logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Zlecę]Urządzenie do jonoforezy

dexik16 15 Gru 2010 21:02 13596 18
REKLAMA
  • #1 8873375
    dexik16
    Poziom 2  
    Chodzi mi miej więcej o coś takiego http://eritt.pl/images/eritt/pdf/UserManual_Iontophoresis.pdf

    Nie mam koncepcji za bardzo jak ma to wyglądać od strony technicznej
    od strony czysto estetycznej urządzenie może wyglądać spartańsko np zamiast cyfrowej regulacji potencjometry (timera/zegara też nie potrzeba).

    nie wiem czy mam racje ale mogło by być to urządzenie z którego wychodzi katoda i anoda (czy to kabel jack czy krokodylek) i dwa potencjometry do ustalania napięcia do 60 V i natężenia do 35 mA (dane z instrukcji)

    Teraz chciał bym przedstawić problem z mojej perspektywy
    choruję na nad potliwość dłoni i stóp (choć stopy mi aż tak nie przeszkadzają)
    objawy udało mi się w 98% załagodzić w sposób przedstawiony na tym filmiku http://www.youtube.com/watch?v=WjPTacmAi3o

    używałem 2 tacek aluminiowych
    i 2 baterii 9v połączonych szeregowo

    o ile 18 v nie powodowało u mnie większych komplikacji to 27v wywołało u mnie lekkie poparzenie

    Od konstruktora oczekuje skonstruowania urządzenia (o skalibrowanych wartościach tak aby np 18 v mieściło się w granicach +- 0,5 podobnie jak natężenie) i elektrod.

    na propozycje w raz z ceną wykonania czekam na pw
    Kontaktuj się z ogłoszeniodawcą poprzez Prywatną Wiadomość (ikonka PW).
  • REKLAMA
  • #2 8873864
    duzamasa
    Poziom 14  
    To, o co prosisz, to zwykły regulowany zasilacz. W każdym sklepie elektronicznym go kupisz. Te lepsze mają wbudowane wyświetlacze dla napięcia i prądu oraz ochronę przeciwzwarciową czyli się nie poparzysz. :)
  • REKLAMA
  • #3 8874098
    dexik16
    Poziom 2  
    To dlaczego profesjonalne urządzenia do jonoforezy są takie drogie. Czy jest to jedynie spowodowane atestami jakie tego typu aparatura musi przejść i ich ograniczonym rynkiem zbytu?

    Może jeszcze ktoś się wypowie na ten temat, i wskaże jakąś zasadniczą różnicę pomiędzy aparatem do jonoforezy a zasilaczem regulowanym (prócz ceny i wanienek :D )

    duzamasa dzięki za info
  • #4 8874216
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #5 8874278
    teddy007
    Poziom 12  
    Ponieważ jako pacjent korzystałem kiedyś z zabiegów jonoforezy to potwierdzam, że do podstawowych zabiegów wystarczy zasilacz stałopradowy z funkcja ogranicznika prądu na poziomie kilkunastu - kilkudziesieciu mA. Profesjonalne urządzenia sa wyposażone w układy kształtowania charakterystyki czasów narastania i opadania impulsów prądowych oraz ich amplitudy.
    Patrz: http://www.sciaga.pl/tekst/62869-63-jonoforeza_zastosowanie_w_fizykoterapii_i_kosmetyce
  • #6 8875040
    duzamasa
    Poziom 14  
    dexik16 napisał:
    To dlaczego profesjonalne urządzenia do jonoforezy są takie drogie. Czy jest to jedynie spowodowane atestami jakie tego typu aparatura musi przejść i ich ograniczonym rynkiem zbytu?


    Samo urządzenie niewiele się pewnie różni od zasilacza. Koszt elektroniki jest bardzo zbliżony a może nawet mniejszy, bo są to małe prądy. Na koszty mają pewnie wpływ atesty, obudowa (bardzo ładne wykonanie) i marketing. Jest też bardzo duża konkurencja :D . Nawet instrukcja obsługi ma wiele stron a do zasilacza nie dostaniesz nic. To wszystko kosztuje. Poza tym czy byś kupił urządzenie w cenie bateryjek? I jak by do takiego urządzenia podchodzili ludzie? Raczej nie mięliby zaufania do czegoś takiego. Zatem pytaj marketingowców, dlaczego to tyle kosztuje :)
  • #7 8878759
    dste5
    Poziom 17  
    Proponuję taką konfigurację:
    - dwa zasilacze 24V - czyli napięcie zasilania 48V, nie 60V
    - dwa mierniki uniwersalne - jeden do pomiaru napięcia, drugi do pomiaru prądu
    - układ regulatora napięcia 0-48V i regulatora prądu 0-35mA
    Potrzebujesz jedno takie urządzenie?
  • #8 8879096
    kubus_puchatek
    Poziom 18  
    Przyczyna że są drogie jest prosta. Nie przypomina zasilacza absolutnie. żeby nie spowodowało ubicia gościa ma specjalne zabezpieczenia zgodne z normą 60730.
  • #9 8881290
    dexik16
    Poziom 2  
    No to teraz nic nie rozumiem :D

    To w końcu te urządzenie do jonoforezy jest technicznie podobne do zasilacza czy nie. Jeżeli tak to jak to wygląda ze stabilizacją prądu jednak muszę włożyć ręce do wody ( a pieczonych skrzydełek zamiast rąk też nie chce mieć)

    Mam też inną koncepcje na przykład zamiast zasilania AC to DC za pomocą baterii (ja używam 2x9V)zawsze jest to też zabezpieczenie jakiegoś typu. Interesuje mnie w sumie tylko "terapia" na ręce więc regulacja 24v i do 30 mA ale skok wartości najlepiej co 1 max 2. Co do płynnego narastania i opadania prądu jak ma to miejsce w przypadku profesjonalnej aparatury jest to zbędne ponieważ dopiero 27v powodowało u mnie ból zaciskających się mięśni przez ok 2 s ale nie zapominajmy o tym że ręce były spocone i wkładałem je do stalowych tacek z wodą. Podobna reakcje wywoływało u mnie wyciąganie dłoni z wody (zawsze mogę liczyć na pomoc któregoś z domowników który pokręci potencjometrami,reakcją organizmu na dobrze dobrane wartości prądu powinno być lekkie mrowienie lub swędzenie dłoni). Więc do wyjaśnienia sprawy oferta jest aktualna czekam na inne propozycje.
  • REKLAMA
  • #10 8881602
    kubus_puchatek
    Poziom 18  
    Takie urządzenie nie jest nijak podobne do zasilacza. więcej wspólnego ma z charge-pump.
  • #11 8882847
    duzamasa
    Poziom 14  
    kubus_puchatek napisał:
    Takie urządzenie nie jest nijak podobne do zasilacza. więcej wspólnego ma z charge-pump.


    To co pokazane zostało na youtube + opis dexik16 to zwykły zasilacz. Jak działa profesjonalne urządzenie, to inna bajka. Jeśli dexik16 chce mieć profesjonalne, to niech je kupi - wyjdzie chyba taniej niż robota elektronika.
  • #12 8883302
    Miałkot
    Poziom 11  
    Cytat:

    To w końcu te urządzenie do jonoforezy jest technicznie podobne do zasilacza czy nie.


    Tak, technicznie jest to zasilacz. Dostarcza przecież napięcia o określonych parametrach.
    Jednak urządzenie do jonoforezy musi być wyposażone w kontrolę napięcia i prądu. Nie do pomyślenia jest, aby tego typu urządzenie nie mierzyło wartości napięcia i prądu. Zwłaszcza, że koszt dwóch mierników to dzisiaj nie są jakieś wielkie pieniądze.
    Druga sprawa to regulacja.
    Najlepszym rozwiązaniem jest płynna regulacja napięcia i prądu. Mając mierniki, można sobie ustawić dowolną wartość.
    Jeśli urządzenie ma być zasilane z baterii, to bez sensu jest łączyć w szereg ileś tam baterii, żeby uzyskać powyżej 18V.
    Proponuję zasilanie z 6V lub 9V i zrobienie przetwornicy podwyższającej.
    Mogę wykonać takie urządzenie.
  • #13 8884385
    kubus_puchatek
    Poziom 18  
    Użycie tego waszego technicznego zasilacza grozi martwicą......
    nawet całego pacjenta.
  • #14 8885184
    duzamasa
    Poziom 14  
    kubus_puchatek napisał:
    Użycie tego waszego technicznego zasilacza grozi martwicą......
    nawet całego pacjenta.

    Jasne, że grozi. W szczególności, gdy kupi jakieś chińskie badziewie. To jest 220 V podłączone do ciała człowieka. Dlatego na filmie youtube pokazywali bezpieczniejsze bateryjki ...
  • #15 8888661
    dste5
    Poziom 17  
    Łódzki Famed produkował kiedyś aparat do jonoforezy. Było to regulowane źródło prądowe o wydajności 0-6 mA, zasilane napieciem 30V.
  • #16 8888786
    kortyleski
    Poziom 43  
    Bo tak na prawdę wystarczy TYLKO regulacja prądu, resztę opór ciała załatwi.
    Tak, jestem w stanie wykonać takie urzadzenie, bezpieczne( pod czym podpiszę się) i nie drogie.
  • #17 8891563
    Miałkot
    Poziom 11  
    Cytat:

    Użycie tego waszego technicznego zasilacza grozi martwicą......
    nawet całego pacjenta.


    Jestem autorem projektów wielu wszelkiej maści stymulatorów, które używane są na codzień, od kilku lat. I jakoś nikt jeszcze martwicy się nie nabawił.
    Tego typu komentarze są pisane na ogół przez tych, co nie mają zielonego pojęcia o zagadnieniu.

    Podobnie jak to:
    Cytat:

    Jasne, że grozi. W szczególności, gdy kupi jakieś chińskie badziewie. To jest 220 V podłączone do ciała człowieka. Dlatego na filmie youtube pokazywali bezpieczniejsze bateryjki ...


    230V podłączone do ciała człowieka? Przy dłoniach zanurzonych w wodzie? :crazyeyes:
    Jeżeli już, to pragnę przypomnieć, że istnieją transformatory sieciowe, które są dopuszczane do użytku z atestem na przybicie do wartości 4kV pomiędzy uzwojeniem sieciowym i wtórnym.

    Podstawowym wymogiem przy tego typu urządzeniach jest KONTROLA tego, co w jakiej ilości, w jakim czasie i o jakich parametrach przepływa przez organizm człowieka.
    Dlatego oszczędzanie na woltomierzu i miliamperomierzu, a także na regulacji napięcia i prądu w tego typu urządzeniach jest niepoważne.
  • #18 8891587
    duzamasa
    Poziom 14  
    Cytat:
    Jeżeli już, to pragnę przypomnieć, że istnieją transformatory sieciowe, które są dopuszczane do użytku z atestem na przybicie do wartości 4kV pomiędzy uzwojeniem sieciowym i wtórnym.

    Dlatego napisałem "chińskie badziewie".
    Poza tym woda + prąd = ?? Żaden transformator nie pomoże. A wypadki się zdarzają.
  • #19 8898109
    kubus_puchatek
    Poziom 18  
    Skoro jesteś fachowcem od takich urządzeń to myślę, że badania dopuszczające do sprzedaży przejdziesz od ręki. Bo znam firmy których urządzenia nie muszą kopać prądem użytkownika a już od ponad pół roku nie mogą badań przejść. Gwarantuję, że normy bezpieczeństwa w ich przypadku są niższe niż takiego stymulatora. Ja się za niego nie będę brał bo siedzieć za takie gówniane pieniądze nie warto.........

    co do tego:

    Jeżeli już, to pragnę przypomnieć, że istnieją transformatory sieciowe, które są dopuszczane do użytku z atestem na przybicie do wartości 4kV pomiędzy uzwojeniem sieciowym i wtórnym.


    to dodam tylko taką informację,że starczy pojemność szczątkowa między uzwojeniem pierwotnym a wtórnym żeby komuś kuku zrobić. Jak byś miał naprawdę o tym pojęcie to wiedziałbyś,że trzeba specjalny transformator ze zwojem ekranującym.

    Właśnie z powodu badań których nie byliby w stanie przejść szalbierze sprzedają bateryjne urządzenia o bardzo obniżonym prądzie.
REKLAMA