Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Akumulator w Ford Escort 1989

15 Dec 2010 20:35 3563 24
  • Level 9  
    Witam!
    Może pytanie wyda się dziwne, ale ja nie znam się na tym.
    Mam Forda Escorta z 1989 roku i co jakiś czas nie odpala mi.
    Nie wiem czy to wina akumulatora?
    Mam go już ponad dwa lata. Dzisiaj mi ponownie auto nie odpaliło. Stoi na dworze. Dodam, że jeżdżę nim dwa razy w tyg i robię w jedną stronę 7 km i stoi tak 6 godzin i znów 7 km.
    Czy akumulator rozładowuje mi się tylko dlatego, że nie ma jak się naładować?
  • Conditionally unlocked
    jak nie jezdzisz codziennie i auto stoi na podwórku,przy dzisiejszych mrozach rzędu -20, -25 warto wymontować z auta i zanieść do ciepłego pomieszczenia
  • Moderator of Cars
    Akumulator przeciętnie wytrzymuje 3-4 lata. Przy takiej eksploatacji samochodu jest permanentnie niedoładowany i nawet jeśli wszystko byłoby sprawne to w okresie jesienno-zimowym będzie wymagał doładowywania prostownikiem raz na 2-3 tygodnie.

    Zmierz napięcie ładowania i pobór prądu w stanie spoczynku (lub zleć takie pomiary elektromechanikowi).
  • Level 9  
    W dzisiejszych warunkach musiałabym akumulator ładować raz na tydzień. Miałam ostatnio problemy z ładowaniem, wymienili mi szczotki w alternatorze i po miesiącu raz było ładowanie a raz nie. Wymienili mi filtr powietrza, przeczyścili przepustnice i wyregulowali obroty silnika. Po tym znów mi nie odpalił. Byłam na zmierzeniu tego napięcia. Teraz mogę się pomylić w nazwach bo się nie znam, ale te urządzenie pokazało, że akumulator dobry. W spoczynku napięcie było 14,2 a jak go zapaliłam, włączyłam światła i dmuchawa na maksa to pokazało 13,4. Nie wiem czy to nie za mało.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Aha i muszę napisać, że mam tylko z tym problemy zimą bo w innych porach roku jeżdżę więcej. Chodź latem jak było bardzo wilgotno i auto stało 3 dni to mi się akumulator do zera rozładował bo nie było nic.
  • Moderator of Cars
    13,4V to mało, trzeba to naprawić. Warto też zmierzyć prąd upływu (spoczynkowy). Po roku jeżdżenia z takim ładowaniem i kilkukrotnym wyładowaniem akumulatora do zera na pewno jest on do wymiany.
  • Level 9  
    A co może być przyczyną tego niskiego napięcia?
    Akumulator do zera wyładował się tylko raz. Czy da się sprawdzić czy on jest do wymiany czy nie bardzo?
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Standard w escortach. Najszybciej i najprościej zrobić bypass z alternatora prosto na akumulator z pominięciem rozrusznika.
  • Level 9  
    Czyli muszę jechać do elektromechanika? Jaki jest koszt takiego sprawdzenia?
    A czy obroty silnika mają jakiś wpływ na ładowanie?

    Nie wiem czy to standard, ale jednak auto ma już 21 lat, więc ma prawo coś się dziać. A że na inne jak na razie mnie nie stać to muszę go zrobić bo nie będę akumulatora cały czas ładować.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Mają. Ale jak prowadzisz, to obroty są wyższe niż jałowe. Ważniejszą rolę odgrywa tu czas jazdy. Jeśli to tylko dojazdy do pracy i z powrotem, to nie ma czasu, by naładować akumulator. Nie ma się co dziwić. Do tego wiek akumulatora i to, że jest ładowany zbyt niskim napięciem w aucie.
    nie masz się co dziwić.
    Zmierz napięcie bezpośrednio na alternatorze.
  • Level 9  
    No to super. Czyli jak na razie muszę jeździć tak jak jeżdżę, czyli ładować akumulator prostownikiem. Ale po świętach pojadę sprawdzić te napięcia.
    To jaki musi być czas aby akumulator się naładował?
    Czyli nawet gdyby ładowanie było ok to i tak przy takiej jeździe akumulator by się rozładowywał?
  • Moderator of Cars
    Przy jeździe 2x 7km 2x w tygodniu zimową porą raczej nie obejdzie się bez doładowywania akumulatora.
    Napięcie ładowania powinno być nie niższe niż 13,8V, prawidłowo powinno się zawierać w przedziale 14,2-14,4V.
    Gruby kabel plusowy idzie z akumulatora na zacisk śrubowy na włączniku rozrusznika, do tego samego zacisku jest podłączony przewód tej samej grubości idący do alternatora. Warto ten łącznik usunąć (lub jeśli nie przeszkadza - można zostawić) i dodać nowy przewód, tej samej grubości, łączący bezpośrednio alternator z akumulatorem.

    Warto też oczyścić i zakonserwować połączenia masy: akumulator-nadwozie-silnik.
  • Level 9  
    Dzięki za odpowiedzi. Ja się tym nie zajmę bo się nie znam, ale widzę, że bez wachowca się nie obejdzie.
  • Level 12  
    Bratka, otóż musisz w obecnych warunkach podładowywać prawie codziennie ten akumulator, ponieważ jest mocno zimno i jest ciągły spadek napięcia akumulatora jeśli jest nie doładowywany. Akumulator doładowuj niskim prądem od 0,5 do 2 A, ponieważ jest to prąd konserwujący i podtrzymujący jego pojemność i na tym zyskujesz a nic nie tracisz. Nie podałeś czy to Diesel czy benzyniak, ponieważ do nich należy stosować inne akumulatory do Diesla mocniejsze np. 70-74 Ah gdyż potrzebuje on silnego kopnięcia przy rozruchu czyli musi mieć 300 obr/min żebyś uruchomił silnik. Nie podajesz nic o alternatorze czy ma dobre szczotki a przypuszczam po tym napięciu co podajesz, że masz je zdarte i to nawet dużo. Jeśli nie przeglądałeś go to warto to zrobić a jak widzę Twoje możliwości to sam nic nie zdziałasz, bo pewnie nie masz żadnych narzędzi i nie rozróżniasz napięcia od prądu więc tą zabawę z alternatorem przekaż dla kolegi, który się zna lub jedź do warsztatu i tam Ci powinni sprawdzić dokładnie alternator i połączenia między masą to najważniejsze, musi być czyste. Akumulatory teraz produkują bardzo słabe, kupiłem LOXA pojeździłem miesiąc - w Fordzie - i miał tylko 3 V!!! Takie badziewie robią, wymienili na gwarancji ale skończyła się i po miesiącu akumulator miał 4 cele zasiarczone czyli na złom. Powodzenia.
  • Level 9  
    Moje auto jeździ na benzynie. Mam uniwersalny prostownik, nie da się w nim zmienić prądu. Szczotki miałam ponad miesiąc temu wymieniane. Potem znów mi nie odpalił i niby raz było ładowanie a raz nie. Znów dałam go na warsztat i wtedy wymienili mi filtr powietrza, przeczyścili przepustnice, ustawili obroty silnika. I ładowanie było a gdyby nie było to by mi kontrolka to pokazała.Przewody zapłonowe nowe bo mi na jeden tłok nie chodził. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale napięcie było mierzone na starych kablach.
    Wczoraj wkładałam aku do auta i i wskazówka na prostowniku pokazywała 3 a jak przejechałam te nie całe 15 km na dwa razy to pokazała nie całe 2, więc jednak się coś podładował.
    Ja nie jestem w stanie nic zrobić bo się nie znam na tym.
    Ogólnie mam też znów problem z obrotami silnika. Raz na zimnym mi nawet na ssaniu gaśnie, jak się zagrzeje to obroty na luzie wynoszą 1400 a nawet 1600. A wczoraj jak jechałam to na jedynce i dwójce super, ale jak dałam trójkę to auto się dziwnie zachowywało. Nie potrafił przyśpieszyć, drżał, głośno chodził, tak jakby dusił się. Tak jakby miał za mały lub za duży dopływ paliwa, ale się nie znam.

    Dodano po 31 [minuty]:

    Aha i jeśli chodzi o te napięcie na włączonym aucie to to nie było tak, że pokazało tylko 13,4 ale skakało tak od 13,4 do 13,9.
  • Level 12  
    Bratka widzę, że dalej Ci silnik nie pali na jednym cylindrze i dlatego Ci źle chodzi. Jeśli nie osiągniesz V 80 km/h tzn, że jeden cylinder nie chodzi. Przyczyn może być sporo. Nie podajesz przebiegu auta i jaki to dokładnie silnik bo tak to mogę odpowiedzieć ogólnie. Należałoby sprawdzić wszystkie świece i ustawić prawidłowo przerwę np. 0,65 mm i sprawdzić lampą stroboskopową ustawienie zapłonu bo to najważniejsze bo jeśli zapłon przesunął się w którąś stronę to silnik nie będzie prawidłowo pracował, będzie się trząsł np. na 3 cylindrach natomiast na dwóch raczej nie zapali. Przypuszczam, że nie masz lampy stroboskopowej - bo to wydatek ponad 100 zł i do tego trzeba trochę wiedzieć gdzie ją podłączyć - więc powyższe sprawdzenie zapłonu polecam wykonać u elektromechanika i jeśli ma stół probierczy to sprawdzi ci świece czy nie mają przebicia bo świece też należy sprawdzić i tak po kolei, przewody WN-Wysokiego Napięcia czy są czyste i nie popękane, ciśnienie sprężania powinno wynosić ponad 9 kG/cm². Jeśli masz mniejsze to silnik ma prawo ciężko palić bo nie posiada właściwego sprężania i dlatego wychodzą te "klocki" z jego paleniem. Czy auto stoi w garażu czy na dworze i czy masz możliwość podłączenia częstego prostownika? Nie podajesz ile lat ma akumulator?
    Powodzenia.
  • Level 9  
    Jest to silnik 1,4. Ciężko mi napisać jaki przebieg bo to stare auto, ale myślę że ponad 200 tyś. Przewody wymieniłam teraz, więc są nowe i myślę, że to nie one są przyczyną. Na świecach nawet nie mam zrobionych 15 tyś km. Tylko te świece miałam wymieniane w lutym 2009 i zrobiłam dopiero 15 tyś. Mam olej i filtr do wymiany. Auto stoi cały czas na dworze, aku ma 2 lata, mam swój prostownik.
  • Level 12  
    Trudno w Fordach dokładnie zbadać ile ma przebiegu jak go nie miałeś od początku dlatego musisz zbadać ciśnienie sprężania. Ten silnik jest super dobry jak na swoje możliwości ma 74 KM więc - przypuszczam, że może mieć ponad te 200 000 km i potrzebuje "opieki" czyli szlifu - jeśli nie ma dobrego sprężania to Ci słabo pali. Przewody WN raczej nie mają teraz żadnego znaczenia, przypuszczam że na darmo wydałeś kasę na nie. Na świecach robię nawet 80 000 km bez wymiany i silnik gra jak samolot. Tylko należy je sprawdzać na przebicie i czy właściwa mieszanka czy świece mają brązowy kolor = prawidłowy jeśli nie, to jaki kolor mają po wykręceniu?
    Jeśli auto stoi na dworze przy obecnych mrozach to rano masz połowę napięcia akumulatora lub trochę więcej czyli możesz mieć ok 11-12 V a powinno być na akumulatorze ok. 12,8 V. Jak uruchamiasz auto to ZAWSZE NA WCIŚNIĘTYM SPRZĘGLE, żeby były jak najmniejsze opory. Jaki masz duży akumulator bo jeśli mały to przy tych mrozach, gęstym oleju nie daje rady kręcić i dlatego problem. Olej nie ma znaczenia ważne żeby był w silniku ZAWSZE powyżej połowy miarki a latem do max.

    Dodano po 17 [minuty]:

    Jeśli możesz to ociepl ten akumulator np. filcem, szmatami albo wyciągaj go na noc do domu.
  • Level 9  
    przewody i tak musiałam wymienić bo jeden miał przebicie. Wykręciłam świece i je przeczyściłam i auto chodzi jak dawniej, czyli na wszystkie tłoki :)
  • Level 9  
    No jak na razie z akumulatorem nie mam problemów. Ale ostatnio byłam na przeglądzie i do zrobienia mam hamulce tylne i wymiana amortyzatora. Ale jeszcze jak gośc nacisnął na gaz i całe pomieszczenie się zadymiło stwierdził, że auto zalewa. Wystarczy tylko podregulowac to w gaźniku czy może by inna przyczyna? Czy można jeździc takim autem?
  • Level 12  
    Witam. Otóż ten silnik dymi mocniej bo ma już sporo zużyte cylindry i pierścienie i przez to bierze więcej oleju, który spalając się bardziej dymi to prawie jak dwusuw. Jeśli damy gazu mocno to będzie dymił bardziej lub jeśli będziesz jechać pod jakąś górkę to tak samo. Może być też, że bierze więcej benzyny i należałoby trochę podregulować i potem sprawdzić czy świece są czarne czy brązowe bo jeśli czarne to za bogata ilość benzyny a jak brązowe to prawidłowo. Na analizatorze spalin podczas diagnostyki diagnosta powinien Ci podregulować gaźnik i będzie OK. Jeździć można tylko sprawdź jeszcze ile bierze oleju na 1000 km. Jeśli niewiele ok. 0.2 l/1000 km to OK. Przyjemnej jazdy.
  • Level 9  
    Oleju to on bierze na pewno dużo więcej. Silnik jest w oleju. Było to robione rok temu, ale potem znów wylewał olej.
    Dzwoniłam do mechanika i mi gadał, że to nie tylko regulacja dopływu paliwa, ale i gaźnik trzeba wymieni a to się nie opłaca bo on stary i zaczyna się sypac
  • Level 12  
    Tak jak przypuszczałem, że to już zużyty sporo silnik i dlatego bierze olej i dymi. Remont silnika tj. szlif, wymiana panewek, tłoków, pierścieni itd. może wynieść ponad 1500 zł i zależy kto robi nawet ponad 2000 zł więc należy to rozważyć czy warto w to wchodzić, ponieważ za te pieniądze kupisz niezłego następnego Fordka i dalej będziesz się kulać. Jeśli ma dobre niedziurawe nadwozie to można by się jeszcze rzucać na remont silnika. Jeśli bierze ponad 3 litry oleju na 1000 km to należy się zastanowić czy nim jeździć bo to powiększa koszty czy sprzedać itd. Sama wymiana pierścieni mogłaby trochę pomóc ale niewiele jeśli miałby ładne gładzie cylindrów ale wątpię czy ma, bo już "nakulał" sporo wiosen. Gaźnik można podregulować jak bierze za dużą ilość benzyny bo wtedy może mieć za bogatą ilość paliwa i zalewa gaźnik i dlatego Ci słabo uruchamia. Może też być zapchany filtr paliwa i dostaje jego mniej przy rozruchu i również słabo pali. To wszystko trzeba by po kolei sprawdzić, żeby jakąś prawidłową diagnozę postawić.
    Pozdrawiam
  • Level 9  
    Wydaje mi się, że tyle oleju bierze chodź ciężko mi napisać bo on ogólnie ustawił sobie stan oleju lekko powyżej minimum i wtedy oleju nie traci a jak doleję to za chwilę znów będzie powyżej minimum. Staram się sprawdzać często olej, aby nie brakło na bagnecie.
    No jeśli tyle kosztuje szlif silnika to ja dziękuję bo on ma zżarte już lekko podwozie i bym musiała to zrobić. A planuję powoli kupno innego auta ale nie wiem jakiego i nie ma mi kto doradzic.
    A chyba go sprzedawać nie będę tylko na złom bo nie wiem czy jest inny sens.

    Dodano po 1 [minuty]:

    a ten escort nie ma filtra paliwa bo jak chciałam kupić w sklepie to nawet w katalogach do niego nie mieli.
  • Level 9  
    Dzisiaj sprawdzałam olej i nie zwieksza się jego ilość. Ale zaniepokoil mnie jego zapach bo było czuć paliwem!
  • Level 12  
    Wynika z tego. że paliwo przedostaje się do oleju - bo są duże luzy w zamkach pierścieni i zużyte tłoki i cylindry - i przez to olej traci wartości smarne dlatego należy go częściej wymieniać. Musisz częściej sprawdzać ilość oleju w silniku i jak ubywa to dolewać do max poziomu miarki. Sprawdź na przebiegu 1000 km ile spali Ci oleju to wtedy jest miarodajne o stanie silnika. Dolej do max. miarki zapisz stan licznika i po 1000 km zobacz ile zużył oleju.