Witam,
Po wczorajszym temacie ktory wylądował w koszu mam dzisiaj więcej wiadomości.
Sprawdziłem auto za dnia i problem jest następujący.
Po porannym odpaleniu chodził bez problemu 20 min przy mrozie -12 po tym czasie zgasł sam po ponownym odpaleniu zapalił, ale po dodaniu lekko gazu zgasł i już nie odpala. Myślałem, że to urwał się pasek,albo nie zazębia rozrusznik z uwagi, że wydawało mi się, że rozrusznik chodził zbyt cicho. Myliłem się wszystko się kręci pasek cały napędza wał i wałek jest iskra na świecach oraz podaje paliwo, ponieważ po wykręceniu świec są zalane. Ale nawet po przeczyszczeniu ich auto nadal nie odpala. Może ktoś pomoże, co można jeszcze sprawdzić bezpieczniki są całe. Kręciłem jeszcze kilka razy, ale nic nawet nie wykazuje chęci odpalenia raz nawet kichnąłw rurę ale to pewnie od nadmiaru gazów kontrolki swiecą się normalnie tak jak powinny zero info stop czy serwis itp. paliwo w baku jest 1/2 zbiornika.Proszę tylko o wskazówki nie jakieś zlośliwe wpisy.
Po wczorajszym temacie ktory wylądował w koszu mam dzisiaj więcej wiadomości.
Sprawdziłem auto za dnia i problem jest następujący.
Po porannym odpaleniu chodził bez problemu 20 min przy mrozie -12 po tym czasie zgasł sam po ponownym odpaleniu zapalił, ale po dodaniu lekko gazu zgasł i już nie odpala. Myślałem, że to urwał się pasek,albo nie zazębia rozrusznik z uwagi, że wydawało mi się, że rozrusznik chodził zbyt cicho. Myliłem się wszystko się kręci pasek cały napędza wał i wałek jest iskra na świecach oraz podaje paliwo, ponieważ po wykręceniu świec są zalane. Ale nawet po przeczyszczeniu ich auto nadal nie odpala. Może ktoś pomoże, co można jeszcze sprawdzić bezpieczniki są całe. Kręciłem jeszcze kilka razy, ale nic nawet nie wykazuje chęci odpalenia raz nawet kichnąłw rurę ale to pewnie od nadmiaru gazów kontrolki swiecą się normalnie tak jak powinny zero info stop czy serwis itp. paliwo w baku jest 1/2 zbiornika.Proszę tylko o wskazówki nie jakieś zlośliwe wpisy.
