Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dysk WD3200BEVT 320GB - padnięty w wyniku przegrzania...

20 Gru 2010 04:07 5502 19
  • Poziom 19  
    Miałem w laptopie dysk WD320GB jak w temacie. Pewnego dnia (akurat kiedy na dysku było najwięcej niewysłanej roboty) moja luba po krótkim skorzystaniu z internetu zamknęła monitor. Laptop przechodzi w stan wstrzymania, ale wtedy to się nie stało. Taka jest moja hipoteza, bo mi się zdarzyło to 2-3 razy wcześniej, ale ja czekam aż komputer się zamknie i jak miałem takie przypadki to zdążyłem zareagować. Wracając do feralnego dnia - laptop poz zamknięciu monitora, po jakimś czasie rozgrzał się mocno po czym zabezpieczenie termiczne go wyłączyło.

    Wieczorem sprzęt się już nie nadawał do pracy. Dysk tylko wydawał kilkukrotne brzęczenie i cisza - brak systemu. Nie rozpędzały się nawet talerze. Kupiłem kieszeń do dysku. Próbowałem go odpalić zewnętrznie - to samo. Po iluś próbach w przeciągu kilku dni zamilkł całkowicie i nie dawał już żadnych oznak.

    Kupiłem drugi taki sam dysk, tzn. w sklepie interntet. był ten sam, ale przyszedł WD Scorpio Blue, a mój był WD Scorpio. Elektronika wydawała się identyczna, więc przełożyłem z nowego do starego. Podłączyłem i talerze zaczęły sie kręcić, ale co się rozpędziły to zwalniały no i słychać klekotanie głowicy. Po kilku próbach dysk staje. Chciałem sprawdzić nowy dysk z ze starą elektroniką, ale podczas zamiany gdzieś mi złośliwa śrubka uciekła i uznałem to za zły znak :).

    Zamieniłem elektronikę ponownie jak było i ku mojemu zdziwieniu, stara elektronika ruszyła starym dyskiem. Jakiś sukces, tylko efekt jest jak po zamianie, czyli dysk się rozpędza, niby coś tam próbuje czytać (może się łudzę) i stuk głowicy - jakby gwałtownie zjeżdżała do środka i uderzała w oś talerza - następuje zatrzymanie talerzy. Cykl się powtarza kilka razy i dysk staje.

    Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. W/g mnie pozostaje tylko przełożenie talerzy, ale czy to coś da? W którymś wątku wyczytałem, że talerze są kalibrowane z elektroniką w końcowej fazie produkcji i raczej wymienia się ramie głowicy. Tu na elektrodzie jest tyle sprzecznych informacji jeśli chodzi o naprawę dysków, że już zwątpiłem. Proszę o porady fachowców. Nie chcę psuć bez sensu nowego dysku, bo jak nic z tego nie wyjdzie to będę miał jeden uszkodzony, a drugi co najwyżej niepewny (i bez gwarancji). Od razu uprzedzam, żę na odzysk profesjonalny mnie nie stać, bo koszt jest równy stracie jaką poniosłem (nierozliczona, a zrobiona robota). Szkoda mi tylko innych, bezcennych materiałów.
  • PCBway
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Podaj model drugiego dysku.
    Prawdopodobnie miałeś tylko zaparkowane głowice. Bez modelu drugiego dysku nie mogę tego sprawdzić, ale możliwe, że druga elektronika ma inne sygnały i napięcia na złączu głowic i uszkodziłeś głowice.
  • Poziom 19  
    Uszkodzony dysk: WD320BEVT-22ZCT0 Scorpio
    Nowy dysk: WD320BEVT-00A0RT0 Scorpio Blue

    Jeśli głowice były źle zaparkowane, to możliwe jest żeby druga elektronika je odblokowała? Bo teraz z pierwszą klekoce i słychać jak głowica udeża o oś talerzy i wraca.
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Podaj jeszcze numery elektronik z dysku uszkodzonego i nowego.
  • Poziom 19  
    Nie wiem które to będą numery. Ale podam wszystkie możliwe:

    1. Na naklejce z kodem paskowym na pcb:
    - Uszkodzony: 2061-701499-500 AE XC 5H17 7V2E A 0005100 9105
    - Dobry: 2061-771672-F04 AA XS AB42 W3NM 5 0003090 1093
    2. Na pcb:
    - Uszkodzony: 2061-701449-000 REVA
    - Dobry: 2601-771672-004 REVA
    - na obydwu płytkach jest teżż naduk identyczny: E222034
    3. Na naklejce na silniku:
    - Uszkodzony: 1109-COF Q3D8822DFB
    - Dobry: 1194-B3F-AC 8A0729FBF
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    To są różne elektroniki, ale nie mogę teraz znaleźć elektroniki 1672, żeby pomierzyć, czy może uszkodzić głowice założona zamiast 1499.
    Pomijając sposób uszkodzenia głowic (czy powodem była zła elektronika, czy zaparkowanie) można stwierdzić po objawach opisanych przez Ciebie, że głowice są uszkodzone. Powinieneś poszukać specjalisty, który odzyska Ci dane.
  • PCBway
  • Poziom 19  
    Czy przełożenie talerzy do drugiego dysku pozwoli odczytać z nich dane? Czy numer seryjny dysku zapisany na nośniku uniemożliwia taką operację?
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Nie rozumiem, dlaczego przekładanie talerzy traktowane jest jak panaceum! Przecież to operacja o wiele bardziej skomplikowana, niż wymiana głowic, dużo bardziej ryzykowna dla danych.
    Masz sprawny silnik, masz sprawną oryginalną elektronikę, masz niesprawne głowice - należy je wymienić, aby odzyskać dane. Bez doświadczenia szanse powodzenia są jednak dość marne.
    Napisz proszę, gdzie wyczytałeś o tym przekładaniu talerzy przy uszkodzonych głowicach w 2,5" WD.
  • Poziom 10  
    ezbig napisał:
    Dysk tylko wydawał kilkukrotne brzęczenie i cisza - brak systemu. Nie rozpędzały się nawet talerze. (...) Kupiłem drugi taki sam dysk, Elektronika wydawała się identyczna, więc przełożyłem z nowego do starego. Podłączyłem i talerze zaczęły sie kręcić, ale co się rozpędziły to zwalniały no i słychać klekotanie głowicy. Po kilku próbach dysk staje. (...) Zamieniłem elektronikę ponownie jak było i ku mojemu zdziwieniu, stara elektronika ruszyła starym dyskiem. Jakiś sukces, tylko efekt jest jak po zamianie, czyli dysk się rozpędza, niby coś tam próbuje czytać (może się łudzę) i stuk głowicy - jakby gwałtownie zjeżdżała do środka i uderzała w oś talerza - następuje zatrzymanie talerzy. Cykl się powtarza kilka razy i dysk staje.


    msthhk napisał:
    Prawdopodobnie miałeś tylko zaparkowane głowice. Bez modelu drugiego dysku nie mogę tego sprawdzić, ale możliwe, że druga elektronika ma inne sygnały i napięcia na złączu głowic i uszkodziłeś głowice.


    Msthhk - piszesz bzdury totalne z tymi zaparkowanymi głowicami i uszkodzeniem głowic w wyniku podmiany elektroniki.

    :arrow: Tutaj przykład pracy z dyskiem WD o podobnym rodzaju uszkodzenia

    Gdyby takowe zaparkowanie było, dysk po przełożeniu innej elektroniki w ogóle by nie wystartował. Oba dyski z rodziny Jamaica - oznacza to, że napięcia zasilania przedwzmacniacza takie same. Msthhk gdybyś nie wiedział, to w tej rodzinie dysków gdyby były inne napięcia, to dysk w ogóle by nie wystartował :-) Wynika to z zastosowanej w nowych dyskach pewnej technologi, ale jak poczytasz, to się dowiesz

    Tutaj jest prosta sprawa :arrow:

    a)znaleźć elektronikę identyczną o nr pcb 2061-701449-000 Rev.A (Nie może być 2601-771672-004 Rev.A)
    b) obligatoryjnie przeprogramować ROM z oryginalnej pcb do nowej
    c) sprawdzić poprawność inicjalizacji nośnika i dostępu do danych

    Opisywane zachowanie dysku przez ezbig, świadczy raczej o problemach w Service Area a w szczególności z parametrami adaptywnymi zapisanymi w ROMie a modułem DIR w SA a nie z głowicami :D

    msthhk napisał:
    Pomijając sposób uszkodzenia głowic (czy powodem była zła elektronika, czy zaparkowanie) można stwierdzić po objawach opisanych przez Ciebie, że głowice są uszkodzone.


    Nie wiem msthhk po co ta propaganda z uszkodzonymi głowicami i pisanie o wymianie głowic, jakbyś miał conajmniej 100% pewność (bez uprzedniej diagnozy fizycznej nośnika) że to jest w dysku uszkodzone?! Chyba, że na Litwie diagnoza przeszła w tryb zdalny za pomocą kuli.

    Moderowany przez jankolo:

    Za atak osobisty na innego użytkownika forum otrzymujesz ostrzeżenie

  • Poziom 19  
    msthhk napisał:
    Nie rozumiem, dlaczego przekładanie talerzy traktowane jest jak panaceum! Przecież to operacja o wiele bardziej skomplikowana, niż wymiana głowic, dużo bardziej ryzykowna dla danych.
    Napisz proszę, gdzie wyczytałeś o tym przekładaniu talerzy przy uszkodzonych głowicach w 2,5" WD.


    Nigdzie nie wyczytałem, ale patrząc na wnętrze typowego dysku to prościej w/g mnie jest odkręcić jedną śrubkę i przełożyć talerze niż kombinować z mikroskopijnymi głowicami. Nie wiem, ale domyślam się, że muszą one być odpowiednio ustawione, a jak to zrobić w domowych warunkach? Przy talerzach nie zauważam możliwości złego założenia, ale może się mylę bo fachowcem w tej dziedzinie nie jestem. Wyczytałem (na elektrodzie), że na talerzach dysku jest część serwisowa, na której są specyficzne dane (nr seryjny?) które są także w biosie dysku. Dlatego pytam fachowców czy to ma sens. Bo jak się domyślam niezgodność tych danych z biosem skazuje na niepowodzenie tę operację i jej łatwość/trudność jest tu bez znaczenia.
  • Poziom 10  
    Na Twoim miejscu kolego przestałbym dociekać co i jak przełożyć (bo i tak nie jesteś w temacie i możesz sobie tylko pogorszyć sprawę i potem zapłacić jeszcze drożej - na marginesie, żeby przełozyć platery, co się tylko Tobie wydaje być prosta czynnościa, lecz w praktyce nie jest w tym dysku to i tak trzeba wymontować zespół głowic a do wymiany powyższego trzeba mieć niestety wiedzę, doświadczenie i narzędzia) zacząłbym szukać specjalistycznej firmy, lub jak wspomniałem w punktach a i b poszukać dawcy na Allegro (swoją droga ja znalazłem taką elektronikę do Twojego dysku) potem kwestia zgrania ROM. Jednak jak wynika z Twoich postów na Twoim miejscu odpuściłbym zabawę z tym nośnikiem.
  • Poziom 19  
    dollars napisał:

    Tutaj jest prosta sprawa :arrow:

    a)znaleźć elektronikę identyczną o nr pcb 2061-701449-000 Rev.A (Nie może być 2601-771672-004 Rev.A)
    b) obligatoryjnie przeprogramować ROM z oryginalnej pcb do nowej
    c) sprawdzić poprawność inicjalizacji nośnika i dostępu do danych

    Opisywane zachowanie dysku przez ezbig, świadczy raczej o problemach w Service Area a w szczególności z parametrami adaptywnymi zapisanymi w ROMie a modułem DIR w SA a nie z głowicami :D


    Czy jeśli stara elektronika jest jednak dobra, głowice nieuszkodzone, a problem jest w Service Area to czy bez szukania drugiej elektroniki da się to naprawić?
  • Poziom 10  
    ezbig napisał:
    Czy jeśli stara elektronika jest jednak dobra, głowice nieuszkodzone, a problem jest w Service Area to czy bez szukania drugiej elektroniki da się to naprawić?


    Może powiem tak - są specjalistyczne narzędzia dostępne w firmach, które same (bez pośredników) odzyskują dane, które z kolei umożliwiają "naprawę" na czas wykonania kopii zawartości danych nośnika. Sam z Service Area nie jesteś w stanie nic zrobić a dostępne "oprogramowanie" dla dysków WD nie służy tej usterce i możesz uszkodzić SA bezpowrotnie.

    Zasugerowałem Ci zmianę elektroniki wraz z programowaniem rom, gdyż tego nie uczyniłeś przekładając elektronikę z innego dysku o innym symbolu pcb. Dzięki tej operacji, mogłeś uszkodzić SA a nie głowice.
  • Poziom 19  
    dollars napisał:
    (...) lub jak wspomniałem w punktach a i b poszukać dawcy na Allegro (swoją droga ja znalazłem taką elektronikę do Twojego dysku) potem kwestia zgrania ROM. Jednak jak wynika z Twoich postów na Twoim miejscu odpuściłbym zabawę z tym nośnikiem.


    Może zadaję lamerskie pytania, ale nie chcę rżnąć speca. Zgranie ROM-u już wydaje mi się bardzo realne. Jakbyś mógł mi podesłać link z allegro na pw - to będę wdzięczny. Jakoś już się pogodziłem z utratą danych (i kasy) więc jak uda mi się coś samemu zdziałać to będzie dla mnie dodatkowe doświadczenie. Konkurencji nie będę nikomu robił, bo mam z czego żyć :)
  • Poziom 10  
    Link podesłałem. Tutaj nie trzeba nikomu robić konkurencji, tylko ludzie musza przejrzec na oczy i zwracać uwagę na pseudo fachowców i firmy, które pośredniczą w tego typu usługach, gdyż jest ich całe mnóstwo na rynku. Podam przykład - jesli firma wykonuje usługę odzysku danych za powiedzmy 500 PLN to firma pośrednicząca za nic nie robienie kasuje drugie tyle - w końcowym efekcie klient płaci nie 500 PLN a 1000 PLN. Tego typu haracze za nic nie robienie powinny być piętnowane!

    Już nie wspomnę o innych przypadkach ale czasem bywa tak, że po takich pseudo fachowcach czy tez pośrednikach - końcowy klient płaci nie raz największą cenę - bezpowrotną utratę danych!
  • Poziom 19  
    Trochę nie logiczne jest to dla mie co piszesz, albo źle to zrozumiałęm.

    1. Zgrywam rom ze starej elektroniki
    2. wgrywam rom do nowej
    3. sprawdzam czy dysk odpala

    Mam wrażenie, że po tych operacjach uzyskam nową elektronikę z zapisem rom-u starej, który jest wątpliwy, bo przecież dysk teraz nie chodzi.

    Ciekaw jestem ile kosztowałoby odzyskanie mojego dysku jeśli jest ten problem o którym piszesz? Czy to jest płatne od GB bo dysk był prawie pełen.
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    ezbig napisał:
    Trochę nie logiczne jest to dla mie co piszesz, albo źle to zrozumiałęm.

    1. Zgrywam rom ze starej elektroniki
    2. wgrywam rom do nowej
    3. sprawdzam czy dysk odpala

    Mam wrażenie, że po tych operacjach uzyskam nową elektronikę z zapisem rom-u starej, który jest wątpliwy, bo przecież dysk teraz nie chodzi.

    Ciekaw jestem ile kosztowałoby odzyskanie mojego dysku jeśli jest ten problem o którym piszesz.


    a) Zgrywasz rom ze starej elektroniki pcb 2060-701449-000 rev.a
    b) Wgrywasz rom na zakupioną na Allegro tez o nr pcb j.w
    c) sprawdzasz czy dysk sie inicjalizuje i jest dostęp do danych

    Nie jest powiedziane, że uszkodzeniu w starej elektronice uległ rom i jego zawartość. Inna sprawa, ze zgranie romu z maski procesora marvell nie jest trudne o tyle jego wgranie już tak w warunkach amatorskich.
  • Poziom 19  
    Dzięki za te informacje. Nie zamykam jeszcze tematu. Dam znać jak coś zdziałam... lub nie.
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    ezbig napisał:
    Dysk tylko wydawał kilkukrotne brzęczenie i cisza - brak systemu. Nie rozpędzały się nawet talerze.

    ezbig napisał:
    Elektronika wydawała się identyczna, więc przełożyłem z nowego do starego. Podłączyłem i talerze zaczęły sie kręcić, ale co się rozpędziły to zwalniały no i słychać klekotanie głowicy.

    Zaparkowane głowice odkleiły się od talerzy po podłączeniu innej elektroniki (plus pewnie dodatkowa czynność, o której autor tematu nie napisał ;) ). Nawet na oryginalnej elektronice dysk zaczął kręcić. Te dyski przy zwykłych zaparkowaniach bardzo łatwo uszkadzają powierzchnię i degradują się w nich głowice. Sam wybierz, czyich rad będziesz słuchał, jeśli zależy Ci na danych - rozwinięcie poniżej ;)

    dollars napisał:
    Oba dyski z rodziny Jamaica - oznacza to, że napięcia zasilania przedwzmacniacza takie same.

    Co za bzdury... aż strach.
    WD320BEVT-22ZCT0 - rodzina Denali; procesor 88i6745, 4 glowice, system zone 128 cylindrów z SPT 708; katalog modułów ~dir znajduje się w -128 cylindrze
    WD320BEVT-00A0RT0 - rodzina Mariner5 Mr5; procesor 88i8946 lub 88i9045, 3 głowice, system zone 256 cylindrów, SPT 899
    To są dyski kompletnie innych generacji (różnic jest o wiele więcej, niż podałem wyżej), z całkiem inną gęstością zapisu i oczywiście całkiem inną budową strefy serwisowej - podstawienie PCB jak wykonał autor tematu może doprowadzić nie tylko do uszkodzenia głowic, ale i do uszkodzenia powierzchni - dysk będzie cały czas stukał. Tu nawet zgodność elektryczna może nie pomóc.
    W tym przypadku głowice najprawdopodobniej uszkodziły się w momencie odparkowania.

    dollars napisał:
    Opisywane zachowanie dysku przez ezbig, świadczy raczej o problemach w Service Area a w szczególności z parametrami adaptywnymi zapisanymi w ROMie a modułem DIR w SA a nie z głowicami

    Po raz kolejny ośmieszasz się wstawiając link do wyklikanego w PC3k dysku. Wcześniej forsowałeś takie uszkodzenie SA w dysku po upadku i też wklejałeś ten sam bezsensowny link. Posty w koszu, ale screenshoty zachowane.

    dollars napisał:
    Inna sprawa, ze zgranie romu z maski procesora marvell nie jest trudne o tyle jego wgranie już tak w warunkach amatorskich.

    To, że podaliśmy tylko metodę na czytanie ROMu, to nie znaczy, że się nie da go zapisywać :D I owszem, da się. Nie tylko w warunkach amatorskich, ale nawet nadwornych, zimowych i we mgle.

    Obrażasz nas pisząc o pośrednikach, tylko tu też kłamiesz i robisz czarny PR - działamy pod jednym logo z ManoDuomenys (po litewsku Moje Dane - My Data), informacja o działaniu pod jednym szyldem jest oficjalnie podana. Oddział w Polsce odzyskuje dane z Polski, oddział na Litwie odzyskuje dane z Litwy.

    Moderowany przez jankolo:

    Akapit niezwiązany z tematem usunąłem.

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Do kolegów dollars i msthhk:
    Proszę uprzejmie własne wojenki prowadzić z dala od naszego forum. Informuję, że od tej chwili wszelkie teksty "wojenne" będę z postów wycinał a rozpoczynający pyskówkę będzie ponosił konsekwencje.