Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaryjność płyt Satela. Brak napięcia w pomieszczeniu.

23 Gru 2010 17:07 4669 24
  • Poziom 27  
    Panowie nie zakładał bym takiego tematu, ale dzisiaj przed samymi Świętami zepsuł mi się humor.
    Na obiekcie (sklep) zamontowana była centrala CA-10 V.5. Po zaniku napięcia centrala pracowała na akumulatorze przez trzy dni (nikt nie zauważył sygnalizującej awarii i braku napięcia w jednym z pomieszczeń). Po włączeniu bezpiecznika i powrocie 230 V, centrala niestety padła.
    Ile macie przypadków podobnych awarii ?
    Pytam ponieważ pięć lat wcześniej instalowałem wyłącznie DSC. Nieraz jadę na obiekt (awaria akumulatora), napięcie akumulatora 8V, radiator gorący, ale płyta nie pada. Nawet po wyładowaniach atmosferycznych nie miałem przypadku uszkodzenia płyt.
    Pomijam już fakt, że w chwili obecnej mam kłopoty z połączeniem się z centralą przez Dload. Robię konwersję na V6, zapisuje mi do 16% i koniec. Muszę klepać ręcznie. No, ale o tych kłopotach, to już tutaj czytałem kilkakrotnie. Zaczyna mi się odechciewać Satela.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 23  
    Witam !
    W instrukcji instalacji i eksploatacji tej centrali jest dokładna informacja że podłączenie wyładowanego akumulatora może spowodować jej uszkodzenie, ponieważ centrala pracowała na akumulatorze trzy dni to był on już prawdopodobnie mocno rozładowany , po podłączeniu napięcia zasilającego centrale pobór prądu pobieranego przez akumulator przekroczył dopuszczalny poziom i centrala padła.Akumulator po całkowitym rozładowaniu powinien być podładowany poza centralą.
    A swoja droga to dziwne że nikt z obsługi podczas uzbrajania i wyłączania alarmu nie zauważył przez trzy dni że na manipulatorze świeci się sygnalizacja awarii.
  • Poziom 23  
    Zakładaj Integre albo Verse, są konstrukcyjnie odporniejsze od przestarzałych CA10, a DSC w takich przypadkach też się potrafi "przywiesić" jak jest stary, rozładowany akumulator.
    A tak pozatym to najlepsza okazja, żeby przekonać klienta do okresowych przeglądów co by uniknać takich kwiatków w przyszłości :)
  • Poziom 12  
    Z tym aku to zgadza się że pewnie za duży prąd poszedł, ale odczucia to mam podobne do kolegi. Zakładam tylko dsc i satela i chyba po równo ale jednak wolę dsc.
  • Poziom 27  
    bezum1 napisał:
    ………W instrukcji instalacji i eksploatacji tej centrali jest dokładna informacja że podłączenie wyładowanego akumulatora może spowodować jej uszkodzenie,………………………..Akumulator po całkowitym rozładowaniu powinien być podładowany poza centralą………………


    Ech, tyle to ja wiem, jeśli chodzi o pierwsze uruchomianie sytemu i dotyczy to nie tylko Satela.
    Uważam jednak, że profesjonalne urządzenie w swojej klasie powinno być tak zaprojektowane, aby nie dopuścić do opisanej sytuacji.
    Rozładowanie akumulatora do wartości krytycznej, powinno spowodować jego odłączenie, a po powrocie zasilania podstawowego powinien on być doładowany w określonym czasie. Nie będę już teraz przytaczał Normy, która wyraźnie określa klasy zasilaczy i czas doładowania ogniwa rezerwowego.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 16  
    Nie wiem czy To coś wniesie do tematu ale opowiem pewien przypadek:

    Nowy Aku Alarmtec 7Ah wisiał w centrali elkron. Po trzech miesiącach zdarzyła się akcja kiedy trzy dni nie było 230V wyjechał się do minimum. miernik pokazywał 1,7V oczywiście elkron po uruchomieniu na 230V dawał pika na akumulator po czym odłączał obwód ładowania. Wymieniłem aku na nowy a ten stary jakoś trafił do mnie do domu.

    Wpadła mi w ręce DSC 4020
    Miałem ją na stole żeby sprawdzić poprawność działania więc podpiąłem owy aku tak z ciekawości. DSC cały czas ładowała wyświetlając awarie akumulatora i tak przez 4 dni. doszło do 10V

    Następnie w łapy dostałem CA-10 v 4.9 Wylądowała na stole dostała owy aku i po dwóch godzinach wyświetlania awarii aku wszystko wróciło do normy Aku sprawny :) leży sobie już miesiąc i nadal 12V
  • Poziom 19  
    Ewidentna wina usera, a może i twoja.... nie ma tutaj co kierować winny na producenta.

    Żaden sprzęt nie jest "idioto odporny" trzeba stosować się do zaleceń producenta... ;-)

    Pozdrawiam.
  • Poziom 25  
    eworks napisał:
    Ewidentna wina usera, a może i twoja.... nie ma tutaj co kierować winny na producenta.

    Żaden sprzęt nie jest "idioto odporny" trzeba stosować się do zaleceń producenta... ;-)

    Niestety, zupełnie nie mogę się z Tobą zgodzić. C. alarmowa ma odłączyć akumulator, gdy ten rozładuje się. A konkretnie napięcie spadnie do odpowiedniej wartości, to jest jakieś 10-11V. Jeżeli C.A. jest aż tak prymitywna, że tego nie robi, należy zastosować moduł, który odłącza akumulator przy wspomnianym wyżej napięciu. No ale w świetle obecnej sytuacji na rynku, każde 20, czy 40 zł więcej często jest nie do przyjęcia :cry: W CA-10 jest jeszcze bezpiecznik w obwodzie ładowania, oraz jak dobrze pamiętam opornik, więc prąd powinien być ograniczony.

    I jeszcze sprecyzuję: jak podają instrukcje instalatora Satel, jeżeli napięcie akumulatora obniży się do 9.5V centrala odłączy go w celu ochrony przed całkowitym rozładowaniem i uszkodzeniem.

    Tak więc w tym przypadku problemem chyba było zbyt głębokie rozładowanie. Może ta CA-10 uszkodzona była. Druga możliwość: niektóre urządzenia podłączane do C.A. na zasadzie (+) i (-) bezpośrednio do akumulatora, oraz GND/COM do COM w C.A. powodują, że nawet przy spadku napięcia poniżej progu, odcięcia nie ma, gdyż C.A. odłącza (-), a prąd przepływa dalej kablem między GND/COM a COM. Przykładem takiego urządzenia jest pewien moduł GSM w plastikowej, przezroczystej obudowie, z kabelkami do aku, oraz zaciskami wejść i masą. Masa sygnałowa w nim jest połączona do masy zasilania.

    Wracając do DSC, to najgorszym pomysłem tej firmy było zastosowanie mostka prostowniczego w wielu produktach, coś w tym stylu:
    Awaryjność płyt Satela. Brak napięcia w pomieszczeniu.
    Po zaniku zasilania i rozładowaniu akumulatora, a potem powrocie, okazywało się, że jest uszkodzony i spalał bezpiecznik w trafo. :cry:Co ciekawe, po wymianie na cokolwiek innego sensownego, centrala ożywała w 100%.
  • Poziom 27  
    eworks napisał:
    Ewidentna wina usera, a może i twoja.... nie ma tutaj co kierować winny na producenta.

    Żaden sprzęt nie jest "idioto odporny" trzeba stosować się do zaleceń producenta... ;-)

    Pozdrawiam.


    Chyba nie wiesz w czym tkwi problem. Pragnę Tobie zwrócić uwagę, że istnieją obiekty na których dozór ludzki jest kilka razy w miesiącu, a nawet kilka razy w roku.
    Z zaleceń producenta o których mówisz wynikałoby, że po każdym zaniku napięcia podstawowego i jego powrocie po kilku dniach, należałoby wymienić płytę centrali, bo sprzęt nie jest idioto odporny.
    Takie rzeczy, to tylko w Erze.
  • Poziom 26  
    irkor napisał:
    Pragnę Tobie zwrócić uwagę, że istnieją obiekty na których dozór ludzki jest kilka razy w miesiącu, a nawet kilka razy w roku.


    Witam.
    Irkor kilka postów wyżej powołujesz się na normy .
    Jak mają się takie obiekty do norm (zasilanie awaryjne ) , konserwacji itp ?

    Nie żebym miał ""popierać" Satel-a ale jestem przekonany ,że była inna przyczyna uszkodzenia tej płyty .


    Pozdrawiam

    ""Wesołych i Zdrowych Świąt ""
  • Poziom 32  
    Że CA-10 nie ma zabezpieczenia przed zupełnie rozładowanym akumulatorem to chyba (produkuje się ją kilkanaście lat) wiadomo! Dlatego w ofercie SATELA jest takowe zabezpieczenie akumulatora przed całkowitym rozładowaniem .To zabezpieczenie odcina akumulator przy spadku napięcia poniżej 10V. Wtedy to jeśli napięcie sieci zasilania powróci to ładowarka z płyty głównej doładuje akumulator . Zaoszczędziłeś 30 czy 40 zł na tym module i teraz się dziwisz że padło.W takim obiekcie jak sklep nikt się nie interesuje tym jaka lampka dodatkowa (tu awarii0 miga.Do CA-6 ,CA5 i CA10 potrzebny jest ten moduł, nowsze rozwiązania posiadają tak zaprojektowany zasilacz że odcina akumulator przy zbyt niskim napięciu.
    Korzystajac z "chwili" Chciałbym WAM życzyć wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
  • Poziom 41  
    Ale z drugiej strony fakt, iż takie urządzenie w ogóle występuje, dowodzi tego, że firma wie o niedomaganiu płyty, ale zostawia rzecz nie rozwiązaną do końca (zauważ, że płyta jest w wersji 5.x czyli już z kolejną wersją zasilacza). Taki moduł - to zabezpieczenie - powinno być oferowane do pierwszych płyt, gdzie stwierdzono występowanie takiego niedomagania. W kolejnych wersjach hardware'owych płyty problem (bo to jest problem) powinien być wyeliminowany.
    Jeśli piszesz o ZB1, to w jego instrukcji czytamy:
    Cytat:
    Urządzenia firmy SATEL posiadające własne zasilacze (oprócz centrali alarmowej CA-4V1), posiadają wewnętrzne zabezpieczenie, funkcjonujące identycznie jak opisywany układ.

    Satel nawet w instrukcji do wersji 5.11 napisał:
    Niedopuszczalne jest podłączanie do centrali całkowicie rozładowanego akumulatora (napięcie na zaciskach akumulatora bez podłączonego obciążenia mniejsze od 11 V). Aby uniknąć uszkodzenia sprzętu, mocno rozładowany bądź nigdy nie używany akumulator należy wstępnie doładować odpowiednią ładowarką.

    Zobacz, jak wyglądałaby z punktu widzenia serwisanta sytuacja z początku tego (2010) roku, kiedy w okolicach Częstochowy prądu nie było przez 3 tygodnie. Użytkownik miałby sam ładować aku po przywróceniu dostaw energii? Taki użytkownik, który nie widzi migającej lampki "awaria"? Bez przesady...
    No bo przecież nie można, jak widać, wykluczyć sytuacji, kiedy przy długotrwałym braku zasilania centrala wyłączy się, gdy stwierdzi rozładowanie akumulatora, ale ten zostanie nadal spięty z instalacją i będzie nadal tracił ładunek - chociażby przez samorozładowywanie - poniżej tej granicy 11v uznawanej przez Satela za graniczną.
    Oczywiście zupełnie inna jest kwestia, gdy aku rozładowany zostanie do 0v - tu już trzeba ustalić, co na to wpłynęło - pół roku braku zasilania, uszkodzenie akumulatora itp.
    A właśnie :arrow: irkor - jaki jest stan akumulatora?
  • Poziom 27  
    sharp napisał:
    ……A właśnie irkor - jaki jest stan akumulatora?


    O awarii systemu poinformował mnie telefonicznie kierownik sklepu. Po ustaleniu rodzaju i przyczyny awarii, został podniesiony bezpiecznik w tablicy rozdzielczej i w tym momencie centrala „padła”. Po przyjeździe na obiekt napięcie akumulatora było 11V.

    humek napisał:
    Że CA-10 nie ma zabezpieczenia przed zupełnie rozładowanym akumulatorem to chyba (produkuje się ją kilkanaście lat) wiadomo! Dlatego w ofercie SATELA jest takowe zabezpieczenie akumulatora przed całkowitym rozładowaniem …….


    Tego, to nie wiedziałem, chociaż jako „stary instalator” może wiedzieć powinienem, ale jeśli centrala posiada klasę C (klasa profesjonalna - zaświadczenie Techom 113/08), to mogę zakładać, że zasilacz spełnia warunki tej klasy.

    BENO99 napisał:
    ……..Irkor kilka postów wyżej powołujesz się na normy .
    Jak mają się takie obiekty do norm (zasilanie awaryjne ) …………….


    No, to już musicie się wysilić i sprawdzić sami – PN-EN 50131-1, PN-EN 50131-6, a może nawet w podobno już przestarzałej PN-93/E-08390/12.
  • Poziom 20  
    Nie miałem nigdy przypadku jaki opisujesz, a mam parę nawet starych CA10 i to w terenie gdzie często są długotrwałe zaniki zasilania. No chyba, że podłączyłeś np. GSM bezpośrednio pod aku bo wiele już takich przypadków widziałem. Zanik napięcia, centrala po rozładowaniu odłączyła akumulator, a GSM wyssał resztki do zera. Czego efektem po powrocie zasilania zwarte diody w zasilaczu płyty lub uszkodzony bezpiecznik na trafie.
  • Poziom 17  
    Padło i tyle. Zdaje się że to rzadki przypadek. Wszystko kiedyś padnie.
  • Poziom 32  
    Do kolegi SHARP.Widzisz polityka firmy (domyślam się) prowadzi do opracowywania nowych produktów a nie poprawiania starych.Opracowanie CA-10 jest bardzo stare (pomimo kilku poprawek-wersji płytki) firma widać woli wdrażać nowe pomysły godne aktualnego czasu, owocem tego VERSA i INTEGRA. Nie wszystkie błędy daje się tak od razu wyłapać i aby produkt był dobry potrzeba czasu (zobacz modele samochodów) po części to i zasługa nas instalatorów którzy chcą mieć dobry produkt do zaoferowania klientowi.Dlatego taką poprawką był moduł do zabezpieczenia akumulatora ,to było łatwiejsze niż poprawka -przeróbka wszystkich płyt a ten moduł swoje zadanie spełnia.Odcięcie napięcia przyśpieszy o kilka godzin wyłączenie systemu lecz przy powrocie napięcia ingerencja człowieka jest już zbyteczna.Te minimum informacji o obsłudze systemu uzytkownik (często" tępa strzała") powinien wiedzieć to musi !!!!! mu przekazać instalator. W tym wypadku obsługa sklepu miała wszystko w....................... i to musiało się tak zakończyć.Po wizycie serwisanta i ubytku w kieszeni teraz! już będą dokładniej się przyglądać diodom (dioda awarii) w manipulatorze,to wszystko.POZDRAWIAM
  • Poziom 41  
    Skoro firma nie poprawia starych opracowań, to po co przytaczany przez nas moduł zabezpieczeń akumulatora.Jak tłumaczyć jego obecność, tym bardziej, że (jak już wcześniej cytowałem) wszystkie centrale Satela - oprócz, jeśli dobrze pamiętam CA4V1, są w identyczne rozwiązanie wyposażane fabrycznie? Wersji zasilacza w CA10 też było kilka - a za każdym razem w instrukcji instalatora jest akapit o niepodłączaniu rozładowanego aku. W nowszych rozwiązaniach - Versa, Integra - też widzimy tą uwagę - argument o wyłapywaniu errorów w nowych opracowaniach w tym momencie nie jest trafiony.
    Tak samo nie mogę przejść do porządku dziennego nad sugestią przewalania odpowiedzialności za nie do końca prawidłową funkcjonalnością centrali na użytkownika. Użytkownik ma mieć do czynienia z bezawaryjnym systemem, który zachowuje się stabilnie i przewidywalnie w każdych warunkach. Sytuację, w której po wyłączeniu zasilania i dłuższym jego braku użytkownik czeka na instalatora, aby ten zjawił się na obiekcie i załączył do stanu pracy centralę ponieważ w instrukcji instalatora (nie użytkownika) jest zapis o możliwości uszkodzenia spowodowanej rozładowaniem aku uważam za co najmniej kabaretową.
    A akcje serwisowe - to a'propos aut - są nam wszystkim chyba znane. Nie trzeba tu się rozpisywać jaki mają cel i w jaki sposób są przeprowadzane.
    Zresztą - to już tylko moje takie wrażenie - w tych zapisach Satel przestrzega przed podłączaniem CAŁKOWICIE rozładowanego akumulatora. Doświadczony instalator spokojnie da sobie radę z płytą i niedoładowanym akumulatorem. A producent w tym momencie postępuje zgodnie z zasadą ChSD...

    :arrow: irkor - nie miałem, szczerze pisząc, takiego jak Twój - przypadku. Chociaż nie - miałem podobny. Też dziesiątka, ale obciążona kupą dodatkowych modułów - ekspander, parę klawiatur, GSM, nadajnik SMA, przekaźniki sterujące itp. Po dłuższym braku prądu system nie wstał, pojechałem tam, okazało się, że jakiś amator (nie był to mój system) poapinał wszystko pod zasilacz centrali i akumulator tak, że płyta pracowała na max. wydajności zasilacza. Przy powrocie 230v skumulowany, zwiększony prąd rozruchowy (oraz niewymieniany od 4 lat akumulator) wywaliły płytę. Wersja 4.4 ta z dużym dławikiem na pokładzie.

    A centrale zawieszone na placach budów, zabezpieczające nowobudowane domy - to jest dopiero temat ...
  • Poziom 20  
    Też nie miałem takiego przypadku by padła CA10 po wyłączeniu zasilania. Co do modułu odłączenia akumulatora to zastosowałem go ostatnio do CA10 w wer. 3.3 (tak takie "starocie" jeszcze pracują na obiektach) bo faktycznie nie miały zabezpieczenia przed rozładowaniem. Nowsze CA10 (chyba od wersji 3,8) mają już wewnętrzne zabezpieczenia przed nadmiernym rozładowaniem więc nie piszcie bzdur że nie ma (przy 9,5V następuje odłączenie aku - poczytajcie instrukcję) , poza tym na płytach jest zworka ustalająca prąd ładowania akumulatora (350mA lub 700mA). Przy prawidłowym podłączeniu urządzeń i właściwym bilansie poboru prądu wszystko powinno być ok .
    A uszkodzenie , które nastąpiło u Kolegi bardziej bym zrzucił na jakiś " skok" napięcia w sieci energetycznej i brak zabezpieczeń przepięciowych.
    Co do Satela to od kilkunastu lat montuję i nie mam większych zastrzeżeń (dotychczas padła mi tylko 1 czujka !!!)
  • Poziom 38  
    Centralka może odcinać akumulator ale jak instalator podpina zasilanie modułów bezpośrednio pod akumulator to producent nie jest w stanie zrobić idioto odpornego urządzenia. Zawsze da się coś zepsuć. Zresztą jak z czegoś pójdzie dym to poczytaj instrukcję, przynajmniej będziesz wiedział dlaczego :)
  • Poziom 24  
    Nie wiem czy ni ejest to jałowa dyskusja.
    Padła płyta to si zdarza nawet w urządzeniach firm uznawanych za najlepsze.
    Ja wiele razy ryzykowałem i podłączałem rozłądowany aku do CA10 i nigdy mi sie nie zwaliła płyta.
    Pytanie do instalatora - po co instalowac alarm jeżeli on ni epowiadamia o braku zasilania 230V. Dotyczy to zwłaszcza obiektów gdzie nie ma dozoru przez długi czas. Klient wtedy ma larm który nie dziła bo np. wywaliło bezpiecznik i nawet o tym nie wie , a po pół roku ktoś odwiedza obiekt i dobrze jak mu tego alarmu nie ukradna.
  • Poziom 27  
    Dobra, nie ma już dalej, co teoretyzować. Jak napisał wcześniej jeden z Kolegów padło i tyle, wszystko kiedyś padnie. Pewnie miałem akurat pecha, a zresztą, to nie wiem, czy nie była to wina akumulatora (12V/17Ah). Ładowany kilka godzin , ciągnie 2A i żadnych zmian. Dzięki za zaangażowanie.
  • Poziom 13  
    a może by tak pomyśleć co spowodowało wywalenie bezpiecznika na tablicy, hm? Mniemam, że to automat podpięty tylko pod centralę - więc może to inna usterka centrali?
  • Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    A może to po prostu przepięcie łączeniowe? Po podniesieniu bezpiecznika w niekorzystnym momencie mogło się zaindukować parę woltów więcej, zwłaszcza przy indukcyjnym charakterze obwodu. Na to nie ma rady...
    Faktem jest że satel za akumulatory wziął się dopiero w centralach Integra i Versa. CA64, CA10 miały bardzo słabą kontrolę. Akumulator wyjęty z PC3000 (centrala zgłaszała usterkę) mógł w CA64 jeszcze długooo pracować.
  • Poziom 23  
    Dokładnie, co najwyżej restarty magistrali i modułów waliło w buforze co chwile... :)
    Dlatego zaproponowałem, żeby zacząć instalowac coś nowszego (technologicznie)
  • Poziom 23  
    Witam,

    Tak celem uporządkowania wiedzy:

    - zarówno CA-10 jaki i inne współczesne centrale SATEL wyposażone są w zabezpieczenie przed głębokim rozładowaniem akumulatora, czyli w sytuacji braku zasilania podstawowego system pracować będzie z akumulatora tak długo jak jego napięcie przekracza wartość progową (powiedzmy 9.5V) następnie akumulator zostaje odłączony i system się wyłącza. System "wstanie" dopiero w momencie gdy pojawi się zasilanie sieciowe.

    - moduł zabezpieczający (oddzielny) produkowany jest do starszych urządzeń SATEL nie wyposażonych w automatyczne odcinanie (mówimy tu o prawdziwie historycznych urządzeniach) oraz do urządzeń innych producentów bez tej funkcji (np. wspomniane DSC)

    - centrala o której mowa w wątku mogła się uszkodzić w wyniku przepięcia powstałego w sieci przy "podłączaniu". Niestety energetyka ma to do siebie że czasami lubią się "pobawić" (włączyć/wyłączyć/włączyć/wyłączyć itd.) co mogłoby być szczególnie niebezpieczne przy stosowaniu transformatorów dających na wyjściu napięcie bliskie maksymalnemu dopuszczalnemu (często trafa mają wiele odczepów - mając wybór, lepiej zasilać z niższego napięcia żeby zostawić margines na przepięcia).

    - uszkodzony sprzęt najlepiej wysłać do serwisu, jeżeli laminat nie jest popalony to sprzęt prawdopodobnie wróci cały i zdrowy ;)

    Pozdr.,
    Michał