logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

volkswagen polo I 1994rok 1.0+gaz, czy warto zakupić?

Krzychu4921 25 Gru 2010 19:56 4926 15
REKLAMA
  • #1 8912162
    Krzychu4921
    Poziom 10  
    Witam, chciałbym zapytać czy warto zakupić taki samochód przeważnie do jazdy po mieście i czasem za miasto. I na co należy najczęściej patrzyć przy zakupie takiego auta, i jaki przebieg może być zagrożeniem dla silnika? Czy cena ok. 2 000 tys zł jest duża na taki samochód, z zewnątrz nie ma żadnych oznak rdzy.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 8913280
    v_grzes1
    Poziom 13  
    myślę że warto jeśli brak kasy na lepszy, a przebieg jeśli ma 400 tys to nie warto.To teoria.W praktyce trzeba się przejechać,zobaczyć jak ciągnie,jak chodzi na wolnych--czy nie kuleje tj. czy chodzi równo.
  • REKLAMA
  • #3 8919798
    Krzychu4921
    Poziom 10  
    oglądnąłem to polo i blacha była w stanie bardzo dobrym, środek utrzymany, silnik suchy ale niestety prawdopodobnie słychać jak zawory klekoczą i jak mu przegazowałem to został na wyższych obrotach(gaz się gdzieś zaciął). Silnik z przebiegiem 200 tys. na gazie ładnie odpala.
  • REKLAMA
  • #4 8919893
    tzok
    Moderator Samochody
    '94 to jest raczej Polo II lub III (86c / 6N)... Jeśli II to nie ma sensu. Silnik 1.0, jak i 1.3/1.4 to praktycznie ta sama konstrukcja - popychacze hydrauliczne wytrzymują ok 150 tys. km, poza tym silnik dość żywotny ale lubi brać olej jak i mieć liczne wycieki.
  • #6 8921858
    v_grzes1
    Poziom 13  
    Witam,z tego co napisałeś to ja bym nie kupił, bo z silnikiem prawdopodobnie będą problemy. Jeśli te usterki to by była drobnostka to gościu by je naprawił. Odnośnie tico to tym nigdy nie jeżdziłem i myślę że to żart.Pozdrawiam.
  • #7 8922446
    kamil907
    Poziom 28  
    Z tim tico to nie żart. Jeśli znajdzie w tej cenie dobry egzemplarz z niewielkimi ilościami rdzy to na tanią jazdę po mieście nadaje się idealnie. Chociaż z małych aut polecił bym jednak peugeota 106, przynajmniej jest ocynk i nie trzeba się o blachy martwić jeśli nie był bity.
  • REKLAMA
  • #8 8923365
    robertos.moc
    Poziom 11  
    tico tak ale do polo sie nie umywa. polo to polo. super tani, mocny. 7litrów gazu na 100 km. niema to tamto. ja miałem i 3 lata bez wiekszych problemów. fakt uszczelka pod głowica poszła. ale po zrobieniu byla jak dawniej. najistotniejsze sprawy przy takim zakupie to podłoga z przodu. jak długo jeżdzi na gazie. czy nie sciąga. zapytaj o przednie zawieszenie, hamulce. co i kiedy. bo to chyba jest najdroższe. jedna tarcz bremmbo 85zł. klocki boch 80zl. a w zawieszeniu końcówki kierownicze 27zl szt, a wahacz 70 zl. i to wszystko co ona z przodu kryje. o to wszystko pytaj, na to bij cenę w dół. tylko jesli masz nim jeżdzić ty plus trzech i każdy 90 kg to nie kupuj 1,0 a kup 1,3-1,4.pozdro
  • #9 8923618
    tzok
    Moderator Samochody
    Mój dziadek kupił sobie taką "Polówkę" remont zawieszenia przekroczył 1000zł. Do wymiany były amortyzatory, wszystkie tuleje gumowe oraz drążki kierownicze, więc nie pisz, że nie ma się tam co zużyć w zawieszeniu. Oczywiście przed remontem auto przeszło przegląd rejestracyjny w OSKP, ale jeździć było trochę strach.
  • #10 8933078
    robertos.moc
    Poziom 11  
    1000 zł? prosze cię. czy ty to wogóle widziałeś? dwa proste wahacze. drążek stabilizatora i końcówki kierownicze. a amortyzatory to wiadomo że mogą kosztować. ale w polo wymienia się same wkłady i cenna za nie nie przekroczy 200 zł za szt. porównaj to zawieszenie z tymi co występują w pasacie b5,audi.
  • #12 8941395
    Staszek49
    Poziom 35  
    Przepraszam, ale podepnę się pod temat. Syn nabył Polo z 1991 r. poj. 1050 cm3, od początku jedyną wadą tego autka był "klekot" silnika i z tego co wyżej przeczytałem jest to typowa dolegliwość tych silników. Autko (silnik) wg syna sprawuje się dobrze, jedynie ten klekot, podobny do wcześniejszych diesli o poj. 1,6 w VW. Mechanik, u którego byliśmy stwierdził, aby jeździć do końca, gdyż remont silnika będzie kosztował około 700 - 800 zł. a silnik (używkę) z auta sprawdzonego można nabyć za ok. 400 zł. Kupiłem już silnik z auta po kolizji, który ma być dobry.
    Pomimo tego - proszę o informację, co jest powodem takiego klekotu silnika i czy jedynym powodem tego mogą być zużyte hydrauliczne popychacze zaworów.
  • #13 8942921
    tzok
    Moderator Samochody
    Powodem klekotu mogą być również luzy na panewkach. Koszt wymiany samych popychaczy nie jest duży - jeśli silnik ogólnie jest w dobrym stanie to w/g mnie lepiej byłoby je wymienić (jeśli to one hałasują) niż wymieniać silnik (nie dość, że niewiadomego pochodzenia to jeszcze jest to spory koszt za robociznę). Pomijam już fakt, że używany silnik z samochodu w podobnym wieku i tak przed założeniem będzie wymagał wymiany wszystkich uszczelnień i zapewne również popychaczy, bo tak samo będzie klekotał.
    Silniki z hydraulicznymi popychaczami są wrażliwe na olej, jeśli jest go mało lub ma za niskie ciśnienie (zużyta pompa, przytkany filtr) to będą klekotały.
  • #14 8949650
    Krzychu4921
    Poziom 10  
    Polówki nie kupiłem ponieważ właśnie bałem się tego klekotu, ale rozmawiałem z mechanikiem i mówił mi że w najlepszym przypadku klekot może zaniknąć po wymianie oleju. Ale to tylko w najlepszym przypadku a w najgorszym to cały remont silnika który raczej nie jest opłacalny.
  • #15 8949892
    siewcu
    Poziom 35  
    Po wymianie oleju, czyli zalaniu minerala. Nie ufałbym za bardzo takiemu mechanikowi.
  • #16 9093515
    preo
    Poziom 1  
    Witam. Na początku informuję, że 1994r to Polo II. Ja jeżdżę Polówką III czyli 6N1 1043cm3 na monowtrysku z instalacją gazową. Już na benzynie ten silnik nie jest zbyt dynamiczny za to dość elastyczny (na 5biegu od 40km/h do końca). Na gazie nie zauważyłem przymulenia, silnik pracuje poprawnie i zużywa 8l/100km przy jeździe 30% trasy i 70% miasto. Na razie, w przeciwieństwie do wielu użytkowników LPG NIE GRZEBAŁEM przy instalacji i nie poprawiałem tego, co dobrze działa. Zalecam tankowanie na markowej stacji lub innej sprawdzonej, ponieważ oszczędność paru groszy na litrze przeważnie skutkuje większym spalaniem i gorszą dynamiką jazdy. Co do części to 1000zł to jakaś przesada (no chyba że całe zawieszenie, łącznie ze zbieżnością i wtedy gdy wszystko rozleci się jednocześnie) bo końcówka drążka 20zł, amorek tył 80zł tulejka wahacza 20zł, regeneracja przekładni kierowniczej 450zł razem z ustawieniem zbieżności. Czy warto kupić? - to zależy czy autko jest zajeżdżone czy też było w miarę normalnie eksploatowane. Ja jestem ze swojego bolidu zadowolony, ponieważ wsiadam, odpalam i jadę, i polecam zadbane egzemplarze. Pozdrawiam.
REKLAMA