Ford Galaxy 2,3 benzyna
przy wykręcaniu świecy , na wykręconej świecy na jej gwincie została tulejka w którą była wkręcona świeca , nie wiem czy te tulejki są orginalnie na wszystkich gniazdach .na innych wychodzi sama świeca
Nie ściągałem jej ze świecy
bo nie wiem jak bym ją później wkręcił w głowice tylko z powrotem zakreciłem w głowice bez wymiany tej świecy.
zastanawiam się co dalej robić czy przyklejać tą tulejke klejem żeby sie nie wykręcała razem ze świecą . tylko jak ją dokręcić skoro musze dokręcać ją razem ze świecą z odpowiednią siła , a póżniej świeca po sklejeniu musi się z niej wykręcać czy nie puści gwint z powrotem?.
czy zostawić tak jak jest.a świece ewentualnie wymieniać ,ściągając tą tulejke i wkrecając na nową świece i dopiero do głowicy?
widze że są takie tulejki Jonneswaya tylko jak-czym je się wkreca w głowice?
może ktoś miał ten problem lub się z tym spotkał
przy wykręcaniu świecy , na wykręconej świecy na jej gwincie została tulejka w którą była wkręcona świeca , nie wiem czy te tulejki są orginalnie na wszystkich gniazdach .na innych wychodzi sama świeca
Nie ściągałem jej ze świecy
bo nie wiem jak bym ją później wkręcił w głowice tylko z powrotem zakreciłem w głowice bez wymiany tej świecy.
zastanawiam się co dalej robić czy przyklejać tą tulejke klejem żeby sie nie wykręcała razem ze świecą . tylko jak ją dokręcić skoro musze dokręcać ją razem ze świecą z odpowiednią siła , a póżniej świeca po sklejeniu musi się z niej wykręcać czy nie puści gwint z powrotem?.
czy zostawić tak jak jest.a świece ewentualnie wymieniać ,ściągając tą tulejke i wkrecając na nową świece i dopiero do głowicy?
widze że są takie tulejki Jonneswaya tylko jak-czym je się wkreca w głowice?
może ktoś miał ten problem lub się z tym spotkał