logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Harman/Kardon hk 505 z 1979r.-upgrad/revitalizacja

samobibo 07 Gru 2010 17:19 5222 16
REKLAMA
  • #1 8838338
    samobibo
    Poziom 10  
    Witam.
    Poza tym że trzeszczą potencjometry to jeszcze ten element na foto.
    Poza tym co można by jeszcze wymienić na nowe ,jakie kondensatory.
    Ktoś w wawy się może zajmuje odnawianiem starych wzmacniaczy?
    https://obrazki.elektroda.pl/7307782500_1291738634.jpg
  • REKLAMA
  • #2 8841217
    karnak
    Poziom 21  
    Potencjometry można przeczyścić[np.Kontaktem] lub wymienić.Należało by przekonserwować też przełączniki i gniazda.Co do wymiany kondensatorów to ew.można wymienić główne z zasilacza.Można wymienić wszystko tylko czy jest sens?.Jeśli działa to raczej nie grzebał bym w nim.Super nowoczesnego sprzętu i tak z niego nie zrobisz,a tak masz vinitage.Co do tego elementu to dokładnie nie widać na zdjęciu,możliwe że to radiator.Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    #3 8841845
    mbartosi
    Poziom 16  
    W takim sprzęcie ja zawsze wymieniam wszystkie elektrolity -- te co masz, mają już ponad 30 lat. Jak wymienisz, to masz na kolejne 30 lat spokój, inaczej może się zdarzyć, że co parę lat będziesz szukał we wzmacniaczu usterki, "bo coś charczy".
    I zawsze, ale to zawsze znajdowałem jakiś uszkodzony elektrolit.
  • REKLAMA
  • #5 8842010
    karnak
    Poziom 21  
    Te czerwone kostki to kondensatory stałe i nie ma potrzeby ich wymiany[jeśli sprawne].Co do kondensatorów zasilacza to mogą być o nieco większej pojemności i napięciu lub takie jak stare.Korzystnie o małej rezystancji[ ESR] np.Kendel,Nichicon.Co do formowania,to nowe fabrycznie kondensatory go nie potrzebują,chyba że masz jakieś z przed kilkudziesięciu lat.:D.A ten element to zrób zdjęcie z drugiej strony bo nakrętka nic nie mówi,choć "strzelanie" to pewnie jakieś naprężenia mechaniczne od temperatury.Można wymienić radiatorek na "jednoelementowy".:D
  • #7 8843756
    karnak
    Poziom 21  
    Wyższe napięcie,to nawet lepiej,co znaczy "B" nie wiem ale nie ma to raczej znaczenia.Jak przyklejony,to oderwij,nowych nie musisz kleić.Przy wymianie zwróć uwagę na biegunowość!Tam gdzie masz napis"negative" jest minus.
  • Pomocny post
    #8 8845875
    adambyw
    Moderator Akustyka
    Te elementy z obrazków to tranzystory. Na płycie oznaczone jako Q412 Q411. Musisz odkręcić śrubę, na płaskiej stronie tranzystora jest jego oznaczenie.

    Kondensatory zwłaszcza takie duże warto przykleić. Podczas drgań stosunkowo cienkie nogi mogą się po prostu ułamać.
    Wyższe napięcie na kondensatorze nie zaszkodzi, ale też nie wpłynie odczuwalnie na całość.
  • #9 8846000
    karnak
    Poziom 21  
    adambyw napisał:
    . Podczas drgań stosunkowo cienkie nogi mogą się po prostu ułamać..
    Nie spotkałem sie w domowym sprzęcie z ułamanymi końcówkami,tym bardziej,że kondensatory tej wielkości mają zazwyczaj grubsze końcówki nitowane do obudowy.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #10 8846446
    Ptolek
    Poziom 36  
    Co masz na myśli pisząc: "Element zaznaczony na foto trzeszczy dopóki się nie rozgrzeje."? W rękach trzeszczy, jak go miętolisz? :D Żarty żartami, ale dokładny opis usterki jest ważny. Zgaduję, że słychać trzeszczenie w głośnikach, gdy poruszasz tym elementem... a po rozgrzaniu tak się nie dzieje. Zakładając, że nie ma zimnych lutów, to winne są tranzystory. Czasem tranzystory ze starości albo od wibracji psują się. Ale w sprzęcie tej klasy powinny to być raczej oryginalne elementy, i to parowane, z konkretnej grupy wzmocnienia, co wiąże się z kupnem większej ilości i dobieraniem w pary.

    Po naprawie można sprawdzić, czy faktycznie parametry wzmacniacza odbiegają od tych, które miał 30 lat temu. Najpierw można sprawdzić, czy napięcie stałe na wyjściu nie przekracza 20mV, potem sprawdzić prąd spoczynkowy, potem przy pomocy komputera można zmierzyć zniekształcenia nieliniowe, intermodulacyjne i pasmo przenoszenia. Ewentualnie moc maksymalną i zachowanie się wzmacniacza przy dużym obciążeniu.
    Jeśli parametry odbiegają od specyfikacji, można się zacząć zastanawiać nad wymianą czegokolwiek, inaczej to tylko strata czasu i pieniędzy, bo często efekt placebo powoduje, że wymiana kondensatorów "pomogła". W dodatku możemy wymienić 50 elementów, które były dobre, a zostawić jeden wadliwy, który powoduje pogorszenie parametrów.
    W zasadzie wymiana kondensatorów nigdy nie zaszkodzi, pytanie tylko, czy warto tyle inwestować, ja bym w ciemno nie inwestował.
  • #11 8848104
    samobibo
    Poziom 10  
    >Ptolek
    -tak dokładnie trzeszczenie/chrobotanie słychać w głośnikach .
    A przed naprawą?... jest ktoś kto by umiał ocenić parametry wzmacniacza takie jak wymieniłeś,zbadać najważniejsze części , żeby nie inwestować w ciemno?
  • #12 8849114
    mbartosi
    Poziom 16  
    Tak naprawdę wystarczy ograniczyć się do stałego na wyjściu i prądu spoczynkowego, a do pomierzenia ich wystarczy tani multimetr.
  • Pomocny post
    #13 8852963
    PZ IX
    Poziom 35  
    Dokładnie jak pisze Ptolek. Nagadali Ci o tych kondensatorach, a tymczasem w Eltronie milutko mi pracują stare, ponad trzydziestoletnie ELWA i ELNA.
    Element zaznaczony strzałką na fotce w pierwszym poście to radiator tranzystorów małej mocy. Nie przejmuj się, gdy parzą. To standard w harmanach.
    Pewnie to jeszcze h/k wyprodukowany w Japonii?
    Co do oryginalności elementów to raczej powinny, choć nie muszą. Naprawę można to czasem poznać po nieco innym wyglądzie lutów.
    Parowanie nie jest konieczne. Czesto w nawiasach za nazwą podawane są odpowiednie symbole grup (O,Q,P itp.), co powinno wystarczyć do dobrania odpowiednich typów
    Polecam kupować te same grupy, co były oryginalnie w sprzęcie. Choć raz mi się zdarzyło wrzucić tranzystory właśnie z innej grupy (bodajże zamiast O dałem P). Nie widzę żadnych różnic w działaniu, a kanały mają praktycznie takie same charakterystyki.
    chrobotanie może byc spowodowane właśnie zestarzałymi tranzystorami, szczególnie właśnie tymi małymi, co potwornie się grzeją. Lub luty - wpierw je sprawdź opukując jakimś izolatorem, patykiem płytki podczas pracy oraz poruszać nimi zwłaszcza na złączach.

    PS. To nie jest przypadkiem ten h/k, co poszedł za 110 zł i był nazwany "WZMACNIACZ"?
  • #14 8863881
    samobibo
    Poziom 10  
    >PZ
    Nie to nie ten co poszedł za 110.
    Jakiś multimetr i lutownice przywiozę dopiero po świętach bo tu w warszawie nic takiego nie mam.
    Czy żeby zmierzyć parametry np.tych kondów albo tranzystorów to trzeba je wylutować?
  • REKLAMA
  • #15 8864093
    PZ IX
    Poziom 35  
    Możesz zostawić co najwyżej jedną nogę elementu wlutowaną. Chodzi o to, by nie zamykać pomiarem jakiegokolwiek obwodu, z którym dany element pracuje, co często totalnie fałszuje pomiar.
    Tranzystory sprawdzamy mierząc współczynnik wzmocnienia prądowego, a kondensatory miernikiem pojemności.
  • #16 8864529
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 8865306
    mbartosi
    Poziom 16  
    PZ IX napisał:
    Tranzystory sprawdzamy mierząc współczynnik wzmocnienia prądowego

    Bipolarne owszem.

    PZ IX napisał:
    a kondensatory miernikiem pojemności.

    Ogólnie się zgadza, tylko pokażcie mi tani multimetr, co pomierzy >1000 uF.
REKLAMA