Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

potrzebne zbudowanie elektromagnesów nadprzewodzących

tomek1911 25 Gru 2010 18:41 2372 9
  • #1
    tomek1911
    Poziom 9  
    Ponieważ jestem nowicjuszem na forum nie wiem czy umieszczam ogłoszenie w dobrym dziale:

    Mamy potrzebę zbudowania paru dosyć nietypowych urządzeń elektronicznych:
    Np m.in :


    Zlecenie obejmuje budowę i uruchomienie elektroniki sterującej i 2 elektromagnesów nadprzewodzących z wymaganą B na powierzchni jarzma około 3 do 3,5 Tesli.
    Poszukuję elektronika chętnego do wykonania zadania
    tomasz

    trstudio(malpa)trstudio.com
  • e-miernikie-mierniki
  • #2
    andk1eltd
    Poziom 35  
    Kolega się dziwi, że na ogłoszenie typu '"chcę być wiecznie młody i szczęśliwy" do staje głupie komentarze:D Ogłoszenie niestety przekracza ramy elektrody i działu DIY:D, Trzeba by zamieścić je gdzieś za wielką wodą w niesłowiańskim języku, dostałby kolega konkrety. My niestety robimy bardziej przyziemne rzeczy. O takich projektach możemy tylko podyskutować.
  • #3
    tomek1911
    Poziom 9  
    O ta odpowiedź mi sie podoba choć dużo w niej nadal niepotrzebnego pesymizu. I tu muszę kolegę pocieszyć. Poznałem wielu niezwykle NIEZWYKLE zdolnych elektroników Polaków , cxzesto z ogromną wiedzą wlaśnie siedzących też na elektrodzie nawet w tym niedocenianym przez kolegę DIY. potęga ludzkości polega bowiem na ŁĄCZENIU wiedzy wielu malutkich ogniw - ludzi często nie zadających sobie nawet sprawy ze swych wybiórczych a np obcych mi zdolności bo bardzo skromnych w swym zachowaniu. Własnie dzis sie taki ciekawy człowiek odezwal,.



    Ja stosuje zasadę że bardzo chętnie słucham innych nawet młodzieży ale nie na publicznych forach tylko w realnych spotkaniach, bo na forach zawsze jest 90% bełkotu i jazgotu,. Natomiast zadaje publicznie pytanie a potem analizuje co kto potrafi od kogo warto sie uczyć i sluchać uwaznie.

    mamy w koncu skype mail, telefon gdy sie już czegoś konkretnego można dowiedzić pomocnego.Jak sam kolega zuawazyl wiele publicznych dywagacji prowadzą na manowce......jak z tymi ufoludkami uzbrojonymi w kalachy pod smolenskiem

    pozdro
    tomek




    '
    '
  • e-miernikie-mierniki
  • #5
    tomek1911
    Poziom 9  
    do Pana Atoma 1477 wyslalem juz swoj tel mailem.

    pozdro
    t
  • #6
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Swoją drogą dziwne miejsce do szukania współpracowników w takim miejscu. Większość użytkowników tutaj, to hobbyści lub technicy, a nie naukowcy, jacy są potrzebni do takiego przedsięwzięcia. I jeśli oferta opracowania tego typu magnesów jest poważna i poparta WŁAŚCIWYM zapleczem finansowym, to radzę zwrócić się z propozycją do odpowiednich wydziałów wyższych uczelni. Tylko powtarzam, ma to być rzetelna sprawa, a nie w stylu garażowej produkcji z puszki po szprotach, sprężarki od lodówki i dętki od roweru.

    PS. Jeśli chcesz, mogę cię skierować we właściwe miejsce. Tylko musisz mi przedstawić swój budżet.
  • #7
    Halkilor
    Poziom 15  
    Mam zajęcia na uczelni ze świetnym doktorem, którego konikiem są nadprzewodniki. Katedra chętnie angażuje się we współpracę z biznesem. Jeśli chcesz to skontaktuję.
  • #8
    tomek1911
    Poziom 9  
    do pana Hellkiora: dziękuję za temat kontaktu do konkretnej osoby (tj kolegi doktora) brzmi ciekawie!!!! Prosze podać tel to chętnie zadzwonię i porozmawiam

    A do Pana po wyżej który proponuje oficjalny kontakt z uczelniami do takiej tematyki np zrobienia na zamówienie elektromagnesu nadprzewodzącego czy innej konstrukcji z elektrroniki i elektro- mechaniki powiem tak;

    mój temat budowy tych konkretnie urządzeń jest czysto inżynierski tj nie ma w nim już ŻADNEGO aspektu ani poznawczego ani tym bardziej naukowego, Nadprzewodzące elektromagnesy o takich parametrach jak mi sie zdaje choć kłópotliwe w wykonaniu i wymagajace sporej praktycznej wiedzy inżynierskiej nie są już od dobrych jak szacuje może 10 lat niczym ze sfery czystej nauki poznawczej jaką statutowo niemal wyłącznie zajmują sie uczelnie akademie czy politechniki.

    U mnie na uczelni już lata temu na innym tj kierunku elektroniki medycznej chyba im tj elektromagensom nadprzewodzącym poświęcano nawet ze semestr nauki jak sie je buduje , stroi, projektuje itp )

    Takie cacka elektorniczne nie są też juz obecnie tematem prac tzw "podstawowych" a więc nie są tematem dla ani PAN ani Uczelni ani naukowców, a są dla zwykłych inżynierów elektroników i mechaników jakich jak szacuję na samej Eletrodzie z parę tysięcy.
    A na pewno nie są tematem dla uczelni i świata nauki .Gdybym przyszedł jako inżynier i naukowiec do mego kolegi np dyrektora istytutu na PW czy do znajomego Pana Dziekana to by mnie wyśmiali i wysłali do prywatnej firmy z takim czysto konstrukcyjnym elektorniczynym a nie naukowym tematem i potrzebą .
    Bo to tak jakbym wyszedł do Uczelni z propozycją współracy i .........budowy dla mnie....precyzyjnej bo precyzyjnej ale ..np spawarki..... hehehee

    Co inego że one (te urządzenia) nam bedą dosyć potrzebne do innej bardzo naukowej i super-poznawczej pracy jaką sie zajmuję od lat ale to nie jest tematem postu. I to jest tajmnicą.
    Po za tym ponieważ wspołpracujemy z wieloma naukowcami i uczelniami w inny sposób , wiem jakie są realia obecnie na uczelniach tak w Poslce jak i np w USA.
    Liczy sie tylko kasa i to wielka o ile projekt ma być badwczym uczelni czy katedry!!!

    Kazdy temat badawczy na którego realizację spedzi sie w ramach prywatnej współpracy np ze zdolnym inżynierem np budżet X to na uczelni normalnym torem zeżre od 20 do 40 X budżetu i zajmie z 10 razy więcej czasu . Bo tak straszne są okołotematowe koszty np admistracyjne i wszelkie tylko nie te poświęcone zasadniczemu problemowi i jego jak najprostszemu rozwiązaniu.
    Oj to juz przerabialem i wielu moich znajommych naukowców hahha
    Stąd mój smutny wniosek po latach obserwacji tej drogi. Uczelnie oficjalnie chetnie wspopracują TYLKO z wielkim przemysłem tj tam gdzie można mieć niemal niewyczerpane żródło wieloletniego finansowania na zakup aparatury,do badań w ramach prac habilitacyjnych wyjazdy na sympozja i badania i rozmowy o...często latami niemal NICZYM. tak jest w USa TAK jak widze i tu,..,,..... I zupelnie to rozumiem. Tak było i musi być.

    Świat inzynierów zatem to świat instytutów badawczych i prywatnych projektów, a uczenie pozostawy uczelniom. Niech uczą i ew prowadzą wielkie projekty własne lub potentatów. JA juz po latach raczej w inna bardziej optymistyczną dla nas mikrusów drogę nie wierzę.No chyba ze ktoś mnie przekona i pomoże..hahhaha


    Wywodzę sie ze świata i rodziny zajmującej sie prawem patentowym, wnioskami racjonalizatorskimi itp....i sam prowadzę niezwykle kosztowne jak na mnie badania i prace od lat więc zakładam że mam dobry realistyczny obraz.

    Jelśi ma sie coś skutecznie i szybko budować bez naleciałosci admistracji i stu dyrektów i habilitantów to TYLKO w prywatnej grupie zapaleńców i pasjonatów z danej dziedziny choćby skrzykniętych na fajnym portalu np Elektrody zrzeszającym masę zdolnych i super zdolnych ludzi z tej branży. Juz się tacy do mnie odzywają !


    Dlatego dobrymi partenrami dla uczelni są np zakłądy zbrojeniowe, lotnicze, stoczniowe, energetyczne itp ale nie mikrusy takie jak ja i mój projekt. Takich traktują per noga bo nasze linie kredytowe i budżety prywatnej firemki X czy Y itp przy ich skali kosztów są nieporozumieniem i zawracaniem kija w Wiśle.

    Stąd niekóre urządzenia do naszego projektu i prac badawczych budowałem, budujemy i zamierzamy budować dalej sami w gronie głównie inzynierów elektroników a nie oficjalnych wielkich projektów Uczelni.
    Bo wtedy musielibysmy mieć środki rzędu 8 zer i czekać na efekty nawet 20 lat.
    Co innego prywatna współpraca z naukowcami Uczelni...o to jest super droga.Poznaje się wspaniałych specjalistów.
    Uczelniom pozostawmy zatem prace naukowe i poznawcze takie JAKIM nasze urządzenia (jak choćby przydatny a wywołujący tyle emocji wspomniany elektronmagens nadprzwodzący) mają służyć ale w wykonanie samych takich urządzeń z eletrkoniki chocby dosyć oryginalnych i nietuzinkowych wolimy sami sie pobawić bo szybciej i taniej i prościej niz angażować uczlenie . Stad anons by pozbierać ciekawe i zdolne osoby zainteresowane tematem.
    Ale dziękuję za sugestie i opinię. tomek
  • #9
    wieswas
    Poziom 33  
    Podana wartość indukcji w szczelinie 3-3,5Tesli odpowiada w Magnetycznym Rezonansie Jądrowym częstotliwości wodoru około 150MHz. Spektrometry MRJ produkuje się z elektromagnesami :
    2,3T - 100MHz
    4,7T - 200MHz
    5.9T - 250MHz
    7T - 300MHz
    9,3T - 400MHz
    11,7T -500MHz
    14T-600MHz
    17,6T -750MHz
    18,8T - 800MHz
    Częstotliwość rezonansowa wodoru zależy od pola magnetycznego i jest parametrem charakterystycznym spektrometrów MRJ stosowanych w chemii.
    Dwaj główni producenci sprzętu BRUKER i VARIAN stosują się do powyższego typoszeregu elektromagnesów. Spektrometry są prawie na każdej uczelni mającej wydział chemiczny. Elektromagnesy te są zanurzone w ciekłym helu z płaszczem ciekłego azotu + zewnętrzna warstwa to termos z doskonałą próżnią.
    Podczas eksploatacji należy na bieżąco uzupełniać poziom helu i azotu.
    Jeżeli ktoś tego nie dopilnował, to możliwe, że ma do sprzedania niesprawny elektromagnes. Po wynurzeniu się naładowanego elektromagnesu nawet na chwilę następuje gwałtowny wzrost oporu uzwojenia, gwałtowne wydzielanie ciepła na uzwojeniu i gwałtowne odparowanie helu. Zawór bezpieczeństwa zwykle zabezpiecza obudowę przed rozerwaniem, ale naprężenia wewnętrzne nieco deformują uzwojenia i taki magnes nie będzie miał wymaganej jednorodności pola magnetycznego, co dyskwalifikuje go jako przyrząd pomiarowy.
    Można więc poszukać po uczelniach i laboratoriach badawczych takiego uszkodzonego elektromagnesu. Odrębną sprawą jest kształt i powierzchnia szczeliny w której ma być określona indukcja. W spektrometrach MRJ stosowanych w chemii ma kształt koła o średnicy 4-6cm.
    Spektrometry MRJ są stosowane też w medycynie. Tam szczeliny są ogromne.
    Budowa elektromagnesu w warunkach chałupniczych jest raczej niemożliwa.
    Łatwiejsze byłoby dostosowanie gotowego, sprawnego elektromagnesu, który nie spełnia wymagań pomiarowych, ale do zastosowań technicznych może być bardzo dobry. Kiedy kończyła się era elektromagnesów z rdzeniem żelaznym, sprawne elektromagnesy można było odkupić po cenie złomu (choć i tak wychodziły to duże pieniądze przy wadze kilku ton)
    PS. Teraz doczytałem się, w pierwszym poście, że piszesz o indukcji dotyczącej środkowego jarzma. Czyżbyś zamierzał wykonać elektromagnes nadprzewodzący z rdzeniem ferromagnetycznym ? To było możliwe przy indukcjach do 2T . Powyżej rdzenie się nasycają i co byś nie robił to rdzeń już nic nie daje. A do 2T to 1000 razy łatwiej zrobić elektromagnes tradycyjny.
  • #10
    tomek1911
    Poziom 9  
    Bardzo serdecznie dziękuję za te zebrane tak dobrze informacje. Maiłem ich taki zarys ale niekompletny , to zestawienie potwierdza teraz naszą widzę . SUPer, DZIEKI!!!!! PS: jeszcze raz to potwierdza że na Elektrodzie mamy m. inn świetnych zawodowców z przeróżnych dziedzin elektroniki i inzynierii> czy byłby Pan tak miły i np dał do siebie jakis prywatny namiar? tak na wszelki wypadek by sie nam kontakt nie urwał?
    tomek