Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z zasilaniem ECL86 - zbyt wysokie napięcie anodowe.

Tomasz Lew 17 Gru 2010 22:30 2235 7
  • #1 17 Gru 2010 22:30
    Tomasz Lew
    Poziom 9  

    Witam. To mój pierwszy post tutaj więc proszę o wyrozumiałość. Potrzebuję waszej pomocy w rozwiązaniu jednego problemu. Wszędzie szukałem tematu na różnych forach, dotyczącego zasilania lamp ECL86, ale nigdzie nie znalazłem tej konkretnej informacji która mnie interesuje. Liczę na waszą pomoc.

    Kilka lat temu zbudowałem wzmacniacz stereofoniczny na bazie dwóch lamp ECL86 wzorując się schematem popularnego w latach '60 gramofonu Bambino 3 z tym, że dokonałem w układzie parę modyfikacji. Rzecz w tym, że cały układ zasilał jeden transformator seryjnie zamontowany w takim gramofonie i wszystko było w porządku, aż kilka dni temu - spalił się i wiem że z mojej winy bo był dedykowany jako pojedyncze źródło zasilania na jeden blok, ja zasilałem dwie lampy. Przy pracy jałowej na anodach lamp było napięcie ok 297V i spadało potem do ok 276V w czasie pracy. Obecnie zakupiłem nowy transformator, ale jedyny jaki udało mi się zdobyć w sklepie to toroid dający napięcia 250V oraz 6,3V. Niestety, po wyprostowaniu napięcie anodowe wynosi teraz pond 360V. Moje pytanie jest takie, czy lampa nie ulegnie uszkodzeniu przy tak dużym napięciu anodowym, albo co mógłbym zrobić aby dostosować układ do pracy przy tak dużym napięciu bez zmiany transformatora i szkód dla lamp jeśli to możliwe. Transformatora nie można odwinąć bo jest zalany żywicą w czarnej obudowie. Będę wdzięczny za pomoc.

    -1 7
  • #2 17 Gru 2010 22:39
    fuutro
    Poziom 43  

    Możesz zbić napięcie zasilania na rezystorach dużej mocy, tworząc bardziej rozbudowany filtr RC zasilania. To będzie fakt faktem marnowanie energii no ale lepsze to niż narażanie lamp, bo przyrost napięcia jest już wyraźnie większy, co da większą moc na anodach.

    -1
  • #3 18 Gru 2010 14:44
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    360V jest mierzone pod obciążeniem czy bez? Jeśli bez, to podłącz tę lampę i zobacz, jaką wartość osiągnie. Potem prawo Ohma do jednej łapki, kalkulator do drugiej i zwiększamy wartości rezystorów w zasilaczu tak, by na anodzie było 250-270V.

    Tymaczasem temat przenoszę do lepszego dlań działu.

    1
  • #4 18 Gru 2010 14:47
    Tomasz Lew
    Poziom 9  

    A czy jest sens zastosowania lampy stabilizacyjnej, czy raczej nie zdało by to egzaminu? Znalazłem na aukcjach kilka takich lamp, ale nie mam pojęcia jak coś takiego włączyć w układ i czy nie spowoduje to jakichś zakłóceń w postaci trzasków, szumu itp...

    0
  • #5 18 Gru 2010 14:52
    fuutro
    Poziom 43  

    I tak musisz dać rezystory w zasilaczu dopasowane do stabilizatora i obciążenia. Lampy stabilizacyjne nie są najżywotniejsze i w przeciwieństwie do diod Zenera wymagają na starcie skoku napięcia ponad normę.

    0
  • #6 18 Gru 2010 14:55
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Lampę stabilizującą napięcie (stabiliwolt) należałoby dość solidnie obudować innymi lampami, dlatego nie ma to sensu. Za to sens ma układ na tranzystorku, oporniku i paru diodach Zenera połączonych szeregowo dla uzyskania 250V:
    http://www.elportal.pl/ea/stabilizatory.html (rysunek 11.3)
    Zamiast tranzystora bipolarnego, który ujawnia swoje brzydkie właściwości przy wysokich napięciach, proponuję unipolarny - np. IRF840.

    0
  • #7 18 Gru 2010 14:58
    fuutro
    Poziom 43  

    I do tego prosty ogranicznik prądu - spisuje się to nieźle, nawet z tego co sam zauważałem przy napięciach ok 400V.

    0
  • #8 21 Lut 2011 16:33
    Tomasz Lew
    Poziom 9  

    Dziękuję wszystkim za pomoc ;) Wybrałem opcję ze stabilizatorem napięcia anodowego, bo działa najlepiej - pozbyłem się przy okazji przydźwięku. Wcześniej myślałem, że to z powodu przemiennego napięcia zasilającego żarniki lamp, ale to nie ma żadnego znaczenia, musi być anodowe idealnie gładkie.

    0
  Szukaj w 5mln produktów