Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wymiana kotła z otwartą komorą na kocioł z zamkniętą komorą?

10 Gru 2010 08:07 6870 17
  • Poziom 9  
    Witam serdecznie,
    od niedawna jestem właścicielem mieszkania w 10 letnim bloku z indywidualnym ogrzewaniem opartym na dwu-funkcyjnym kotle gazowym Beretta Kompakt z otwartą komorą spalania. Kocioł jest zabudowany w kuchni i w tejże kuchni znajduje się otwór w ścianie (z kuchni na zewnątrz) o średnicy 150 mm. Wyobrażacie sobie jaką mam temperaturę w kuchni gdy na dworze jest -15 i jakie masy zimnego powietrza wpadają do mieszkania przez ten otwór. Oczywiście z wiadomych względów nie wpadłem na pomysł zatykania tego otworu i ograniczania jego światła. Zimno na tyle jednak doskwiera a licznik gazu tak szybko się kręci, że postanowiłem poszukać jakiegoś rozwiązania. I tutaj proszę Was o radę co w tej sytuacji i tych realiach można zrobić, jakie rozwiązanie, jaki szacunkowy koszt, jaki kocioł zastosować, jaka marka, model itd,. Kolejne pytanie to czy ewentualna inwestycja jest zasadna i czy oszczędności zrekompensują poniesione wydatki. W szczegółach : mieszkanie ma 47 m2 i znajduje się na parterze trzypiętrowego bloku.
    Będę wdzięczny. Pozdrawiam!
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Po pierwsze nic nie powinno wiać z komina - zacznij od kominiarza. Koszty wsadzanie kotła turbo to przede wszystkim koszt komina. Średnio wychodzi to około 100-120 zł/m. Do tego dochodzi długość komina - turbo mogą być tylko montowane do określonej przez producenta długości. Jeżeli to 3 piętro to zostaje ci system Laas.
    Kotły Beretty turbo zaczynają się od 2300 w górę + kominy. I są dobre.
  • Poziom 17  
    Witam
    tak "TERMET" MINI_MAX spełni wymogi.Pozdrawiam
    PS.
    Zastanów się czy warto zmieniać skoro Beretka pracuje to ją trzymaj bo koszt jest znaczny a zwrot żaden.

  • Moderator na urlopie...
    hydro-man napisał:
    ... koszt jest znaczny a zwrot rzaden.



    "Zwrot" w pełni uzasadniony - BEZPIECZEŃSTWO
  • Poziom 9  
    Dzięki Panowie! Właśnie był kominiarz, obejrzał i stwierdził, że można montować. Zaproponował żeby w istniejący komin wetknąć przewód dymowy a świeże powietrze zasysać pozostałą w kominie przestrzenią. Czy tak będzie dobrze?
  • Poziom 32  
    tbed napisał:
    Zaproponował żeby w istniejący komin wetknąć przewód dymowy a świeże powietrze zasysać pozostałą w kominie przestrzenią. Czy tak będzie dobrze?

    Jeśli komin jest czysty a zaprawa nie sypie się, to jest to poprawne i ekonomiczne rozwiązanie.
  • Poziom 9  
    W takim razie jaki kocioł i dlaczego Termet? :) Przy okazji pytanie jak się mają ceny rynkowe do cen podawanych na stronach producentów bo widzę ogromne rozbieżności. Czy polecicie kogoś do montażu Termeta i komina w okolicach Środy Wlkp.?
  • Poziom 15  
    Co do powietrza do spalania, jeśli stary komin i "śmiecie" z niego moga lecieć, a szkoda kotła, to można rozdzielić układ spalinowo powietrzny i zassać powietrze przez ten otwór który aktualnie istnieje. Oczywiście otwór uszczelnić co by nie wiało do pomieszczenia a rurę sobie na zewnątrz wystawić.
  • Poziom 9  
    Ja tez mam piecyk z otwartą komorą spalania, Saunier Duval, już 7 lat ( właśnie dzisiaj po raz pierwszy się zepsuł ) i dziurę z kratką wentylacyjną przy podłodze. Mieszkam na parterze, w bloku. Z zimnem w te mrozy w kuchni poradziłem sobie w ten sposób, że nieco przymknąłem łopatki kratki wentylacyjnej, podkładając kawałki styropianu, by nie zamknęła się całkowicie. Od spodu podłożyłem kawałek styropianu, by zimne powietrze wpadając nie zamroziło wody w CO, również obłożyłem je w najblizszej odległosci od kratki styropianem. Miałem bowiem już taki przypadek, że poprzedniej zimy woda zamarzła mi w rurach CO. Od góry też wiało mi z kratki wentylacyjnej ( tej przy suficie ) po plecach, więc zamontowałem taką, którą mogę przymykać przy dużych mrozach i zawieruchach. I tyle.
  • Poziom 9  
    sqpien napisał:
    moga lecieć, a szkoda kotła, to można rozdzielić układ spalinowo powietrzny


    No i właśnie taki system chyba bardziej do mnie przemawia, mam gwarancję odpowiedniej ilości powietrza w komorze spalania, rura ze świeżym powietrzem miałaby około 3,2m długości i byłaby poprowadzona poziomo więc opór niewielki, a nie pionowo 9,5 m. Poza tym nie rozumiem zalety systemu współosiowego jaką jest podgrzewanie przez rurę spalinową powietrza dostarczanego do spalania. Wiadomo, że w niższej temperaturze powietrze ma mniejszą objętość więc w powietrzu o niższej temperaturze można dostarczyć więcej tlenu do kotła, a więcej tlenu to wyższa sprawność. Mam rację?

    Dodano po 3 [minuty]:

    wojciech2 napisał:
    Ja tez mam piecyk z otwartą komorą spalania, Saunier Duval, już 7 lat ( właśnie dzisiaj po raz pierwszy się zepsuł ) i dziurę z kratką wentylacyjną przy podłodze. Mieszkam na parterze, w bloku. Z zimnem w te mrozy w kuchni poradziłem sobie w ten sposób, że nieco przymknąłem łopatki kratki wentylacyjnej, podkładając kawałki styropianu, by nie zamknęła się całkowicie. Od spodu podłożyłem kawałek styropianu, by zimne powietrze wpadając nie zamroziło wody w CO, również obłożyłem je w najblizszej odległosci od kratki styropianem. Miałem bowiem już taki przypadek, że poprzedniej zimy woda zamarzła mi w rurach CO. Od góry też wiało mi z kratki wentylacyjnej ( tej przy suficie ) po plecach, więc zamontowałem taką, którą mogę przymykać przy dużych mrozach i zawieruchach. I tyle.

    Powiem tyle: super, życzę zdrowia i sporo szczęścia. Kratki mają ciągnąć, a nie dmuchać, ale jeśli zasłaniasz czerpnię to się nie dziw, że dmuchają. Ja raz w tygodniu latam z zapałkami i sprawdzam kratki czy ciągną przy włączonym na max piecu. Nie wiem czy jesteś zainteresowany dlaczego?
  • Poziom 9  
    tbed, nie jestem głupi, żyję już tu ok 7 lat w tym miejscu. Mam ogólnie trzy otwory wentylacyjne w kuchni 1. odprowadzenie spalin od piecyka 2. nawiew przy podłodze, ciągnie zdrowo, nawet półprzymknięty, ( właśnie dziś mi nie działa CO bo woda prawdopodobnie zamarzła w rurach, które lecą do grzejników pod ową kratką, zaraz idę użyć opalarki, bo grzejnik elektryczny nie pomaga ) 3. zwykła w kuchniach kratka wentylacyjna pod sufitem, która powinna wyciągać powietrze z pomieszczenia. Niestety, często trzeba ją przymykać, szczególnie przy mroźnych północnych i wschodnich wiatrach powietrze jest stale wbijane do środka. Jeśli jej nie zamykam, w kuchni nie mogę wyciągnąć więcej niż 15 C, a jak zamknę kratkę, to dochodzi do 18 C. Nie stać mnie na krocie na ogrzewanie. Ten problem zdaje się mają wszyscy na tym osiedlu. Kominiarzowi nie chce się łazić po spadzistych dachach, administracja odwala manianę. Każdy udaje, że wszystko jest w porządku. To nie ja jestem głupi, tylko administracja tego osiedla, która przyzwala na to, że ludzie mają ciąg wsteczny wentylacji w mieszkaniach.:|
    Aha, żeby odpowiedzieć na złośliwe komentarze, to oczywiście nie zamykam całkowicie otworu wentylacyjnego pod sufitemw kuchni, wentylacja musi być, choćby otwór 1-2 /10 cm. Nie macie się co burzyć. Wiadomo, pokój niewentylowany + piec to przepis na zaczadzenie.
  • Poziom 9  
    wojciech2 napisał:
    tbed, nie jestem głupi,

    Nawet nie pomyślałem, że jesteś głupi, raczej nierozważny. Jeśli chodzi o cofkę z kratek to sprawdź czy przy zupełnie odsłoniętej czerpni też to się dzieje, jeżeli nie to znaczy, że zbyt mało powietrza wpada do mieszkania.
    Podjąłem ten temat żeby znaleźć sposób na pozbycie się tej czerpni. W pierwszym poście napisałem, że nigdy nawet nie przyszło mi do głowy żeby ją zatykać ani ograniczać jej światła i nadal nie zamierzam tego robić. Plan jest taki: wymienić kocioł na tzw. turbo z rozdzielonym systemem spalinowo-powietrznym, z ogromną satysfakcją zamurować czerpnię i mając na uwadze dobrą wentylację zainstalować okienne nawiewniki ciśnieniowe.

  • Moderator na urlopie...
    tbed napisał:
    w tejże kuchni znajduje się otwór w ścianie (z kuchni na zewnątrz) o średnicy 150 mm


    Jakim gazem jest zasilany ten kocioł?
  • Poziom 9  
    mirrzo napisał:
    Jakim gazem jest zasilany ten kocioł?

    GZ50

    Dodano po 3 [minuty]:


    tbed napisał:
    No i właśnie taki system chyba bardziej do mnie przemawia, mam gwarancję odpowiedniej ilości powietrza w komorze spalania, rura ze świeżym powietrzem miałaby około 3,2m długości i byłaby poprowadzona poziomo więc opór niewielki, a nie pionowo 9,5 m. Poza tym nie rozumiem zalety systemu współosiowego jaką jest podgrzewanie przez rurę spalinową powietrza dostarczanego do spalania. Wiadomo, że w niższej temperaturze powietrze ma mniejszą objętość więc w powietrzu o niższej temperaturze można dostarczyć więcej tlenu do kotła, a więcej tlenu to wyższa sprawność. Mam rację?


    Mirrzo co o tym myślisz? Zastanawiam się jedynie czy podczas wysokich mrozów na rurze ze świeżym powietrzem nie będzie się skraplała woda?
  • Poziom 32  
    mirrzo napisał:
    hydro-man napisał:
    ... koszt jest znaczny a zwrot rzaden.



    "Zwrot" w pełni uzasadniony - BEZPIECZEŃSTWO


    Przedstawione w pierszym poście rozwiązanie jest bezpieczne. Być może tylko otwór doprowadzający powietrze powinien być ciut większy (nie pamięteam wymogów prawnych).

    Dodano po 15 [minuty]:

    wojciech2 napisał:
    Ja tez mam piecyk z otwartą komorą spalania, Saunier Duval, już 7 lat ( właśnie dzisiaj po raz pierwszy się zepsuł ) i dziurę z kratką wentylacyjną przy podłodze. Mieszkam na parterze, w bloku. Z zimnem w te mrozy w kuchni poradziłem sobie w ten sposób, że nieco przymknąłem łopatki kratki wentylacyjnej, podkładając kawałki styropianu, by nie zamknęła się całkowicie. Od spodu podłożyłem kawałek styropianu, by zimne powietrze wpadając nie zamroziło wody w CO, również obłożyłem je w najblizszej odległosci od kratki styropianem. Miałem bowiem już taki przypadek, że poprzedniej zimy woda zamarzła mi w rurach CO. Od góry też wiało mi z kratki wentylacyjnej ( tej przy suficie ) po plecach, więc zamontowałem taką, którą mogę przymykać przy dużych mrozach i zawieruchach. I tyle.


    Myślę, że od razu przy tym poście Moderator powinien napisać na czerwono uwagę że rozwiązanie/działanie jest niebezpiecznie i niezgodne z prawem. Dla czytajacych nie do końca wątki. Ku przestrodze i rozważeniu.

    To tak jakbym codziennie przejeżdzał samochodem na czerwonym świetle od 7 lat i do dzisiaj nic się nie stało. Po prostu mam farta.

    Oczywiście ty nie zamykasz całkowicie i tym trochę pomagasz szczęściu.
    Piec do spalania potrzebuje powietrza. I to sporo. NAprawdę sporo. Skąd ma go pobierać ? Najlepiej zrób tak aby pobierał ciepło z ciepłego pomieszczenia sąsiada :)
    A rurki od CO w tym miejscu to raczej jakiś partacz Ci położył. To oczywistye że zamarzną (chyba ze bedziez extra hajcował)