Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie mosiądzu/miedzi - Dremel Versaflame/Versatip

szczE 27 Mar 2011 18:42 31341 42
  • #31 27 Mar 2011 18:42
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    szczE jak wymieniasz butlę, to wybierasz sobie taka aby miała legalizację na dwa lata czy dłużej jeszcze ważną, bo przecież różne są.

    Jak nie chcesz mieć problemów z wymianą to weź tą 8 litrów, bo są popularniejsze.

    "Pierwszą" butlę jako taka już z gazem możesz kupić w gazowni, nie wiem czy nie taniej.

  • #32 30 Sie 2011 12:52
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Witam
    Potrzebuje kupić palnik na propan-butan do lutowania z miękkiego rurek miedzianych, planuje się mały remont w pralni. Wcześniej próbowałem palników w kształcie długopisu i zupełnie się nie sprawdzają, chciałbym coś bardziej profesjonalnego. Raczej lutowanie twarde w tej chwili nie będzie mi potrzebne, ale ja ma palnik być przygotowany w niewiele wyższej cenie to może być. Nie planuje częstych robót, powiedzmy kilka razy w roku coś poprawić/zmienić, zakładam że nie będę korzystać z butli turystycznych tylko z jednorazowych pojemników.
    Mam następujące wątpliwości:
    1. czy jeśli będę lutować głównie rur miedzianych lepszy będzie jest palnik typu dysza (lub turbodysza) czy lepszy taki z końcówką w kształcie łuku (niby dedykowany do grzania rur)?
    2. czy lepiej pojemniki w kształcie długich puszek ok fi 8x30cm czy krótkich grubych używanych w mini kuchenkach turystycznych, puszka ok fi 15x10cm? Z kształtem puszki wiąże się oczywiście kształt całego palnika, który typ jest bardzie poręczny?
    3. czy iskrownik się przydaje czy to zbędny bajer?
    4. czy puszki jednorazowe z gazem są na tyle szczelne że po skończeniu pracy można je długo przechowywać?

  • #33 30 Sie 2011 14:08
    mosfetkiler
    Poziom 21  

    Mam taki palnik na owe krótkie pojemniki z gazem. Używam sporadycznie i nie stwierdziłem ucieczki gazu - pojemnik oczywiście tkwi cały czas w palniku.
    Zapalacz piezoelektryczny pozwala na sporą oszczędność gazu - łatwe wygaszanie i zapalanie palnika.
    Pojemniki z gazem mogą zawirać propan-butan lub tylko propan.
    Te ostatnie są droższe ale przydatne w porze zimowej...

  • #34 30 Sie 2011 23:00
    serwis
    Poziom 37  

    Szymon Tarnowski napisał:
    Potrzebuje kupić palnik na propan-butan do lutowania z miękkiego rurek miedzianych, planuje się mały remont w pralni. Wcześniej próbowałem palników w kształcie długopisu i zupełnie się nie sprawdzają, chciałbym coś bardziej profesjonalnego.


    Zainteresuj się palnikami firmy Rothenberger

  • #36 31 Sie 2011 09:25
    ^ToM^
    Poziom 33  

    robokop napisał:
    Żarty sobie robisz? Takie rzeczy to tylko w Erze. Łączenie materiałem identycznym z rodzimym to już spawanie - całkiem inna technologia.


    To ciekawa teoria. Byłem nie tak dawno u jubilera, dawałem do zlutowania (jak sam to określił) obrączkę ze złota. Jak myślisz, czym to polutował? Otóż dokładnie takim samym złotem i na dodatek właśnie palnikiem gazowym.

  • #37 31 Sie 2011 11:35
    ~ReverseEsper
    Poziom 15  

    ToM : prawie :) (Wiem bo ojciec był jubilerem) . To czego jubiler używa do lutowania to mieszanka złota i paru innych dodatków( w jego przypadku kadm+miedź+złoto) co obniżało temperaturę topnienia mieszanki . Gdyby jubiler próbował lutować czystym złotem, pod wpływem temperatury roztapiałby także element naprawiany - a do tego nie wolno dopuścić.

  • #38 31 Sie 2011 11:53
    serwis
    Poziom 37  

    ^ToM^ napisał:
    robokop napisał:
    Żarty sobie robisz? Takie rzeczy to tylko w Erze. Łączenie materiałem identycznym z rodzimym to już spawanie - całkiem inna technologia.


    To ciekawa teoria. Byłem nie tak dawno u jubilera, dawałem do zlutowania (jak sam to określił) obrączkę ze złota. Jak myślisz, czym to polutował? Otóż dokładnie takim samym złotem i na dodatek właśnie palnikiem gazowym.


    A ty to całkiem coś nowego opatentowałeś :D

    Pokaż mi takiego jubilera, który ci polutuje palnikiem złoto próby np. 585, takim samym stopem o próbie 585- czyli o takiej samej temperaturze topnienia, gdzie np. złoto, srebro i wiele innych metali po podgrzaniu nie posiada tzw. barw przejściowych, czyli na oko nie zauważysz momentu topienia się metalu, co jest bardzo istotnym czynnikiem przy lutowaniu twardym

    Żeby polutować obrączkę, tak jak w twoim przypadku,i nie uszkadzając przedmiotu lutowanego, to lut złoty musi mieć trochę niższą temperaturę topnienia aniżeli lutowany przedmiot.

    Wprawny jubiler potrafi to zrobić już przy różnicy temperatur ~200°C- czyli po prostu we własnym zakresie przygotowuje sobie lut dla danej próby kruszcu.

  • #39 31 Sie 2011 12:18
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    serwis napisał:
    Zainteresuj się palnikami firmy Rothenberger
    Widziałem je właśnie w Castoramie, wyglądało bardzo profesjonalnie i jestem gotowy nawet je kupić, ale moje pytania dotyczyły bardziej sfery praktycznej używania takiego palnika.

  • #40 31 Sie 2011 12:57
    serwis
    Poziom 37  

    Szymon Tarnowski napisał:
    ale moje pytania dotyczyły bardziej sfery praktycznej używania takiego palnika.


    Nie rozumiem- pytasz o palnik profesjonalny:
    Szymon Tarnowski napisał:
    chciałbym coś bardziej profesjonalnego.


    -masz podane linki, a więc o co chodzi :?:

    Czy to ma być maszyna w stylu, co "krawaty wiąże i usuwa ciążę" :D

  • #41 31 Sie 2011 13:35
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    serwis napisał:
    -masz podane linki, a więc o co chodzi :?:
    Pytałem:
    1. czy lepszy palnik z dyszą prostą, czy w kształcie pół-okręgu?
    2. czy wygodniejsza cienka długa butla czy krótka-gruba?
    3. czy po zakończeniu pracy puszki można magazynować oddzielnie?

    Akurat co do pierwszego to Rothenberger nie ma palnika w kształcie półokręgu, mają conajwyżej końcówkę refleksyjną żeby ułatwić ogrzewanie z obu stron detalu. Ale może warto kupić innego producenta.

    Co do 3 to doczytałem że krótkie-grube pojemniki z gazem są przekuwane podczas montażu w palniku więc nie da się ich później rozłączyć (bez utraty gazu).

  • #42 31 Sie 2011 15:20
    ^ToM^
    Poziom 33  

    ~ReverseEsper napisał:
    To czego jubiler używa do lutowania to mieszanka złota i paru innych dodatków( w jego przypadku kadm+miedź+złoto) co obniżało temperaturę topnienia mieszanki .


    No zapewne, bo wyrób, który zanosiłem jest ze "złota" próby 585, zatem złota w nim jest niecałe 60% a reszta jak piszesz dodatki. Nie zmienia to faktu, że lutuje się "złotem". Gdyby było inaczej po naprawie widać byłoby ślad a śladu nie ma, nawet patrząc pod mikroskopem 20x powiększeniu. Czy jubiler używa jakich innych dodatków, topników - zapewne.

  • #43 01 Wrz 2011 11:54
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  

    Widzę że dyskusja zeszła na dywagacje między lutowaniem a spawaniem, a ja nadal nie wiem co lepiej kupić.