Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zwiększenie żywotności żarówki tradycyjnej 230V.

peloks 26 Gru 2010 20:33 6904 27
  • #1 26 Gru 2010 20:33
    peloks
    Poziom 27  

    Zwiększenie żywotności żarówki 230V szukam i nic nie mogę znaleźć.
    Znudziła mi się ciągła wymiana żarówek w kuchni , czy istnieje jakiś proste zabezpieczenie przy ciągłym włączaniu i wyłączaniu ? Bo zwykłe żarówki np. 75W za parę lat będą unikatem.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Zbędny i źle dodany załącznik usunąłem.

    0 27
  • #2 26 Gru 2010 20:51
    robball
    Poziom 21  

    1. Zrobić żarówce soft-start, aby jej oszczędzić udarów przy załączaniu.
    2. Zasilać obniżonym napięciem, według niektórych danych obniżenie napięcia zasilającego o 10% pozwala 4-krotnie zwiększyć żywotność.

    0
  • #3 26 Gru 2010 20:51
    any56
    Poziom 39  

    Niewątpliwie czas życia żarówki zwiększy jej płynne "zapalanie".

    0
  • #4 26 Gru 2010 21:05
    peloks
    Poziom 27  

    A czy spotkał się ktoś z soft-startem na triaku ? Bo chodzi mi o małe rozmiary aby mógł się zmieścić w puszkę włącznika ewentualnie w lampę.

    0
  • #5 26 Gru 2010 21:20
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Ja nie, ale spotkałem się z soft startem dla traf sieciowych i zasilaniem żarówki przez diodę prostowniczą.
    Jakby połączyć obie metody, to tanim kosztem można by coś zmajstrować.

    0
  • #6 26 Gru 2010 21:31
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    peloks napisał:
    Bo zwykłe żarówki np. 75W za parę lat będą unikatem.
    - kolega za dużo eurokołchozowej prasy czyta.
    Zabronili produkować, tak?
    No to można ze wschodu sprowadzić. Albo zamiast żarówek produkować urządzenia grzejne.
    Wracając do tematu:
    Link

    0
  • #7 26 Gru 2010 22:10
    peloks
    Poziom 27  

    Naprowadziłeś mnie na właściwy trop dzięki za link.
    Po świętach sprawdzę ten układ i zobaczę jakie są efekty.Zwiększenie żywotności żarówki tradycyjnej 230V.

    0
  • #8 27 Gru 2010 22:27
    jarek_krakow
    Poziom 16  

    Efekty będą - świetlne i dymne
    Zauważ ,że masz zwarte zasilanie poprzez diody
    R1 i C1 powinno być szeregowo z mostkiem Graetza.
    Dodatkowo należy dodać równolegle z anodami obu triaka(ów) szeregowy układ RC ,żeby zapobiec samorzutnemu załączaniu
    Zrobiłem kilka takich układów i wszystkie oprócz jednego się popsuły najdalej po upływie pół roku - padały optotriaki

    0
  • #9 27 Gru 2010 22:50
    peloks
    Poziom 27  

    jarek_krakow napisał:
    Efekty będą - świetlne i dymne
    Zauważ ,że masz zwarte zasilanie poprzez diody
    R1 i C1 powinno być szeregowo z mostkiem Graetza.
    Dodatkowo należy dodać równolegle z anodami obu triaka(ów) szeregowy układ RC ,żeby zapobiec samorzutnemu załączaniu
    Zrobiłem kilka takich układów i wszystkie oprócz jednego się popsuły najdalej po upływie pół roku - padały optotriaki

    A mi się wydaje że będzie działać. Opis układu w Elektronika Praktyczna 5/99.

    0
  • #10 27 Gru 2010 22:55
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 29 Gru 2010 14:21
    Sokrat58
    Poziom 19  

    Ja stosuję zwykłą diodę w szereg z żarówką. Podobno żarówka będzie "wieczna". Migotanie jest ledwie zauważalne. A w Ameryce sprzedają taki "patent" ; dioda w formie guzika, którą umieszcza się na dnie oprawki żarówki.

    0
  • #12 29 Gru 2010 17:27
    peloks
    Poziom 27  

    Sokrat58 napisał:
    Ja stosuję zwykłą diodę w szereg z żarówką. Podobno żarówka będzie "wieczna". Migotanie jest ledwie zauważalne. A w Ameryce sprzedają taki "patent" ; dioda w formie guzika, którą umieszcza się na dnie oprawki żarówki.

    W bloku w , którym mieszkałem parę lat temu korytarz nie miał okna , żarówka tam świeciła się 24godz./h. ABK zamontowała na oświetlenie klatki i korytarza oraz piwnic diodę w szereg instalacji , ale nie po to by zaoszczędzić na żarówkach (bo ich wymiana należała do lokatorów , tak twierdzili.) Tylko by nikt nie podłączał urządzeń indukcyjnych np: szlifierki , wiertarki w piwnicach.
    A wracając do migotania to było nieznośne , 100 watowa miała jasność 60 watowej i też się przepalały co jakiś czas.

    0
  • #13 31 Gru 2010 14:44
    andrzej55
    Poziom 35  

    To niedorzeczne żeby żarówka tak często się przepalała!
    Weź miernika i pomierz napięcie! Czasem w instalacji upala bądź traci kontakt zero i w efekcie na oświetleniu bądź innych odbiornikach pojawia się międzyfazowe(400V~lub trochę inaczej w zależności od rozkładu mocy na innych fazach).

    0
  • #14 31 Gru 2010 14:49
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 31 Gru 2010 14:58
    szpeco
    Poziom 14  

    jarek_krakow napisał:
    Efekty będą - świetlne i dymne
    Zauważ ,że masz zwarte zasilanie poprzez diody

    Mostek prostowniczy.

    0
  • #16 03 Sty 2011 19:53
    peloks
    Poziom 27  

    Motronic napisał:
    Dzieje się tak, zauważyłem, że częsciej się przepalają te żarówki, które są zamocowane poziomo.

    Właśnie są zamontowane poziomo, a są zamontowane dwie.
    Przeważnie przepala mi się po jednej stronie, ta po drugiej jest ze starych zapasów
    na napięcie 220V, może robili solidniejsze kiedyś i nie pamiętam żeby mi się przepaliła.


    andrzej55 napisał:
    To niedorzeczne żeby żarówka tak często się przepalała!
    Weź miernika i pomierz napięcie! Czasem w instalacji upala bądź traci kontakt zero i w efekcie na oświetleniu bądź innych odbiornikach pojawia się międzyfazowe(400V~lub trochę inaczej w zależności od rozkładu mocy na innych fazach).

    Napięcie jest ok na tej fazie mam oświetlenie kuchni i jednego z pokoi.
    Połączenia styków w rozetkach oraz we włączniku także w porządku.

    0
  • #17 03 Sty 2011 20:40
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Miałem podobny problem w pracy z żarówką w kibelku. I nie chodziło tu o żarówkę (zawsze był zapas).
    Jej wymiana była kłopotliwa ze względu na wysokość sufitu, wyszukaną oprawkę oraz brak chętnego :). Poza tym 10 osób dziennie (a to i kibelek, i umywalka) czyli tak ok. 50 załączeń dziennie.

    Tak więc bywały egzemplarze 60W zarówek dożywające 3 m-cy. Rekordzistki.

    W połowie 2008 postanowiłem wmontować rezystor w oprawę szeregowo połączony z żarówką. Jeśli dobrze pamiętam to 4 szt 47Ω/0,5W w połączeniu mieszanym (czyli 47Ω/2W).
    Nic w tym odkrywczego - wyszedłem z zasady, że szeregowy rezystor powiększa impedancję sieci a to ogranicza prąd w pierwszej fazie zapalania gdy włókno jest zimne.

    Żarówka świeci do dziś.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Co do układu podanego przez Kolegę peloks to jest to część schematu błędnie opisanego.
    W miejscu ZAROVKA powinno być zasilanie z szeregowo włączoną żarówką a na zaciskach K2, K3 wyłącznik.

    0
  • #18 03 Sty 2011 20:45
    petermon
    Poziom 21  

    problem przepalania się żarówek konwencjonalnych obecnie polega na montowaniu w ich trzonku bezpiecznika, i nie tylko topikowego działającego na udar prądowy ale też bezpiecznika termicznego( ten na pozór kawałek cieńszego "drucika" to odpowiedni stop reagujący zwiększeniem oporności o kilka procent dla podwyższonej temperatury),bynajmniej tak kiedyś wyjaśniał mi jeden z producentów.Proste rzeczy można też skomplikować,pytanie po co? - odpowiedzmy sobie sami....

    Co do układu na triaku zaprezentowanym wyżej dobrze sprawdza się dla żarówek halogenowych dużej mocy, projekcyjnych, transformatorów toroidalnych , przy 75 W żarówce średnio wydłuży jej żywotność.O wiele lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie skokowego zasilania napięciem 20-40% nominalnego przez jakieś 2-3s a następnie pełnym napięciem nominalnym poprzez regulator fazowy lub grupowy. Dość ciekawym sposobem przy (oczywiście dla zastosowań pracy przerywanej)jest ciągłe zasilanie żarówki na poziomie przy którym "świeci" ona w podczerwieni a na czas pracy załączana jest do napięcia nominalnego- jak to ma miejsce przy światłach drogowych na skrzyżowaniach....

    0
  • #19 03 Sty 2011 20:53
    peloks
    Poziom 27  

    No to wypróbuje rezystor 47Ω/5W i to natychmiast dzięki W.P.

    0
  • #20 03 Sty 2011 21:09
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    petermon napisał:
    problem przepalania się żarówek konwencjonalnych obecnie polega na montowaniu w ich trzonku bezpiecznika, i nie tylko topikowego działającego na udar prądowy ale też bezpiecznika termicznego( ten na pozór kawałek cieńszego "drucika" to odpowiedni stop reagujący zwiększeniem oporności o kilka procent dla podwyższonej temperatury),bynajmniej tak kiedyś wyjaśniał mi jeden z producentów. Proste rzeczy można też skomplikować, pytanie po co? - odpowiedzmy sobie sami...
    Ja już od pewnego czasu zauważyłem, że współczesne żarówki mają znacznie mniejszą żywotność od tych starszych.
    Nikt się tym właściwie nie przejmuje. To tylko żarówka - koszt porównywalny z ceną biletu tramwajowego. Nad czym tu ubolewać. Ale w skali globalnej...

    Dodano po 4 [minuty]:

    peloks napisał:
    No to wypróbuje rezystor 47Ω/5W i to natychmiast dzięki W.P.
    Zapisz datę i zacznij obserwację na nowej zarówce. Ciekawe czy wyniki będą zbliżone.
    Nieznacznie ciemniej świeci ale można to pominąć.

    0
  • #21 03 Sty 2011 21:16
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Pracuję w ośrodku kultury i mam na sali jakieś 70 żarówek 40 i 60W, nie ma dnia, żebym nie musiał wymienić chociaż jednej. Przepala się drucik doprowadzający prąd. Taka ciekawostka - po rzuceniu z drabiny na ziemię (jakieś 5m) żarnik jak i bańka pozostaje w całości, dobre żarówki dzisiaj robią... tylko gdyby nie ten drucik ;)

    0
  • #22 03 Sty 2011 21:17
    peloks
    Poziom 27  

    A jak zda egzamin kondensator połączony równolegle z włącznikiem np: 100n/400V + rezystor w szereg z nim?

    0
  • #23 03 Sty 2011 21:48
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    peloks napisał:
    A jak zda egzamin kondensator połączony równolegle z włącznikiem np: 100n/400v +rezyrtor w szereg z nim?
    Ograniczy zakłócenia wprowadzane do sieci podczas wyłączania (nikomu i niczemu nie przeszkadzają poza tym samoistnie wytłumiają się w instalacji).
    Poprawisz także (śladowo) bilans mocy kompensując moc bierną indukcyjną, której dużo w sieci. :)
    Nieznacznie podgrzejesz włókno żarówki wymuszając na nim b. niewielki spadek napięcia (nie chce mi się liczyć).

    Ogólnie to nie ma sensu.

    Dodano po 1 [minuty]:

    A wracając do rezystora 47Ω to lepiej byłoby zastąpić go termistorem.

    0
  • #24 03 Sty 2011 21:57
    peloks
    Poziom 27  

    No to na razie zostanę przy 47Ω i mam nadzieje że nie prędko dam znać o efektach. (O przepalonej żarówce)
    Dziękuje wszystkimi za pomoc.

    0
  • #25 04 Sty 2011 19:17
    LemuRR 11
    Poziom 26  

    W.P Ma rację , najlepiej wydłubać termistor rozruchowy NTC z zasilacza ATX ma on na zimno ok 25Ω podczas pracy zyskuje ok 60*C i opór maleje do 1Ω. Sam stosuje go w oświetleniu, wydłuża on czas korzystania z żarówek nawet o 100% (przedtem halogen wytrzymywał ok 4 miesięcy, teraz świeci już ponad rok) Przy czym nie zmienia jasności świecenia

    0
  • #26 04 Sty 2011 19:58
    peloks
    Poziom 27  

    LemuRR 11 napisał:
    W.P Ma rację , najlepiej wydłubać termistor rozruchowy NTC z zasilacza ATX ma on na zimno ok 25Ω podczas pracy zyskuje ok 60*C i opór maleje do 1Ω. Sam stosuje go w oświetleniu, wydłuża on czas korzystania z żarówek nawet o 100% (przedtem halogen wytrzymywał ok 4 miesięcy, teraz świeci już ponad rok) Przy czym nie zmienia jasności świecenia

    Taka zwykła żarówka a ile z nią problemów.
    Dzięki za pomocną odpowiedź. :idea:

    0
  • #27 28 Mar 2011 19:14
    peloks
    Poziom 27  

    Witam ponownie, po zastosowaniu termistora z zasilacza ATX narazie spokój.:D
    więc można zamknąć temat i jeszcze raz dziękuje za pomoc.

    0
  • #28 28 Mar 2011 20:42
    LemuRR 11
    Poziom 26  

    Spróbuj umieścić jeszcze termistor w pobliżu żarówki. Sam tak zrobiłem (lampa z kloszem) i jestem zadowolony (po ok 30s opór maleje praktycznie do niemierzalnej wartości)

    0