Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Smarujemy czy nie, a jak tak to czym

zdzisiek1979 30 Gru 2010 13:04 6149 11
  • #1 30 Gru 2010 13:04
    zdzisiek1979
    Poziom 36  

    A ja mam takie skromne pytanko: chodzi mi o ten kawałek szyny wygięty w kształt ``L`` poprawo czy to jest specjalnie zrobione do podłączania klemy uziemiacza ?
    I drugie czy V klemy zabezpieczacie jakimś specjalnym mazidłem by zabezpieczyć żyłę aluminiową ?

  • #2 30 Gru 2010 13:24
    Usunięty
  • #3 31 Gru 2010 18:44
    zbich70
    Specjalista elektryk

    zdzisiek1979 napisał:
    czy V klemy zabezpieczacie jakimś specjalnym mazidłem by zabezpieczyć żyłę aluminiową ?

    Stosuję to mazidło.
    Zaznaczam, że najpierw wykonuję połączenie "na sucho" i dopiero delikatnie smaruję. Choć niektórzy twierdzą, że połączenie najpierw powinno być "wykąpane" w paście i dopiero zaciśniete/zaprasowane, co uważam za błąd, bowiem nie jest to pasta przewodząca.

  • #4 31 Gru 2010 19:44
    zdzisiek1979
    Poziom 36  

    No fakt nie jest pastą przewodzącą, ale przed zaprasowaniem też dają pastę by usunąć tlenki. Nie wiem jak ta pasta Ensto, ale Ergom ma specjalną do tego celu by przed zaprasowaniem pokryć żyłę Al nią i podczas zaprasowywania zachodzi reakcja oczyszczania powierzchni styku. W drogich końcówkach DIN aluminium-miedź to już producent daje pastę do środka i zamyka albo jakimś dekielkiem lub foliuje, ale są bardzo drogie (1szt ok.50zł ).

  • #5 31 Gru 2010 22:31
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Jakby ktoś miał wątpliwości o co chodzi w tym wątku, to wyjaśniam że posty zostały wydzielone stąd. Słusznie zresztą.

    Ogólnie chodzi o sposoby zabezpieczania połączeń przed korozją za pomocą różnych past, wazelin (technicznych oczywiście:-)) itp. Temat mnie ciekawi, bowiem wiele zacisków i złączek jest już fabrycznie "nasączonych" jakimś specyfikiem, który mimo docisku może stać się nieprzewodzącą "mikrowarstwą" między łączonymi elementami i niewątpliwie osłabić połączenie.
    Swoich wniosków nie wyssałem z palca - zasłyszałem opinie speców wykonujących pomiary kamerą termowizyjną i tych, którzy te połączenia wykonywali. Ciekawostką jest to, że połączenia wykonane z uzyciem tzw. "nawilżaczy" są bardziej ciepłe niz te wykonane na sucho i posmarowane później lub w ogóle.

    Tak czy owak nadal nie wiem czy smarować przed, czy po, czy wcale, a jeśli tak to czym...

    Z noworocznym pozdrowieniem....
    Zbich

  • #6 31 Gru 2010 23:00
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    Posty wydzieliłem, bo temat rzadko poruszany.

    Z noworocznymi życzeniami dla elektrodowiczów! :D Niech nowy, 2011 rok będzie tylko lepszy!

  • #7 01 Sty 2011 12:38
    zdzisiek1979
    Poziom 36  

    No i ciekawe czy temat się rozwinie jak o wykonywaniu połączeń w puszkach :D
    Kiedyś napisałem do ergomu w sprawie smaru i dostałem odpowiedź ( z mojego archiwum e-mail opis jego działania ) a właśnie chodziło mi o zabezpieczanie połączeń Al w złączach ipt. Dodam tylko, że jak ostatnio zrobiłem wycieczkę po hurtowniach to w żadnej nic nie mają, ale przyznają się że coś takiego istnieje :D
    (e-mail) Stosowany przez nas smar ma nieco inne zastosowanie. Zabezpiecza on co prawda przed utlenianiem (przez odcięcie dopływu powietrza) jednakże posiada on również inne dodatki między innymi specjalne elementy „ścierne” których zadaniem jest „złamanie” (usunięcie) tlenku aluminium w trakcie procesu zaciskania końcówki. Stosowany jest zatem on wewnętrznie (wewnątrz końcówki) w trakcie procesu jej zaciskania w trakcie którego dopiero uaktywniają się jego właściwości (pod wpływem przyłożonego nacisku, miejscowemu przyrostowi temperatury, i związanych z tym reakcjom chemicznym z materiałem końcówki i przewodu).
    Reasumując więc w celach do których chce Pan go zastosować sprawdzi się on równie dobrze jak zwykły towot.

  • #8 01 Sty 2011 16:49
    quet
    Poziom 10  

    Jakiś czas temu u nas we wszystkich złączach kablowych oraz rozdzielniach nn i Sn była akcja oczyszczania wszystkich połączeń elektrycznych ze smaru i wazeliny. Połączenia w których było widać że smar jest wewnątrz były rozbierane i czyszczone benzyną ekstrakcyjną . Obecnie jest całkowity zakaz smarowania jakichkolwiek połączeń elektrycznych.Przed włożeniem przewodu w zacisk lub do końcówki jest obowiązek odtłuszczenia benz. ekstrakcyjną lub izopropanolem. Zbich 70 ma rację , u nas na pewnym kablu 15 kV podczas oględzin rozdzielni Sn w stacji RPZ okazało się że głowica kablowa ma temperaturę ok.60 st.C , po badaniu termowizją wyszło , że winę za to ponoszą zaciski łączące głowicę z wyłącznikiem. Po wyłączeniu i rozebraniu zacisków okazało się że winy nie ponosi zbyt słabe dokręcenie śrub ale właśnie smar którym było wszystko wewnątrz upaprane. Nie był to zwykły towot , ale niby jakiś ekstra do tego typu zastosowań. Po umyciu wszystkiego na drugi dzień pomiar wykazał ok.20 st.C

  • #9 01 Sty 2011 17:06
    Usunięty
  • #10 01 Sty 2011 17:30
    john2377
    Poziom 14  

    U nas się stosowało tylko zwykły towot. Z tym, że przed zakręceniem żyły w zacisku delikatnie mazało się koniec żyły Al/Cu, tak żeby nie dochodziło do utleniania. Następnie po skręceniu zacisku, minimalną ilość dawaliśmy między płaskowniki. Wtedy od frontu widać, czy trzeba dokręcać. Co najważniejsze, towot nie powinien dochodzić do żyły. Myślę, że to optymalne rozwiązanie.

  • #11 02 Sty 2011 17:16
    zbich70
    Specjalista elektryk

    quet napisał:
    Obecnie jest całkowity zakaz smarowania jakichkolwiek połączeń elektrycznych.

    To z kolei przesada w drugą stronę. Dobrze oczyszczone i porządnie zaciśnięte połączenie na sucho powinno być zabezpieczone przed dostępem tlenu i wilgoci.
    Warto też delikatnie maznąć nakrętki i gwinty połączeń śrubowych - wszak jest spore prawdopodobieństwo, że albo jeszcze nam albo przyszłym pokoleniom przyjdzie to rozkręcać. Z własnego doświadczenia wiem, że zakonserwowane połączenia z lat 50-tych dają się ruszyć, a dużo nowsze, niezabezpieczone, trzeba ciąć.

  • #12 02 Sty 2011 18:02
    cmepro
    Poziom 14  

    My też niczym nie smarujemy przewodów Al czy końcówek, jedyny wymóg jaki nakłada na nas PGE to tawotowanie nakrętek użytych do przykręcenia przewodów.
    W przypadku zaciskania przewodów na końcówkach zaleca się (nam) abyśmy zaizolowali część końcówki izolacją.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo