Zico63 napisał: Używałem tego wehikułu 27 lat, czasy były różne a akumulatory wkładało się takie, jakie akurat były w GS-ie (kto pamięta, co to było?), więc troszkę mam praktyki.
Zakładając, że ten Fiacik jest już z alternatorem a nie jeszcze z prądnicą, to:
Sokrat58 napisał: Żółwik - nie zwracaj uwagi na żarty. Śmiało możesz wstawić ten akumulator, który masz tylko go przedtem naładuj i niczym to nie grozi pod warunkiem, że go nadmiernie nie rozładujesz (np włączone światła na całą noc). Wbrew pozorom i niektórym tu mądrym Twoje pytanie ma sens bo zamiast kupić nowy akumulator możesz mieć jeszcze jednego "malucha". Pozdrawiam.
I tego się Kolego trzymaj: nic się nie "spali"; skoro zwykły alternator potrafi uzupełnić pobór prądu czyniony przez odbiorniki, to po naładowaniu akumulatora będzie tyle prądu "dodane" ile było "zabrane". Jeśli tylko nie zostanie akumulator w jakiś sposób drastycznie wyładowany - będzie dobrze. A po dłuższej imprezie w plenerze przy muzyce - wystarczy go ponownie naładować prostownikiem.
Ale za to jaki "odpał" na mrozie, Ople wymiękają

Nie do końca kolego z tym masz rację,ponieważ akumulator powinien być w całości wykorzystywany.Inaczej szybciej się zasiarczy.Powinien mieć jak piszesz jednak jakiś zapas energi,ale nie powinno być ponad połowa zapotrzebowania w prąd,poniewaz przy takich poradach,kolega będzie musiał tylko po planerach jeżdzić,żeby celowo rozładowywać akumulator.
Co do akumulatorów kupowanych w GS,to masz rację,zakładaliśmy co popadło,z jedną małą różnicą.Rozbiesz terażniejszy akumulator,i porównaj to co w środku znajdziesz z tym co było w starych akumulatorach.Podejrzewam ,że na pewno rozbierałeś stary akumulator,choć by na to ,żeby go naprawiać.
Prosty przykład.Dawniej regenerowaliśmy akumulatory,po przez odsiarczanie.Sprubuj odsiarczyć teraz akumulator.