo w stosunku do systemów, które trzeba zasilić.

    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    2,5 kilo pobierasz z instalacji? Czym? Co ty, farela tam zainstalowałeś? Weź pociągnij 200 A z samego alternatora przez pół godziny i opisz nam doznania.
  • Poziom 18  
    Czy ja piszę że odbieram taką moc ? Po prostu dla informacji, alternator w tym modelu ma właśnie taką moc i tyle.
  • Poziom 37  
    Te nominalne wartości prądu, "z naklejki", są osiągane od pewnych, dość wysokich obrotów - silnik samochodu ma już te kilka tysięcy obrotów (w zależności od przełożenia).
    Ponieważ dużą, coraz większą część drogi pokonuje się w mieście, w korkach - to w takich warunkach elektryka nie może sobie "dobierać" prądu z akumulatora. Tymczasem na wolnych obrotach silnika, alternatory mogą mieć, bo ja wiem, 50% nominalnej wydajności - ładują, a jak, ale ten wydatek prądowy...
    Być może tym kierują się producenci, wstawiając wydawałoby się "nadmiarowe" alternatory; co Koledzy sądzą o tym zdaniu?
    Alternator jest nazywany na wszystkich uczelniach "generatorem synchronicznym napięcia przemiennego, z samoregulacją prądu" i to jest prawda, działa tu samoograniczanie prądu w wyniku wzrostu indukcyjności uzwojeń.
    Ale jest to poprawne jedynie do pewnego stopnia "stromości" krzywej oddawanego prądu. Przy zbyt małej indukcyjności a zbyt dużej "stromości" krzywej oddawanego prądu - staje się niezbędny zewnętrzny regulator (ogranicznik) prądu. Piszę to gwoli potwierdzenia, że istnieją regulatory czy ograniczniki prądu alternatora.
    Niemniej, inną sprawą jest to, że altki tej konstrukcji nie są używane w pojazdach mechanicznych, w nich alternatory są tej pierwszej "grupy". Nie spotkałem regulatora napięcia z wbudowanym ogranicznikiem prądu. Ograniczenie następuje w wyniku regulacji napięciowej. Albo inaczej: stosowana jest jedynie regulacja napięciowa.
  • Poziom 26  
    spektra napisał:
    Czy ja piszę że odbieram taką moc ? Po prostu dla informacji, alternator w tym modelu ma właśnie taką moc i tyle.

    To o czym tu piszesz? Kup chiński, będzie 400A. Że nie wiesz o czym piszesz, to już wie każdy. Nalepkowicz oglądający kanały popularno-naukowe.
  • Poziom 25  
    Wystarczy ze auto ma "bogaty" sprzet muzyczny w standardzie i juz musi miec zapas w "elektrowni " .
  • Użytkownik usunął konto  
  • spec od auto-elektro
    Zico63 napisał:
    Nie spotkałem regulatora napięcia z wbudowanym ogranicznikiem prądu. Ograniczenie następuje w wyniku regulacji napięciowej. Albo inaczej: stosowana jest jedynie regulacja napięciowa.


    Jak nie ma , mają 24V w razie przekroczenia pewnego napięcia następuje wyłączenie wzbudzenia.P
  • Poziom 12  
    Miałem (6lat temu) wgląd do szczegółowej dokumentacji typowego alternatora, do ciągników CASE, z regulatorem w szczotko-trzymaczu Boscha. Objaśnienie, że wszystko wykonane w jednej strukturze krzemu. Elementem pomiarowym są diody prostownicze, na których wzrost napięcia przejścia jest mierzony wzm. oper. A dla niedowiarków jak to się robi odsyłam do starego "Radioamator i krótkofalowiec", tam był regulator do prądnicy. Tak, pewnie zaraz powiecie że to coś innego, bo prądnica? Ale zasada regulacji podobna (jedna dioda zamiast 3 [6] i inne połączenia uzwojeń). Nie jest to zabezpieczenie przeciwzwarciowe tylko ogranicznik max prądu.
  • Poziom 28  
    Albo ktoś tu nie rozróżnia prądu od napięcia, albo ja do innych szkół chodziłem. Alternatory w samochodach nie mają regulacji prądu (chyba że mówimy o prądzie wzbudzenia). Chociaż spotkałem się z ogranicznikiem jednorazowym w postaci bezpiecznika (grupa VW, jakieś landroveri itd) A wracająć do tematu, te ekolegiczne spełniające coraz bardziej wyśrubowane normy samochody pobierają coraz więcej prądu no nie? Kiedyś maluszek miał do dyspozycji 200W i jeździł...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Web69 zgodnie, regulacja napięcia jest po przez prąd wzbudzenia a ogranicznik max prądu także po przez prąd wzbudzenia. Te układy są powiązane. Ogranicznik, przy normalnej pracy nic nie wnosi, gdy prąd wyjściowy alternatora zbliża się do max - powoduje zmniejszenie prądu wzbudzenia, ale przy gwałtownym zbyt dużym poborze i zwarciu, moc wydzielana na diodzie przekracza wytrzymałość i ulega zniszczeniu. W widzianej przeze mnie dokumentacji (niestety nie mam do niej dostępu i nie mogłem wtedy skserować) pomiar był na 1 diodzie z zestawu prostowników.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    marcin_bor napisał:

    zastanawiam się ostatnio po co w aucie montowane są alternatory po 100A i więcej. Nawet zakładając że mamy diesla gdzie akumulator jest dużej pojemności powiedzmy 70Ah to i tak do jego ładowania potrzebuje 7A (tak wyczytałem że ładuje się 10% z wartości pojemności). A zatem gdzie ucieka reszta prądu?


    Nigdzie nie ucieka. 100A to maksymalny prąd oddawany (zwany również znamionowym) czyli prąd jaki może wytworzyć owa prądnica.
    Zatem płynący prąd będzie zależny od obciążenia (rezystancji widzianej przez alternator) włączonego w obwód alternatora. Jak obciążenie będzie małe to przez alternator płynie mały prąd a jak będzie duże to płynie duży prąd. Wartość na tabliczce określa zwykle prąd znamionowy i stąd może to wprowadzać w błąd.
    Dalej. Rozrusznik przy odpalaniu silnika pobiera do kilkuset amperów aby tę stratę szybko uzupełnić potrzebny jest nadmiar mocy prądnicy. W takiej sytuacji jak już pisał któryś kolegów płynący prąd będzie miał wartość kilkudziesięciu A, który dość szybko w miarę uzupełniania się ładunku będzie spadał. Resztę zapotrzebowania zużywa cały osprzęt samochodowy, którego obecnie w pojazdach jest bez liku. Dla przykładu podam, że już alternatory w PF125p miały moc rzędu 700-900W.
  • Poziom 11  
    Dodam swoje 5 gorszy bo widzę sporo teoretyków. Otóż do rozruchu "benzyniaka" potrzebny jest prąd 90-110 A czyli dużo mniejszy niż do Diesla do którego potrzeba 300 A. Silnik diesla obojętnie czy w aucie czy w traktorze tyle bierze 300 A podczas rozruchu, więc musi mieć "mocny" akumulator. Jeśli uruchamiamy Diesla to należy podgrzać świece żarowe - jeśli duży mróz ~30°C to nawet 2-3 razy - i dopiero kręcić rozrusznikiem, a nie przy włączonych świecach żarowych, ponieważ świeca żarowa jedna pobiera 12 A np. x 4 cylindry to jest 48 A i to obciąża sporo akumulator. Jeśli jest zima i akumulator jest już trochę leciwy to ma pojemność ~ 50% i wtedy nie daje rady nam "kręcić" rozrusznikiem. Rozrusznik musi mieć prędkość ok. 300 obr/min żeby silnik uruchomił się szybko jeśli ma mniej to miele i miele i czasami nie uruchomi bo szybo spada napięcie, które przy rozruchu nie może być niższe jak 11,5 V. Tyle co do prawidłowych napięć i prądu, który przy obecnych autach musi być wystarczająco duży na alternatorach go produkujących.
    Muszę zaznaczyć, że alternator nie daje mocnego prądu "długo" bo nie pozwalają mu na to diody, które są niewielkiej mocy i to jest cały ogranicznik napięcia i prądu. W alternatorze są diody Zenera i one stabilizują nam napięcie, które powinno wynosić 13,5-14,5 V i to jest dobrze jak tyle daje nam alternator do akumulatora.

    Moderowany przez Błażej:

    Pokaż palcem diodę Zenera umieszczoną w alternatorze. Choć jedną! Zawsze też m i się wydawało, ze prąd pobierany przez rozrusznik zależny jest też od jego mocy, a nie tylko od rodzaju silnika.Wiesz, ile wynosi książkowe napięcie ładowania?

  • Poziom 28  
    mmk napisał:
    W alternatorze są diody Zenera i one stabilizują nam napięcie, które powinno wynosić 13,5-14,5 V i to jest dobrze jak tyle daje nam alternator do akumulatora.

    Czy Kolega się nie pomylił?