Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Condor - reanimacja, nie działa odtwarzanie

Dydzio 12 Dec 2010 21:31 4369 23
  • #1
    Dydzio
    Level 30  
    Zabieram się za przywrócenie do życia Condora otrzymanego od "ciotki"
    Na pierwszy ogień - magnetofon.
    Wymieniłem paski (wszystkie stare zerwane) na takie, jakie miałem. Magnetofon przewija w obie strony, ale po wciśnięciu PLAY nie kręci kasetą.
    Podejrzewam coś z logiką/sterowaniem, ale nie wiem od czego zacząć.
    Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
    Pozdrawiam
  • #2
    egon42
    Level 37  
    Jaki to Condor bo były różne rodzaje Polski rms 820 i co najmniej kilka zachodnich 2 magnetofonowych.
    Co to znaczy nie kręci taśmą ?.
    Podnosi sanki go góry ? Jeżeli tak to czy kręci ci się silnik napędzający koło zamachowe?.
  • #3
    Dydzio
    Level 30  
    Kręci silnik napędzający koło zamachowe, ale nie ten napędzający rolki (ten kręci się tylko przy przewijaniu. Sanki podnosi (od tego jest trzeci silnik)
    Oczywiście mowa o lubartowskim RM-820
  • #4
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Nie wiem ile wersji było, ale jeśli masz w auto stopie diodę LED to ją wymień. Miałem taki przypadek że ona dostała przerwę i sterowanie "wariowało", na moim schemacie jej nie widzę, być może były też różne wykonania funkcji "AUTO-STOP".
  • #5
    Dydzio
    Level 30  
    Z tego co widzę, AUTO-STOP przy przewijaniu działa.
    Generalnie problem jest tylko z tym, że nie startuje silnik dowijania. Wymieniłem tranzystor VT704 (KF508 na BC211 - parametry wydały mi się zbliżone i akceptowalne), ale nic to nie zmieniło.
    Nie zgadzają się napięcia na płytce 7 (na razie tylko tutaj mierzyłem).
    Schemat masz, więc wzorcowych nie będę przytaczał.
    Napięcie zasilania 15,6V
    Napięcia na poszczególnych punktach względem masy (krokodylek przypięty do blachy za kasetą) dla przycisków zwolnionych (chyba funkcja stop), przewijania w tył, wciśnięty stop (brak w tabelce), play, przewijanie w przód, pauza
    1) 0,10 6,72 0,67 1,63 1,82 3,74
    2) 0,10 1,68 0,68 3,18 6,52 3,72
    3) 7,26 7,03 7,29 2,80 7,05 3,40
    4) 7,80 12,7 7,78 14,9 13,2 14,9

    Napięcie które są bardzo niepokojące pogrubiłem...
  • #6
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Dydzio wrote:
    Napięcie które są bardzo niepokojące pogrubiłem...
    A ja się cały pogubiłem. I co?
  • #7
    Dydzio
    Level 30  
    To może tak, żeby było zgodnie z tabelką :)
    Tabelka:
    REW STOP PLAY FFWD PAUSE
    1) 7,00 0,20 1,50 1,50 4,00
    2) 1,50 0,20 5,00 7,00 4,00
    3) 7,00 7,00 ----- 7,00 -----
    4) 14,0 8,00 15,0 14,0 15,0
    Zmierzone:
    1) 6,72 0,10 1,63 1,82 3,74
    2) 1,68 0,10 3,18 6,52 3,72
    3) 7,03 7,26 2,80 7,05 3,40
    4) 12,7 7,80 14,9 13,2 14,9

    I jeszcze raz pogrubione co ma być, a co jest (najbardziej niepokojące odchyłki).
  • #8
    J.K.
    Level 22  
    Witam.
    A kondensatory sprawdziłeś? C701 : C707 : C805 : C806.
    Z tego co pamiętam , po zwolnieniu przycisku ">" następuje włączenie tranzystora VT804. Potem włącza się tyrystor VS701,co spowoduje załączenie się tranzystora VT803 , zaświeci się dioda HL703 i start silnik napędu taśmy.Jednocześnie po rozładowaniu kondensatora C806 wyłączy sie tranzystor VT812 , i suwak głowic znajdzie się w położeniu roboczym.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Sprawdź tyrystory.
  • #9
    Dydzio
    Level 30  
    C707 - 100uF - zmierzone 115uF, ESR 0,33Ohm
    C701 - 2uF - 2,3uF, ESR 3Ohm
    C805 - 100uF - 111uF, ESR 0,35Ohm
    C806 - 2uF - 1,9uF, ESR 2Ohm

    J.K. Fajnie przepisałeś serwisówkę :) ale to akurat działa, silnik napędu taśmy działa, głowice się podnoszą. Nie działa krok kolejny, czyli:

    Po upływie ok. 1s w wyniku utraty ładunku na kondensatorze C707, wyłączy się tranzystor VT704 i rozbiegnie się silnik dowijający taśmę.

    Kondensator sprawia wrażenie sprawnego, tranzystor wymieniony, silnik stoi :(
  • Helpful post
    #10
    maryann
    Level 37  
    Zmierz napięcia na tych silnikach- w START pracują one szeregowo i utrata parametrów jednego może "osłabić" drugi.
    Po drugie mogłeś dać za ciasny pasek silnika talerzyków i przy przewijaniu go obróci, ale przy dowijaniu może nie mieć siły.
  • #11
    Dydzio
    Level 30  
    maryann wrote:
    Zmierz napięcia na tych silnikach- w START pracują one szeregowo i utrata parametrów jednego może "osłabić" drugi.
    Po drugie mogłeś dać za ciasny pasek silnika talerzyków i przy przewijaniu go obróci, ale przy dowijaniu może nie mieć siły.

    I tu jest pies pogrzebany...
    Najwyraźniej muszę rozebrać cały mechanizm i wyczyścić/przesmarować... Po założeniu luźniejszego paska rolka się kręci, ale mechanizm nieco skrzypi i chodzi nierówno. Nie sprawdziłem, ale ten drugi pasek jest raczej za luźny, żeby uciągnąć kasetę... Spróbowałem nieco naciągnąć ten pierwszy.
    Lepiej użyć smar typu "tawot" czy olej wazelinowy? Może jeszcze coś innego polecacie do mechanizmów magnetofonów?
    Problem raczej rozwiązany.
  • #12
    maryann
    Level 37  
    Tulejki dokładnie wyczyścić ze starego smaru i jako nowego użyc oleju do tulejek capstan lub oleju silikonowego... ostatecznie jakiejś zwykłej oliwki maszynowej. Raczej nie smar. Najważniejsze, co dalej w tym mechanizmie, to dokładne wyczyszczenie bieżni- pomiędzy osią którą smarujesz a talerzykam(od przodu).
  • #13
    Dydzio
    Level 30  
    Przesmarowałem obie rolki, działa całkiem dobrze (nie zawsze silnik się zbierze, ale już obwiniam o to pasek).
    Złożyłem to jakoś do kupy i teraz muszę się zająć drugim problemem, a mianowicie końcówką mocy.
    Jeden kanał gra bez zarzutu, drugi charczy i to tylko powyżej jakiegoś wzmocnienia (poniżej milczy). Charczenie reaguje na potencjometr głośności (rozebrany, wymyty, zakonserwowany) i na potencjometry przedwzmacniacza (tylko zakonserwowane) oraz na przycisk SPARE (z tego, co czytałem ograniczający moc wyjściową przy zasilaniu bateryjnym, coś jak przełącznik klasy AB/A). Z końcówkami scalonymi miałem bardzo niewiele wspólnego,więc prosiłbym o jakieś nakierowanie, od czego zacząć.
  • #14
    maryann
    Level 37  
    Na ośki silników też puść małą kropelkę oliwki.
    Końcówki to UL1481 pracujące mostkowo- przeciwsobnie czyli po dwie na każdy kanał. Przycisk SPARE odłącza jedną połówkę mostka(w każdym kanale), pracuje więc jeden UL ze sprzężeniem przez kondensator. Jeżeli po wciśnięciu SPARE mamy cały zakres mocy(oczywiście o ok połowę mniejszą niz po zwolnieniu przycisku) bez zniekształceń, to dwa układy są dobre; inaczej podejrzany jest ten trzeci lub czwarty.
    Mam nadzieję tylko, że rozróżniasz trzeszczenie potencjometru od charczenia końcówki mocy...
  • #15
    Dydzio
    Level 30  
    Raczej odróżniam :)
    Nagrałem filmik obrazujący reakcję obu końcówek na potencjometry.
    Film dostępny za kilka chwil http://www.youtube.com/watch?v=A7onrVJ92hA

    I jeszcze jedno pytanko: czy magnetofon z połową końcówki mocy (jednym scalakiem na płytce) i włączoną funkcją SPARE będzie grał? Bo chciałbym naprawiać po kolei, najpierw jedną połówkę, a jak się uda, dopiero drugą...
    Oczywiście mówię o pierwszej płytce od przedwzmacniacza (złącze XC405). Ze schematu wnioskuję, że jedna końcówka powinna zagrać bo wyjście idzie na przełącznik PHONES a stamtąd na głośniki, ale poprawcie mnie, jeśli się mylę...
  • #16
    maryann
    Level 37  
    Dydzio wrote:
    z połową końcówki mocy (jednym scalakiem na płytce) i włączoną funkcją SPARE będzie grał?
    maryann wrote:
    Przycisk SPARE odłącza jedną połówkę mostka(w każdym kanale), pracuje więc jeden UL
    Film się już otwiera i słyszę zniekształcenia podobne do uszkodzonej końcówki mocy; nie oceniłem czy to w jednym kanale, czy w obydwu. Za to widzę, że SPARE nic nie zmienia, czyli uszkodzenie jest w pierwszej połówce mostka. Juz nie pamiętam, która to z czterech więc musisz sam dojść, chyba że ktoś podpowie. W każdym razie po wciśnięciu SPARE pracują tylko dwie D3: R1 i L1. Zmierz na TBA810(=UL1481) na p. 12(punkt 306) czy jest połowa napięcia zasilającego. Jeśli jest inne niż 7-8V to układ leży.
  • #17
    Dydzio
    Level 30  
    Na chwilę obecną obie końcówki z lewego kanału wylutowałem, przejeździłem całe miasto, nigdzie nie dostałem nawet zamienników MBA810, więc zamówiłem przez internet, czekam na przesyłkę. W zapasach miałem jeden zamiennik w nieznanym stanie, po wlutowaniu kanał milczał, więc się poddałem po wylutowaniu płytki zobaczyłem chyba małe zwarcie między między nogą wejścia a masą, ale kanał nawet nie szumiał. Próbować jeszcze raz z tym co mam (czyli jeden zamiennik w nieznanym stanie i być może jeden sprawny - druga połówka) czy czekać na przesyłkę z nowymi układami?
  • #18
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    No jak miałeś wejście do masy zwarte to co miało szumieć? Spróbuj raz jeszcze.
  • #19
    maryann
    Level 37  
    Nieprawdopodobne by padły cztery układy(choć...), więc wstawiłbym L2 i R2 w miejsce R1 i L1 i tak je sprawdził.
    Kiedy sam mialem Condora to chodziła mi po głowie zamiana tago cuda-wzmacniacza na jedną kość o bardzo prostej aplikacji w rodzaju TDA1557, co rozwiązałoby wieeele kłopotów, a przełącznik SPARE wykorzystałem do przełączania głośników wewn/zewn (gdy były podpięte kolumny).
  • #20
    Dydzio
    Level 30  
    marian, to był kolejny strzał w dziesiątkę. Wlutowałem ten "niepewny" TBA w miejsce pierwszej połówki i wzmacniacz odżył. Próbowałem przemierzyć dwa pozostałe MBA ale nie zauważyłem różnic. Przyjrzałem się im i na jednym zauważyłem tęczowe odbarwienie po dolnej stronie (jak plama benzyny na kałuży). Wlutowałem ten drugi i lewy kanał hula... Teraz problem jest z prawym kanałem :| Gra cicho i praktycznie nie ma niskich tonów... Dotyczy to zarówno tunera jak magnetofonu.
    Czy mogę bezpośrednio pod złącze XC405 podłączyć inne źródło (np. MP3) żeby sprawdzić samą końcówkę? Ewentualnie gdzie jeszcze szukać usterki? Złączki podociskałem, ew. musiałbym luty poprawić...
  • #21
    maryann
    Level 37  
    Sygnał możesz podać i z palca... dla wprawnego ucha wystarczy to do zgrubnej oceny; MP3 też może być. Przebarwienia mogą być skutkiem przegrzania, ale dowodem niesprawności nie są.
    Tam we wzmacniaczu nic się więcej nie psuło; tak że wstaw nowe kości i ... do następnego razu!
  • #22
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    maryann wrote:
    Tam we wzmacniaczu nic się więcej nie psuło; tak że wstaw nowe kości
    Bo tam niema się co więcej uszkodzić. CD, MP3 i inne cuda o poziomie sygnału ok. 1V możesz śmiało podłączyć.
  • #23
    Dydzio
    Level 30  
    maryann wrote:
    Przebarwienia mogą być skutkiem przegrzania, ale dowodem niesprawności nie są.

    Ale jednak po jego wymianie wzmacniacz odżył.

    Zacznijmy od tego, że źle przeczytałem schemat, to co uważałem za wejście na końcówkę było wyjściem na potencjometr WIDE...
    Ale mniejsza z tym, metodą organoleptyczną (czyli na dotyk) doszedłem do uszkodzenia. Zacząłem od potencjometru wzmocnienia, bo rozbierałem go na czynniki pierwsze i wylutowywałem. Zauważyłem, że po dotknięciu w głośnikach różnie buczy, więc logiczne, że uszkodzenie jest dalej. Doszedłem do kondensatorów C210/260, na jednym buczenie na jednej nodze było dużo cichsze niż na drugiej. Wymieniłem oba na zapasy (z wylutu). Teraz już (prawie) wszystko działa.
    Do wymiany została mi antena teleskopowa (ciężko będzie dostać ;/ ) i chyba kondensatory filtrujące. Przy włączaniu głośniki strasznie charczą. Nie jest to typowe dla Unitry "pyk" i koniec, trwa to ok. sekundy, może i dłużej. Co o tym myślicie?


    Podsumowując: naprawa magnetofonu to koszt, jak na razie 0zł (nie licząc zamówionych MBA810, które wzbogacą moje zapasy), paski mam z demontażu, kondensatory z wylutu. Jedynie poświęcony czas...
  • #24
    maryann
    Level 37  
    Dydzio wrote:
    trwa to ok. sekundy, może i dłużej. Co o tym myślicie?
    Słyszałem to w niejednym Condorze; co ciekawe na SPARE nie występowało...

    Tak w ogóle to gratulacje!