Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant VUW PL 242/3-3M Zużycie gazu

13 Gru 2010 22:04 8838 29
  • Poziom 10  
    Witam!

    Wszystkich użytkowników w/w pieca i znawców tematu

    Posiadam taki kocioł w mieszkaniu o pow. 50m2 blok jest ocieplony
    Mam kilka pytań odnośnie ustawień pieca i regulatora pokojowego / Vaillant calorMATIC 330/ chodzi mi o jak najmniejsze zużycie gazu

    tzn. piec powinien pracować z najmniejszą mocą tzn. 10KW?? / zakres regulacji 10-24KW tryb obciążenia częściowego

    pompa w piecu powinna być na 1 czy 2 biegu?

    czy korzystne będzie wydłużenie czasu wybiegu pompy w trybie ogrzewania??? / ustaw fabr 5min/

    instrukcja podaje że gdy piec pracuje z regulatorem pokojowym pokrętło regulacji temp c.o. na piecu należy ustawić na max czyli 75st słyszałem różne opinie na ten temat... jak wpłynie na temp w mieszkaniu i zużycie gazu ustawienie 45-50st??

    regulator pokojowy powinien pracować w regulacji ciągłej czy dwustawnej??

    W mieszkaniu utrzymuje temperatury 18-19st /noc/ 20-21st /dzień/

    Uprzejmie proszę o wszelkie porady i wskazówki

    Dziękuje i Pozdrawiam
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • Specjalista - systemy grzewcze
    1. Tak, z jak najmniejszą mocą, która i tak jest pewnie 2 razy za duża na Twoje mieszkanko.
    2. Pompa na II biegu - więcej ciepłej wody, ale mogą szumieć zawory w grzejnikach.
    3. Możesz śmiało skrócić wybieg pompy do 2 minut.
    4. Ustaw taką temperaturę, żebyś odczuwał komfort - grzejniki rozgrzane do 75 stopni - pali sie kurz, bardzo duża konwekcja, suche powietrze itp. Ja tam bym ustawił z 50 stopni.
    5. Jeśli masz tak duży naddatek mocy, ustaw regulację dwustawną, bo przy ciągłej bedzie Ci przegrzewało mieszkanie.
  • Poziom 19  
    Witam,
    chciałbym się podłączyć pod temat, bo sam niedawno kupiłem ten piec w wersji VAILLANT turboTEC VUW pro 242-3. Problem polega na tym, że gość (autoryzowany instalator Vaillant) nie bardzo się orientował w temacie, więc niczego nie ustawił, a jak spojrzeć w instrukcję to tam ze 100 różnych nastaw.
    Moje pytanie jest więc o parametry jakie należy ustawić na takim piecu, bo nie mam pojęcia co one oznaczają.

    Parametry:
    - mieszkanie ok 60m2 w bloku, ostatnie piętro w szczycie, jest dość zimne
    - chronostat po starej Berett'cie, z zaprogramowanymi temperaturami na dzień i noc
    - grzejniki starego typu
  • Poziom 10  
    Witam!

    Co to za instalator który nie orientuje się w temacie???, apropo ustawień to większość może pozostać fabrycznych.

    Parametr d.0 /tryb obciążenia częściowego przy ogrzewaniu/ możesz zmnienić na 15KW/ skoro mieszkanie jest dość zimne i na ostatnim piętrze

    Chronostat powinien być podłączony pod zaciski 3 i 4 w piecu


    Teraz takie moje spostrzeżenie

    zmieniłem z ciekawości parametr /d.0/ z 10 do 20KW chcąc się dowiedzieć jak to wpłynie na zużycie gazu /piec krócej pracuje/

    uzyskałem niemal identyczne wyniki
    oczywiście temperatury zewn. bardzo zbliżone
    pozostałe ustawienia i parametry bez zmian

    Pozdr.
    Sebastian
  • Poziom 19  
    No w tej chwili mam moc na 50% ustawioną i grzejniki dogrzewa spokojnie do 70°. Nie bardzo natomiast się orientuję w tych biegach i wybiegach itp. rzeczach. Chronostat mam już podpięty, a co z temperaturą, w instrukcji piszą że na max., słyszałem też że pow 60° kamień się wytrąca, wiec sam nie wiem, a Ty zaobserwowałeś coś?

    Co do zmiany mocy, to chyba tak już jest, że do ogrzania konkretnej kubatury w konkretnych warunkach musisz dostarczyć odpowiednią ilość ciepła i tyle, a całe te zabiegi to raczej po to aby bardziej ustabilizować zakres wahań temperatury i jej rozkład w pomieszczeniach, więc chyba przy takiej małej pow. mieszkania wszelkie ustawienia mogą nie dać zbyt mierzalnych skutków.

    Pozdrawiam.
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • Poziom 36  
    Też zbieram różne informacje o c.o. i widząc ten wątek nasuwa się kilka uwag.

    Chcąc zbudować optymalną instalację trzeba m.in.
    - ustalić zapotrzebowanie na moc cieplną do ogrzania każdego pomieszczenia.
    - dobrać odpowiedni grzjnik, który zapewni nam niezbędną moc

    Przy grzejnikach jest małe ALE.
    Producenci podając moc dla temperatury 75/65/20 czyli na wlocie mamy 75 stopni, a na wylocie 10 stopni mniej, chcąc uzyskać 20 stopni w pokoju.
    W praktyce przy kotłach gazowych jest to mało realna wartość, bo aby na wlocie grzejnika było 75 to na piecu musi być odpowiednio wyższa temparatura, a poziom 80 stopni to już maksimum jakie może uzyskać taki kocioł, a raczej mało kto tak żyłuje swój sprzęt.
    Dlatego trzeba dokonać odpowiedniego przeliczenia mocy grzejnika dla mniejszych temperatur.
    Osobiście w przypadku ogrzewania gazowego brałbym pod uwagę parametry 65/50/20 jako realne do osiągnięcia albo mniejsze w zależności od potrzeb.

    Jako przykład wezmę pod uwagę 1 metr grzejnika typu C22 o szerokości 60 cm.
    1 m grzejnika przy parametrach 75/65/20 oferuje ok. 1600W.
    Ale ten sam 1m grzejnika dla parametrów 65/50/20 daje już tylko ok. 1000W
    W przypadku kotłów kondensacyjnych, które lubią niskie temperatury przyjmuje się parametry 55/45/20 i wtedy moc spada o ok. 50% względem parametrów 75/65, czyli z wyjściowych 1600W dostajemy jedynie ok. 800W.

    Jaki z tego morał.
    Im mniejsza temperatura zasilania tym mniejsza moc grzejnika, więc jeśli planujemy użytkowanie z niskimi temperaturami to musimy montować odpowiednio większe grzejniki.
    Jeśli potrzebujemy grzejnik o mocy ok. 1600W to dla wody w instalacji o parametrach 75/65 i temperaturze w pokoju 20 stopni wystarczy 1 m w/w grzejnika ale dla 65/50 potrzebujemy już ok. 1,4 m, a dla 55/45 musi to być grzejnik o długości 2 m.

    Wiedząc jakie mamy zapotrzebowanie na moc przechodzimy do kolejnego etapu:
    - dobór odpowiedniego kotła gazowego.
    Kotły mają podawane maksymalne moce, dopiero w danych technicznych można znaleźć informacje z jaką mocą minimalną dany kocioł może chodzić.
    Od tego zależy zakres minimalnego i maksymalnego obciążenia cieplnego, czyli suma mocy wszystkich grzejników jakie powinny być podłączone do danego kotła.
    Vaillant podaje tę moc dla temperatur 80/60, czyli będzie to ta sama moc jak dla temperatury 75/65.
    Obciążenie cieplne jest o ok.10% większe od mocy.
    Autor wątku podał, że kocioł ma moc w zakresie 10-24kW czyli minimalne obciążenie cieplne to 11kW, a maksymalne 26,4kW.

    W przypadku 50m ocieplonego mieszkania z pewnością nikt nie stosuje grzejników o łącznej mocy 11kW (75/65), bo uwzględniając, że 1m w/w grzejnika ma ok. 1,6kW to w mieszkaniu powinno być co najmniej ok. 7m grzejnika, więc kocioł 24kW jest zdecydowanie za duży.
    Spokojnie starczyłby kocioł 12kW, ale takie są jednofunkcyjne, a jeśli ma być dwufunkcyjny to najsłabszy jaki oferuje Vaillant to jest chyba 20kW, wtedy minimalne obciążenie cieplne wynosi ok. 9kW, co daje równowartość ok. 5,6 m w/w grzejnika, więc ewentualne przewymiarowanie jest już na mniejszą skalę.

    Jeśli kocioł komuś działa dobrze i nie ma zastrzeżeń to sugeruję nie grzebać, a jeśli efekty nie są zadowalające to warto pobawić się ustawieniami, bo instalatorzy nawet Ci autoryzowani potrafią być słabymi specjalistami, którzy tylko chcą szybko zrobić, skasować kasę i iść na następną fuchę.
    Znaczenie poszczególnych opcji wyjaśnia instrukcja serwisowa do poszukania i pobrania w necie.
    Zanim zmienimy dany parametr to warto zapisać bieżący stan, aby w razie potrzeby wrócić do tych oryginalnych wartości jakie były pierwotnie, bo nie zawsze muszą to być wartości fabryczne podane w instrukcji.

    Co do mocy pośredniej (parametr d.0) to warto samemu po testować.
    Moim zdaniem lepszy komfort da niższa moc i stopniowe podnoszenie temperatury niż szybkie rozgrzewanie kotła do 70 stopni i potem szybkie wychładzanie.
    Regulator steruje kotłem, więc najwyżej przy niższej mocy częściej i na dłużej będzie włączał kocioł. W praktyce różnice w spalaniu gazu są raczej pomijalne i trudno mierzalne.
    Parametr d.0 choć reguluje moc pośrednią i mam możliwość podania wartości 0-15 to nie jest to płynna zmiana mocy tylko najpierw zmienia się bardzo słabo, by potem zmiana była gwałtowna. Bez manometru trudno powiedzieć jaka moc jest przy danej wartości, bo metoda polegająca na liczeniu zużycia gazu na minutę jest obarczona błędem pomiarowym i trudno zauważyć niewielkie zmiany.

    Maksymalną temperaturę na kotle ustawiłem na 67 stopni i jeśli mamy moc grzejników dobraną pod parametry wody 65/50/20 to uważam, że jest to wystarczające.
    Zawsze w razie sytuacji awaryjnej można podbić temperaturę w górę i zyskać większą moc grzejników ale na co dzień w tych okolicznościach dawanie temperatury na maksa jak sugeruje instrukcja traktowałby jako błąd, bo po co przegrzewać kocioł.
  • Poziom 6  
    Witam,
    Mam problem z ustawieniem Vaillant 242-2/3 sterowanego vrt-pza,kupiłem dom powierzchnia 110m2,nie ocieplony.Do ciepłej wody mam Junkers w łazience,Vaillant używany jest do grzania tylko domu.Przez dwa miesiące zużyłem na wszystko 425 M3 gazu,teraz w podobnym okresie bez żadnych zmian w programatorze zużyłem przez miesiąc 370 M3.
    Czy może to być związane z awaria pieca czy ze złym ustawieniem programatora?
  • Poziom 23  
    To normalne, największe spalanie jest najczęściej w grudniu i styczniu czyli w miesiącach najbardziej zimowych gdzie temperatury na zewnątrz są najniższe, a więc i dom/mieszkanie potrzebuje więcej ciepła. Przykładowo
    Obecna zima w kWh:
    Vaillant VUW PL 242/3-3M Zużycie gazu
    Poprzedni sezon grzewczy, luty trzeba zsumować
    Vaillant VUW PL 242/3-3M Zużycie gazu
  • Poziom 6  
    Witam,tylko u nas październik listopad i grudzień miały podobne temperatury,nie było przymrozków.
  • Poziom 36  
    Podobne ale nigdy nie są te same. Kocioł załącza się wg cykli jakie zada mu regulator pokojowy.
    425 a 370m3 to tylko 55 m3 różnicy co średnio daje 0,92 m3 więcej na dobę. W przypadku budynku nieocieplonego z przewymiarowanym kotłem to rozbieżność 1 m3 dziennie nie jest jakąś kolosalną różnicą.
    Chcesz mieć mniejsze zużycie to ociepl swój dom i/lub wymień kocioł na kondensacyjny o odpowiednio niskiej mocy minimalnej.
  • Poziom 6  
    450 zużyłem przez 65 dni a teraz 370 prz z 26 dni.Pewnie przyjdzie czas że trzeba będzie zmienić piec.
  • Poziom 36  
    OK teraz rozumiem, wcześniej błędnie odczytałem Twój zwrot, że w podobnym okresie zużyłeś 370 m3, a nie zwróciłem uwagi, że to na miesiąc.
    Jeśli przyjmiemy 9,5kWh/m3 to mamy 370m3 * 9,5 = 3515 / 26 dni = 135,19 kWh/ dobę
    135,19 kWh / 24h = średnio 5,63kW stałej mocy.
    Także trochę dużo ale może Twój budynek ma takie zapotrzebowanie.
    Musiałbyś obserwować swój kocioł w jakich cyklach on pracuje czyli jak długo pracuje palnik, do jakiej temperatury wody kotłowej grzeje i potem do jakiej temperatury wychładza się woda kotłowa, jak długo trwa przerwa zanim nastąpi kolejne włączenie palnika.
    Poznanie cykli pracy palnika powie coś więcej o Twojej instalacji.
  • Poziom 6  
    Przy obserwacji temperatura z 40 stopni spadła do 20 stopni w 40 minut,
    Przy20 stopniach piec się uruchomił i w 17 minut zagrzał wodę do 45 stopni i się wyłączył.
  • Poziom 36  
    Jak u ciebie kocioł grzeje wodę do 45 stopni w ciągu 17 minut to musisz mieć duża moc grzejników.
    Ja u siebie w nieocieplonym mieszkaniu 100m2 z kotłem o mocy minimalnej 9,5kW to w ciągu 20-30 minut kocioł podgrzewam wodę do 56-57 stopni.
    Ale jak kocioł się wyłączy to w ciągu 30 sekund woda do ilu spada.
    Chodzi o to, że masz 45 w chwili wyłączenia palnika, a po 30 sekundach ile masz 35? Mi spada o ok. 1 stopni, czyli na kotle mam różnicę ok. 11 stopni między zasilaniem i powrotem.
  • Poziom 6  
    Nie zdążyłem sprawdzić ,grzał i było 40 stopni jak wróciłem za kilka minut już nie grzał a tem.spadła do 35 czyli dosyć szybko gubi.
    Wcześniej jak zaobserwowałem trochę dziwne zachowanie,po nagrzaniu do 45 stopni temp i wyłączeniu pieca temp.spadła do około 37 ,następnie bez grzania lekko wzrosła do około 39 stopni i zaczęła spadać już wtedy do 30 po czym piec zaczął grzać.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Pomyłka spadła nie do 30 stopni tylko do 20 i wtedy zaczął piec znowu grzać.
  • Poziom 36  
    Kocioł po wyłączeniu palnika ma jeszcze tzw. wybieg pompy, czyli pompuje wodę kotłową.
    Jeśli w ciągu tych 17 minut pracy wszystkie Twoje grzejniki nie zdołały się nagrzać w całości to w końcu do pompy dopłynie zimna woda z grzejników i temperatura wody kotłowej spadnie drastycznie w dół. U mnie grzejniki nagrzewają się niemal w całości, więc jak palnik wyłączy się przy 57 stopni to po 30 sekundach mam 46 stopni na kotle i tyle się utrzymuje przez całe 2 minuty wybiegu pompy obiegowej. Następnie jak pompa wyłączy się to temperatura może sama podskoczyć o kilka stopni w ciągu kolejnych kilku minut z racji nagrzanego wymiennika ciepła, a potem instalacja stopniowo stygnie.
    Kocioł ma ustawiany czas blokady palnika, więc kolejne włączenie palnika może nastąpić po upływie tego czasu lub po sygnale od regulatora pokojowego.
    Nie wiem co to jest ten VRT-PZA, bo ja kiedyś używałem regulatora Vaillant VRT 390.
  • Poziom 6  
    Dzisiaj zmieniłem ustawienia ogrzewania,na piecu podniosłem temperaturę na 45 stopni,ogrzewanie w domu ustawiłem na około 18 stopni czyli -1 stopień mniej niż pokazuje regulator zamontowany w korytarzu.
    Patrzę że temperatura na piecu spada do 18 stopni i dopiero się załącza piec ale w domu robi się chłodno,grzejniki robią się chłodne ,zużycie gazu na podstawie kilku godzin chyba się nie zmieniło ,jutro jeszcze utrzymam te ustawienia dlatego że nie otworzył mi się zawór w grzejniku który znajduje się w korytarzu w którym jest regulator.Wymienie zawór ,otworze grzejnik na 4 i zobaczę czy to będzie miało wpływ na ogrzewanie i zużycie.Jeżeli nie trzeba będzie próbwać innych ustawień.Sprobuje ustawić regulator na wyżej czyli np.23 stopnie i może uda się go ominąć a temperaturę zacznę regulować potencjometrami na grzejnikach,niby sprawdzona metoda na ekonomiczne ogrzewanie,zobaczymy.

    Dodano po 43 [minuty]:

    U mnie podobnie ,piec nagrzał się do 45 stopni i w przeciągu około 35-40 sekund drgnęlo o jeden stopień w dół.
    Podniosłem na trochę większa temperaturę ,próbuje dobić do 50 stopni na piecu .
  • Poziom 6  
    Dzisiaj podczas rozmowy z kolegami z pracy okazało się że u nich też jest taki duży wzrost zużycia gazu,dowiedziałem się od serwisanta że takie duże zużycie gazu jest spowodowane tym że gazownia do gazu dodaje azot,prawdopodobnie służy do oczyszczenia nie wiem czy gazu czy instslacji.
    Oczywiście nie ma szans na reklamacje .
  • Poziom 23  
    Zmień serwisanta. To jest Urban Legend. Istnieje pewna zawartość naturalnego azotu w gazie ziemnym. Ale:
    a) są instalacje odazotowania . Sprzedawany jest później ten azot firmom.
    b) jak wyobrażasz sobie celowe działanie dodawania azotu do gazu. Skąd wziąć te mln m3 azotu, aby"kantować"? Z powietrza? No to powodzenia, powietrze to mieszanina głownie azotu i TLENu, który raczej nie działaby pozytywnie na np stan infrastruktury gazowej (korozja rurociągów itp). A czysty azot nie jest taki tani.
    c) kaloryczność spada zwykle w zimie ale wynika to z tego, ze instalacje odazotowania nie nadążają przy dużym zapotrzebowaniu. Ten azot jest naturalny w gazie ziemnym. Spadek kaloryczności gazu (troszkę więcej azotu) powoduje że trochę mniej płacisz za M3 bo spada współczynnik konwersji gazu na kWh.

    Kiedyś jak płaciłeś za m3 zawsze taką samą stawkę i nie było to przeliczane na kWh, to faktycznie klient szczególnie w zimie, gdzie zużycie słabszego gazu było większe, był poszkodowany. Obecnie, nie.
  • Poziom 36  
    Celebrak napisał:
    zużycie gazu jest spowodowane tym że gazownia do gazu dodaje azot,prawdopodobnie służy do oczyszczenia nie wiem czy gazu czy instslacji.

    U mnie wczoraj płomień gazowy zamiast niebieski to był czerwony, więc gaz na pewno miał mniejszą kaloryczność niż wynika to z faktury. Jakie wały kręci gazownia to tylko oni sami wiedzą, bo reklamacji faktycznie nie uwzględnią, zwalając winę na Twój sprzęt i Twoją instalację, że jest zanieczyszczona itp., więc przypomina to trochę kopanie się z koniem.
  • Poziom 23  
    Czerwony płomień to też możliwa zmiana ciśnienia w sieci. Spadki jakości gazu (mniejsza kaloryczność) na pewno się zdarzają i wartość na fakturze to jakaś średnia. Ale nie podejrzewałbym gazu o współczynniku konwersji np mniej niż 10, gdy normalnie standardem jest ponad 11.
  • Poziom 36  
    Wojewoda82 napisał:
    Czerwony płomień to też możliwa zmiana ciśnienia w sieci. Spadki jakości gazu (mniejsza kaloryczność) na pewno się zdarzają i wartość na fakturze to jakaś średnia.

    Nie wiem czym jest to spowodowane ale fakt jest faktem, że masz wtedy mniejszą kaloryczność, bo jak płomień jest czerwony to mając płomień na kuchence możesz trzymać dłoń nad płomieniem i czujesz ciepło, jak płomień jest niebieski to trzymając na tej samej wysokości dłoni już nie utrzymasz, bo zaczyna parzyć. Wizualnie płomienie wyglądają tak samo, a tylko różnią się kolorem, więc podejrzewam, że licznik nabija tak samo m3.

    Wysyłałem w tej sprawie wcześniej reklamacje to odpowiedź była w stylu monitorujemy jakość gazu w wielu punktach i u Nas wszystko jest OK, nie było żadnych nieprawidłowości, a problem może być ze strony zapowietrzonej kuchenki i kotła gazowego oraz zanieczyszczeń instalacji gazowej dlatego kolejnych reklamacji już nie wysyłam.
    Jeden dzień to przymknę oko ale nawet jak miałem czerwony płomień cały tydzień to gazownia wypięła się na mnie 4 literami, więc i tak nie mam na to wpływu, muszę płacić jak chcę korzystać z gazu.
    W odpowiedzi na reklamację nie dostajesz informacji w stylu faktycznie w dniu tym i tym była niższa kaloryczność ale monitorujemy sytuację i nie spadło poniżej normy, a współczynnik konwersji uwzględnia średnią wartość kaloryczności gazu, więc płaci Pan za faktyczne zużycie i nie ma powodów do obaw.
    Odpowiedzi jakie ja otrzymywałem odbierałem jako udawanie, że nic się nie zmieniło i cały czas było bez zmian, choć ja jako Kowalski bez specjalistycznego sprzętu widziałem różnice w kaloryczności gazu, więc ktoś po stronie PGNiG zwyczajnie ściemniał.
  • Poziom 6  
    Jeżeli uważasz że PGNiG nie robi z nas wała to jak wytłumaczysz to że cztery osoby z moich znajomych ,mieszkające w jednym mieście w ciągu jednego miesiąca mają znaczący wzrost zużycia gazu,bez jakiejkolwiek ingerencji w piec ?
    Serwisant gdyby był nie uczciwy to złoil by mi skórę wymyślając różne cuda z piecem,wziął symboliczne pieniądze za fatygę i sprawdzenie pieca.
  • Poziom 36  
    Celebrak napisał:
    Jeżeli uważasz że PGNiG nie robi z nas wała to jak wytłumaczysz to że cztery osoby z moich znajomych ,mieszkające w jednym mieście w ciągu jednego miesiąca mają znaczący wzrost zużycia gazu,bez jakiejkolwiek ingerencji w piec ?

    Ja nie mam tak drastycznych różnic w zużyciu jak Ty, więc nie mam tak dalece idących wniosków. Ale jestem ciekaw co Wojewoda82 ma do powiedzenia na Twoje pytanie.
  • Poziom 23  
    Wklejałem wykres, w grudniu, podobnie jak ty miałem jak na razie, największe zużycie gazu w tym sezonie grzewczym. Więc dochodzę do wniosku, ze to warunki pogodowe w grudniu miały największy wpływ na zwiększone zużycie gazu. Co do kaloryczności gazu w grudniu, np u mnie. Na kuchence nie zauważyłem zmiany płomienia na czerwony, a na kotle nie zobaczę bo mam kondensat.

    W grudniu współczynnik, 10,96 w listopadzie 11,19. Gaz był trochę "słabszy" ale po to jest współczynnik konwersji (płacimy za kWh a nie za m3). Czy jest on prawidłowy to inna sprawa. Aby sprawdzić, trzeba by było opłacić laboratorium, które w trakcie słabego gazu zbadałaby kaloryczność na kalorymetrze. Jestem zdania, że ktoś to jednak kontroluje i PGNiG nie może sobie lecieć dowolnie w kulki.

    Miesiąc wydaje się np ciepły jak listopad, ale tak nie było do końca. Zapraszam na stronę:
    https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=tm&max_empty=2

    Powyżej dla Wrocławia (można zmienić), na razie brak danych dla grudnia, ale nie sądzę, aby była średnia dla grudnia 7 stopni, jak była dla listopada.
  • Poziom 6  
    Zgodziłbym się z Twoim zdaniem gdybym miał czujnik pogodowy,który przy niższej temperaturze zwiększa zużycie gazu.
    Ja takiej czujki nie mam,moi znajomi ,którzy odczuwają też większe zużycie gazu też jej nie mają.Nie zwiększali temperatury na piecu a regulatorów dodatkowych nie mają,więc temp na zewnątrz w tym przypadku nie ma chyba znaczenia.
  • Poziom 23  
    I tu się mylisz. Czujnik pogodowy zwiększa temperaturę na CO ale nie jest to wprost proporcjonalnie do zużycia gazu. Oprócz temperatury jest zużycie CWU, wiatr, wilgotność (deszcz), która może wpływać na większe lub mniejsze zużycie gazu.

    Kocioł bez pogodówki, który nie podnosi temperatury CO, ale pracuje cyklami np 40 minut zamiast 30. I już spala więcej.

    też nie mam czujnika pogodowego, ale jak na dworze jest -5 to kocioł pracuje z 8-9h dziennie, ale jak jest +5 to może 5 godzin.
  • Poziom 6  
    Pewnie wszystko jak piszesz ma wpływ,nie znam się ,krótko użytkuję piec gazowy.
    Tylko że u mnie wzrost zużycia jest o 100%.
    Jeżeli masz wiedzę na temat gazowego ogrzewania to doradź mi jakie ustawienia można zastosować.
    Narazie mam około 50 na piecu,grzejniki na 4 pozycji,łącznie z tym który jest w przedpokoju gdzie znajduje się regulator od pieca .Narazie jakiś dużych różnic w zużyciu nie zauważyłem.
  • Poziom 23  
    Ustawienia na samym kotle, np temperatura zasilania (a wiec i powrotu CO, to determinuje ilość startów kotła na dobę) ma niewielki wpływ na ilość spalanego gazu. Temperatura powrotu o tyle tylko, że im niższa tym jest większa kondensacja (można zyskać kilka % gazu mniej, ciebie to nie dotyczy). Kocioł po prostu musi dostarczyć daną ilość ciepła ze spalania gazu, które mieszkanie/dom traci cały czas. Co możesz zrobić:
    a) wymienić kocioł na kondensacyjny, zysk do 15-20% gazu)
    b) obniżyć temperaturę w domu o np 1 stopień, każdy stopień w górę/dół to ok 8% więcej/mniej spalonego gazu
    c) ocieplić dom i poddasze, tutaj spodziewane oszczędności są w dziesiątkach % (20-40)
  • Poziom 36  
    Celebrak napisał:
    krótko użytkuję piec gazowy

    jak krótko to jakie okresy porównujesz?
    Bo wynika z tego, że wziąłeś pod uwagę październik + listopad i porównałeś z grudniem. Trochę niezbyt trafne porównanie nawet jeśli wydaje się, że obecna zima jest ciepła.
    Wojewoda82 napisał:
    Ustawienia na samym kotle, np temperatura zasilania (a wiec i powrotu CO, to determinuje ilość startów kotła na dobę) ma niewielki wpływ na ilość spalanego gazu.

    Przy przewymiarowanym kotle, który nie pozwala na ciągłą pracę bez podnoszenia temperatury to można zyskać np. 1-2m3/dobę, więc ustawienia mocy, przepływu wody mogą robić różnice w przypadku budynków nieocieplonych, bo mamy większe zużycie energii, więc bardziej widać zmiany.

    Wojewoda82 napisał:
    a) wymienić kocioł na kondensacyjny, zysk do 15-20% gazu)

    Podobno tradycyjne kotły miały sprawność do 93%, a kondensacyjne mają sprawność do 109%, więc zysk 20% na samej kondensacji wydaje się być zawyżony.
    Ja uważam, że przy kotłach kondensacyjnych zyskujemy na kondensacji w teorii do 16% + kilka procent na lepszym spalaniu, bo zwykle takie kotły mają dużo mniejsze moce minimalnej, więc zwiększa to efektywność grzania i podnosi poczucie komfortu cieplnego.

    Celebrak napisał:
    grzejniki na 4 pozycji,łącznie z tym który jest w przedpokoju gdzie znajduje się regulator od pieca

    to jest błąd, bo tam gdzie jest regulator pokojowy to grzejniki powinny być otwarte na maksa.
    Regulator zastępuje Tobie głowicę przy grzejniku, więc jest ona wtedy zbędna.
    Grzejnik ma możliwie szybko nagrzać pokój, a regulator zadecyduje kiedy będzie dosyć ciepła i wyłączy kocioł.
    W efekcie warunkami panującymi w przedpokoju sterujesz ogrzewaniem w całym domu.
    Dlatego w w ramach cyklu grzewczego zależnego od warunków w przedpokoju to w pozostałych pomieszczeniach grzejniki powinny dawać wystarczającą ilość ciepła, aby ciepło było w całym domu, a nie tylko w przedpokoju.
    Ale to już w tym Twoje zadanie, aby woda przepływała przez wszystkie grzejniki w odpowiedniej ilości i należycie dogrzewały wszystkie pokoje.
    Ewentualnie możesz próbować dać regulator w innym pomieszczeniu jeśli przedpokój nie jest dobry.
    Z założenia na regulator pokojowy wybiera się pomieszczeni, które najwolniej się nagrzewa, aby regulator nie wyłączył kotła zbyt szybko nim pozostałe pokoje jeszcze się nie nagrzeją.

    Generalnie ilość ciepła zależy od Twojego budynku i jego zapotrzebowania na ciepło. Reszta to efekt odpowiedniego dozowania energii, aby jej niepotrzebnie nie marnować.