Witam
Otóż mój problem polega na wykonaniu dokładnego pomiaru czasu, powiedzmy z dokładnością do 1ms, albo nawet 0.1ms. Oczywiście nie ulega wątpliwości że do tego będą potrzebne timery itd itp. Ale nie w tym problem. Problemem przy pomiarze tak krótkich czasów zaczynają stwarzać np drgania styków (coś musi uruchamiać ten licznik), jak też ew opóźnienia przy zastosowaniu jakichś obwodów RC odkłócających drgania. Przykładowo, jeśli zastosuje się rezystor 10k i kondensator 100nF, napięcie osiągnie (teoretycznie) wartość ok 3V po 1ms. (Ze wzoru U = Uzas*(1-e^(-t/RC)), Uzas=5V). Oczywiście to jest czysto teoretyczne podejście do sprawy. Nie wiem w jakich granicach można dobierać R i C, ale np 1k i 100nF dałyby już bardzo małe opóźnienia, rzędu 10uS do 3V. A może wykorzystać zbocze narastające czy opadające na jakimś INTx? Z tym że też należałoby się zastanowić, czy drgania nie wywołają dwóch przejść przez stan załączenia w odstępie dziesiątych czy setnych części milisekundy.
Chociaż też się zastanawiam, czy to w ogóle ma sens, pomiar z dokładnością np 0.1ms, z racji że licznik odpalany by był jakimiś zewnętrznymi stykami, (nie wiadomo jakimi, co kto by podłączył), wchodzi też w grę czas zadziałania styku (np dla przekaźników są do wartości ~10ms). Ale może w pewnych warunkach, można by to pominąć.
W każdym bądź razie, myślę że w miarę naświetliłem problematykę zagadnienia, i o co mi mniej więcej się rozchodzi
Otóż mój problem polega na wykonaniu dokładnego pomiaru czasu, powiedzmy z dokładnością do 1ms, albo nawet 0.1ms. Oczywiście nie ulega wątpliwości że do tego będą potrzebne timery itd itp. Ale nie w tym problem. Problemem przy pomiarze tak krótkich czasów zaczynają stwarzać np drgania styków (coś musi uruchamiać ten licznik), jak też ew opóźnienia przy zastosowaniu jakichś obwodów RC odkłócających drgania. Przykładowo, jeśli zastosuje się rezystor 10k i kondensator 100nF, napięcie osiągnie (teoretycznie) wartość ok 3V po 1ms. (Ze wzoru U = Uzas*(1-e^(-t/RC)), Uzas=5V). Oczywiście to jest czysto teoretyczne podejście do sprawy. Nie wiem w jakich granicach można dobierać R i C, ale np 1k i 100nF dałyby już bardzo małe opóźnienia, rzędu 10uS do 3V. A może wykorzystać zbocze narastające czy opadające na jakimś INTx? Z tym że też należałoby się zastanowić, czy drgania nie wywołają dwóch przejść przez stan załączenia w odstępie dziesiątych czy setnych części milisekundy.
Chociaż też się zastanawiam, czy to w ogóle ma sens, pomiar z dokładnością np 0.1ms, z racji że licznik odpalany by był jakimiś zewnętrznymi stykami, (nie wiadomo jakimi, co kto by podłączył), wchodzi też w grę czas zadziałania styku (np dla przekaźników są do wartości ~10ms). Ale może w pewnych warunkach, można by to pominąć.
W każdym bądź razie, myślę że w miarę naświetliłem problematykę zagadnienia, i o co mi mniej więcej się rozchodzi