Witam. Mam problem. Już od dawna wożę w bagażniku tubę.
Zasilanie tuby jest poprowadzone bezpośrednio od akumulatora. Oprócz tego czincze i jeszcze jeden kabel do radia i masa gdzieś w bagażniku. Miałem tą tubę wcześniej w seicencie, teraz jest w golfie IV. Od jakiegoś czasu tuba nie załącza się razem z radiem. Włącza się jedynie wtedy kiedy mrugnę długimi światłami bądź np włączę ogrzewanie tylnej szyby. Bardzo mnie to dziwi, bo tuba nie ma nic wspólnego z resztą elementów elektrycznych w samochodzie (oprócz radia) a włączam ją światłami drogowymi chociaż ostatnio też jak je wyłączę, to tuba się wyłącza. Dodam, że przy końcu kabla zasilającego tubę - przy akumulatorze jest do tej tuby bezpiecznik. Właściwie był, bo z kablami seryjnie dają 10A a był za słaby więc włożyłem drut zamiast bezpiecznika, zawsze tak działało.
Czy to jest spowodowane ostatnimi mrozami? Czy może coś z tym drucianym "bezpiecznikiem"??
Zasilanie tuby jest poprowadzone bezpośrednio od akumulatora. Oprócz tego czincze i jeszcze jeden kabel do radia i masa gdzieś w bagażniku. Miałem tą tubę wcześniej w seicencie, teraz jest w golfie IV. Od jakiegoś czasu tuba nie załącza się razem z radiem. Włącza się jedynie wtedy kiedy mrugnę długimi światłami bądź np włączę ogrzewanie tylnej szyby. Bardzo mnie to dziwi, bo tuba nie ma nic wspólnego z resztą elementów elektrycznych w samochodzie (oprócz radia) a włączam ją światłami drogowymi chociaż ostatnio też jak je wyłączę, to tuba się wyłącza. Dodam, że przy końcu kabla zasilającego tubę - przy akumulatorze jest do tej tuby bezpiecznik. Właściwie był, bo z kablami seryjnie dają 10A a był za słaby więc włożyłem drut zamiast bezpiecznika, zawsze tak działało.
Czy to jest spowodowane ostatnimi mrozami? Czy może coś z tym drucianym "bezpiecznikiem"??
