Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corsa B 1.2 8V brak mocy w zakresie 1tys - 2tys obrotów.

22 Gru 2010 23:47 6587 7
  • Poziom 16  
    Witam.

    Corsa B 1.2 8V benzyna.

    Sprawa wygląda tak:
    Na biegu jałowym pracuje stabilnie, nie falują obroty, dodając szybko gazu silnik się dusi puki nie przekroczy 1.5tys obrotów.
    Ruszając w miarę szybko czuć że strasznie muli puki nie osiągnie 2tys obrotów a gdy je osiągnie od razu "wciska w fotel"

    Gdy silnik jest zimny, gdy odpalam auto "łapie" chyba nie na wszystkie "gary" i szarpie silnikiem by po chwili działać normalnie.

    Wszystkie wyżej wymienione objawy mają miejsce tylko na zimnym silniku. Gdy go rozgrzeję objawy ustępują.


    W lecie, kilka tys kilometrów temu wymieniłem:
    * świece zapłonowe
    * kable WN
    * filtry


    W kopułce aparatu zapłonowego na elektrodach widać wżery i są pokryte białym nalotem. Czyszczenie ich nic nie daje.

    Tankują paliwo prawie zawsze na jednej dużej stacji.

    Gdy znajdę chwilkę zobaczę czy na zimnym silniku na wszystkich świecach jest iskra (gdyby to coś pomogło).
  • Poziom 17  
    Proponuję sprawdzić luz zaworowy! Jak będzie dobrze to świece i kable, kable oryginalne a nie jakieś tuningowe sylikony. A tak w ogóle to dzieje się to na gazie czy na benzynie?
  • Poziom 16  
    szumrak napisał:
    A tak w ogóle to dzieje się to na gazie czy na benzynie?


    Jak pisałem wyżej... zasilanie tylko benzyną.

    Co do zaworów to wydaje mi się, że pierwszy od lewej hałasuje ciut głośniej od pozostałych. Wymieniając ostatnio uszczelkę pod pokrywa zaworów nie zauważyłem nic "nadzwyczajnego".

    A tak na marginesie jaki może być mniej więcej koszt ustawienia zaworów i regulacji zapłonu?
  • Poziom 18  
    pawcio1979 napisał:
    szumrak napisał:
    A tak w ogóle to dzieje się to na gazie czy na benzynie?


    Jak pisałem wyżej... zasilanie tylko benzyną.

    Co do zaworów to wydaje mi się, że pierwszy od lewej hałasuje ciut głośniej od pozostałych. Wymieniając ostatnio uszczelkę pod pokrywa zaworów nie zauważyłem nic "nadzwyczajnego".

    A tak na marginesie jaki może być mniej więcej koszt ustawienia zaworów i regulacji zapłonu?


    Tam jest układ hydraulicznej regulacji. Nie reguluje się zaworów w tym silniku .
  • Poziom 16  
    tomo19811 napisał:

    Tam jest układ hydraulicznej regulacji. Nie reguluje się zaworów w tym silniku .

    Wydawało mi się, że C12NZ ma regulacje zaworów ma mechaniczną a nie hydrauliczną...ale mogę się mylić.

    Wracając do zapłonu to przewody WN już kopią :|sprawdze jeszcze wieczorem czy mam choinke pod maską :|

    Świece to NGK a przewody WN to Sentech. Wymieniane razem (1.09.10) a przejechane mają może z 2,5tys.
  • Poziom 12  
    Po przeanalizowaniu całego tematu opelek nie pali na wszystkie gary.Po uruchomieniu zimnego silnika niech popracuje około 3 minut . Zdejmij fajki i na pewno któraś ze świec będzie zimna. Nowe świece nie znaczy że mają być dobre. przewody tak samo. Powodzenia.
  • Poziom 16  
    Przewody WN obejrzałem w nocy i ku mojemu zdziwieniu w dwóch miejscach widać tańczące iskierki :| Nie są za wielkie ale zawsze ich obecność źle wróży.
    Na dniach będę miał nową kopułkę i palec więc zobaczę czy i co to zmieni bo obecna kopułka ma wyraźnie nadpalone elektrody.

    Dziś "zaliczyłem" trasę około 50km i zimny odpalił bez problemów. Podczas jazdy gdy się już zagrzał działało wszystko ok no może poza ruszaniem z jedynki. Nie mógł się zebrać i dawał odgłosy jak boxer ;)
    Gdy ruszałem tak jak emeryt (bez urazy) z 2tys obrotów to było wszystko ok, miał swoją moc i nie dławił się.

    Z tego co się naczytałem przez kilka ostatnich dni to problem jest znany ale brak jednoznacznej odpowiedzi co jest winne.

    Jak będę miał ciepły garaż to przeczyszczę jeszcze wtyczki bo być może któraś zaśniedziała.




    Trzy wyjazdy po około 50km każdy i "kosiarka" już nie strzela fochów. Nie wiem czy się sama naprawiła czy pomogło dokładne wyczyszczenie elektrod kopułki i lekkie przekręcenie aparatu zapłonowego.
    A i zapomniałem dodać że zimna pali od strzała.

    Kapryśna ta moja "pani" ;)




    Wymiana kopułki i palca całkowicie rozwiązała problem. Auto teraz jest nie do poznania :)
    Temat do zamknięcia.