Witam!
Chciałbym dołączyć się do wątku. W124, 250D (OM602), 1986 bez klimy.
Od miesiąca mam problem z nawiewem. Nagle przestaje działać. Po silnym uderzeniu pięścią w środkową konsolę, od prawej strony, w okolicy nawiewu na nogi, powoli zaczyna startować. Silnik dmuchawy zrobi kilka obrotów. Po kilku kolejnych uderzeniach zaczyna normalnie pracować. Od wibracji silnika nawiew zaczyna falować - wieje mocno, potem słabo i znów się wzmacnia. Po wjechaniu w pierwszą lepszą dziurę wyłącza się i całą procedurę trzeba przejść od nowa.
Sprawdziłem silnik dmuchawy (półroczny) i jest jak najbardziej sprawny. Kostki i kable w jego okolicy są w dobrym stanie. Przełącznik siły nawiewu również sprawny. Bezpiecznik nie wybija. Stacyjka również sprawdzona i trik z cofnięciem klucza nie działa.
Po połączeniu przewodów zielono-czarnego i zielono-białego (zasilania i najwyższego biegu) nic się nie dzieje, mimo pojawienia się napięcia na przewodzie zasilającym.