Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nissan Primastar -Renault Trafic z innym logo. Zatarty?

archim 18 Gru 2010 15:49 4975 12
  • #1 18 Gru 2010 15:49
    archim
    Poziom 8  

    Silnik zgasł na postoju przed światłami. Pierwsza sugestia- zerwany pas rozrządu. Po zdemontowaniu osłony okazuje się, że rozrząd jest dobry. Ale nie można pokręcić wałem korbowym. Jest jak zabetonowany. Czy ktoś miał podobny przypadek?.
    Dodam, że auto ma silnik F9Q, 1.9 dCi 105 KM, rocznik 2005, przebieg 152 tys. km, z tego u mnie drugi rok i ok. 44 tys. przebiegu. Serwisowany na bieżąco ale poza ASO, w zaprzyjaźnionym warsztacie.
    Ciekawostką jest fakt, że kontrolka ciśnienia oleju gaśnie po kilku sekundach od włączenia zapłonu, bez uruchamiania silnika!. Nie wiem czy było tak wcześniej, bo dopóty auto jeździło to się jej nie przyglądałem. A może jest to normalne w tych autach?. Jest jeszcze czujnik poziomu oleju, i po kilkunastu sekundach napis "oil ok" gaśnie. Olej w silniku sprawdzony, w normie.

    0 12
  • Sklep HeluKabel
  • #2 18 Gru 2010 16:36
    jurekk55
    Poziom 35  

    Tak czy owak warsztat i miska w dół i porządna ocena czy warto robić motor czy wymienić

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #3 18 Gru 2010 16:38
    Artur h
    Poziom 19  

    No to ktoś podpiął kontrolkę oleju pod inny wskaźnik pewnie był problem z ciśnieniem oleju

    0
  • #4 18 Gru 2010 17:25
    archim
    Poziom 8  

    jurekk55 napisał:
    Tak czy owak warsztat i miska w dół i porządna ocena czy warto robić motor czy wymienić


    Tak też już uczyniłem. W "moim" warsztacie zabiorą się za niego w poniedziałek. Dzisiaj wykluczyli zerwanie pasa rozrządu.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Artur h napisał:
    No to ktoś podpiął kontrolkę oleju pod inny wskaźnik pewnie był problem z ciśnieniem oleju


    Sądzisz, że to możliwe?. Taką opinię przedstawił także znajomy mechanik. Tylko gdzie szukać tego "podpięcia"?. Tego i on nie wie, ale słyszał o takich przypadkach. Jeżdżę tym autem prawie dwa lata i jak dotąd nie zaobserwowałem żadnych niepokojących objawów. Olej od wymiany do wymiany ubywał w granicach dwóch-trzech milimetrów na miarce. Silnik pracował równo i cicho, odpalał zawsze za pierwszym razem. Nie było słychać żadnego rzęzienia tak charakterystycznego dla niskiego ciśnienia oleju na wolnych obrotach. Po drugie, sądzę, że jeżeli ta kontrolka była by jakoś inaczej podpięta, nie przejeździłbym tym autem ponad czterdziestu tysięcy kilometrów. Co o tym sądzisz?.

    0
  • #5 18 Gru 2010 18:08
    szakkkalll
    Poziom 15  

    Mam Boxera, mam Clio, mam Toledo w każdym tym aucie kontrolka ciśnienia oleju gaśnie po kilku sekundach po włączeniu zapłonu bez uruchamiania silnika, więc to normalne w nowych autach.

    0
  • #6 18 Gru 2010 18:46
    archim
    Poziom 8  

    Sprawdziłem w moim C 5. Tu nie ma wcale kontrolki ciśnienia!. Jest żółta kontrolka silnika i ona zapalając się łącznie z komunikatem na wyświetlaczu komputera pokładowego, informuje o anomaliach.

    0
  • #7 19 Gru 2010 10:51
    norrbi
    Poziom 17  

    Co do kontrolki to robi test i jezeli jest wszystko ok to gasnie a jezeli po opaleniu cisnienie nie bedzie w normie albo nie bedzie go wogole to sie zaswieci.

    0
  • #8 19 Gru 2010 11:44
    archim
    Poziom 8  

    Dzięki Norrbi. To wyjaśnia mi, dlaczego nie zaświeciła mi się kontrolka ciśnienia oleju tuż przed unieruchomieniem silnika. Bo takowej nie zauważyłem. Domniemam, że to ciśnienie było do końca w normie. Zawiodła pewnie któraś panewka. Taka sugestia nasuwa mi się po lekturze postów innych użytkowników na różnych forach dotyczących "chorób" silników z grupy F7K(Q).

    0
  • #9 22 Gru 2010 00:44
    archim
    Poziom 8  

    Dzisiaj jestem mądrzejszy o kilka faktów. Otóż, rozrząd jest cały. Po zdemontowaniu miski olejowej nie stwierdziliśmy zatarcia żadnej panewki. Wał po niewielkim cofnięciu, dał się już obrócić. Ale silnik nie chciał się uruchomić. Diagnostyka silnika komputerem wykazała błąd odczytu położenia wału. Normalnie cuda Copperfielda. Decyzja: demontaż głowicy. I tu wyjaśnienie całej sprawy: ukruszony kawałek zaworu wydechowego na trzecim cylindrze!. Ów kawałek wyraźnie zaznaczył swoją obecność zarówno na tłoku, jak i na głowicy. Jutro ocena kosztów i decyzja co do sensowności naprawy, czy wymiany na sprawny używany silnik.

    0
  • #10 22 Gru 2010 03:49
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    Po tym co opisałeś to moja rada szukać drugiego silnika. W podjęciu decyzji pomoże Ci dokładny pomiar wału.

    0
  • #11 22 Gru 2010 13:27
    archim
    Poziom 8  

    Wnioski są takie: blok silnika bez rys. Głowica do naprawy, tu koszt z wymianą dwóch zaworów i prowadnic, to około 350 zł. O ile po demontażu wałka rozrządu i wtrysków nie będzie żadnych niespodzianek. Mój mechanik podpowiada, że dół silnika jest bez zarzutu. do wymiany jeden tłok i jego pierścienie. Pozostaje czekać na demontaż wałka i wtrysków.
    Piszę o tym wszystkim, by inni użytkownicy aut z silnikami F9K(Q) poznali jego "zalety", i byli przygotowani na takie ewentualności.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Pawel wawa napisał:
    Po tym co opisałeś to moja rada szukać drugiego silnika. W podjęciu decyzji pomoże Ci dokładny pomiar wału.


    Z tego co podpowiada mi mój mechanik, wał i panewki czyli dół silnika, są do dalszej jazdy. Zastanawiające jest to, że według nr VIN motor ma mieć symbol F9 Q, a na bloku widnieje F9K. Czy ktoś zna typoszereg oznaczeń tych silników?

    0
  • #12 22 Gru 2010 20:37
    jurekk55
    Poziom 35  

    archim napisał:


    Pawel wawa napisał:
    Po tym co opisałeś to moja rada szukać drugiego silnika. W podjęciu decyzji pomoże Ci dokładny pomiar wału.


    Z tego co podpowiada mi mój mechanik, wał i panewki czyli dół silnika, są do dalszej jazdy.


    Paweł ma doświadczenie,Twój mechanik "cudowne" oko?Sprawdziłeś czy nie skręcony??:D

    0
  • #13 22 Gru 2010 23:30
    archim
    Poziom 8  

    jurekk55 napisał:
    archim napisał:


    Pawel wawa napisał:
    Po tym co opisałeś to moja rada szukać drugiego silnika. W podjęciu decyzji pomoże Ci dokładny pomiar wału.


    Z tego co podpowiada mi mój mechanik, wał i panewki czyli dół silnika, są do dalszej jazdy.


    Paweł ma doświadczenie,Twój mechanik "cudowne" oko?Sprawdziłeś czy nie skręcony??:D


    Ja to sobie mogę sprawdzać... Gdybyś potrzebował zasilania elektrycznego, to mogę ci policzyć to, od generatora z przesyłem, przewodami, trafo, etc, do furtki twojej posesji. Łącznie z nadzorem takiej budowy. Ale dysponując garażem i kompletem kluczy to mogę sobie w aucie, co najwyżej koło zmienić. Zaś mój mechanik zajmuje się silnikami w pełnym tego słowa znaczeniu, od lat niemal dwudziestu. I nie mam powodu by mu nie wierzyć. W jego warsztacie możesz zrobić z silnikiem wszystko: od wymiany tulei, tłoków, szlifów i napraw głowic ze spawaniem włącznie. Więc sądzę, że jeśli tak powiedział, to wie co mówi. Jednak twoją uwagę przyjmuję, i zwrócę mu na nią uwagę. Skoro bowiem o tym piszesz, to znaczy, że masz juz jakieś doświadczenia w tym temacie.

    0