Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Duży akumulator bierze prąd 2.5 A

15 Gru 2010 18:48 4241 21
  • Poziom 18  
    Witam

    Auto stało 4 dni. Przedtem też nie wiele jeździłem. Nie chciał teraz odpalić Po wyjęciu z auta teraz przy -10 podłączyłem do prostownika i prostownik początkowo pokazywał 3 A a teraz 2.5 A. O czym to może świadczyć bo wydaje mi się że on dość "słabo bierze prąd"...


    Pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 18  
    milejow napisał:
    Naładowany albo trup


    Prostownik jest 6A... rozumiem więc że prąd ładowania powinien pokazywać początkowo na 6A? Jedna klema była dość luźna zeszła bez odkręcania... Czy klemy powinno się czymś smarować? Bo Ja posmarowałem kiedyś smarem miedzowym i są od niego aż czarne... może za grubo posmarowane.
  • Moderator Samochody
    Klemy powinno się smarować wazeliną techniczną, choć mi ostatnio w serwisie "popsikali" czymś niebieskim. Są też do kupienia takie podkładki filcowe pod klemy nasączone olejem wazelinowym.

    Smar miedziowy niestety wchodzi w reakcję z ołowiem i klemy czernieją, choć niby ten smar właśnie jest m.in. do klem przeznaczony.
  • Warunkowo odblokowany
    Prostownik automatyczny działa na takiej zasadzie, że im większy prąd podaję tym bardziej rozładowany jest akumulator tak też skoro masz prostownik 6A a on ładuje prądem 3A a później 2,5 to dobrze gdy zejdzie do 0 to akumulator teoretycznie będzie naładowany. Ale Tak jak kolega wcześniej powiedział przy ładowaniu prądem 2,5 A akumulator powinien być już prawie całkowicie naładowany. A przy -10 może się źle zachowywać tzn jest złom po prostu się zamroziły ogniwa. Warto było by sprawdzić gęstość elektrolitu i wszystko będziesz wiedział z tego co pamiętam przy naładowanym powinno być - 1,28g/cm3. Im mniejsza gęstość tym bardziej rozładowany i zasiarczały aku.
  • TermopastyTermopasty
  • Moderator Samochody
    Prostownik automatyczny to działa na takiej zasadzie, że początkowo ładuje stałym prądem, a pod koniec zaczyna ładować stałym napięciem, czyli stopniowo zmniejsza prąd.

    To właśnie w zwykłym prostowniku (trafo+mostek) prąd jest w pewnym stopniu zależny od stopnia rozładowania akumulatora, a ładowanie odbywa się (w przybliżeniu) stałym napięciem.
  • Poziom 18  
    W instrukcji tego prostownika (firma SEMI Electronics) pisze że rzeczywisty prąd ładowania jest 1.5 raza większy niż pokazuje bo ten co pokazuje to jest średni... więc może ten akumulator nie jest na śmietnik.
  • Poziom 18  
    Przestraszyłem się wczoraj bo wczoraj około 23:00 prostownik zaczął pokazywać około 0.8 A... ale potem poruszałem stykami, odłączyłem, załączyłem i było dalej 2.5 A albo i 2.8 A... teraz pokazuje około 1.8 A.
    Do kiedy go ładować bo chciałem go dziś wrzucić do auta.
    Akumulator ma dokładnie 85 Ah. Prostownik teoretycznie 6 A... na obudowie tak pisze. 20 godzin ładowania starczy? :) Czy czekać aż na prostowniku będzie 0 A?
  • Poziom 39  
    michael1986 napisał:
    Przestraszyłem się wczoraj bo wczoraj około 23:00 prostownik zaczął pokazywać około 0.8 A... ale potem poruszałem stykami, odłączyłem, załączyłem i było dalej 2.5 A albo i 2.8 A... teraz pokazuje około 1.8 A.
    Do kiedy go ładować bo chciałem go dziś wrzucić do auta.
    Akumulator ma dokładnie 85 Ah. Prostownik teoretycznie 6 A... na obudowie tak pisze. 20 godzin ładowania starczy? :) Czy czekać aż na prostowniku będzie 0 A?

    Ja bym tak postąpił gdybym miał zaufanie do prostownika, a kolega widzę go nie ma i może słusznie. Ja w takiej sytuacji mierzyłbym napięcie na biegunach akumulatora. Jeżeli wynosiłoby ono 14.5V w czasie ładowania i w momencie odłączenia prostownika nie byłoby natychmiastowego znacznego spadku napięcia, to uznałbym że akumulator jest naładowany. Nie znaczy to wcale, że silnik na nim odpali. Bo akumulator z racji wieku, może nie mieć takiej wydajności prądowej jaką powinien mieć i przy rozruchu nastąpi taki spadek napięcia w instalacji, że nie będzie ono wystarczające do przeskoku iskry na świecach w cylindrach.
  • Poziom 19  
    Nie wiem po co ta jałowa dyskusja! Aerometr postawi właściwą diagnozę i jest z 15 razy tańszy od nowego akumulatora. Nie wiesz co to jest? Są w nim trzy kolory; zielony, biały i czerwony. Wnuczek Ci powie czy akumulator jest dobry.
  • Poziom 39  
    Sokrat58 napisał:
    Nie wiem po co ta jałowa dyskusja! Aerometr postawi właściwą diagnozę i jest z 15 razy tańszy od nowego akumulatora. Nie wiesz co to jest? Są w nim trzy kolory; zielony, biały i czerwony. Wnuczek Ci powie czy akumulator jest dobry.

    Dla mnie też w sumie to jest jałowa dyskusja. Nie we wszystkich akumulatorach można zmierzyć gęstość elektrolitu lub uzupełnić jego poziom i dlatego aby takie akumulatory długo żyły, podejście do sprawy ich ładowania powinno być trochę inne niż w pozostałych gdzie to można uczynić.
  • Poziom 19  
    Rozbierałem nawet te nierozbieralne i jeśli było trzeba doprowadzałem do porządku elektrolit lub połączenia między celami ... tak na marginesie.
  • Poziom 36  
    michael1986 napisał:
    Przestraszyłem się wczoraj bo wczoraj około 23:00 prostownik zaczął pokazywać około 0.8 A... ale potem poruszałem stykami, odłączyłem, załączyłem i było dalej 2.5 A albo i 2.8 A... teraz pokazuje około 1.8 A.
    Do kiedy go ładować bo chciałem go dziś wrzucić do auta.
    Akumulator ma dokładnie 85 Ah. Prostownik teoretycznie 6 A... na obudowie tak pisze. 20 godzin ładowania starczy? :) Czy czekać aż na prostowniku będzie 0 A?


    Najczęściej wskazania są właśnie czysto teoretyczne,podepnij amperomierz cyfrowy,lub zapnij na przewodzie od prostownika cęgowy i porównaj z tym co widzisz na amperomierzu prostownika.I tak ma 70% "sprzętu" używanego do ładowania akumulatorów,na amperomierzu OK,a w aucie następnego dnia znowu kicha.
  • Poziom 18  
    Wiem że temat trochę jałowy ale jestem amatorem w tej sprawie :) Mój pierwszy raz :P

    Mam pytanie. Ładuje go już 21h. Aktualnie amperomierz na prostowniku pokazuje 1,5A. Gdy wepnę multimetr w szereg z prostownikiem mam 1 A na prostowniku i 1 A na mierniku. Pytanie zostawiać go na noc? Póki bierze prąd to chyba powinno się ładować? Skoro bierze prąd to chyba dobrze? :)
  • Poziom 39  
    Jak masz multimetr to czemu nie zmierzysz napięcia na ładowanym akumulatorze - napisałem o tym wyżej. Prostowniki z automatyka wyłączają odłaczają napięcie (przerywają ładowanie) po osiągnięciu przez ładowany akumulator napięcia 14.5V. Dalsze ładowanie powoduje rozkład wody w elekrolicie (elektrolizę) i obniżanie się poziomu elektrolitu. Masz możliwość jej uzupełniania (dostęp do korków) to możesz ładować dalej.
  • Poziom 18  
    Wody można dolewać. Z rok temu sprawdzałem poziom był ok. Martwi mnie jeszcze jedno że on ma cały czas "czarne oczko" i nigdy - od nowości - nie było zielone.
    Napięcie po odłączeniu jest 13.3 V.
  • Poziom 18  
    Po jakim czasie można sprawdzać gęstość elektrolitu po dolaniu wody? Bo teraz dolałem wody i gęstość jest na czerwonym :(
  • Poziom 39  
    michael1986 napisał:
    Po jakim czasie można sprawdzać gęstość elektrolitu po dolaniu wody? Bo teraz dolałem wody i gęstość jest na czerwonym :(

    Zależy ile tej wody kolega musiał dolać. Wystarczy podłączyć na chwilę pod prostownik (poładować, np pół godziny), aby elektrolit się wymieszał i wtedy zmierzyć.
  • Poziom 27  
    michael1986 napisał:
    Wody można dolewać. Z rok temu sprawdzałem poziom był ok. Martwi mnie jeszcze jedno że on ma cały czas "czarne oczko" i nigdy - od nowości - nie było zielone.
    Napięcie po odłączeniu jest 13.3 V.


    Witam.
    Dlaczego? Po Wakacjach nie sprawdziłeś poziomu elektrolitu vel wody.
    Były upały.
    Skoro masz 13,3 V-to wkładaj do "bryki" i zapalaj.
    Powodzenia.
  • Poziom 18  
    gimak napisał:
    michael1986 napisał:
    Po jakim czasie można sprawdzać gęstość elektrolitu po dolaniu wody? Bo teraz dolałem wody i gęstość jest na czerwonym :(

    Zależy ile tej wody kolega musiał dolać. Wystarczy podłączyć na chwilę pod prostownik (poładować, np pół godziny), aby elektrolit się wymieszał i wtedy zmierzyć.


    odlałem tak góra 2 nakrętki od wody 5 litrów destylowanej. Poziom ponad płytami jest teraz około 7 - 12 mm nad płytami. To załączam na ładowanie... mam nadzieje że się wymiesza.

    Napięcie niby ok. Myślę że zapaliłby bez problemu ale chce mu zrobić małe "SPA" po 4 latach ciężkiej pracy. Dodam że elektrolit jest przejrzysty. Tylko trochę dziwi mnie że co druga cela ma jakby czarne płyty a co druga ma szare...

    Po 15 minutach ładowania lekko się wylewa woda/kwas z niego :( Za dużo dolałem?
  • Poziom 39  
    michael1986 napisał:
    Po 15 minutach ładowania lekko się wylewa woda/kwas z niego :( Za dużo dolałem?

    Niestety, ale na to nie mam recepty, nie spotkałem się z takim przypadkiem w ciągu mojej 35 letniej zabawy z samochodami i przy okazji z akumulatorami.
  • Poziom 27  
    Witam.

    Mam pewne doświadczenie, związane z tematem, przedstawię je tutaj może komuś się przyda.

    Mianowicie:
    Sąsiad kupił sobie nowy akumulator do ciągnika, Centra Plus 80Ah 700A
    Wszystko by było ok., z tym tylko, że prądnica była zepsuta, nie dość, że nie było ładowania to podczas postoju pobierała prąd 2,5A, jako że było lato akumulator nowy, więc kilka dni palił normalnie, potem akumulator już nie dał rady obrócić rozrusznikiem.
    Jednak sąsiad nie wyjął akumulatora ani też go nie naładował, a prądnica - właściwie to uszkodzony regulator napięcia pobierał sobie 2,5A, i tak stał tydzień czasu, w efekcie napięcie na klemach akumulatora wynosiło 0,11Volta

    Podłączyłem prostownik, (zwykły trafo+diody), mam dwa takie prostowniki 20A i 7,5A.
    No ale nic nie podnosi wskazówki, ani na jednym ani na drugim, a jak ładowałem rozładowany w 80% akumulator to mało wskazówki nie urwało od amperomierza, jak podkręciłem na MAX.

    A tutaj nic, późnej zmieniłem nawet bieguny plus do minusa i nadal zero efektu.
    Ale końcu podłączyliśmy tak jak należy i zostawiliśmy prostownik włączony, i dopiero po 6godzinach ładowania wskazówka podniosła się do poziomu 0,5A (napięcie podczas ładowania wynosiło 18-20V) ,po 24h ładowania wskazówka podniosła się do poziomu 15A a napięcie spadło do 13,15V. Więc zmniejszyłem prąd tak aby ładowało 5A. Ładował się kolejne 24h, wskazówka spadła do 0,5A i napięcie wskoczyło do 16,5V czyli normalne przy takim prostowniku, i „gotował” się elektrolit.

    Co najciekawsze, akumulator od wiosny teraz jest w ciągłej eksploatacji i normalnie palił ciągnik 60tke przy tych mrozach co były, po 6dniowych przestojach. Oczywiście naprawiłem ładowanie, zamontowałem alternator od poloneza, tylko podobnie jak u mnie we Władimircu ładuje 14,7V ale to chyba nie przeszkadza.

    Wszyscy twierdzili w tym ja, że ten akumulator to już trup a jednak ożył, jak długo pociągnie nie wiadomo, na razie jednak spisuje się jakby nigdy nic.