Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Klonowanie systemu z netbooka na kilkanaście innych

21 Gru 2010 12:14 2609 8
  • Poziom 16  
    Witam,

    Szkoła, w której pracuję jako komputerowiec kupiła kilkanaście netbooków, by wprowadzić tzw. elektroniczny dziennik. Dla oszczędności komputery zostały kupione bez oprogramowania, które mamy z umowy Microsoft School Agreement.

    Jako, że netbooki są identyczne najprostszym sposobem na przekopiowanie systemu jest jakiś program do klonowania dysku twardego (w stylu Norton Ghost, na którego niedawno się wykosztowałem ;]) w teorii wygląda to prosto ale...
    1. z netbooków nie można wykręcić dysku twardego bez rozebrania całego sprzętu (a co za tym idzie naruszania gwarancji)
    2. netbooki nie mają napędu CD/DVD, dysponuję tylko jednym pod USB (dwoma, jakbym przyniósł swój domowy)

    Udało mi się na jednym z komputerów już "dopieścić" system, zainstalować sterowniki, Office'a, oprogramowanie ochronne, pozostałe potrzebne programy i wszystkie aktualizacje i zupełnie mi się nie widzi ponawianie tej operacji dla każdego z kilkunastu komputerów...

    I tu pytanie, czy można jakoś przeprowadzić ten proces w sposób w miarę zautomatyzowany - np. przez sieć lokalną przez skrętkę (a jeszcze lepiej grupowo przez huba/switcha wykorzystując multicast bądź broadcast), by załatwić maksymalnie dużo komputerów jednocześnie.

    Pozdrawiam!
  • Poziom 16  
    adamz74 napisał:


    Zapoznałem się, acz nie przeczytałem od deski do deski - czytałem te akapity, z których więcej informacji na temat działania i całego procesu dało się wyciągnąć.
    Sam pomysł jest dobry ale wolałbym pozostałe niezbędne sterowniki i programy w komplecie ze wszystkim wgrać - sama instalacja systemu zajęła mi mniej czasu niż pozostałe instalacje i aktualizacje więc nie uważam, by to w odpowiednim stopniu było lekiem na moje problemy. Program nLite mógłby być częściową radą na moje problemy ale też nie wszystko jestem nim w stanie scalić do jednej automatycznej operacji.
    Bardzo dużą zaletą tych komputerów jest fakt, że będą pracować na identycznych konfiguracjach - te same klucze licencyjne, adresy IP uzyskiwane automatycznie. Jedyne, co zostanie do zmiany to nazwa komputera w sieci więc dokładna kopia będzie lepsza od instalacji sieciowej Windowsa.
  • Moderator Samochody
    Nie chcę tu propagować piractwa, ale na pewnej znanej płytce LiveCD ze zbiorem programów użytkowych jest DOS ze sterownikami pamięci masowych USB i jest tam też Ghost - wszystko razem działa dobrze. Bootowalnego pendrive'a też da się zrobić... czyli da radę uruchomić DOSową wersję Ghosta z bootowalnego pendrive i nagrać na niego obraz partycji systemowej, a nastepnie tą samą drogą sklonować ją na pozostałe netbooki.
  • Poziom 42  
    Przyszedł mi do głowy jeszcze inny sposób, wymagający zewnętrznego twardego dysku i zewnętrznego CD - kopia posektorowa.
  • Poziom 16  
    tzok napisał:
    Nie chcę tu propagować piractwa, ale na pewnej znanej płytce LiveCD ze zbiorem programów użytkowych jest DOS ze sterownikami pamięci masowych USB i jest tam też Ghost - wszystko razem działa dobrze. Bootowalnego pendrive'a też da się zrobić... czyli da radę uruchomić DOSową wersję Ghosta z bootowalnego pendrive i nagrać na niego obraz partycji systemowej, a nastepnie tą samą drogą sklonować ją na pozostałe netbooki.


    Jeśli się nie mylę to na nowszych wersjach tejże płyty wszystkie komercyjne programy przed uruchomieniem ostrzegają, że nie powinno się ich używać nie posiadając licencji. Jak wspomniałem w pierwszym poście wykosztowałem się jakiś czas temu na oryginalnego Ghosta (czyli piractwa zarzucić mi nie można ;]) i właśnie taką metodę zastosowałem. Niestety musiałem sformatować mojego pendrive'a, by był w stanie robić za bootowalnego, a także pomieścić kilkugigabajtowy obraz dysku twardego - po aktualizacjach i zainstalowaniu kilku programów (MS Office 2007, Open Office, Kaspersky for Windows Workstations) rozrósł się do rozmiarów 7,5GB.

    Próbowałem wcześniej przerobić bootowalną płytkę od Nortona Ghosta na pendrive'a ale chociaż rozruch odbył się bez problemu komputer miał problemy z "zobaczeniem" pendrive'a, z którego właśnie się uruchomił :D

    Porada jakby ktoś coś podobnego robił - polecam spod jakiegoś systemu LiveCD usunąć:
    - katalog System Volume Information (jeśli instalacja oczywiście nie zawiera błędów)
    - pliki: pagefile.sys, hiberfil.sys (system je odtworzy przy pierwszym uruchomieniu)
    - zawartość wszelkich katalogów tymczasowych
    - (kontrowersyjne): wszystkie katalogi potrzebne do deinstalacji poprawek systemowych, które siedzą w c:\windows

    Tak spreparowany pendrive załatwia sprawę w 15-20min (ustawienie bootowania w BIOSie, ustawienie trybu dysku na "compatible", inaczej windows pokazywał ładny niebieski ekren - pewnie sterowniki by pomogły ale już nie miałem ochoty dogrywać, przekopiowanie obrazu na dysk, restart kompa bez pendrive'a i zmiana nazwy komputera w sieci).
    15-20min * 15 komputerów to już rozsądny czas (poza tym poświęconym na instalację wszystkiego na pierwszym) :)

    Dziękuję wszystkim i udanych Świąt!

    Dodano po 4 [minuty]:

    helmud7543 napisał:
    Przyszedł mi do głowy jeszcze inny sposób, wymagający zewnętrznego twardego dysku i zewnętrznego CD - kopia posektorowa.


    Niestety zewnętrzny dysk + zewnętrzny CD by musiał być przełączany do każdego kompa i wielu komputerów jednocześnie nie dałoby rady załatwić ale dzięki :)
  • Poziom 42  
    Zostaje jeszcze zrobienie czegoś na bazie PXE, umożliwia to Linux ale nie wiem jakie wersje, po sieci, ale nie mam pojęcia jak się do tego zabrać.
  • Poziom 16  
    adamz74 napisał:
    Hmmm, to może coś takiego... Pendrive, BartPE i narzędzie SelfImage, szczegóły: http://www.youtube.com/watch?v=WePCtSeKnd4


    Umknął mi ten post - brzmi też ciekawie ale raczej na przyszłość, bo bym potrzebował spreparować kilka pendrive'ów bootowalnych i sprawdzić czy są sensowne sterowniki do kart sieciowych w tych netbookach, bo Ghost 15.0 sieci rozpoznać nie chciał zainicjować, bo twierdził, że nie ma kompatybilnej karty sieciowej.
    Chociaż robić naraz obiema metodami też nie jest złym pomysłem. Poradnik jest dość łopatologiczny więc myślę, że problemów nie sprawi :D

    Dodano po 3 [minuty]:

    helmud7543 napisał:
    Zostaje jeszcze zrobienie czegoś na bazie PXE, umożliwia to Linux ale nie wiem jakie wersje, po sieci, ale nie mam pojęcia jak się do tego zabrać.


    Szczerze przyznam, że myślałem nad rozwiązaniem z wykorzystaniem PXE ale na zabawy z linuxem jestem trochę zbyt leniwy, jestem już dobrze ogarniętym użytkownikiem Windowsa i chyba wolę przy tym zostać ;)
    I chyba wkład pracy w konfigurowanie maszyny do tego byłby niewspółmiernie duży do tego, co chcę osiągnąć.


    Aktualizacja końcowa:
    2 pendrive'y bootowalne z Nortonem Ghostem umożliwiły mi załatwić jednego laptopa w 15min więc inne metody zostawię sobie na przyszłość. Tak czy inaczej dziękuję wszystkim, którzy się wypowiedzieli w temacie :)
    Bootowalny pendrive był na bazie Mini Windows XP, był mniejszy problem ze sterownikami do sATA niż spod dosowej wersji Ghosta, a czas rozruchu był porównywalny ;)

    Pozdrawiam!