Auto jak wyżej z 1991 r. W "antyku" tym, zaraz po kupnie syn stwierdził niepracującą tylną wycieraczkę i niesprawny spryskiwacz. Wycieraczkę uruchomiłem. Mam nadal "zagwozdkę" z samym spryskiwaczem, który chwilę pracował poprawnie, ale później przestał. Jeszcze jesienią pomimo kilku prób nie udało mi się go "zmusić" do zraszania szyby chyba, że coś go przytkało. Z tego co się zorientowałem, to w aucie tym jest jedna pompka, ale sterowana dwoma wyłącznikami przy kierownicy tj. przód i tył. Podczas spryskiwania tylnej szyby silnik pompki pracuje w przeciwnym kierunku i chyba zaworki odpowiednio zamykają wypływ płynu tj. raz do przedniej szyby albo do tylnej. Ciekawym wynalazkiem jest tylna wycieraczka, której silnik ma wspólny element - wałek, przez który przepływa płyn i zrasza szybę i zarazem mocuje się na nim ramię wycieraczki.
Czy ktoś miał podobne problemy i ewentualnie, gdzie może się kryć usterka.
Czy ktoś miał podobne problemy i ewentualnie, gdzie może się kryć usterka.