Witam, pojawił się problem z głośnikiem basowym 30cm Infinity Ref 1260W.
Grał ślicznie przez ok. 2 tygodnie po czym nagle dość raptownie spadła jest efektywność, a po zajrzeniu do bagażnika słyszalne było "plastikowe pierdzenie" - okazało się, że głośnik się rozkleił - odkleiła się membrana od zawieszenia. Głośnik na gwarancji (zakupiony jako nowy) więc, odesłany do serwisu. Został sklejony, już nie pierdzi, lecz nie gra tak jak przed awarią. Wcześniej jeżeli to było pożądane to głośnik robił masakrę w aucie, teraz no gra ładnie, ale to nie to co było.
Moje pytanie brzmi co mogło spowodować takie rozklejenie głośnika? czyżby przypadek?
i Czy mogło to wpłynąć na dalsze osiągi głośnika już po naprawie.
Dodam, że cewka głośnika nie została naruszona, sygnał jest podawany prawidłowo.
Głośnik gra w skrzyni zamkniętej ok 30 litrów. (zalecana jest 35l) - mogło się stać tak, że głośnik miał za mało "miejsca" do grania i ciśnienie, które generował spowodowało to dziwne "samookaleczenie" ???
Proszę o fachowe odpowiedzi.
Grał ślicznie przez ok. 2 tygodnie po czym nagle dość raptownie spadła jest efektywność, a po zajrzeniu do bagażnika słyszalne było "plastikowe pierdzenie" - okazało się, że głośnik się rozkleił - odkleiła się membrana od zawieszenia. Głośnik na gwarancji (zakupiony jako nowy) więc, odesłany do serwisu. Został sklejony, już nie pierdzi, lecz nie gra tak jak przed awarią. Wcześniej jeżeli to było pożądane to głośnik robił masakrę w aucie, teraz no gra ładnie, ale to nie to co było.
Moje pytanie brzmi co mogło spowodować takie rozklejenie głośnika? czyżby przypadek?
i Czy mogło to wpłynąć na dalsze osiągi głośnika już po naprawie.
Dodam, że cewka głośnika nie została naruszona, sygnał jest podawany prawidłowo.
Głośnik gra w skrzyni zamkniętej ok 30 litrów. (zalecana jest 35l) - mogło się stać tak, że głośnik miał za mało "miejsca" do grania i ciśnienie, które generował spowodowało to dziwne "samookaleczenie" ???
Proszę o fachowe odpowiedzi.