Witam,
mój uniacz nie chce zapalić. Stało się to nagle: jednego dnia normalnie przyjechałem z pracy, a następnego dnia już nie zapalił (a do tej pory palił super na dotyk).
Przystąpiłem do diagnozy:
-pompka paliwa się załącza,
-rozrusznik kręci,
-nie ma iskry 1) wymieniłem cewkę - nic nie dało, 2) wymieniłem palec+kopułka - nic nie dało, 3) wymieniłem moduł na aparacie - super:pojawiła się iskra na cewce jak i na świecach, ale pojedyncza tylko na początku kręcenia rozrusznikiem, potem trzeba kapkę odczekać i znowu się pojawia pojedyncza.
Przewertowałem różne wątki i mam dwa pomysły na naprawę:
- albo jakiś immobiliser się załączył i odcina iskrę (nigdy wcześniej nie miałem takiego problemu),
- albo kostka przy stacyjce nie daje napięcia na cewkę - ale wydaje mi się mało prawdopodobne bo w takim przypadku nie byłoby wogóle iskry.
Proszę o jakieś wskazówki i czy moje wnioski są właściwe i czy warto je zbadać.
Dodam tylko że przed tą awarią nic nie było grzebane przy aucie.
mój uniacz nie chce zapalić. Stało się to nagle: jednego dnia normalnie przyjechałem z pracy, a następnego dnia już nie zapalił (a do tej pory palił super na dotyk).
Przystąpiłem do diagnozy:
-pompka paliwa się załącza,
-rozrusznik kręci,
-nie ma iskry 1) wymieniłem cewkę - nic nie dało, 2) wymieniłem palec+kopułka - nic nie dało, 3) wymieniłem moduł na aparacie - super:pojawiła się iskra na cewce jak i na świecach, ale pojedyncza tylko na początku kręcenia rozrusznikiem, potem trzeba kapkę odczekać i znowu się pojawia pojedyncza.
Przewertowałem różne wątki i mam dwa pomysły na naprawę:
- albo jakiś immobiliser się załączył i odcina iskrę (nigdy wcześniej nie miałem takiego problemu),
- albo kostka przy stacyjce nie daje napięcia na cewkę - ale wydaje mi się mało prawdopodobne bo w takim przypadku nie byłoby wogóle iskry.
Proszę o jakieś wskazówki i czy moje wnioski są właściwe i czy warto je zbadać.
Dodam tylko że przed tą awarią nic nie było grzebane przy aucie.