Witam i proszę o poradę.
Mam starą Astrę combi 1992, która ja wyczytałem nie miała fabrycznie montowanego immobilisera. Moja Astra ma, pewnie poprzedni właściciel go zamontował.
Do wczoraj przed uruchomieniem silnika dotykałem taką pastylką do miejsca obok stacyjki i auto ruszało (dioda czerwona zmieniała kolor na zielony)
Dziś chciałem z dzieciakiem pojechać na sanki i przykładam tę moją pastylkę ze 100 razy, dioda czerwona wciąż i jak się domyślacie auta zapalić nie mogę.
Do mechanika też nijak dojechać. Proszę o pomoc, może ktoś coś podpowie.
A najlepiej jak to immo wywalić, bo kto mi prawie 20-sto letnie auto będzie chciał ukraść a tylko kłopot z tym jak kluczyk zgubie.
Za każdą wskazówkę dziękuje Jacek z Legnicy.
Mam starą Astrę combi 1992, która ja wyczytałem nie miała fabrycznie montowanego immobilisera. Moja Astra ma, pewnie poprzedni właściciel go zamontował.
Do wczoraj przed uruchomieniem silnika dotykałem taką pastylką do miejsca obok stacyjki i auto ruszało (dioda czerwona zmieniała kolor na zielony)
Dziś chciałem z dzieciakiem pojechać na sanki i przykładam tę moją pastylkę ze 100 razy, dioda czerwona wciąż i jak się domyślacie auta zapalić nie mogę.
Do mechanika też nijak dojechać. Proszę o pomoc, może ktoś coś podpowie.
A najlepiej jak to immo wywalić, bo kto mi prawie 20-sto letnie auto będzie chciał ukraść a tylko kłopot z tym jak kluczyk zgubie.
Za każdą wskazówkę dziękuje Jacek z Legnicy.