Miłych i pogodnych Świąt. Auto znajomego. Przebieg około 400.000km. Rano odpaliła żona i po kilku minutach zgasł.
Nie paliła kontrolka świec żarowych po włączeniu zapłonu. Po usunięciu zimnego lutu na przekaźniku 109 spiralka się pokazała i zgasła. Wtedy dopiero mogłę połączyć się z komputerem silnika. Brak błędów.
Ale przy próbie odpalenia poszedł dymek z wiązki przewodów pod akumulatorem. Wygląda że w tej wiązce lecą międzyinnymi przewody do pompy.
Wcześniej mechanik sprawdzał bezpieczniki i podawał na krótko +12V na elektrozawór gaszenia bez odkręcania z niego przewodu. Dodatkowo zauważyłem że stopił się styk na przekaźniku 109 .
W tej chwili napięcie nadal do N 109 nie dochdzi . Przekaźnik 109 po wymianie działa ale autko nadal nie pali. Słychać cykanie w pompie po włączeniu zapłonu. We wiązce upalony był jeden przewód i 2 ze stopioną izolacją. Po ich naprawie bez zmian .
Pod bezpiecznikami jakieś odcięcie zapłonu (wyłącznik o oporności 28 omów gdy jest zamknięty) i nie wiem czy immo nie blokuje bo na desce się nie pali.Moduł komfortu gość wywalił bo zalany ale to chyba nie to.
Nie paliła kontrolka świec żarowych po włączeniu zapłonu. Po usunięciu zimnego lutu na przekaźniku 109 spiralka się pokazała i zgasła. Wtedy dopiero mogłę połączyć się z komputerem silnika. Brak błędów.
Ale przy próbie odpalenia poszedł dymek z wiązki przewodów pod akumulatorem. Wygląda że w tej wiązce lecą międzyinnymi przewody do pompy.
Wcześniej mechanik sprawdzał bezpieczniki i podawał na krótko +12V na elektrozawór gaszenia bez odkręcania z niego przewodu. Dodatkowo zauważyłem że stopił się styk na przekaźniku 109 .
W tej chwili napięcie nadal do N 109 nie dochdzi . Przekaźnik 109 po wymianie działa ale autko nadal nie pali. Słychać cykanie w pompie po włączeniu zapłonu. We wiązce upalony był jeden przewód i 2 ze stopioną izolacją. Po ich naprawie bez zmian .
Pod bezpiecznikami jakieś odcięcie zapłonu (wyłącznik o oporności 28 omów gdy jest zamknięty) i nie wiem czy immo nie blokuje bo na desce się nie pali.Moduł komfortu gość wywalił bo zalany ale to chyba nie to.