Witam,
Ostatnio mam pewne problemy z wyciem syreny od alarmu.
Alarm fabrycznie zamontowany od nowego w Peugeot 307 1.4 HDI 2005 (przed liftingiem)
Kilka dni temu o 4 rano przy -13 stopni chciałem odtworzyć drzwi pilotem ale alarm zaczął wyć, za każdym razem jak próbowałem zamknąć drzwi pilotem to zamykały się i od razu otwierały (tak jak przy próbie zamknięcia centralnego zamka kiedy jakieś drzwi są niedomknięte) na wyświetlaczu na desce pokazuje że wszystkie drzwi są domknięte,
Nie dało rady wyłączyć alarmu i po 30 minutach walki zacząłem odcinać kable od syreny aż w końcu odciąłem ten prawidłowy i alarm się wyłączył (do syreny idzie około 10 kabli)
Po południu centralny zamek zaskoczył i dało radę zamknąć samochód i pewnie alarm by już zadziałał. Drugi raz wczoraj znowu nie można było zamknąć samochodu centralnym zamkiem ale po kilku godzinach znów zaskoczył.
Czy to wina mrozu czy jakaś awaria??? nie wiem czy lutować kable które odciąłem od syreny żeby znowu nie zdarzyła mi się taka sytuacja przed ważnym wyjazdem...
Proszę o radę i pomoc
Ostatnio mam pewne problemy z wyciem syreny od alarmu.
Alarm fabrycznie zamontowany od nowego w Peugeot 307 1.4 HDI 2005 (przed liftingiem)
Kilka dni temu o 4 rano przy -13 stopni chciałem odtworzyć drzwi pilotem ale alarm zaczął wyć, za każdym razem jak próbowałem zamknąć drzwi pilotem to zamykały się i od razu otwierały (tak jak przy próbie zamknięcia centralnego zamka kiedy jakieś drzwi są niedomknięte) na wyświetlaczu na desce pokazuje że wszystkie drzwi są domknięte,
Nie dało rady wyłączyć alarmu i po 30 minutach walki zacząłem odcinać kable od syreny aż w końcu odciąłem ten prawidłowy i alarm się wyłączył (do syreny idzie około 10 kabli)
Po południu centralny zamek zaskoczył i dało radę zamknąć samochód i pewnie alarm by już zadziałał. Drugi raz wczoraj znowu nie można było zamknąć samochodu centralnym zamkiem ale po kilku godzinach znów zaskoczył.
Czy to wina mrozu czy jakaś awaria??? nie wiem czy lutować kable które odciąłem od syreny żeby znowu nie zdarzyła mi się taka sytuacja przed ważnym wyjazdem...
Proszę o radę i pomoc