Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

nowy blok, nowy licznik elektroniczny i wielkie rachunki

19 Gru 2010 19:14 5717 11
  • Poziom 2  
    Witam.
    We wrześniu zeszłego roku dostaliśmy nowe mieszkanie i właśnie dostałem rachunki za prąd. Są bardzo zawyżone. Jak wynajmowaliśmy mieszkanie średnio płaciliśmy po 50 zł miesięcznie i po odczycie liczników ( odczyt był co pół roku ) miesiąc nie płaciliśmy. A teraz płacimy też po 50 zł i po odczycie przyszło 270 zł do dopłaty. W domu oszczędzamy prąd i prawie nas z żoną nie ma bo ona pracuje 8-16 a ja 7-17. Mam nowy elektroniczny licznik. I z tego co wiem to jest problem bardzo wielu sąsiadów. Mój brat mieszka dwa bloki dalej ale ma licznik starszego typu z kręcącym się kółkiem i jego rachunki wynoszą średnio 30-40 zł za miesiąc a ma więcej urządzeń niż ja w domu i małe dziecko. Te nowe liczniki są wadliwe czy co?? Nigdy w życiu nie płaciłem tak wysokich rachunków. Poradźcie czy iść do elektrowni z reklamacją, czy szukać innego operatora prądu??
    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    Witam
    Prawda jest taka że liczniki elektroniczne są czulsze od indukcyjnych.
    Można reklamować wskazania licznika u operatora i poprosić o badanie reklamacyjne. Ale przy pozytywnym wyniku tzn. licznik będzie sprawny dochodzą jeszcze koszty badania a i rachunki i tak trzeba będzie opłacić.
    Gdy reklamacja będzie uzasadniona( licznik niesprawny) naliczona zostanie korekta i nie ponosi się kosztów badania.
    Druga sprawa może mniej prawdopodobna ,że ktoś podkrada nam energię podłączył się do instalacji za licznikiem. Z wykryciem może być gorzej. Można to sprawdzić tak: w domu wyłączamy wszystkie zabezpieczenia (zakładam że licznik jest poza mieszkaniem) np. na godzinę spisujemy stan na początku i po upływie godziny w tym czasie licznik nie powinien naliczać energii. A jaki tym jest tego licznika elektronicznego?
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Witam, zmiana operatora nic nie da. odczyty będą takie same i robione przez tego samego inkasenta, sprawdż ilość kWh licznika z rachunkiem zdaża się że, inkasent pomyli cyferkę albo co wiem z własnego doświadczenia nie odczyta tylko wpisze odczyt z sufitu (potem sie wyrówna ) :D Jeżeli nie błąd odczytu to reklamacja a dokładniej - wniosek o sprawdzenie licznika.
    Odkryłem kiedyś w bloku u znajomego następującą sytuację - poprosił o sprawdzenie "co pożera tyle prądu w mieszkaniu"- przeliczyliśmy moce urządzeń czas pracy i zonk . Po przemierzeniu instalacji przemierzeniu i przeglądzie instalacji znalazłem w jednym z gniazdek "lewe " przewody :| .Rachunki spadły o jakieś 30%.
    POzdrawiam.
  • Poziom 14  
    msgow napisał:
    Witam
    Prawda jest taka że liczniki elektroniczne są czulsze od indukcyjnych.

    Kolega ma rację. Licznik elektroniczny zliczy każde najmniejsze obciążenie, natomiast indukcyjny zaczyna pomiar dopiero po obciążeniu go ok. 11 W.
  • Poziom 2  
    pit455 napisał:

    Kolega ma rację. Licznik elektroniczny zliczy każde najmniejsze obciążenie, natomiast indukcyjny zaczyna pomiar dopiero po obciążeniu go ok. 11 W.


    Dzięki za odpowiedzi i pomoc.
    Mam w domu tylko jedną żarówkę energooszczędną ale jej nie używam lub bardzo rzadko i zawsze tak było. Ale jak piszę przynajmniej połowa sąsiadów ma bardzo zawyżone rachunki.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 22  
    Rada jest jedna, sam oblicz sobie ile zużywasz prądu na dobę, policz urządzenia jakie włączasz, jak długo ich używasz, pomocny może być gniazdkowy miernik energii dostępny w hipermarketach za ~40zł, to i tak taniej niż wysłanie licznika do ekspertyzy (200zł).

    Ja nie oszczędzam prądu i na liczniku 1 fazowym zużywam 6-10kWh na dobę w przeliczeniu 250zł rachunek co 2 miesiące (125zł miesięcznie).
  • Poziom 29  
    A ja z innej beczki. 50zl za miesiąc to dużo?? wychodzi 100zł w rozliczeniu 2 miesięcznym.
    Nie wiem ale tam gdzie ja mieszkam to nikt chyba nie ma takich rachunków. Ja mam w domu same żarówki energooszczędne, żadnych grzewczych urządzeń na prąd, dwa TV i jeden komp. Do 15 nikogo nie ma w domu. Rachunek za prąd wynosi 200 kilka zł za 2 miesiące. I jak słyszę że ktoś płaci 30-40zł za miesiąc to aż mi się wierzyć nie chce. Może podaj ile energii zużywasz w ciągu tego miesiąca. Jaki był odczyt. Ja przy moich 200zł za 2 mieś mam 350kWh
  • Moderator - Elektryka
    Artur-PL napisał:
    Te nowe liczniki są wadliwe czy co??

    Może być też tak, że to stary licznik był wadliwy i przy małych obciążeniach się zacinał fałszując pomiar na twoją korzyść, a nowy liczy prawidłowo.

    50zł/m-c minus opłata stała to ok. 2kWh/dobę co daje 90W średniego obciążenia. Przy założeniu pracy przez 1/4 doby daje to 360W. Dwa TV i komputer mogą wziąć więcej. Plus napewno lodówka, pewnie czasami mikrofala, pralka, żelazko, może jakiś czajnik, zmywarka... Uzbiera się...
  • Poziom 29  
    Dodaj piekarnik i odkurzacz i nie ma szans na 50zl/mieś. Także nasz autor chyba ogląda godz dziennie TV, pół godz komputer i jedna żarówka plus druga chwilkę w kibelku.
  • Poziom 11  
    U mnie w mieszkaniu M5 jest tak:
    4 TV (2 LCD 22" i 2 kineskopowe 21" i 29"), 3 dekodery cyfrowe, router, 15 żarówek energooszczędnych (tylko 4 40V)
    komputer zamieniłem na laptopa, mikrofala się popsuła :) w domu są 3 dorosłe osoby i dziecko. więc dwie osoby są cały dzień w domu ja i żona pracujemy. A rachunki za prąd za dwa miesiące to kilka dni temu dostaliśmy na kwotę 175 zł. lada dzień zrezygnuję z jednego operatora to odejdzie mi 1 dekoder i router.
    Dodam że codziennie jest robione pranie, co dwa dni zmywarkę włączamy, i codziennie po praniu wszystko jest prasowane. :)
  • Poziom 18  
    U mnie rachunki za prąd wzrosły dwukrotnie po tym jak zmienił się system rozliczania z 2-miesiecznego na 6-miesięczny. Kiedys płeciliśmy nieco ponad sto złotych co 2 mięsące a teraz raty za 1 miesiąc tyle wynoszą.
  • Poziom 11  
    A u mnie odwrotnie - PGE W-wa Wschód
    W cyklu 6 miesięcznym jest pomijana jakaś tam opłata,niż w cyklu częstszym,z uwagi na fakt,iż ludzie odczytujący stan licznika to firma zewnętrzna i częściej znaczy więcej trzeba im zapłacić (informacja z BOK'u).
    Jest możliwość cyklu miesięcznego , wtedy trzeba samemu co miesiąc podawać im stan licznika,jednak jest to wersja (jak twierdzą) eksperymentalna i z tego tytułu dochodzi kolejna opłata stała (nie pamiętam ile, ale wychodziła z tego paczka fajek)
    Tak samo jak zdalny odczyt.Ponoć nie działa toto tak jak powinno i trzeba i tak "ręcznie" to robić.
    Zgadzam się również,że 50 zł miesięcznie jest nierealne w lokalu mieszkaniowym.
    Możliwe do zrealizowania ale w warunkach "laboratoryjnych"
    Zwłaszcza,że połowa to opłaty dodatkowe,więc kilowatów zużytych jest nie za 50 zł tylko za ok.25 zł
    Sama lodówka to kilkanaście-dziesiąt w miesiącu a nie uwierzę,że takowej nie ma podłączonej w w/w instalacji elektr.
    Moja matka,rencistka mieszka prawie po ciemku,zawsze oszczędzała ile mogła,nie ma żadnego sprzętu w domu oprócz TV i Video i płaci ponad 100zł/miesięcznie.
    Moim zdaniem autor wątku może podziękować za wadliwe działanie starego licznika (czym niższy przepływ prądu,tym większa niedokładność),niestety,posiadacze nowych muszą za te błędy płacić z własnej kielni.