Kontynuując temat pomiarów różnego typu, bez użycia ADC, chciałbym zapytać, czy taki układ będzie działał jak należy ? Nie musi on dokładnie informować o natężeniu dźwieku, jedynie sygnalizować czy jest głośno czy cicho.
Schemat składa się z mikrofonu elektretowego na wejściu, wzmacniacza operacyjnego mającego naładować kondensator C1, jedynie z dodatnich połówek napięcia. Zadaniem procesora jest natomiast cykliczne rozładowywanie kondensatora C1 (PX, output, 0) i pomiar czasu jaki zajmuje przejście wejścia PX ze stanu 0 do 1 (Px, input, high imped.).
Dobranie odpowiedniej rezystancji R1 i ewentalnie dodanie dzielnika do masy powinno zapewnić optymalne stałe czasowe, umożliwiające pomiar z dobrą rozdzielczością czasową, nie uplośledzając rozdzielczości samego pomiaru.
Problemem może być spadek napięcia na wzmacniaczu (1.5V i na diodzie 0.6V). Czy można zmodyfikować układ, tak, aby nie stanowiło to problemu, przy tym samym zasilaniu procesora i opampa (5V) ?
![[Attiny2313][każde] Pomiar natężenia dźwięku bez ADC [Attiny2313][każde] Pomiar natężenia dźwięku bez ADC](https://obrazki.elektroda.pl/2857911100_1293275808_thumb.jpg)
Schemat składa się z mikrofonu elektretowego na wejściu, wzmacniacza operacyjnego mającego naładować kondensator C1, jedynie z dodatnich połówek napięcia. Zadaniem procesora jest natomiast cykliczne rozładowywanie kondensatora C1 (PX, output, 0) i pomiar czasu jaki zajmuje przejście wejścia PX ze stanu 0 do 1 (Px, input, high imped.).
Dobranie odpowiedniej rezystancji R1 i ewentalnie dodanie dzielnika do masy powinno zapewnić optymalne stałe czasowe, umożliwiające pomiar z dobrą rozdzielczością czasową, nie uplośledzając rozdzielczości samego pomiaru.
Problemem może być spadek napięcia na wzmacniaczu (1.5V i na diodzie 0.6V). Czy można zmodyfikować układ, tak, aby nie stanowiło to problemu, przy tym samym zasilaniu procesora i opampa (5V) ?