Witam. Miesiąc temu kupiłem omege. Pech nie pech po tygodniu obróciła mi się panewka na wale. Wał oddałem do szlifu, głowica była splanowana i sprawdzona na szczelonośc. Blok był osiowany. Kupiłem równiez nowe świece, kable zapłonowe, wszystkie paski, uszczelki itd. Auto odebrałem. Ale niestety chodzi jak stary typowy diesel, brak mocy a o spalaniu to już nawet szkoda gadać?? Czy to normalne?? czy to prawda że to wszystko ma się dotrzeć i po pewnym czasie będzie pracował cicho?? Pomóżcie prosze
)