Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

fiat 126p/maluch akumulator?

30 Gru 2010 00:28 8005 24
  • Poziom 8  
    Słuchajcie wyskoczył mi nagle wydaje mi się że poważny problem. Mam maluszka z 91 pierwszego roku. Akumulator Centra Plus pochodzenia nieznanego, ilu letni nie mam pojęcia. Dopóki nie było mrozów nie było problemu, ale jak temperatury zeszły poniżej -11 wiadomo co się zaczęło. W poniedziałek pojechałem do pracy wróciłem bez problemu, odpalał za pierwszym razem. Wróciłem do domu był mróz wyciągnąłem aku i wziąłem do domu. Następnego dnia - wtorek wkładam aku, chce jechać do pracy. 1! nie odpalił 2! Nie odpalił 3! Coraz ciężej kręcił 4! Jeszcze gorzej! 5! prawie w ogóle nie zakręcił. Wyciągnąłem aku, zaniosłem do domu i pojechałem autobusem. W pracy od kolegi pożyczyłem prostownik. Następnego dnia, czyli dzisiaj w środę podłączyłem aku do ładowania. Od 10 do 15:30 go ładowałem. Na prostowniku pokazało się że naładowany na full. Wychodzę znowu wkręcam go i odpalam. 1! nie odpalił 2! nie odpalił 3! coraz ciężej no i tak samo jak w dniu poprzednim. Nie odpalił. No to próbujemy z popychu. Niestety ze względu na to że na ulicach wokół mnie wszędzie lód a nie asfalt koła się tylko blokowały, więc nie odpalił. Wyciągnąłem aku zaniosłem do domu i wieczorem po pracy podłączyłem go do ładowania znowu. Znowu był rozładowany. Na wyświetlaczu pojawiło się 10A. Poładował się z godzine i nagle zaczął jakoś dziwnie bzyczeć syczeć. Po 15 minutach zaczęło z niego wciekać z każdej możliwej szparki sporo takiego przezroczysteo płynu o lekko dziwnym zapachu. Dodam że rozrusznik miałem wymieniany miesiąc temu na nowy po pełnej regeneracji. Czy to że nie chciał teraz odpalać może być winą takiego stanu akumulatora? Czy może mam też coś z aparatem zapłonowym?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 15  
    Wez nie kombinuj , bo jak ci ten akumulator wybuchnie to bedzie kiepsko.
    Zalatw sobie jakis dobry, chocby na chwile pozycz i podlacz do swojego malczaka. Bedziesz mial jasnosc.
    Ten plyn to elektrolit (zracy zreszta) uwazaj wiec.
  • Poziom 21  
    W akumulatorze zagotował się elektrolit. Moim zdaniem do wymiany na nowy, możliwe że aku dostało zwarcia między celami.
  • Poziom 31  
    Zdecydowanie akumulator do wymiany. Zapach zgniłych jaj. Jak piszą koledzy wyżej, nie kombinuj.
  • Poziom 1  
  • Poziom 8  
    Zakładam klemy tak jak zawsze czyli nakładam i dokręcam. Nie czyściłem klem ani razu przy zakładaniu. Masa przy silniku dobrze się trzyma. Przewód masowy w bagażniku też dobrze przykręcony. Zobaczymy dzisiaj czy odpali mniejszy mróz jest to przykręcę akumulator. Sprawdzę przy okazji jeszcze raz masę przy silniku, przewód masowy w bagażniku i dam znać wieczorem czy odpalił czy nie.
  • Poziom 18  
    Polecam przepłukać, zalać nowy elektrolit i naładować małym prądem w ciepłym pomieszczeniu ( wentylowanym i bez żródeł ognia :) ) Nowy akumulatro podwoił by zapewne wartość samochodu :) Ewentualnie można czasem wymienić się na złomach, często znajduje tam dobre bateryjki i wymieniam się za starą .
  • Poziom 31  
    W żadnym wypadku nie płukać akumulatora, to jest gwóźdź do "trumny".
  • Poziom 15  
    Tak . Zalanie nowym elektrolirem pomoze , ale na krotko,moze na tydzien,albo wcale, nie wiadomo co tam w srodku siedzi. Potem juz bedzie zgon po calosci.
    Kolega pisze ze nie wie nic o wieku ani skad ta bateria jest. Skoro nie byla obslugiwana prawidlowo to pewnie juz jest za pozno na ratowanie jej.
    Mozliwe , ze uzyles zlych parametrow pradu do ladowania tej baterii.
    Proponuje sprawdz inny akumulator.
    Przeczytaj to i zadecyduj sam.
    http://www.akumulatory.auto.pl/porady

    Zwroc uwage na punkt 8.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Po co rzeźbić? Jak są problemy z akumulatorem to podjechać do sklepu z nowymi, tam mają testery. Stwierdzą co jest nie tak. Nowy akumulator to wydatek ok 140 zł 24 miesiące gwarancji. Kupowanie na szrocie używek- powiem jedno stare to jest wino i skrzypce.
  • Poziom 15  
    Po Twoich postach widzę, że ten maluch to Twoje pierwsze auto i jak to zawsze bywa na początku pojawiają się problemy.
    Maluch to specyficzne autko i wymaga specyficznego obchodzenia się z nim. Tak jak Ci wcześniej pisałem akumulator to podstawa i musi być sprawny. Jak maluch nie dostanie właściwych obrotów wału to przy tak niskiej temperaturze nie ma szans na zapalenie tym bardziej że masz kłopoty z nowym gaźnikiem. Rozrusznik zżera cały prąd i nawet nie masz porządnej iskry.
    Kup prostownik bo to będzie Ci w przyszłości naprawdę potrzebne.
    Stary akumulator, który jeszcze na jesieni mógł działać w niskiej temperaturze nie da rady bo po prostu "nie trzyma". Na dodatek jak zostawisz wyładowany akumulator na mrozie to zamarznie i już jest do wyrzucenia.
    Jak podczas ładowania syczało i wylatywał elektrolit to znaczy, że się gotował i może to być spowodowane zbyt dużym prądem ładowania albo uszkodzeniem wewnętrznym akumulatora. Obstawiam że ładowałeś zbyt dużym prądem skoro widziałeś 10 A. Jeśli ten prostownik nie ma możliwości regulacji natężenia to się do tego akumulatora nie nadaje. Optymalnie akumulator ładuje się prądem równym 1/10 pojemności akumulatora czyli jak masz powiedzmy 50Ah to ładujesz go prądem maksymalnym 5A. Ważne jest też aby napięcie ładowania było większe od 13,9V co zapobiega jego zasiarczaniu.
    Jeśli Twój akumulator zaraz po naładowaniu nie kręci odpowiednio szybko aby odpalić auto to znaczy, że się do niczego nie nadaje. Zimą nie pociągnie a i latem na gorącym silniku też będą problemy. Jedź do supermarketu i kup jakiś tani nowy ale tak przynajmniej 45Ah. Dobrze by było aby miał odkręcane korki żeby można było uzupełniać wodą destylowaną. W markecie dają 2 lata gwarancji i nie dyskutują podczas ewentualnej reklamacji. Sklepikarz natomiast powie Ci że źle go eksploatowałeś. Mam w maluchu 7 letni akumulator z Tesco i dalej odpala.
    Nie zrażaj się - maluchy są fajne choć trzeba w nich dłubać.
  • Poziom 8  
    Nie zrażam się bo maluch to moje marzenie z dzieciństwa :) No i masz rację to mój pierwszy samochód. W tygodniu kupię jak mówisz akumulator. Niedaleko mnie w Kauflandzie są właśnie akumulatory. Przedwczoraj próbowaliśmy z kolegami odpalić go na kable ale to też nie pomogło. Stoi na parkingu pod blokiem. Kolega który pomagał mi go odpalić zna się bardziej na mechanice niż ja i stwierdził że coś mi z gaźnika strzela. No na amen nie da rady go teraz odpalić. Chyba w tygodniu będę musiał go holować do jakiegoś mechanika bo już sam raczej rady sobie z tym nie dam. Ale dziękuje za pomoc i odpowiedzi!!! :)
  • Warunkowo odblokowany
    to sprawdz odrazy zapłon jak ci strzela,,,,
    co do akumulatora to polecam kupić w sklepie motoryzacyjnym a nie markecie
  • Poziom 18  
    Po 3 krotnej próbie uruchomienia :
    1/wykręcamy świecę i patrzymy czy jest zalana paliwem
    2/podłączamy wykreconą świecę do przewodu wysokiego napięcia,dotykamy do masy ,kręcimy rozrusznikiem i patrzymy jaka jest iskra
    Jeśli będą te dane można będzie wstępnie zdiagnozować
  • Poziom 16  
    Możliwe, że tym ciągłym odpalaniem zalałeś świece. Dodatkowo przeładowałeś akumulator. Spróbuj odpalić z wciśniętym pedałem gazu na maxa - nie pulsuj nim. To jest jeszcze szansa odpalić bez kombinowania pod maską, chociaż nie wiem czy z takim akumulatorem dasz rade. W ogóle to weź go zmierz jakie napięcie daje teraz.

    @Witold5

    Wszystko zależy od marketu. Akumulator najlepiej kupić tam, gdzie mają duży obrót nimi, żeby nie kupić zleżałego. Aha uwaga też na super promocje - czyszczenie magazynów ze starych akumulatorów.
  • Poziom 31  
    Nie kupuj baterii w markecie, tylko w sklepie motoryzacyjnym. Będę odradzał każdemu taki zakup. Mam przykre doświadczenie z taką baterią.
  • Poziom 9  
    Pewnie ładowany był prądem o dużym amperażu i pokrzywiło cele w aku. Być może są zwarcia. Ja zawsze ładuję jak najmniejszym napięciem, ostatnio przerobiłem zasilacz od drukarki, miał 1A i 15V napięcia, tylko zdjąłem obudowę bo aku stawia duży opór i grzeje się zasilacz. Ale ładowanie jest ok. Należy sprawdzić na innym akumulatorze, jeśli odpala bez problemu to kupić nowy aku i po problemie. I spróbuj wyłączać autko jak ja robiłem zawsze, włączaniem ssania, wtedy gaśnie a ty masz w cylindrach benzynę, i jedno przekręcenie wystarczy by go ruszyć i zapalić silnik nawet przy 20 kilku stopniach mrozu.
  • Poziom 17  
    Jeśli nie odpalił zaraz po naładowaniu baterii to albo jest nieszczelny silnik albo gaznik zle ustawiony bądz też nieszczelny.
    Co do baterii to kupuj gdzie chcesz ''dzisiejsze baterie wszystkie mają taką samą jakość''.
    Warto też wymienić świece na nowe, dodam jeszcze że może to być też aparat zapłonowy lub pompka paliwowa dokończyła żywota.
    Olej sobie sprawdz i jak masz mineralny to zmień na półsyntetyka 10w40 to zimą będzie lepiej kręcił rozrusznik.
    MALUCH to fajne autko, wykończyłem ich już cztery i mam w tej chwili piątego,powodzenia:D
  • Poziom 8  
    Świece i kable do świec też miesiąc temu wymieniałem na nowe. W listopadzie rozrusznik też był wymieniany na nowy. Mam nadzieję że to wina tego akumulatora ale martwi mnie to że jak próbowaliśmy go odpalić na kable też nie odpalił. Zadam teraz głupie pytanie. W poniedziałek jadę kupić nowy akumulator. Jeżeli zamontuje ten nowy a maluch i tak i tak nie odpali to co mam wtedy robić? Mechanik na złomie wymieniał mi ostatnio gaźnik. Ja miałem z elektroniczną dyszą wolnych obrotów on mi zamontował jakiś starszego typu. Wiem że na pewno cały gaźnik jest źle wyregulowany; poziom na pływaku i skład mieszanki. Dławił się czasami, jeździł taki przymulony gdzie ja pedał gazu do oporu miałem wciśnięty on leciał 70km/h. Krótko mówiąc ja mu w gaz on mi zgasł :P

    Dodano po 8 [minuty]:

    a ten akumulator to jest już tak rozładowany że nie ma siły zakręcić rozrusznikiem nawet. Także definitywnie akumulator muszę wymienić. A kolejne pytanie jak kupię sobie nowy (Centra Plus, Classic, Futura nie wiem który lepszy) to czy jak przyjdą znowu mrozy typu -15 i więcej też będę musiał wyciągać akumulator na noc z samochodu czy już nie będzie takiej potrzeby?
  • Poziom 17  
    Powiem tak:jak odpalaliście na kable to tamten samochód musi pracować na wysokich obrotach ''nie na wolnych'' a jeśli był na wysokich obrotach i malczak nie odpalił to na 100% gaznik do regeneracji zmienić dysze na elektroniczną i wyregulować (mogły też się przestawić zawory ale to małoprawdopodobne).

    ------------------------------------------------------------------------------
    Co do akumulatora to nie bierz ani plus ani futura tylko ten zwykły (miałem plusa i jest do niczego ).
  • Poziom 16  
    Wszystko pod warunkiem, że to nie były kable rozruchowe z reala za 30zł.
  • Poziom 19  
    Witam.
    Z opisu kolegi wynika że akumulator ma już parę ładnych latek więc prawdopodobnie przyszedł już czas na niego. Jeśli pomimo pełnego naładowania rozrusznik kręci coraz wolniej (zakładając że sam rozrusznik jest sprawny) może to oznaczać po prostu brak pojemności akumulatora. Jeśli masz areometr to po naładowaniu zaciągnij kilka razy elektrolit tak żeby się pomieszał. Jeśli jego kolor będzie brązowy to znaczy że akumulator nie ma już pojemności i niestety konieczna będzie jego wymiana. A tak poza tematem jeśli chodzi o malucha to warto sprawdzić napięcie ładowania. Akumulator jest z przodu a alternator z tyłu i łączący je kabel jest bardzo długi i z czasem lubi się przegrzewać. Newralgicznym miejscem jest łączenie na rozruszniku (kabel od alternatora łączy się z kablem do akumulatora). Jeśli napięcie na akumulatorze będzie niższe niż 14V radzę przeczyścić to miejsce a najlepiej założyć nowe końcówki i przelutować. Inaczej nawet nowy akumulator z powodu ciągłego niedoładowania po kilku dniach zacznie przysiadać. To tak na marginesie sam kilka lat jeździłem takim autem i te problemy nie są mi obce:)
  • Poziom 9  
    piszesz że akumulator gazował w trakcie ładowania a autko nie chce palić. Miałem kiedyś taki przypadek, okazało się że to tylko regulator napięcia miał przebicia w górnych rejestrach obrotów. Po wymianie na nowy (ok 20 zł.) palił jak złoto.
  • Poziom 8  
    Już po problemie. Zdecydowałem się na naprawę w swoim własnym zakresie. Wyciągnąłem gaźnik, rozebrałem oczyściłem wygotowałem w occie. Potem wysuszyłem, przemyłem jeszcze benzyną złożyłem zamontowałem. Wykręciłem i przeczyściłem świece i... Maluszek cyka za pierwszym razem :D Syf był straszny w środku gaźnika. Jeszcze tylko muszę go wyregulować dobrze bo na razie jeżdżę i trochę mi przerywa na gazie. Doczytać muszę jak to zrobić. Dziękuje za wszystkie porady. :)