Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie całego mieszkania, Led Lub Halogen?

16 Gru 2010 06:29 18187 14
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich!

    Czytając te wszystkie tematy, no prawie wszystkie, dotyczące oświetlenia można dostać "do gowy". Ale do rzeczy. Jestem na etapie montażu oświetlenia(sufit podwieszany) w mieszkaniu 70m2. Szukałem, czytałem co lepsze, zdania są podzielone niestety, natomiast nie znalazłem tematu który by jasno mówił czy można zrobić oświetlenie Led-owe w całym mieszkaniu czy tez część w halogenach a część w led-ach...

    Czy to jest w ogóle opłacalne, bo czytam, że tu u kogoś się led-y się psują(świecą się w połowie lub w ogóle).
    Co w ogóle potrzebuję by zamontować takie oświetlenie. Jeśli np. mój pokój to 5m na 5m to ile potrzebuję oświetlenia(sztuk) i ile do tego transformatorów, zasilaczy?( wybaczcie brak wiedzy, nie znam się kompletnie na elektryce). Potrzebuję waszej pomocy co do zbudowania takiego oświetlenia. A co jeśli nie led tylko halogeny, co wtedy muszę kupić i ile?
    Wymiary pokoi to:
    5x5, 3x5, 2x5, 3x3

    Dziękuję wszystkim za pomoc!
  • Poziom 2  
    Ja postawiłem na LEDy i świetlówki kompaktowe ściemnialne.

    Radzę stosować oprawy GU10 lub E27/E14 - łatwiej kupić żarówki i zasilić 230v niż korzystać z nietypowych opraw lub 12V.

    Zwielokrotniłem ilości opraw halogenowych. Dostępne LEDy dają obecnie mniej światła od halogenów 50W.

    Mam np. w kuchni 9+2 zwykłych opraw halogenowych, sypialni 4+4, garderobie 5, gabinecie 3+3+6, salonie 6 (choć powinno być 6x2). Pokój dziecinny 3+3.

    Do tego kompaktowe świetlówki ściemnialne - salon 3+3+1, jadalnia z kuchnią 3+1, dziecinny 1+1, korytarze, schody.

    Gabinet ma około 15m2, sypialnia 12m2, garderoba 7m2 - tu oświetlenie jest bardzo dobre, intensywne. W reszcie pokoi są też świetlówki.

    Salon 33m2 jest oświetlony LEDami wystarczająco ale intensywne oświetlenie wymaga włączenia świetlówek. Dziecinny to około 22m2, kuchnia z jadalnią 25m2.

    Oprawy schodowe na halogenki G4 12V ale żarówki LED G4 1W (po jakieś 5PLN).

    W łazienkach w pobliżu wanny/prysznica światełka są na 12V - dla bezpieczeństwa.

    Żarówki LED ciepłe-białe GU10 3W Hikari, podobno 240lm (nie mieszczą się w oprawy w kartotgipsie!), 2W 170lm (do opraw sufitowych). Do kupienia po 30PLN lub 21 PLN.

    Zapalenie wszystkich halogenów kosztowało by ok. 2PLN/godzinę, LEDy 0,11PLN. Po 2 tygodniach przepalił się już jeden halogen - z około 50 sztuk. Dochodziły by też koszty wymiany żarówek.

    Jak wejdą wydajne ściemnialne LEDy na E27 wymienię też świetlówki kompaktowe.

    Obecnie walczę z zasilaniem i ściemnianiem taśm LED.
  • Poziom 18  
    remape napisał:


    Radzę stosować oprawy GU10 lub E27/E14 - łatwiej kupić żarówki i zasilić 230v niż korzystać z nietypowych opraw lub 12V.


    Zła porada. Póki co rozwiązanie na 12V (pomimo różnych bajek na tym forum) będzie korzystniejsze. Dlaczego? Wystarczy przejrzeć parametry dostępnych źródeł (nawet nie wnikając dlaczego tak jest) i szybko wyjdzie, że to co można przy 12V jest jeszcze daleko nieosiągalne dla 230V (trwałość, skuteczność, dostępność większych mocy)

    remape napisał:


    Zwielokrotniłem ilości opraw halogenowych. Dostępne LEDy dają obecnie mniej światła od halogenów 50W.


    Już dawno są takie dostępne, ale na pewno nie są po 5PLN. Ale stosowanie innych jest kompletnym bezsensem. Jeżeli dzisiaj wystarczy Ci 2 x punkt LED to w tanich podróbach daj od razu 6 punktów - bo po nawet 2-3 tysiącach godzin działania będzie z nich tylko 20% strumienia wyjściowego.

    remape napisał:


    Jak wejdą wydajne ściemnialne LEDy na E27 wymienię też świetlówki kompaktowe.


    Przecież już są - 12W i 806 lumenów - czyli wydajność powyżej 60W żarówki, temperatura barwowa 2700st. K, możliwość ściemniania. Jednym słowem bajka. Problem tylko w tym, że kosztują po 200PLN sztuka. W chwili obecnej najlepsza możliwa alternatywa dla żarówki...no i warto zauważyć, że skuteczność tylko około 67 lm/W a w sieci i w opowieściach dziwnych sprzedawców 12W to już chyba 500W halogenu :D A co ważne trwałość deklarowana "tylko" 25000 godzin...bo podana dla wartości strumienia nie mniejszego niż 70% znamionowego. A warto się uczyć różnicy pomiędzy trwałością średnią a użytkową bo w przypadku LEDówek to kluczowy parametr.

    Wracając do tematu. Jak się ma spory budżet to dawać porządne LEDówki. Jak wpadnie do głowy używać tanie LED (szczególnie 5mm) to lepiej poczytać dostępne porównania pomiędzy LEDami i wróci chęć użycia halogenów. Jak ktoś już ma takie LEDy i uważa, że jest super to niech zacznie pisać na ten temat doktorat - z chęcią sam się zapoznam - proponuje temat "Wpływ propagandy LED na dobre samopoczucie po użyciu źródeł LEDopodobnych"
  • Poziom 2  
    Kontynuując dyskusję ;)

    Poprzednio była w tym wątku wypowiedź o przekłamywaniu kolorów - skasowana, zedytowana?

    Kolorki żródeł LEDowych i świetlówek określane są temperaturą barwową światła.

    Dla mnie najprzyjemniejsza barwa to 2700K - światło jest intensywnie jasne, białe, bez wyczuwalnego dla mnie zabarwienia. Podobnie odbieram barwę 2900K. Świetlówki kompaktowe OSRAM Dulux Superstar mają barwę 2500K - tu jest przesunięcie w stronę żółci, światło jest też przyjemne ale mniej intensywne, bardziej nastrojowe. W mojej ocenie nie nadaje się na główne źródło światła, np. w kuchni czy salonie, a raczej jako oświetlenie schodów, korytarzy, kinkiety. Kupiłem żarówki tego typu ze względu na wydłużoną gwarancję, dużą trwałość i odporność na cykle włączeń/wyłączeń.
    Barwa zimno-biała (6000K) jest dla mnie nieprzyjemna. Użyłem jej tylko jako podświetlenie schodów małymi żaróweczkami LED G4 - bo nie mogłem kupić ciepło-białych w tej cenie.

    Nie znam wierności oddawania barw moich żarówek. Dla mnie przy barwie 2700-2900K ze świetlówek i LEDów kolory wyglądają dobrze, nie zauważam różnicy w porównaniu do światła dziennego.

    Opisane przeze mnie LEDy Hikari mają w obwodowej części pola światła zielonkawe/oliwkowe zabarwienie - jest to śladowe i nie ma wpływu na ogólny odbiór barw. Widać to gdy światło pada prawie stycznie na ścianę przy zapalonej jednej żarówce. Przy kilku żarówkach pola oświetlenia się nakładają i to zabarwienie nie jest widoczne.

    Zalety/wady poszczególnych typów żarówek.

    Halogeny
    - duży pobór prądu
    - mała trwałość żarówek
    - silne nagrzewanie się
    + niski koszt żarówek
    + łatwość ściemniania

    LEDy
    - wysoki koszt żarówek
    - niższa jasność dostępnych żarówek
    - różna jakość dostępnych LED
    + mały pobór prądu
    + mniejszy problem z przegrzewaniem się
    + duża trwałość

    Co do wyższości żarówek 12V. Czyli warto stosować oprawy G4, M16? Jak dla mnie jest mniejszy wybór żarówek, mniejsze moce. Do tego dochodzą trudności z zasilaczami - straty energii, problemy ze ściemnianiem, zasilacz trzeba gdzieś umieścić, zapewnić mu wentylację.

    Gdzie są do kupienia te super-żarówki na 12V? Czy może chodzi o diody np. Cree do samodzielnego montażu. Czy te super wydajne i jasne źródła światła nie mają czasem problemu z grzaniem się?

    Z postu humaxa wynika raczej niewiele informacji przydatnych dla autora wątku.

    Podałem orientacyjny koszt pojedynczych żarówek LED i koszt prądu dla 50 halogenów o łącznej mocy 2500W i 50 LEDów (dających nieco mniej światła). Z powodu przewymiarowania ilości źródeł światła światło z LED jest teraz dla mnie odpowiednia.

    Nie wypowiem się obecnie o trwałości moich LEDów bo korzystam z nich dopiero od miesiąca. Mają roczną gwarancję a orientacyjny zwrot poniesionych nakładów oceniam na 6 miesięcy. Myślę, że ekonomicznie taki wariant jest uzasadniony.

    Szukałem żarówek dość długo. Część kupiłem po prostu w Castoramie ze względu na możliwość wymiany/zwrotu. LEDy kupiłem wysyłkowo w polskiej firmie. Żarówki za 200PLN są dla mnie zbyt drogie a okres zwrotu inwestycji wzrósł by wielokrotnie.

    Podałem ilość LED na pokój jakie zastosowałem - 8/12m2, 12/15m2, 5/7m2 - tutaj LEDy to wyłączne źródło światła a pokoje są bardzo dobrze oświetlone.

    Nadal uważam instalację na 230V za lepszą. Nie wymaga transformatorów/zasilaczy - a to jest spory koszt, wymagane dodatkowe miejsce. Każdy obwód światła powinien mieć oddzielny zasilacz. U mnie doszły też problemy ze ściemnianiem obwodów 12V (choć może to nieudolność mojej ekipy elektrycznej).

    Przy wyborze LED kierowałem się kosztami użytkowania, okresem zwrotu inwestycji i możliwością zapewnienia komfortowego oświetlenia. Problem z nagrzewaniem się halogenów też był istotny - mam szafki w kuchni blisko opraw.
  • Poziom 18  
    remape napisał:
    Kontynuując dyskusję ;)
    Co do wyższości żarówek 12V. Czyli warto stosować oprawy G4, M16? Jak dla mnie jest mniejszy wybór żarówek, mniejsze moce. Do tego dochodzą trudności z zasilaczami - straty energii, problemy ze ściemnianiem, zasilacz trzeba gdzieś umieścić, zapewnić mu wentylację.


    Kilka wyjaśnień - rozmawiamy chyba o trzonkach GU10 i GU5.3? Bo na G4 to żadnego sensownego LEDa jeszcze nie widziałem i ze względu na możliwości chłodzenia za szybko pewnie nie zobaczę - a jeżeli to w mało przydatnej wersji spot. Kwestia 2ga - również chłodzenie - przy GU10 (230V) sensownie świecące LEDy mają 7W i rozmiar, z którym nie zmieszczą się w typową oprawkę. Wersje "super fit" dostępne są w mocach 3-4W. Wersje dla trzonka GU5.3 można kupić w mocach nawet 10W. Ściemnianie - również łatwiej dostępne w wersjach 12V - pod warunkiem oczywiście doboru właściwego zasilacza. Przy 230V nie zawsze jest to możliwe. Oczywiście moje porównanie jak wyżej dotyczy rozwiązań technicznie prawidłowych - bo i kto w produkcie "no name" martwi się chłodzeniem skoro i tak ładuje do środka diody 5mm ;)
    remape napisał:

    Dla mnie przy barwie 2700-2900K ze świetlówek i LEDów kolory wyglądają dobrze, nie zauważam różnicy w porównaniu do światła dziennego.


    Oczywiście barwa światła a wskaźnik oddawania barw to 2 różne sprawy. Ale skoro nie widzisz różnicy pomiędzy kolorami oddawanymi przy świetlówce to super - bo nawet taki zwolennik świetlówek jak ja cierpi z tego powodu ;)
  • Poziom 15  
    remape napisał:
    Kontynuując dyskusję ;)
    Nadal uważam instalację na 230V za lepszą. Nie wymaga transformatorów/zasilaczy - a to jest spory koszt, wymagane dodatkowe miejsce. Każdy obwód światła powinien mieć oddzielny zasilacz.


    Z czego wynika potrzeba oddzielnych zasilaczy na każdy obwód? Nie można np. dać jednego większego i zasilić kilka obwodów a sterowanie (włącz/wyłącz) zrobić po stronie 12V ?
    Są jakieś zasady w tym temacie?
  • Poziom 33  
    Zdajesz sobie sprawe jakie prądy płyną po stronie wtórnej?
  • Poziom 15  
    Tak, przy 120W (12V) to będzie 10A. To może też, ale myślałem, że bardziej chodzi o stany nieustalone podczas włączania / wyłączania. Stabilizacja prądowa (takie chyba zasilacze są tutaj najodpowiedniejsze) daje duże przepięcia w stanach nieustalonych co może być szkodliwe dla diody. Chyba, że to tylko teoria. Dlatego właśnie podnoszę ten temat.
    Jakieś inne jeszcze przyczyny oprócz tzw. prądowych ?
  • Poziom 12  
    Witam, tak sobie czytam tą dyskusję i postanowiłem podzielić się swoim doświadczeniem. Sam w domu "przesiadłem" się z halogenów na Led-y i muszę powiedzieć że nie żałuję decyzji. Faktem jednak jest że Led-y wymagają więcej punktów świetlnych niż halogeny lecz daje to również większe możliwości "sterowania" oświetleniem w połączeniu z niskimi rachunkami za energię. Ja swoje oświetlenie Led zasilam dwoma transformatorami toroidalnymi (jeden na piętro, pozostałość po halogenach 12V) z włącznikami po stronie wtórnej. Tak właśnie po stronie wtórnej, ponieważ przy tak małym poborze mocy przez Led-y "grzanie" włącznika nie występuje. Ma to jedynie tą wadę że trafo jest stale zasilane, ale są i zalety, mianowicie jest to połączone z układem ładowania akumulatorów i baterią słoneczną i podczas ostatniego 24h zaniku zasilania jako jeden z nielicznych nie kupowałem świeczek :)
    Halogenów 230V nie polecam ponieważ przepalają się tak szybko że taniej od razu kupić Led-a.Są w sprzedaży również diody Led SMD które nie współpracują z zasilaczami elektronicznymi.
    Jeszcze jedna istotna rzecz, za trafo powinien być wyłącznik max 6A (ja stosowałem 2A na każdy obwód oddzielnie) ponieważ w przypadku zwarcia nieźle się nagrzewa przewód.
  • Poziom 9  
    Włączniki za transformatorem to raczej nie konieczny pomysł (chodzi mi o DC/AC)
    a co do pytania autora wątku, tego najprostszego na które żaden eksperta jakoś nie chce odpowiedziec, spokojnie można zrobic oświetlenie różnymi metodami w domu, nawet w jednym pomieszczeniu, jak bedziesz bardzo chciał, to możesz zrobic 2xhalogeny 230v, 2x12v i do tego dołożyc pasek ledowy (tak mam w łazience :P), tylko po co?
  • Poziom 10  
    Aktualnie to przerabiam. Wpierw zdecydowałem sie na halogeny 230V, ale po dzisiejszej wizycie w sklepie zmieniłem zdanie i kupuję ledy. Głównie chodzi mi o trwałość, bo instaluję w miejscu, gdzie nie wszystkie będzie łatwo wymieniać tzn nad schodami.
    W sklepie porównywałem leda z halogenem 230V 50W i owszem halogen wypadł lepiej ale nieznacznie (tak na oko). Montuję 11 punktów w pomieszczeniu 5 x 2,5. Koszt jednego leda 35 zł.
  • Poziom 12  
    metylek napisał:
    Sterowanie po stronie wtórnej nie stanowi problemu z komutacją (przepięcia przy zał/wył) ? To wpływa chyba na żywotność LED.
    Ile masz to oświetlenie?


    Jeżeli pytanie było kierowane do mnie, to tą instalacje z LED-ami mam około dwóch lat (wszystkie diody jak dotąd sprawne) za każdym włącznikiem mam takie mini trafo (w głębokich puszkach), monter twierdził że da to efekt tzw."soft start" i ma rekompensować właśnie włącznik po stronie wtórnej "głównego" trafo. Tak więc nie jest to na sztywno jak jak w przypadku instalacji 230V. Ściemniacz PODOBNO pełni podobną funkcję w inst. z halogenami
  • Poziom 15  
    premyslaw2ar napisał:
    ..za każdym włącznikiem mam takie mini trafo (w głębokich puszkach), monter twierdził że da to efekt tzw."soft start" i ma rekompensować właśnie włącznik po stronie wtórnej


    Co to znaczy rekompensować? Może chodzi o tłumienie uderzeń prądowych w chwili zmiany stanu wyłącznika?
  • Poziom 12  
    Tak dokładnie to miałem na myśli. Dlatego też sugeruje się montowanie trafo za włącznikiem, lecz u mnie z racji baterii słonecznej i akumulatorów jest to nieco odmiennie zainstalowane. Teraz moim zadaniem będzie cały ten "system" odtworzyć w nowym domku :)