Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana prądnicy na alternator w c 360

lukzak 29 Gru 2010 22:10 57528 83
  • #31
    bizon_126
    Poziom 29  
    Motronic napisał:
    Stare Magnetrony są ok, .

    Stare to jest dobre wino
    Jak alternator stary to pewnie coś w nim się sypnie [wirnik,pierścienie ślizgowe,stojan] a do tego raczej części nie ma w agromie mają tylko całe alternatory i części nie sprowadzają tym bardziej że to nie krajowe
  • #32
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #33
    bizon_126
    Poziom 29  
    Tak tylko ze jak idziemy do sklepu z częściami zamiennymi do aut i mówimy ze chcemy stojan do magneton-a i podajemy model to oni nam na to jaki samochód model rocznik i silnik i jesteśmy wtedy ugotowani
    Jak powiemy że do zetor-a to oni na to że ''nie prowadzimy części zamiennych do maszyn rolniczych''
  • #34
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #35
    robokop
    Moderator Samochody
    bizon_126 napisał:

    Jak alternator stary to pewnie coś w nim się sypnie [wirnik,pierścienie ślizgowe,stojan] a do tego raczej części nie ma w agromie mają tylko całe alternatory i części nie sprowadzają tym bardziej że to nie krajowe

    To nie samochód, że alternator ma 10000 obr/min - łożyska "chodzą" nawet i ponad 10lat - tak samo szczotki. Wytartych pierścieni jeszcze nie widziałem, a kilka tych alternatorów przeszło mi przez ręce. Części są dostępne wszystkie, jeśli nie w Agromie, to w motoryzacyjnym - chyba nawet jeszcze Favoritka miała ten sam alternator.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Motronic napisał:
    Nie ma takich problemów. Nawet niesiesz stary na wzór i jest ok.
    Albo mówisz np. Skoda 130L - jeden silnik, przez cały okres produkcji bez innowacji w zakresie osprzętu.
  • #36
    bizon_126
    Poziom 29  
    Po pytam może uratuje ten alternator bo by mi się przydał kwestia czy się to opłaci
    A ja w swojej karierze widziałem kilka razy wypiłowane pierścienie ale na szczęście tokarz pomógł i alternatory żyją dalej[min. w polonezie 1,9D alternator waleo] rowy były ok 2 mm-nie żartuję-ale zawiozłem do przetoczenia i buja sie dalej
  • #37
    robokop
    Moderator Samochody
    bizon_126 napisał:

    A ja w swojej karierze widziałem kilka razy wypiłowane pierścienie ale na szczęście tokarz pomógł i alternatory żyją dalej[min. w polonezie 1,9D alternator waleo] rowy były ok 2 mm-nie żartuję-ale zawiozłem do przetoczenia i buja sie dalej

    Pisałem akurat o Magnetonie w ciągniku.
  • #39
    robokop
    Moderator Samochody
    Opłaca, tylko nie każdy wie że można - nowe surowe pierścienie nie są drogie. Gorzej jak wirnik ma zwarcie, przewijanie plus wyważenie to prawie koszt nowego do popularnych marek.
  • #40
    viper555
    spec od auto-elektro
    Możecie mieć swoje zdanie ale jeżeli chodzi o czeskie nie zgodzę się jak dla mnie syf. Uważam że najlepsze do ciągników są stare bosche z VW ,proste w montażu proste w naprawie za psie pieniądze i oczywiście wytrzymałe.P
  • #41
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze
    Od sześciu lat w 4011 mam założony alternator z golfa jedynki 1.8 55 amper.
    Nie ma z nim najmniejszych problemów, mocowanie zrobiłem nowe przykręcane na trzy śruby do bloku a nie na dwie. Koło pasowe idealnie pasowało z prądnicy wystarczyło przykręcić.
    Gadanie o tym że mu kurz szkodzi i jakieś tam inne dziwne rzeczy jest według mnie mocno naciągnięte. Alternator chodzi bezawaryjnie i bezproblemowo. Nie nosi śladów korozji a i mycie z węża do tej pory mu nie zaszkodziło. Myślę że to świadczy na korzyść alternatora którego konstrukcja pochodzi sprzed kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat.
  • #42
    Zico63
    Poziom 37  
    viper555 napisał:
    (...)ale jeżeli chodzi o czeskie nie zgodzę się jak dla mnie syf. Uważam że najlepsze do ciągników są stare bosche z VW ,proste w montażu proste w naprawie za psie pieniądze i oczywiście wytrzymałe.P

    Mam to samo zdanie, bałem się jednak je polecać z obawy o stronniczość - z uwielbieniem wprost piszę o wyrobach grupy czy dla grupy VW. A to rzeczywiście po prostu dobre wyroby:D
  • #43
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #44
    viper555
    spec od auto-elektro
    Motronic w samochodach mogą chodzić natomiast w ciągnikach rolniczych co sezon wszystkie wracają z powrotem zawalone pyłem i oczywiście wiszącymi szczotkami w błocie.P
  • #45
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #46
    bizon_126
    Poziom 29  
    Ja nie miałem takiego przypadku ze szczotki się zawiesiły ,owszem zdarzało się że alternator był zalany olejem,ropą ale ładował
    Pomyśl ze samochodem jeździsz przez 4 miesiące po soli [na gorący alternator chlapią różne roztwory wodne soli]i jakoś chodzą a ciągnikiem po soli raczej nie jeździsz a czy kurzy się tak bardzo ze coś może niedomagać to się raczej nie spotkałem
  • #47
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    No to kolego jeszcze małe masz doświadczenie. Sam pisałeś, że alternatory są zalane olejem. Do tego dochodzi kurz co powoduje zawieszanie się szczotek i zatykanie otworów wentylacyjnych, a w konsekwencji przegrzanie alternatora. Mieszanina oleju z kurzem tworzy pastę ścierną powodującą szybkie zużywanie się pierścieni ślizgowych i łożysk. Ale prostym ludziom nie przetłumaczysz, że alternator wymaga okresowej obsługi. A później jak wystawiasz rachunek za naprawę lub wymianę alternatora to są wielkie pretensje. A tak jak pisał @Motronic wystarczy oczyścić alternator sprężonym powietrzem i po kłopocie.
  • #48
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #49
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    No to Ci powiem, że miałem właśnie taki przypadek w U 4512, alternator A-115. Nie był czyszczony kilka lat. Żeby w ogóle dało się go rozebrać musiał się przez dobę w benzynie moczyć, po czym okazało się, że nie ma już warstwy miedzi na pierścieniach ślizgowych. Stojan i prostownik na szczęście przeżyły. Wymiana wirnika załatwiła sprawę.
  • #51
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #52
    bizon_126
    Poziom 29  
    Do przetłumaczenia to raczej dość ciężko bo on powie ''to ma chodzić''
    Widzę że jak ktoś w miarę kontroluje stan traktora to jak sprawdza poziom paliwa,oleju i cieczy chłodzącej to i w chłodnicę dmuchnie
    Ja przynajmniej i kilka osób które znam to jak zapalą ciągnik rano i gaszą wieczorem to przedmuchują chłodnicę bo wystarczy kilka źdźbeł słomy i wydajność chłodnicy strasznie spada
    Może jak mu kiedyś alternator walnie i osoba która będzie go naprawiała powie mu ze jak przedmucha to dłużej pochodzi to może uwierzy i przemyśli ale trudno ocenić
  • #53
    Zico63
    Poziom 37  
    Na to raczej nie ma co liczyć :cry:
    Choć temat nieco odbiega od techniki, to i ja coś dorzucę: mój wujek, osoba bliska zdawałoby się - inaczej się rozmawia, na zdanie "wujek, jak dmuchasz w opony, przedmuchaj też ten alter - w polu tak się kurzy, szkoda sprzętu...", odpowiedział "A gdzie tam, wytrzyma...". No, niestety, na forum nie ma takiej ikonki oddającej to, co wtedy czułem.
  • #54
    robokop
    Moderator Samochody
    Motronic napisał:
    Z drugiej strony wytłumacz to rolnikowi.

    Nie przesadzajcie. Przypomnijcie sobie FSO1500 z silnikiem 115C - alternator pod kolektorem, opasany "portkami" i jeszcze przeważnie cieknący olej spod dekla - jakoś to działało, czasem tylko uzwojenia stojana się paliły. W ciągnikach, w których jest fabrycznie zamontowany, jest pod osłoną, nie ma ani potrzeby, ani konieczności przedmuchiwania go, chłodnicy tak samo - sztywny wentylator zapewnia przedmuchiwanie na bieżąco. Instrukcja Bizonów głosiła, coby przy przedmuchiwaniu filtra powietrza i chłodnicy oleju w altka dmuchnąć.
  • #55
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #56
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze
    W ciągniku i tak ma komfortowe warunki.
    Jak ma się alternator w escorcie? Wisi prawie nad samym asfaltem, osłona jest... ale tylko przez pierwszą zimę i chodzi. Chyba że masz magnetti to się z nim cuda dzieją ale z innej przyczyny niż brud.
    Ford mondeo 1,8td pod kolektorem. Póki sprężarka jest szczelna ok... jak puszcza olej to wycieka prosto na alternator koło zaworu EGR zdaje się. Ciorny jak diabli i... chodzi. Nie jest to regóła i nie powinno tak być bo cierpi na trwałości ale szlag go jakoś nie trafia od razu a zanim to nastąpi to długo jeszcze chodzi.
    Jak pisałem wcześniej ja w 4011 mam starego dziada z golfa jedynki bosch-a, jedyna obsługa jaką przy nim robię to mycie karszerem po robocie i... chodzi. Połowa alternatora wystaje poza maskę, w zimie stoi na polu bo do garażu autem parkuje i jakoś rdza się z niego nie sypie. W życiu go nie przedmuchiwałem powietrzem bo skoro w aucie dostawał dawkę błota przy każdym wjechaniu do kałuży to co mu może zaszkodzić czysta woda przepłukująca ciepły alternator po robocie? Dwadzieścia minut góra i wyparuje zanim cokolwiek zdąży skorodować. Myślę że mówienie że alternator w ciągniku pracuje w strasznie ciężkich warunkach i tylko niektóre się do tego nadają jest mocno przesadzone.
    Chyba że to po prostu ja trafiłem wyjątkowo odporny egzemplarz.
    Poza tym nawet jeśli z powodu kurzu szybciej zużywają się szczotki, łożyska czy pierścienie to zawsze jest to prosta i wcale nie droga sprawa do naprawy w porównaniu z akumulatorami niedoładowanymi przez prądnice czy kombinowaniu jak tu zapalić gdy jezdzi się po nocach w zimie często pali ciągnik i w końcu braknie prądu.

    Jeśli coś pominąłem poprawcie mnie.
  • #57
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #58
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze
    Marelli to kiepskie alternatory ale ich słabość wynika już z samej konstrukcji. Rdzewieją stojany, pękają obudowy i malutkie pierścienie wyrabiają się strasznie szybko. Bez względu na to gdzie pracują.

    A z mondeo to różnie. Znam przypadki że chodził jakiś czas zalany olejem ale w końcu i tak go to dobiło... fakt, zgadza się. Ja osobiście w swoim mondeo mam już dwa lata zalany i jeszcze o dziwo chodzi. W nosie to trochę mam bo posiadam drugi po remoncie a w styczniu w końcu turbinki się nowej doczeka.
  • #59
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #60
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze
    W escorcie bo tam takie akurat widziałem i wymieniałem są na plastiku z dwoma szerokimi ramionami i wymienia się oba pierścienie z tworzywem w całości, nabija na oś alternatora i lutuje, mają średnice może kilkanaście milimetrów. Ale za ta niesamowicie łatwa jest ich wymiana i kosztują parę zł.
    Jest to marelli typ zdaje się A127/55 lub 70. Chyba.
    Bo ten co robiłem to problem miałem kupić według katalogów regulator do niego.
    http://www.as-pl.com/filesLib/katalog_2010/13_ASL.pdf
    Nr. AS ASL9014
    Dokładnie taki. Na palec by nie założył.