Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

lampa wyładowcza rtęciowo-halogenkowa POLAM LRJ 400W

27 Gru 2010 13:52 8090 11
  • Poziom 22  
    Witam!
    Otrzymałem w prezencie starą (pod względem daty produkcji) lampę wyładowczą POLAM LRJ 400W

    lampa wyładowcza rtęciowo-halogenkowa POLAM LRJ 400W

    W internecie znalazłem informację że jest to jakiś prehistoryczny protoplasta dzisiejszych lamp metalohalogenkowych, oparty na wyładowaniu w środowisku rtęci. W znalezionych przeze mnie materiałach nie ma niestety informacji o temperaturze barwowej tego światła, charakterystyce widmowej lub chociaż o współczynniku oddawania barw. Nie ukrywam że chciałbym lampę tę używać do wykonywania fotografii technicznej, tylko nie wiem czy do tego by się ona nadawała.

    Jeszcze jedna sprawa , jak rozumiem rozruch takiej lampy należy przeprowadzić w oparciu o konwencjonalny dławik 400W i układ zapłonowy lamp sodowych lub metalohalogenkowych? W domu znalazłem tylko zapłonnik VOSSLOH SCHWABE Z250K i jest chyba za słaby?? A może na próbę można go użyć ?? Producent zapłonnika podaje napięcie zapłonu 5kV więc chyba powinno wystarczyć.

    Pozdrawiam. . .
  • Poziom 35  
    Z tego co wyczytałem to jest wysokoprężna lampa sodowa. Temperatura barwowa około 2000 K światło żółto - bursztynowe, CRI 25-60. Wymaga zapłonnika, więc ten który masz powinien się nadać do próby. Lampy rozgrzewają się kilka minut do osiągnięcia pełnego strumienia świetlnego.
  • Poziom 22  
    Z wyglądu jarznika wynika że wykonany jest ze szkła kwarcowego, na 100 % nie jest to polikrystaliczny tlenek aluminium , brak tez jest elektrod zapłonowych typowych dla zwykłej rtęciówki, za to wewnątrz bańki jarznika wyraźnie widać krople rtęci, więc to jednak chyba nie soda...
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    To jest lampa rtęciowa bez luminoforu na bańce!!! Uwaga światło bardzo szkodliwe dla zdrowia!!! Jest to najprawdopodobniej lampa do odkażania pomieszczeń albo zastosowań przemysłowych nie nadaje się do oświetlania. Lampy sodowe mają typ WLS przynajmniej te stare polamoskie:-) Mogę tą lampę odkupić jak by była do sprzedania. Tylko nie używaj jej w domu!!!
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Koledzy przedmówcy najwyraźniej niewiele wiedzą o lampach, dlatego szkoda że zabierają głos w temacie.

    Atreyu: Faktycznie jesteś w posiadaniu protoplasty dzisiejszych metalohalogenków. Ta lampa to dziś już bardziej egzemplarz kolekcjonerski ;) Wracając jednak do tematu.

    Katalogowo ta lampa powinna mieć temperaturę barwową Tc=3800K i odwzorowanie barw w okolicy Ra=80. Piszę katalogowo, ponieważ w praktyce widziane przeze mnie LRJ świeciły raczej chłodno z wyraźnie niebieskim zabarwieniem światło wyraźnie zimniejsze od 6500K. Strzelam, że w okolic 7000-8000K.

    Do zasilania tej lampy potrzebujesz statecznika co bardzo ważne od lampy rtęciowej, lub dedykowanego do lamp metalohalogenkowych z prądem znamionowym 3.15A. Raz jeszcze podkreślam, to bardzo ważne, ponieważ większość dziś sprzedawanych lamp MH przystosowana jest do pracy z osprzętem od lamp sodowych, a tam statecznik pomimo tej samej mocy znamionowej ma prąd pracy dochodzący do 4.6A to dużo za dużo jak dla LRJ. Jeśli podłączysz LRJ do układu ze statecznikiem sodowym, przeciążysz lampę i w konsekwencji znacznie skrócisz jej życie.

    Statecznik to oczywiście nie wszystko, potrzebny jest jeszcze układ zapłonowy. Zapłonnik który posiadasz niestety ma zbyt mały dopuszczalny prąd pracy lampy. Zniszczysz go, nawet jeśli spróbujesz uruchomić go na chwilę. Poszukaj zapłonnika Z400M jeśli faktycznie na takim modelu Ci zależy, ale możesz użyć dowolnego do lamp sodowych o mocy 400W.

    PS.
    Jarek68: To nie jest lampa rtęciowa bez luminoforu (LR), na szyjce bańki widać wyraźnie obecność getera barowego, którego nigdy nie stosowano w klasycznych rtęciówkach - bo i po co?

    Nawet gdyby to była LR, nie była by szkodliwa dla wzroku. Nie produkowało się nigdy LR w bańce zewnętrznej ze szkła kwarcowego, które jako jedyne przepuszcza promieniowanie UV używane w sterylizacji. Lampy do tych celów wyglądają zupełnie inaczej.
  • Poziom 22  
    Witam!

    Wszystkim dziękuję za odpowiedzi

    Brak katalogu niestety doskwiera, stąd moje pytania :) Nie miałem pojęcia że występują różnice konstrukcyjne pomiędzy dławikami tej samej mocy przeznaczonymi do zasilania lamp wykonanych w różnych technologiach, jak widać trzeba na wszystko zwracać uwagę. Prawdopodobnie lampy LRF/LJR mają wyższy spadek napięcia na zjonizowanej plazmie niż WLS i stąd ta różnica.

    Najprawdopodobniej w ciągu kilku dni będę miał dławik STR-400 i wykonam wtedy próbę.

    Jako przewody przyłączeniowe użyję chyba LGsw 20kV/1,0mm2 w izolacji silikonowej - przewód stosowany do kenotronów a także do reklam neonowych. Mam tego przewodu spory zapas i powinien wytrzymać te 5kV impulsy zapłonowe, jak i obciążenie pracującej lampy.

    Co do układu zapłonowego to chyba jednak posiadany przeze mnie Z250K powinien wystarczyć gdyż producent podaje prąd maksymalny 3,5A i napięcie zapłonu 5kV. Podejrzewam że oznaczenie tego modułu jest ściśle związane z prądem pobieranym przez lampy WLS i stąd te "250" w nazwie...

    Będę informował o postępach prac :)
  • Poziom 17  
    Witam.

    Różnie w konstrukcji dławików występują dlatego, że i same lampy mają nieco inne parametry podczas pracy. Lampy sodowe pracują na napięciu nieco poniżej 100V, natomiast rtęciówki w okolicach 130-140V. SOX to z kolei niskoprężna lampa sodowa - wymagająca jeszcze innych układów zasilających.

    Odnośnie zapłonnika, pamiętaj że lampa podczas zapłonu/rozruchu wymusza w układzie znacznie wyższy prąd niż znamionowy. W przypadku 400W LRF/LRJ może to być nawet 5.5A. Dlatego zalecam jednak wymianę zapłonnika - no chyba, że Ci go nie szkoda :) Przewód LGsw spełni swoje zadanie, ale w większości przypadków wystarcza najzwyklejszy.

    Pamiętaj, żeby zapłonnik był możliwie blisko lampy, najlepiej w samej oprawie źródła światła. Natomiast dławik może być dowolnie daleko.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Na to wygląda że trochę namieszałem za co przepraszam.
    Rzeczywiście kolega kaszel ma rację jest to lampa metalohalogenkowa. Zmyliło mnie początek typu LR. Lampy rtęciowe miały taki początek typu jak dobrze pamiętam. Przypomniałem sobie że też mam takie lampy i postanowiłem je odkopać, sprawdzić typ i okazało się że jest LRJ. Kiedyś użyłem jej zamiast lampy sodowej jak robiliśmy coś w wiacie a nie było jeszcze oświetlenia. Lampa sodowa nie dawała odwzorowania barw i dlatego trzeba było użyć owego zabytku całkiem o nim zapomniałem. Z lampą UV miałem raz odczynienia w połowie lat 70 to trochę zapomniałem jak wygląda stąd ta pomyłka przepraszam. Mam cały karton nowych lamp jedna używana jeszcze się przydadzą raczej nie traktuje ich jako egzemplarze kolekcjonerskie :-) W każdej chwili mogę podmienić sodową na metalohalogenkową :-)
  • Poziom 22  
    Witam!

    Lampa uruchomiona, niestety nie jestem zbyt zadowolony z barwy światła, gdyż przekłamanie barw jest dosyć mocne - w szczególności fałszowanie barwy czerwonej. Po korekcji w aparacie wychodzi to jako - tako, ale do ideału temu dużo brakuje. Tu chyba jedynie trzeba by skorzystać z metalohalogenu, ksenonu lub siarki. Zdjęcie (z filtrem) pracującej lampy poniżej:

    lampa wyładowcza rtęciowo-halogenkowa POLAM LRJ 400W

    Jakby ktoś miał wykres widmowy tej lampy to byłbym bardzo wdzięczny. Jeżeli inne, zachodnie, firmy produkowały odpowiedniki lampy LRJ to też taka informacja by się przydała.

    Co do samej lampy - jest to nowy egzemplarz nigdy nie używany wyprodukowany w 1978 roku w ZWLE pod nazwą handlową POLAMP. Lampa zakupiona na wyprzedaży w jednej z dużych, upadłych, firm państwowych. W tej samej firmie dokupiłem:

    Statecznik STR400-500 ELGO (prod. 2005) za 7,30 netto
    UTUZ-4 LUXMAT (dwuprzewodowy) za 13,40 netto
    Oprawka E-40 metal za 1,40 netto

    Do tego dokupiłem dwa MIXF'y 250W tak na wszelki wypadek bo były bardzo tanie (<10zł). Wszystkie elementy były fabrycznie nowe tyle że leżały długo na magazynie (MIXF'y od 97 roku).

    Co do pracy samej lampy LRJ to po ustabilizowaniu się parametrów napięcie na lampie osiąga wartość 124V (mierzone dwoma miernikami ale bez TrueRMS). Nie wiem jakie napięcie powinno się na tej lampie utrzymywać bo jak wcześniej pisałem nie mam katalogu. Niekiedy lampa startuje znacznie dłużej i z dużymi trudnościami - przed zainicjowaniem wyładowania w jarzniku występuje czerwonawa poświata w okolicach pomocniczych kolistych elektrod w szyjce lampy pokrytej getterem, utrzymująca się od 3 do 10 s od włączenia lampy. W większości przypadków rozruch tej lampy jest szybki, taki jak na poniższym filmie:



    Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś uwagi to tego tematu to pozostawiam ten wątek otwarty jeszcze z tydzień, potem zamykam. Dziękuję wszystkim za pomoc i sugestie.

    Pozdrawiam. . .
  • Poziom 17  
    Może podasz namiary na firmę, gdzie udało Ci się kupić osprzęt do lampy w tak niskich cenach?
  • Poziom 20  
    W przypadku tej lampy przekłamania barw są na pewno mniejsze niż w przypadku sodówek. To raczej była lampa do oświetlania ulic, hal i nie przywiązywano takiej wagi do odwzorowania barw. Nie wiem jaka była pozyska pracy tej lampy ale w przypadku sodówek nie powinna się palić trzonkiem do dołu (gwintem).
  • Poziom 22  
    kaszel napisał:
    Może podasz namiary na firmę, gdzie udało Ci się kupić osprzęt do lampy w tak niskich cenach?


    lampa wyładowcza rtęciowo-halogenkowa POLAM LRJ 400W

    Oprawka na fvat jest E27, bo E40 nie było w systemie informatycznym, a że leżała tam wieki, sądząc po ilości kurzu i pająków, to raczej nie jest to dziwne :D

    Swoją drogą nikomu nie radzę tam się zaopatrywać w ilościach detalicznych. Tona papierów, przepustki osobowe, na samochód i materiałowe, druki magazynowe, KP, wyceny towaru najpierw w magazynie potem w dziale sprzedaży, a do tego bieganie pomiędzy magazynami i budynkiem dyrekcji :] A na koniec szyba w samochodzie mi wpadła do wnętrza drzwi i wracałem stamtąd w mrozie i przy padającym śniegu z otwartym oknem kierowcy :p

    A co do widma to na przedstawionej powyżej fotografii pracującej lampy wyraźnie widać rozszczepienie światła w filtrze (fakt , dosyć prymitywnym). Czerwony prążek jest tam nawet na oko 2x słabszy niż pozostałe. Wiem że to nie lampa do takich zastosowań ale jak się nie ma co się lubi ;)

    Pozdrawiam. . .