Laguna II, 2002, dci 1.9
Jak to już z lagunami bywa i nie raz o tym pisałem...
Jechałem kiedyś warszawa - bydgoszcz i normalnie na prostym odcinku (przy mrozie - 18) samochod stanal
zaswiecily sie kontrolki samochod natychmiast jakby sie cofnal (przy nacisnieciu pedalu gazu samochod zwalnial) i na nowo kontrolki
Mialem tak 2 razy, po czym rozpedzajac sie wolno samochod zaczal jezdzic ok.
To byla taka jednorazowa sytuacja, po ktorej samochod nie wymagal naprawy i tak naprawde nie wiadomo skad to sie wzielo.
Ale to nie jest ten problem, ktory chcialbym rozwiazac...
Samochod byl na komputerze, wymieniona turbina, oleje, filtry, doslownie wszyściutko, dbam jak nikt
ale ciagle mu malo.
Juz chyba od zakupu mam taka sytuacje w samochodzie ze gdy trzymam go na rownym gazie samochod sie cofa, szczczegolnie np jak jade na prostej (nie z gorki) to samochod zarzuca do tylu. I wtedy musze mu gazu dac i wtedy idzie jak trzeba, ale co z tego jak znow chce go trzymac na rownym gazie to go zarzuca do tylu. Ma takie jakby zaciecia. Nie wiem czym to moze byc spowodowane, poniewaz komputer nic nie mowi. Mial tam czasem kilka bledow, ale dawalo sie je kasowac
- blad na czujniku walu
- blad na przepustnicy (chyba) lub cos podobnego to bylo
ale za kazdym razem dawalo sie to kasowac i podobno juz nie wystepuje.
Wiem, ze to losowe kolo znow stwierdzac co to moze byc...
Od turbiny to chyba nie jest bo to jest druga turbina gdzie tak sie dzieje
Jak to już z lagunami bywa i nie raz o tym pisałem...
Jechałem kiedyś warszawa - bydgoszcz i normalnie na prostym odcinku (przy mrozie - 18) samochod stanal
Mialem tak 2 razy, po czym rozpedzajac sie wolno samochod zaczal jezdzic ok.
To byla taka jednorazowa sytuacja, po ktorej samochod nie wymagal naprawy i tak naprawde nie wiadomo skad to sie wzielo.
Ale to nie jest ten problem, ktory chcialbym rozwiazac...
Samochod byl na komputerze, wymieniona turbina, oleje, filtry, doslownie wszyściutko, dbam jak nikt
Juz chyba od zakupu mam taka sytuacje w samochodzie ze gdy trzymam go na rownym gazie samochod sie cofa, szczczegolnie np jak jade na prostej (nie z gorki) to samochod zarzuca do tylu. I wtedy musze mu gazu dac i wtedy idzie jak trzeba, ale co z tego jak znow chce go trzymac na rownym gazie to go zarzuca do tylu. Ma takie jakby zaciecia. Nie wiem czym to moze byc spowodowane, poniewaz komputer nic nie mowi. Mial tam czasem kilka bledow, ale dawalo sie je kasowac
- blad na czujniku walu
- blad na przepustnicy (chyba) lub cos podobnego to bylo
ale za kazdym razem dawalo sie to kasowac i podobno juz nie wystepuje.
Wiem, ze to losowe kolo znow stwierdzac co to moze byc...
Od turbiny to chyba nie jest bo to jest druga turbina gdzie tak sie dzieje