Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nissan Leaf porównuje naszą oszczędność energii z innymi

exti 26 Gru 2010 22:44 2100 6
  • Nissan Leaf porównuje naszą oszczędność energii z innymiNissan Leaf ma pewną funkcję, o której nie było zbyt głośno, ale gdy nowy właściciel, Olivier Chalouhi opisał ją na forum My Nissan Leaf, fanatycy ekologicznych aut byli nieźle podekscytowani.

    Co to takiego? CARWINGS. Nie jest to, jak można by przypuszczać po nazwie, dodatek do samochodu umożliwiający latanie, tylko system telematyczny zbierający i prezentujący różnego rodzaju dane. Wersja tego systemu była od lat dostępna w niektórych Nissanach w Japonii, ale zaimplementowanie go w masowo produkowanych samochodach elektrycznych wprowadziło znaczące zmiany.

    CARWINGS umożliwia wyświetlanie aktualnego położenia i szacowanego zasięgu na mapie, a nawet lokalizacji najbliższych stacji ładowania. Dodatkowo, śledzi zużycie energii i pozwala pośród innych rzeczy zobaczyć dzienne, miesięczne i roczne zestawienia konsumpcji.

    Co być może równie interesujące, można też sprawdzić, jak wypada nasza oszczędność energii w porównaniu do innych użytkowników Leafa, zarówno tych w pobliżu nas, jak i z całego świata. Niestety, nie ma żadnych wiadomości na temat ewentualnych nagród, ale ochrona 100 hektarów lasu deszczowego w imieniu zwycięzcy byłaby dobrym pomysłem.

    Źródło:
    http://green.autoblog.com/2010/12/23/nissan-leaf-carwings-efficiency

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    exti
    Poziom 32  
    Offline 
    exti napisał 2390 postów o ocenie 102, pomógł 5 razy. Mieszka w mieście Gliwice. Jest z nami od 2008 roku.
  • #2
    Lodoo
    Poziom 15  
    exti napisał:
    Nissan Leaf porównuje naszą oszczędność energii z innymi

    Nissan Leaf ma pewną funkcję, o której nie było zbyt głośno, ale gdy nowy właściciel, Olivier Chalouhi opisał ją na forum My Nissan Leaf, fanatycy ekologicznych aut byli nieźle podekscytowani.

    Co to takiego? CARWINGS. Nie jest to, jak można by przypuszczać po nazwie, dodatek do samochodu umożliwiający latanie, tylko system telematyczny zbierający i prezentujący różnego rodzaju dane. Wersja tego systemu była od lat dostępna w niektórych Nissanach w Japonii, ale zaimplementowanie go w masowo produkowanych samochodach elektrycznych wprowadziło znaczące zmiany.

    CARWINGS umożliwia wyświetlanie aktualnego położenia i szacowanego zasięgu na mapie, a nawet lokalizacji najbliższych stacji ładowania. Dodatkowo, śledzi zużycie energii i pozwala pośród innych rzeczy zobaczyć dzienne, miesięczne i roczne zestawienia konsumpcji.

    Co być może równie interesujące, można też sprawdzić, jak wypada nasza oszczędność energii w porównaniu do innych użytkowników Leafa, zarówno tych w pobliżu nas, jak i z całego świata. Niestety, nie ma żadnych wiadomości na temat ewentualnych nagród, ale ochrona 100 hektarów lasu deszczowego w imieniu zwycięzcy byłaby dobrym pomysłem.

    Źródło


    chyba telemetryczny......
  • #4
    mklos1
    Poziom 25  
    System przeczy zasadzie eko. Do uruchomienia takiej funkcjonalności potrzebna była energia i materiały na etapie projektowania, produkcji a takie zużycie energii w trakcie użytkowania, a potem utylizacja. Dane zbierane i prezentowane przez system są bezużyteczne dla użytkowników pojazdów i pełnią rolę raczej gadżeciarką niż prowadzącą do mniejszego zużycia energii.
    Być może jedyną sensowną funkcją jest obrazowanie zasięgu na mapie, aczkolwiek z punktu widzenia eko też jest to opcja zbędna.
  • #5
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    tu się nie zgodzę, elektroniki i tak się produkuje mnóstwo, a ludzie zafascynowani gadżetami [a i widząc zestawienie z oszczędności u znajomych] będą bardziej chętni do kupienia takiego samochodu. Jeżeli tylko energia będzie pochodziła z elektrowni nuklearnych- w końcu jakiś dobry pomysł.
  • #6
    cefaloid
    Poziom 31  
    Frog_Qmak napisał:
    tu się nie zgodzę, elektroniki i tak się produkuje mnóstwo, a ludzie zafascynowani gadżetami [a i widząc zestawienie z oszczędności u znajomych] będą bardziej chętni do kupienia takiego samochodu. Jeżeli tylko energia będzie pochodziła z elektrowni nuklearnych- w końcu jakiś dobry pomysł.


    Sęk w tym że jak tu i teraz wszyscy sie przesiądziemy do aut elektrycznych to "eko" będzie tylko pozorne. Bo ropa naftowa zamiast płynąć do baku będzie musiała płynąć do nowych elektrowni potrzebnych by zaspokoić wzrost zapotrzebowania na prąd. Szejki mogą więc spać spokojnie do czasu aż się ropa skończy.

    Zresztą zobaczmy na koszta zakupu:
    Nissan Leaf: 30k EUR -> 120 tys zł
    porównywalny Nissan Tiida -> 60 tys zł

    I zróbmy teraz niezwykle śmiałe założenie, że
    - Tiida pali 8 litrów na stówę
    - a Leaf jeździ całkowicie za darmo
    - przebieg roczny to 20tys km.

    Na rok na benzynę wydamy około 7500 zł. Czyli "Inwestycja" w Leafa zwróci się po zaledwie... 8 latach.
    Dołóżmy do tego koszt ogniw, (10k eur) czyli 40 tys zł. Leaf jedzie na Lionach więc po 5 latach raczej bedzie rzeba je wymienić. A to oznacza że nawet jeśli by Leaf nie potrzebował ładowania i jeździł całkowicie za darmo, to nigdy sie nie zwróci w stosunku do benzynowej Tiidy. Koszt ogniw co 5 lat to akurat tyle ile wydamy na benzynę. Albo lekko więcej.

    Już widzę te tłumy w salonach czekajace na nowe rewelacyjne auto...
    Kupią to tylko Amerykanie którzy nie maja pomysłu na co wydać kasę jak i inni ekscentryczni 'ekolodzy'.

    Coś mi się wydaje że Leaf podzieli los Toyoty Prius. Obecnie jedynym naprawdę fajnym pomysłem są hybrydy i jak ktoś wyprodukuje małą, tanią hybrydę to owszem, może będzie i sukces.
  • #7
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    Także mówię, przy założeniu o ekologicznym [zaczynam niecierpieć tego słowa] źródle energii. Zresztą, nie od razu Kraków zbudowano, w miarę, jak tego typu samochody będą stawały się popularne, technologie stanieją, powstaną nowe, obecne wciąż są udoskonalane, zwiększy się konkurencja...
    od czegoś trzeba zacząć, "benzyniaki" też nie od razu były hitem, mnie się ten pomysł podoba. W końcu jakieś praktyczne podejście, a nie zachwycanie się samochodem z ramą z bambusa...