Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiar pętli zwarcia z "szafy"

xxyzx 09 Gru 2010 17:48 5332 34
  • #1 09 Gru 2010 17:48
    xxyzx
    Poziom 10  

    Witam. Z racji tego że jest to mój pierwszy post na tym zacnym forum proszę o wyrozumiałość. Moja szacowna firma "wrobiła" mnie w pomiary impedancji pętli zwarcia. Do tej pory pomiary te wykonywałem ( i jak mi się wydaje, to jest słuszne podejście) na urządzeniu chronionym ( silnik, w gniazdku, w słupie oświetleniowym itp). Teraz mam wykonać pomiary ochronne w rozdzielnicy(coś odkręcić, zmierzyć), nie wiem co to za metoda, być może ktoś z szanownego gremium spotkał się z czymś takim.

    0 29
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #2 09 Gru 2010 17:54
    remik_l
    Poziom 29  

    Może chodzi o pomiar IPZ obwodu zasilającego rozdzielnicę.

    0
  • #3 09 Gru 2010 18:03
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Zapewne chodzi o to, żeby pomiary IPZ zrobic nie tylko dla samego urządzenia, ale też dla wszystkich zabezpieczeń w torze zasilania i dla nich indywidualnie określić czy warunek samoczynnego szybkiego wyłączenia jest spełniony.

    0
  • #4 09 Gru 2010 18:50
    xxyzx
    Poziom 10  

    Na pewno nie chodzi o IPZ rozdzielni.

    To mają być pomiary dla urządzeń zasilanych z kabli; silniki itp. Każdy tor pomiarowy to urządzenie i zabezpieczenie, poza gniazdkami na jednej "esce" nie wisi więcej niż jedno urządzenie. Pomiary mają oczywiście służyć sprawdzeniu warunku, na samoczynne wyłączenie zasilania.

    0
  • #5 09 Gru 2010 19:01
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 09 Gru 2010 20:05
    xxyzx
    Poziom 10  

    Przewód. Z tego co mniej więcej zrozumiałem mam coś odkręcić (przewód) i zmierzyć w "szafie". Nie wiem czy mam zmierzyć pętle za "esem" i potem odkręcić zasilanie i zmierzyć jeszcze raz ??

    0
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #7 09 Gru 2010 21:11
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Moze chodzi o pomiar rezystancji izolacji? To tego potrzebne jest odłaczenie badanego odcinka.

    0
  • #8 09 Gru 2010 21:46
    remik_l
    Poziom 29  

    Domyślam się już o co chodzi ale mogę się mylić.

    Czasami pomiar IPZ przy odbiorniku jest niemożliwy z racji tego że odbiornik w danym momencie nie pracuje (brak napięcia zasilającego odłączonego przez sterowanie - np. wentylatory, pompy p.poż.). Wtedy jako zasilanie miernika stosuje się dodatkowy przewód fazowy najlepiej podpięty pod zabezpieczenie danego odbiornika co umożliwia pomiar przy wyłączonym odbiorniku. Wartość pomiaru jest obarczona błędem ponieważ zamiast rzeczywistego przewodu fazowego używamy tzw. przedłużki.

    0
  • #9 09 Gru 2010 22:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 09 Gru 2010 22:26
    remik_l
    Poziom 29  

    Wiem, ze miernik kalibruje się dla innych długości przewodów pomiarowych ale chodziło mi błąd polegający na różnicy między impedancją rzeczywistego przewodu zasilającego dany odbiornik a impedancją przewodu pomiarowego lub "przedłużki" a nie wynikający ze zmiany długości przewodu pomiarowego.

    0
  • #11 13 Gru 2010 08:19
    xxyzx
    Poziom 10  

    Na pewno nie jest to pomiar izolacji. Co do niemożności pracy silnika, to jest to podstawowy problem, jak mam coś zmierzyć jeżeli nie mam napięcia na silniku ??. Ktoś to musi włączyć :). Co do tej przedłużki to jest oki, gdy silnik jest blisko, ale co zrobić jak automatyka jest w szafie, wychodzi z niej kabel do silnika i biegnie 100m i na dodatek jest to strefa zagrożenia wybuchem ??. Nikt mi nie pozwoli biegać z taką "przedłużką".

    0
  • #12 13 Gru 2010 12:03
    cranky
    Poziom 26  

    Może trochę OT ale jaki jest sens i jak możliwość robienia większości takich "szafowych" pomiarów? Rozkręcanie szafy zwiększa doskonale ilość awarii, łatwo o upalenie jakieś elektroniki na drugim końcu kabla, niejednokrotnie należy powyciągać mnóstwo przekaźników. O tym jak robić pomiary rezystancji izolacji na iskrobezpiecznych to nawet strach myśleć.

    0
  • #13 13 Gru 2010 13:13
    retrofood
    Moderator

    Dopóki się nie wie co ma się robić, to wszelkie dalsze dywagacje są bezsensowne.

    0
  • #14 13 Gru 2010 20:23
    xxyzx
    Poziom 10  

    Wiadomo co trzeba zrobić: pomiar impedancji pętli zwarcia, metoda z "szafy", żadne izolacje. Nie wiem jak to za bardzo ugryźć. Mile widziane inne pomysły "na pomiar IPZ".

    0
  • #15 13 Gru 2010 21:40
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Nie bardzo rozumiem co kolega ma na myśli pisząc "metodą z szafy". Pomiar IPZ można wykonać w dowolnym punkcie sieci - w trafostacji, w złaczu, rozdzielnicy, odbiorniku... Również w "szafie". Jeżeli masz dostępne przewody L i N (PEN), przyłóż do nich miernik i odczytaj wskazanie. Nie rozumiem w czym problem.

    0
  • #16 13 Gru 2010 21:47
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 13 Gru 2010 21:52
    remik_l
    Poziom 29  

    xxyzx napisał:
    Co do niemożności pracy silnika, to jest to podstawowy problem, jak mam coś zmierzyć jeżeli nie mam napięcia na silniku ??. Ktoś to musi włączyć :).


    Czasami nie ma możliwości ręcznego załączenia odbiornika i stosuje się metodę o której pisałem.

    0
  • #18 13 Gru 2010 22:19
    xxyzx
    Poziom 10  

    zbich70 napisał:
    Nie bardzo rozumiem co kolega ma na myśli pisząc "metodą z szafy". Pomiar IPZ można wykonać w dowolnym punkcie sieci - w trafostacji, w złaczu, rozdzielnicy, odbiorniku... Również w "szafie". Jeżeli masz dostępne przewody L i N (PEN), przyłóż do nich miernik i odczytaj wskazanie. Nie rozumiem w czym problem.


    Problem że na podstawie tego pomiaru mam określić warunek samoczynnego wyłączenia zasilania, a jeżeli się nie mylę to takie "coś" powinno się robić na badanym urządzeniu. Mam silnik w strefie zagrożonej wybuchem, rozdzielnie poza strefą oczywiście, i chcę bez włączenia silnika zrobić ten pomiar. Silnik od rozdzielnicy znajduje się ok 50m, więc chyba jest różnica czy zmierzę zaraz za zabezpieczeniem silnika, czy na nim samym.

    0
  • #19 13 Gru 2010 23:01
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Oczywiście. Te 50m może mieć znaczący wpływ na pomiar. Ale skoro nie możesz załączyć silnika ale musisz mieć napięcie w miejscu jego posadowienia, to nie pozostaje nic innego niż tylko rozpiąć zaciski w skrzynce przyłączeniowej silnika, podać napięcie i zmierzyć. Tylko trzeba pamiętać żeby zabezpieczyć końcówki bo możesz mieć sprawdzenie IPZ "na ostro"!
    I jeszcze jedno. Właśnie doczytałem, że chodzi o strefę zagrożoną wybuchem. Masz odpowiednie "papiery"? Jak nie to wcale się za to nie bierz. A pracodawcy powiedz, że nie masz ochoty siedzieć z nim w jednej celi.

    0
  • #20 15 Gru 2010 17:02
    xxyzx
    Poziom 10  

    O wybuchy się raczej nie obawiam (choć nigdy nic nie wiadomo), zaś sam pomysł rozkręcania mnie przeraża.

    0
  • #21 16 Gru 2010 00:59
    EAndrzej
    Poziom 21  

    Witam.

    xxyzx napisał:
    O wybuchy się raczej nie obawiam (choć nigdy nic nie wiadomo), zaś sam pomysł rozkręcania mnie przeraża.


    Lepiej żeby przed wybuchem sama jego możliwość wystąpienia kolegę przeraziła a przynajmniej mocno się uświadomiła. Bo nawet o ile kolega chce być bohaterem i zginąć w trakcie pomiarów to szkoda innych niewinnych ludzi którzy chcą jeszcze pożyć. I tak to jest gdy zaświadczenia kwalifikacyjne dają dyletantom. A jak bez papierów to też przerażające.

    0
  • #22 16 Gru 2010 19:12
    xxyzx
    Poziom 10  

    Szanowny kolego, ja nie uważam że bezpieczeństwo mnie i innym (tak jak to dziwnie się teraz sadzi) zapewni plik papierów, pieczątek, exów, uprawnień, tylko zdrowe podejście do zagadnienia. Na dzień dzisiejszy mamy masę przepisów które są naginane, olewane, często się zmieniają zaprzeczają samym sobie itp. To nie sprzyja nikomu, a zwłaszcza pracownikom, więc proszę sobie darować dyletanckie moraliteta, bo tych głupot nie wymyśla ten "na dole".
    Pozdrawiam.

    0
  • #23 16 Gru 2010 20:55
    zbich70
    Specjalista elektryk

    xxyzx napisał:
    Szanowny kolego, ja nie uważam że bezpieczeństwo mnie i innym (tak jak to dziwnie się teraz sadzi) zapewni plik papierów, pieczątek, exów, uprawnień, tylko zdrowe podejście do zagadnienia.

    Ale gdy zdarzy się wypadek to Komisję Wypadkową, Państwową Inspekcję Pracy lub Prokuratora nie będzie obchodziło co ty uważasz i jakie masz podejście tylko czy masz "papiery".

    Dodano po 1 [godziny] 32 [minuty]:

    No dobra, przeczytałem temat od początku i widzę jednak że masz kolego spory dylemat, bo tak jak napisałeś w 1 poście firma, która "wrobiła" cię w te pomiary nie życzy sobie twojej ingerencji w strefę zagrożoną wybuchem, więc wymaga żeby pomiar wykonać "z szafy".
    W takim razie powiedz im, że dokładny pomiar bez ingerencj przy silniku jest niewykonalny. Następnie dodaj, że możesz wykonać ten pomiar ale może on być obarczony pewnym błędem.
    Chodzi o to, że możesz zrobić pomiar IPZ w szafie. Rezystancję pętli szafa - silnik wyznaczasz na podstawie długości, przekroju i materiału tej pętli.
    Jeżeli te wartości będą się sporo różnić to już jest dobrze.
    Poza tym dużo zależy jaki pomiar IPZ wyjdzie w szafie. Jeżeli Iz (wyliczony prąd zwarcia) będzie duuuużo większy od Iw (prąd znamionowy bezpiecznika razy krotność), to dorzucenie niedużej rezystancji obwodu nie-mierzonego nie bedzie miało wpływu na warunek SWZ. Inaczej mówiąc: do szklanki napełnionej do połowy można spokojnie dolać łyżeczkę, ale napełnioną po brzegi przeleje jedna kropla.

    Zaznaczam, że to nie jest porada, co najwyżej sugestia. Pomierz, policz i wyciągnij wnioski. Potem przedyskutuj z tym, kto zlecił ci te pomiary i czy godzi się na takie rozwiązanie. Bo innej możliwości już nie widzę.

    0
  • #24 16 Gru 2010 21:20
    EAndrzej
    Poziom 21  

    zbich70 napisał:
    o

    Zaznaczam, że to nie jest porada, co najwyżej sugestia. Pomierz, policz i wyciągnij wnioski. Potem przedyskutuj z tym, kto zlecił ci te pomiary i czy godzi się na takie rozwiązanie. Bo innej możliwości już nie widzę.

    Dobrze że kolega zaznaczył że to tylko sugestia.


    Pomiarowiec musi umieć podejmować decyzje na podstawie badań i obliczeń samodzielnie w oparciu o przepisy prawa wiedzę techniczną i doświadczenie bo tylko on sam odpowiada za wykonaną pracę. Sprawa nie może być przedmiotem targów z zamawiającym - on wrazie wypadku powie, ze po to wynajoł pomiarowca aby ten prawidłowo ocenił zagrożenia i je wskazał i słusznie !
    Tu nie ma żartów chodzi o życie ludzkie i mienie innych dlatego powtórzę że nie ma tu miejsca na dyletantów bez uprawnień czy nawet z uprawnieniami.

    0
  • #25 16 Gru 2010 21:26
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #26 16 Gru 2010 21:42
    EAndrzej
    Poziom 21  

    Witam.

    geguś napisał:


    Prawda że proste? EAndrzeju? A padron! Ty na pytania nie odpowiadasz.


    Jak piszę to znaczy, że odpowiadam :D a że przy okazji zmuszam do myślenia a nie bezmyślnego małpowania, które i tak nic nie da - to inna sprawa.
    Pozdrawiam i życzę miłej lektury mojej odpowiedzi.:D

    0
  • #27 16 Gru 2010 22:19
    zbich70
    Specjalista elektryk

    EAndrzej napisał:
    Sprawa nie może być przedmiotem targów z zamawiającym - on wrazie wypadku powie, ze po to wynajoł pomiarowca aby ten prawidłowo ocenił zagrożenia i je wskazał i słusznie

    OK. Ale myślę, że problemem autora jest to, że firma ani myśli wynająć pomiarowca z uprawnieniami, bo to kosztuje, tylko w ramach oszczędności wykorzystać własnego elektryka bez odpowiednich uprawnień i w razie czego zrzucić na niego odpowiedzialność. Niestety są to powszechne praktyki w małych i średnich firmach.
    Domyślam się, że autor jest między przysłowiowym młotem a kowadłem - dostał do wykonania "mission immpossible" i albo wywiąże się z zadania i zaryzykuje wzięcie na siebie odpowiedzialności, albo narazi się na wszelkie sankcje pracodawcy z utratą pracy włącznie.
    W imieniu autora proszę, żeby następne posty zawierały porady jak wybrnąć z tej patowej sytuacji, bo ja już nie potrafię doradzić

    1
  • #28 17 Gru 2010 22:30
    xxyzx
    Poziom 10  

    Czy któryś z szanownych kolegów robił pomiary w strefach zagrożonych wybuchem ??.

    0
  • #29 27 Gru 2010 11:52
    machoney
    Poziom 15  

    Witam, pozwolę się dołączyć gdyż temat mnie interesuje.
    Niedawno wykonywałem właśnie pomiary pętli zwarcia i rezystancji izolacji kabla. Szafa elektryczna została zasilona przez elektryka i na wejściu ma zabezpieczenia nadprądowe oraz różnicówkę. Dodatkowo każdy odpływ jest na osobnej S'ce i wyprowadzone na listwę wyjściową gdzie zapięte są kable idące do urządzeń.
    Pomiar robiłem pomiędzy PE szafy (płyta montażowa) a zaciskiem L dla odpływu.
    Czy jeżeli do urządznia jest 50m kabla 3x1.5mm2 to pomiar na zaciskach w listwie jest błędny i trzeba robić to bezpośrednio na urządzeniu?

    0
  • #30 27 Gru 2010 16:08
    remik_l
    Poziom 29  

    Błędny, ponieważ pomijasz impedancje przewodu fazowego i ochronnego na odcinku rozdzielnica - odbiornik. Co gorsza może nawet nie być ciągłości PE a co za tym idzie brak ochrony przeciwporażeniowej przez SWZ.

    0
  Szukaj w 5mln produktów